e.qba
28.01.10, 19:23
Hej, hej!
Z prawdziwą przyjemnością przekazuję Wam e.mail, który otrzymałem od uczestniczki narciarskiej eskapady z Ustki do Smołdzina:
No to po wycieczce. Nasze wielkie założenia zweryfikowała pogoda i dość szalony pomysł poruszania się po plaży na skiturach. Wyruszyliśmy we czwartek w nocy, żeby o 10 rano stawić się na plaży w Ustce. Pogoda mroźna, słoneczna, wręcz bajkowa. 4 osoby, dwie z lekkimi plecakami na plecach i 2 z bagażem na sankach :-). Pierwszego dnia szło się bardzo dobrze, pomijając fragmenty plaży gdzie wystawały drobne kamyczki, tu trzeba było podnosić narty do góry. Po drodze spotkaliśmy dwójkę chłopaków idących z Władysławowa i kończących trasę w Ustce.
Droga ciągła się niemiłosiernie, co prawda nie zależało nam na robieniu super dystansu, po drodze pozwalaliśmy sobie na postoje z zabawą w śniegu. No i ta niespodzianka w postaci nowego portu w Rowach... Zaraz za Rowami czmychnęliśmy w wydmy i rozbiliśmy namioty. Noc nie należała do najcieplejszych, a i podróż musieliśmy odespać więc następnego dnia wstaliśmy dopiero przed południem. W sobotę pogoda była jeszcze mroźniejsza, ból w nogach nasilał się (buty skiturowe mają to do siebie że przy długim dreptaniu mocno dają o sobie znać). O dotarciu do Łeby trzeba był zapomnieć. Na noc skręciliśmy w stronę Smołdzina, i rozbiliśmy namioty przy starej murowanej chacie u wylotu plaży. Noc przy -25 stopniach przetrwaliśmy
bez większych problemów :-)
Następnego dnia wyruszyliśmy leśnym duktem do Smołdzina na PKS.
A oto kilka moich spostrzeżeń:
1. Zimowe trasy będą efektywniejsze w lutym kiedy to dzień jest dłuższy.
2. Skitury to nie jest dobry pomysł na plażę, choć wśród kilku napotkanych osób wzbudziliśmy niemałe zdziwienie i uśmiech na twarzy. Może to pierwsze skiturowe przejście? ;-) Na biegówkach powinno być znacznie wygodniej i szybciej. "Puch" na plaży łatwiej pokonać na śladówkach, tak samo łatwiej się balansuje pomiędzy ewentualnymi kamieniami (tych najwięcej było na wschód od Ustki). Spotkaliśmy kilku "biegówkowiczów" poruszających się po przybrzeżnych ścieżkach leśnych, kilku zawijało nawet na plażę.
3. Jeżeli komuś zależy na czasie, to niestety im zimniej tym wszelkie czynności związane z biwakowaniem trwają dłużej, takie mrozy bardzo spowalniają jakiekolwiek ruchy.
4. Skitury miałam pierwszy raz na nogach, następne wyjście planuję na biegówkach :-)
5. Bałtyk najpiękniejszym morzem jest i basta!
Mój sprytny kolega umieścił już swoją relację z wycieczki:
nocek.pl/wiki/index.php?title=Wyjazdy_2010
oraz zdjęcia:
foto.nocek.pl/index.php?path=./2010/baltyk
Miłej lektury :-)
Pozdrawiam ciepło!
Karolina Filipczak
--
Pozdrawiam serdecznie!
Kuba Terakowski :)