Dodaj do ulubionych

Od jutra nie palę

25.05.04, 17:01
Wiem, wiem, że to łatwo się pisze, gdy dziś zapalamy papierosa i nie ma
skutków ubocznych widocznych albo takich które chcemy zauważyć. Napisałam to
po to, by jutro, jeżeli sie nie uda, podkulić "ogon" i schowac się pod stól
albo pękac z dumy. A powód będzie!!! Ostatnio palę jak smok i wiem, że nie
będzie łatwo :))) ale spróbuje. Na sama myśl o moim niepaleniu, pękam ze
śmiechu, kto jeszcze w to uwierzy??? Chyba urodzilam się po to, by dążyć do
czegoś, co jest poza granicami moich możliwości :) Ale.....próby wzmacniają i
to jest cenne :( Stawiam sprawę jasno....nie namawiam nikogo, świadoma, że to
ogromne ryzyko. Taki słabeusz może się załamać i mnie za sobą pociągnąć :)))
Albo ja nie sprostam wyzwaniu i moge się poczuć troszkę niezręcznie :)
No zóż Drogi Upierdliwy....jedna duszyczkę zmobilizowałes do działania...na
razie w słowach :)))
Obserwuj wątek
      • gb15 Re: Jak tam niepalenie? 28.05.04, 14:51
        Miło, że pytasz. Właśnie przed chwilą przyszla mi ochota na papierosa więc
        wynoszę się sprzed komputera. Ogólnie nie jest źle i mam nadzieję, że tak
        pozostanie. Nie wspomagam się niczym. Palilam już prawie paczkę dziennie i
        rzuciłam....po uprzednim oczyszczeniu się, ale nie zdradzę co to oznacza :)
        Najbardziej chce mi się palić po jedzeniu.
        Trzymam kciuki za Ciebie, chociaż masz już niezły staż jako niepalący.
          • gb15 Re: Jak tam niepalenie? 29.05.04, 18:14
            Dzięki, że tu zaglądasz. Jeszcze udaje mi się nie palić ale już nie czuję
            beztroski. Wczoraj chyba wpadłam w depresję, czułam się nic nie warta, nie było
            to miłe ale może tak właśnie jest w :-)
            Trzymaj się.
            • pamparampa A ja ograniczam : ) 31.05.04, 19:05
              Dzisiaj były tylko 3 papierochy : )
              Niestety... jestem uzależniony, jednak nie mam ochoty pogłębiać swojego stresu
              i przybijać się niechęcią do świata. A jak zaplę trzy papieroski dziennie, to
              czuję się lepiej niż gdybym miał nie palić w ogóle.. Starałem się rzucać, ale
              nic z tego - agresja nie pozwalała mi żyć w zgodzie ze światem...

              Trzymam kciuki za Ciebie - gb15 !
              Ja jestem zrzędliwym palaczem i nie mam motywacji do działania, więc nie jestem
              wzorem do naśladowania : )
              • gb15 To ograniczaj 31.05.04, 20:37
                jeżeli Ci to dobrze robi :-) Dzięki za trzymanie kciuków. Jak dotychczas jest
                nieźle aż się sama dziwię :)
                Nie przesadzaj z tą swoją zrzędliwością i brakiem motywacji, nie będę Ci
                opisywać jaka ja jestem. Do rany przykladać mnie nie należy, to pewne. Być może
                Ty nie jesteś uzależniony i 3 papierosy dla Ciebie to tak, jak dla indianina
                fajka pokoju :) Jak agresja, to pyk fajeczka i już jest spokój.
                • kris01 Re: To ograniczaj 02.06.04, 09:15
                  Dobra metoda na rozładowanie agresji.
                  Ja nigdy nie potrafiałem limitować sobie papierosków. Zresztą niczego nie
                  potrafię limitować. Może dlatego stosuję zasadę wszystko albo nic :)))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka