Dodaj do ulubionych

Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej

06.08.11, 19:24
To były moje ostatnie wakacje nad Bałtykiem.
Po obliczeniu wszelkich kosztów - więcej nad Bałtyk na wakacje nie pojadę , Taniej mnie wyjdzie Tydzień w Chorwacji niż na Bałtykiem . I pewniejsza Pogoda
Obserwuj wątek
    • zachodniopomorskie Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 06.08.11, 20:24
      Jestes za duzym skąpcem zeby jechac za granicę.
      Kazd tak gada ze za granicą taniej, niestety ani w Bulgarii ani w Chorwacji za te grosze co placisz w Polsce nie dostaniesz noclegu , nie wspominajac o wyzywieniu.
      Sorry Baltyk pozostal dla biedoty i dla pensjonatow pod Niemca, ten co nie ma umowy na Niemca nie zarobi nad Baltykiem.
      • marex59 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 07.08.11, 16:08
        W Chorwacji taniej niż w Polsce ? wolne żarty chyba robisz .Byłem zobaczyłem i się ździwiłem że tak drogo. Nie opowiadaj takich bzdetów bo może ktoś inny w to uwierzy.Troche taniej jest przy dobrym pensjonacie i nic wiecej.Wszystko o wiele drożej kosztuje niż u nas a zwłaszcza jedzenie ,głupi chleb kosztuje prawie 10 zł ziemniaki 1kg. 8 zł g.wniane piwo 11 zł.Mogę jeszcze wiele wymieniać ale po co ,a po za tym jeszcze trzeba jechać 1.3 tyś km.
        • rafael03 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 20.08.11, 21:39
          Przesadzasz i to strasznie, zaczynam się zastanawiać czy w ogóle byłeś w Chorwacji. A ceny w Chorwacji podałeś jakieś z kosmosu. Mięso, wędliny, sery są zdecydowanie droższe niż w Polsce. Piwo w puszce 5,50. Ceny produktów zachodnich typu coca cola itp. też zdecydowanie droższe. Są jednak ichniejsze zamienniki i te są czasem tańsze niż w Polsce (ich cola o wiele tańsza niż np. nasza polo cokta czy hop cola). Wszystkie inne ceny są już niewiele droższe lub takie jak u nas. Ale jeśli kupisz piwo w butelce to płacisz niecałe 4 zł a potem z butelka na wymianę już tylko 3 zł. Oczywiście piszę o Karlovacku a nie jakimś syfie Tuborgu. Cleb kupowaliśmy za niecałe 8 kun czyli ok. 4 zł. Piwo w knajpach kosztowało od 12-15 kun czyli 7-8 zł. Dla przykładu byłem w lipcu w Łebie i płaciłem 7 zł a sklepie 3,50. Ziemniaki kosztują prawie tyle co w Polsce. W Polsce nie masz pogody to łazisz po straganach a na dzieci wydajesz fortunę na pierdoły typu mini wesołe miasteczka i inne atrakcje. Tam siedzisz na plaży i po paru dniach szukasz cienia bo masz dość słońca i upału a dzieciaki bawią się w ciepłej wodzie lub kamykami (wbrew ogólnemu zapatrywaniu się Polaków na plaże piaszczyste dzieci wspaniale bawią się żwirkiem i kamykami a nie martwisz się że się wybrudzą lub nasypie się im do oczu). Apartament Chorwacki to prawdziwy piękny, czyściutki apartament z aneksem kuchennym i full wyposażeniem. W Polsce taki kosztuje o wiele więcej. Mi udało się znaleść w internecie za 40 euro z klimą w szczycie sezonu czyli początkiem sierpnia. Minus to drogie jedzenie w knajpach i restauracjach. Nie ma czegoś takiego jak u nas za 15 zł obiady domowe. Tam obiad kosztuje min. 40 zł. Jakieś najtańsze danie mięsne to z 30 zł. I tu się rzeczywiście trzeba zastanowić bo jeśli ktoś nie lubi spędzić pół godziny w kuchni a zkasą cienko to zdecydowanie polskie morze. My wzięliśmy jedzenie z Polski i podgrzewaliśmy lub gotowaliśmy spagetti, zupy, barszcz itp. W końcu mieliśmy kuchnię i nawet zmywarkę. Czyli jedzenie kosztowało nas praktycznie tyle cow Polsce. Jedynie na wycieczkach jedliśmy pizzę bo jej cena tylko trochę wyższa niż u nas. Ich naleśniki też dzieci lubiały a te jeszcze w miarę w przystepnej cenie. Co do drogi - cóż widziałem rejestracje z Elbląga, gdańska i pełno z Poznania o innych nie mówiąc. Ja spod Rzeszowa miałem pod Sibenik 1200km. Ale do Łeby 700 tylko czas jazdy nie wiele krótszy bo w naszym natężeniu ruchu to trwa a stres z jazdy o wiele większy. Po przejechaniu Polski i Słowacji wpadasz przed Miskolcem na autostradę i 900 km lecisz autostradami. Krajobrazy tak po drodze jak i na miejscu nie porównywalne. Podkreślam przy dobrej organizacji wczasy wyjdą taniej niż u nas (chyba że trafi się na taką pogodę jak my 3 lata temu pod Kołobrzegiem co siedzielismy cały czas na plazy i nie traciliśmy na głupoty). Cena autostrad na Węgrzech to ok 45 zł na 10 dni a na Chorwacji 2xpo 170 kun czyli w sumie jakieś niecałe 200 zł. Dla porównania jak jechałem do Kołobrzegu to w jedną stronę płaciłem za autostradę do Poznania chyba 36 zł 3 x stając na bramkach co kilkanaście km a teraz to chyba dużo wiecej. Krótko mówiąc za rok juz tylko Chorwacja i to samo sprawdzone miejsce bo wszędzie blisko, super apartament ze swietnym gospodarzem i tani a jeszcze wszystkiego w tym roku nie zwiedzilismy. Kwestia cen w Chorwacji zależy też od tego czym sie płaci i gdzie się nabywa kuny. Moja opcja czyli płacenie gdzie sie da kartą i korzystanie z bankomatu bedącego w grupie Unicredit Group czyli spokrewnionego z moim Pekao SA - Zagrebacka Banka daje ci kwotę za 1 kunę ok. 0,55 zł i to jest swietna opcja, zresztą sprawdzona na Węgrzech w zeszłym roku (tam UniCredit Group). Jeszcze raz polecam Chorwację mimo, ze mi nie na rekę bo czym więcej turystów tym wiuększe ceny i większy ruch na drogach (a w Splicie, Trogirze i Makarskiej cz do jeżdzie do Sibenika od strony Primosztenu juz jest nie do wytrzymania). Gdyby ktoś miał pytania to chetnie odpowiem. Nadmienię ze z języków obcych to u mnie słabo choć podstawowymi zdaniami angielskimi załatwiłem wiele spraw ale te zdania można się nauczyc w 5 minut. Chorwacki jezyk trochę podobny do czeskiego i rosyjskiego więc też można sie dogadać. Z moim gospodarze który nie znał żadnego języka jakoś sie dogadywałem. Co ciekawe 2 razy nawet przez telefon. Pozdrawiam!
        • pemo78 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 09.12.11, 12:32
          Witam,
          no niestety tak jak autor tekstu myśli że za granicą taniej jest niestety większe grono ale w większości są to osoby które albo nie były albo słyszały od kogoś.Pewnie że fajnie pojechać gdzieś gdzie możemy mieć pewną pogodę ale jak pojedziemy to się musimy liczyć z każdym groszem bo właśnie za tą fajną pogodę tam nas dopiero policzą za zimne piwko czy inne rzeczy mam pracę która właśnie umożliwia mi przebywanie w fajnych miejscach tylko na szczęście ja za to nie płacę bo jak widzę te wszystkie rachunki to głowa boli.
          W Polsce uważam że jest tyle ciekawych miejsc do zobaczenia że zabrakło by życia,osobiście myślę że warto wspierać naszą turystykę i zostawiać pieniądze w kraju a nie nakręcać innym
          maszynkę do zarabiania pieniędzy.
          Ps.
          Ile łatwiej jest pozyskać gościa hotelowego w Chorwacji a ile musi się na męczyć właściciel hotelu nad Bałtykiem warto pomyśleć też o tym.
          Pozdrawiam
      • betty842 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 29.07.12, 22:24
        zachodniopomorskie napisał:

        > Jestes za duzym skąpcem zeby jechac za granicę.
        > Kazd tak gada ze za granicą taniej, niestety ani w Bulgarii ani w Chorwacji za
        > te grosze co placisz w Polsce nie dostaniesz noclegu , nie wspominajac o wyzywi
        > eniu.


        No dokładnie!!! My za wczasy nad morzem (tydzień,pobyt+wyżywienie HB) płacimy 570zł/za osobe. Czy za taką kwotę znajdziesz coś w chorwacji? Wątpię. Raz gdzieś mi migął pokój w hotelu (chorwacja)+ wyżywnienie za 600zł ale poza sezonem,bodajże we wrześniu.Ale do tej kwoty musisz jeszcze doliczyć dojazd (paliwo). A z koleji biuro podróży to już wogóle odpada! Jak sprawdzałam to za wczasy np w turcji za rodzinę 4 osobową zapłaciłabym ok 7 tysięcy. A nad naszym morzem myślę,że wczasy wyjdą mnie max 3-3,5 tysiąca (ze wszystkim). Jeszcze wracając do chorawcji-taniej wyszłoby gdybym sama sobie jedzenie przygotowywała i wtedy cena pobytu nad bałtykiem i w chorwacji mogłaby być podobna.Ale nie po to jadę na wkacje,żeby robić to co w domu,czyli gotować. W przyszłym roku mooooże pojedziemy na chorwację to bedę miała już rzeczywiste porównanie.
    • lillylive Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 07.08.11, 17:36
      Przez 8lat co roku jezdzilismy nad bałtyk.w ubiegłym roku też urlop w Łebie na 10dni 7wiało i pizdziało-w tym roku powiedziałam DOSĆ! Nie dawno wrócilismy z riwiery makarskiej 13dni temp powietrza 25-30 wody ok 22 (czerwiec druga połowa)bajka,te krajobrazy cudo! Jednak niech nikt nie mówi ze Chorwacja tansza niż bałtyk.Nas kosztowało 2x tyle co nad bałtykiem,mimo to wiem juz że za rok tylko Chorwacja!
      • luksusfashion Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 07.08.11, 17:47
        Nie dziwie sie ludziom ze nie chca tu przyjezdzac.
        Owszem Niemcy przyjada po jest dla nich taniej.
        My znamy Baltyk, ja jade bo mam wlasne lokum.
        Ale niestety taniej jest w Polsce i nie ma co gadac ze jest inaczej z jednym tylko problemem, Nie mamy lat mamy PORE DESZCZOWA jak k...na karaibach ...
        klimat skopany, i zauwazcie z roku na rok gorsza pogoda nie pamiatem lata zeby 2 miesiace bylo slonce! maj zimny w czerwcu tylko teraz bylo ladnie a tak jest zimno i do tego ostre zimy
      • alfajet-777 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 07.08.11, 23:48
        Chorwacja jest droga , ale podliczyłem koszty wydane teraz nad Bałtykiem , porównałem ceny i wyszło mi że Chorwacja , wyjdzie mnie tyle samo ew może mniej lub ciut więcej , ale jedno będzie pewne . Ciepła słoneczna pogoda ( Do Zachodniego . Ja bidny za wakacje nad Bałtykiem wydałem 6 tyś zł za dwie osoby ) . Choć wiem tez że te 6 tyś ty wydajesz na sam papier toaletowy w Hotelu.
        Nad Bałtyk mogę jechać ale na weekend a nie na wakacje
          • corrina_f1 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 08.08.11, 21:43
            marex59 napisał:

            > Jeśli tak twierdzisz to ok ,ja byłem i stwierdziłem że jest o wiele drożej niż
            > u nas.Jedyny plus to pogoda i nic więcej.

            Tu się nie zgodzę. Pogoda oczywiście to kwestia kluczowa i w Chorwacji naturalnie jest znacznie większe prawdopodobieństwo że będzie świetna (aczkolwiek dwie burze w sierpniu też zaliczyłam kiedyś). Ale zalet wyjazdu na południe Europy jest więcej.
            Drugą sprawą jest ciepła woda, której niestety w Bałtyku w tym roku nie uświadczyłam. Wróciłam wczoraj po tygodniu. Ja chora, córka chora. Ona plywała, ja tylko stałam po kolana w lodowatej jak górski potok wodzie.
            Trzecia kwestia - jedzenie. To co jadłam w tym roku w Ustce (a podejrzewam że w większości nadbałtyckich "kurortów" wygląda to podobnie) to porażka. Sprzedawcy w wielu smażalniach bez skrupułów przyznawali że wszystkie ryby mają mrożone. Panga czy tilapia nad Bałtykiem, a nawet karmazyn, no dziękuję bardzo...
            W Chorwacji umawiałam się w knajpach na konkretne ryby i wieczorem miałam je na kolację. Wyłowione kilka godzin wcześniej.
        • zachodniopomorskie Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 08.08.11, 10:22
          Zgadzam sie czlowieku z Toba, przeciez to mozna nerwicy dostac jak szcza z niebacaly czas.
          za 3 kola faktycznie znalazlbys cos do Egiptu i to nawet dobrego z Nimiec bardzo dobrego z tym ze tam 60 stopni w lipcu i tzreba miec mocne nerwy równiez zeby ten upla zniesc,
          w Hiszpani , Grecjii tez upaly. Nie ma klimatu nigdzie wlasnie takiego 25 stopni bez deszczu....W chorwacji Ci sie nie spodoba nie ma plaz z piaskiem to juz lepiej Tunezja ...
              • paoloman Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 08.08.11, 22:28
                Może transport do Bułgarii jest droższy niż nad polskie morze, to jednak na miejscu wydasz minimum 20% mniej niż w Polsce. Masz pewną pogodę (lipiec-sierpień), ciepłe morze i warunki noclegowe o niebo bijące polskie. Tylko musisz uważać. Nie wszędzie w BG jest kolorowo. Należy się poradzić doświadczonych bywalców Bułgarii. Są miejsca urocze i czyste i są takie gdzie drogo, tłumy i bałagan. Generalnie należy unikać wielkich kurortów.
                  • paoloman Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 09.08.11, 12:15
                    Bułgaria pod w/g bezpieczeństwa wcale nie odbiega od Polski. Fakt w kurortach, może człowieka nie jedno spotkać, ale tylko dlatego, że tam pełno ludzi, pijana młodzież, różni cwaniacy i takie tam elementy. Ale to wszystko jest w naszych większych nadmorskich kurortach. Natomiast w małych miejscowościach, spokój, bezpiecznie i przyjemnie. Moje dzieci same chodziły po miasteczku i nigdy nic nieprzyjemnego ich nie spotkało, czuli się komfortowo i beztrosko.
      • zosia225 Re: Bez przesady 16.08.11, 18:11
        Ja w zasadzie popieram polską turystykę. Uważam, że mamy wiele wspaniałych miejsc na wakacje ale po tegorocznym pobycie nad morzem też chyba nigdy więcej. W ciągu tygodnia zero słońca, woda lodowata, ciągle deszcz. Co to za urlop?
        • marex59 Re: Bez przesady 18.08.11, 15:43
          Poprostu trzeba wybrać albo dużo drożej i miec dobrą i pewną pogodę czy o wiele taniej i liczyć na szczęście że będzie ładnie.Wszystko zalezy od zasobności portfela.Jeśli się nie ma miedzi to się na d.pie siedzi i liczy się tylko, że będzie ładnie.Bo jak dotąd to w Polsce w porównywalnych warunkach jeszcze jest taniej.
          • kicius_85 Re: Bez przesady 19.08.11, 08:28
            a ja sie nie zgadzam, Lubie jezdzic nad polskie morze szczegolnie do trójmiasta we wrzesniu:)))jest co robic
            w tym roku bylismy w gdansku samym koncem czerwca, pogoda nam sie udala, piwo kupywalismy po 5,50 takze nie tak źle:)) a jedzenie...zaraz obok kwatery byla biedronka hehe:)
            takze nie wydaje mi sie ze jest jakos strasznieee drogo:)
              • kicius_85 Re: Bez przesady 22.08.11, 11:53
                o piwie napisalam tylko dlatego ze ktos wyzej pisal ze za 8 czy 10 zl
                zeby znowu nie wyszlo ze pojechalismy tam pic nic wiecej...oj nie , nad morze jezdzimy z dzieckiem ktore ma dysplazje oskrzelowo plucna i co jakis czas musi zmienic klimat z gorskiego na morski
        • zachodniopomorskie Re: Zamiast nad Bałtyk lepiej w Góry 29.07.12, 23:47
          buhaaahahha, polskie góry są beznadziejne, na pewno jest tam wszytsko piasek, morze...
          pazerni górale, beznadziejne stoki, brak sniegu , zero organizacji to dopierodramat, w dziejszych czasach w gory nikt nie jezdzi szczególnie do Polski, tylko Alpy wloskie, albo cieple kraje...
      • js31 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 22.08.11, 21:41
        A ja jestem bardzo zadowolona. Byłam dwa tygodnie - pogoda w kratkę, raz lepiej, a raz gorzej. Gdy słonecznie - to była plaża (wróciłam opalona), a w pochmurne dni zwiedzaliśmy okolice.
        Gdy się wybiera polskie morze, to trzeba się niestety liczyć z niepogodą i należy przygotować sobie jakiś plan.
        Ja będę jeździła nad nasz Bałtyk - kocham polskie plaże i ten niepowtarzalny klimat. Proste, kto nie chce, niech tam nie jeździ.

        Pozdrawiam wszystkich zadowolonych - takich jak ja!!!
        • glowa_do_gory Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 23.08.11, 20:04
          Takiego cudownego, romantycznego klimatu jak ma polskie morze trudno znaleźc gdzie indziej. "Południowe" kurorty się do niego nie umywają. Te fale, wiatr, lekki "smętek" - uwielbiam to.
          Ale rzeczywiście, jeśli ktoś nastawia sie wyłącznie na plażowanie w gorącym słońcu, to czasem może czuć się rozczarowany. Ja wróciłam z świnoujścia i międzyzdrojów, pogoda była w kratkę, ale za rok - jeśli w ogóle gdzieś - to jadę znowu nad bałtyk.
          • heca7 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 24.08.11, 15:23
            Długo jeździłam nad polskie morze ale po 2 tygodniach kiedy ciągle padało, wiało, wszystko zwediliśmy powiedziałam dość! Rok temu pojechaliśmy z Wawy do Chorwacji na Riwierę Makarską. Noo tania to Chorwacja nie jest a jeśli ktoś ma wymagania co do stylowego wyglądu apartamentu to już w ogóle;) W zeszłym roku w Igrane płaciliśmy 80e za dzień za daw pokoje, kuchnię itd z ogromnym tarasem, widokiem w kamiennym , pięknym domu: www.igrane.com/peric/house2_a41k2.htm. Ale dla tej pogody, pięknego, czystego morza, przezroczystej wody, widoków, ciepła, cudownej roślinności było warto. W sklepach jest jednak drogo i przestał nas dziwić widok samochodów ( nie tylko polskich) wiozących na tylnym siedzeniu lodówkę turystyczną;)
            W tym roku wybraliśmy Hvar : www.vilarosa-hvar.com/
            Polecam bo jest jeszcze piękniejszy, pół dnia można spędzić z maską i rurką. Nie weszliśmy na żadnego jezowca, buty plażowe nie są żadnym problemem choć ze wględu na cenę polecam kupić w Polsce. Wcale nie jest tak, że na każdej plaży są jeżowce. Nie czułam się w Chorwacji nie lubiana. Pan z konoby Vrisnik zachwyconym głosem opowiadał o Robercie Makłowiczu, który rok wcześniej nagrywał u nich program. Na miejscu mnóstwo rzeczy do zwiedzania, punkty widokowe gdzie sam wjazd samochodem robi wrażenie, architektura, zabytki... Chętnym do wyjazdu do Chorwacji polecam sławną stronę www.cro.pl/.

            Polskę więc pozostawiam sobie do zwiedzania w inne niż letnie miesiące. Choć w lipcu pod namiot chętnie pojadę;) Ale morze? nieeee...
          • jacek1400 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 15.12.11, 21:20
            Bo polskie morze jest specyficzne. Nikt takiego nie ma. Jak ktoś lubi leżeć plackiem i smażyć się na słońcu to najpewniej wyjechać poza kraj. Ja uwielbiam jednak chłodniejszy klimat i polskie morze...najbardziej, gdy już nie ma turystów, np. koniec września.
    • iva31 Re: Wakacje nad Bałtykiem ? Nigdy więcej 23.12.11, 17:24
      A ja mam następujące zdanie.Jeśli lubicie zwiedzać,to klimat nad Bałtykiem jest idealny.Jeśli jednak macie małe dzieci i preferujecie raczej tryb stacjonarny,to ciepłe kraje w których są piaszczyste plaże (dla dzieci).Z autopsji najbardziej klimatycznie, finansowo i kulturowo naszemu Bałtykowi odpowiada Bułgaria.Normalna flora bakteryjna, gorąco,ale czasami pokropi letni deszcz, super ceny poza Słonecznym Brzegiem i Złotymi Piaskami, piasek, łagodne zejście do morza, brak kłujących stworów i sympatyczni ludzie.Brud jest i owszem ,ale porównywalny do naszego i o wiele mniejszy od tunezyjskiego . Jadę kolejny raz i cenowo uważam,że zmieszczę się w polskiej średniej.@ tygodnie-noclegi w klimatyzowanym hoteliku, samolot,transfery to koszt 3200zł za 2 osoby.Do tego przeznaczam 150zł na 2osoby/1dzień żywność i przyjemności.Wychodzi 5300zł.Nad Bałtykiem 150zł na 2osoby byłoby ciężko, kwatera 100zł,dojazd średnio 500km czyli 1000km w obie strony.Wychodzi około 4000zł przy skromnym wydatkowaniu.
    • daga_1 Re: A kto tak winduje te ceny? 24.06.12, 14:14
      Ludzie sami są sobie winni. Bo nie liczą się z kosztami, tylko chcą imponować znajomym, rodzinie. Gdyby każdy szukający noclegu nad morzem wypiął się na pensjonat, który oferuje pokoje po 100 zł za osobę, to może spuścili by z tonu. Ale nie, pożyczkę wezmą, pokój za 100 zł od osoby wynajmą a potem się chwalą na co to ich nie stać, a potem wyzywają na forum, jakie to polskie morze jest drogie.
      • luksusfashion Re: A kto tak winduje te ceny? 24.06.12, 17:57
        ----Biedoty ,nikt nie chce, ani kobieta faceta golego , ani ojciec dla córki biedaka, tak samo
        wlasciciele pensjonatów czy hoteli.Poza tym uwazam ze 100 zl za pokoj z lazienka od osoby w odleglosci 100 m do plazy nie jest ceną wysoką, a jak jeszcze w sklad wchodzi parking to juz w ogóle,w hotelach 3* to koszt min 170 zl ze sniadaniem + nawet 30 dychy za parking, i uwiezmi jak jest gorąco to ludzie z marszu bez rezerwacji placą i wiecej niż 100 zl bo nie ma miejsc, drogie hotele maja Niemców,tanie pokoje sa zajete juz w marcu .....
        i bardzo dobrze , niech sobie ludzie zarobią, siedzenie z ludzmi 24 h sprzatanie to cięzka męczarnia i powinno ceny się podniesc , tym bardziej ,że nawet w Egipcie w sezonie jest drozej
          • apartament2 Re: A kto tak winduje te ceny? 26.06.12, 23:29
            Jeśli 180 za dobrej jakości apartament - to tanio.
            Moje, dwupokojowe, czteroosobowe (ok.40m2) apartamenty w Ustce kosztują ( z garażem i bezprzewodowym dostępem do Internetu) kosztują 240zł/dobę. Jeden większy (dwupoziomowe mieszkanie 120m2 dla 5-6 osób) kosztuje 320zł/dobę. Ale to wychodzi 60zł/osobę.
            Nie wiem, czy to drogo, nie oglądam cen konkurencji.
            Wiem natomiast, że po całym roku pracy (szczególnie ciężkiej w sezonie) zwrot z inwestycji jest na poziomie 5% - czyli mniej niż oprocentowanie w banku. To nie jest narzekanie, tylko uzasadnienie poziomu cen.
            A swoją drogą te ceny są takie, że pierwsze wynajmy na ten sezon robiłam w listopadzie zeszłego roku, a w tej chwili zostały wolne terminy począwszy od drugiej połowy sierpnia.
            Zapraszam tych, dla których estetyka i czystość, którą zapewniam są warte 60zł/osobę.

            Pozdrawiam
            • ruda_kasia Re: A kto tak winduje te ceny? 02.08.12, 12:57
              no właśnie miałam napisac, że ceny nad Bałtykiem są dokładnie takie, jak w Chorwacji, chyba że kogoś interesuje pokój z łazienką na korytarzu i używalnością kuchni. Wręcz jak płaciłam w Świnoujściu po negocjacjach 270 zł za apartament bez kuchni, lodówki i nawet czajnika (z tym że brak lodówki najbardziej dotkliwy), to w istocie Chorwacja tańsza :-) i standard wyższy. Jak jadę w Alpy, gdzie mam lodowiec czynny cały rok i baseny termalne w dolinie, i Zeller SEE w odległości rowerowej (7 km), a rower za 10 EURO, to apartament z klimą, zmywarką, pralką, że o lodówce nie wspomnę, aha i z mikrofalą kosztuje 60 EURO. To niech mi nikt nie mówi, że Baltyk jest tani. Dodam, że ja byłam nad naszym pięknym morzem tylko na 3 dni po to, żeby dzieci nie jojdały, że wszyscy już byli nad Bałtykiem a one nie a podobno piekny jest. Starsze dziecię było oburzone - kolorem morza, jego temperaturą i tym, że klify nie wyglądają jak na Cornati :-) No ale w Turcji przed tygodniem marzyła o burzy, więc morze ten typ tak ma. Nasi oszczędni znajomi zaczeli jeździć z nami na południe podliczywszy, że wydają nad Bałtykiem tyle samo, nie namawiani przez nas. Nie wiem też, o jakich domowych obiadach za 15 zł mówicie, aczkilwiek może chodzi o te ze ściery, co to reportarz był ostatnio w TV? W średniej jakości kanjpie płaciłam 110-150 zł za obiad dla rodziny. Jak wszędzie w Europie, gdzie się dotąd stołowałam, no w Azji było taniej, nie powiem.
              • tola_i_tolek Re: A kto tak winduje te ceny? 02.08.12, 15:05
                To, że dałaś się nabić w butelkę płacąc 270 za apartament bez kuchni nie znaczy , że tak trzeba.
                Ja płaciłam 150 w Łebia- dwa pokoje,aneks kuchenny,łazienka- urządzone ze smakiem i wyposażone we wszystko co potrzebna,z miejscem parkingowym pod blokiem i placem zabaw na terenie osiedla.
                Obiad za 15-można znaleźć bez problemu, często widzałam nawet oferty po 13 zł- obiady domowe oferowane w małych pensjonatach. My jadaliśmy w polecanych restauracjach i obiad kosztował nas 70-80 maksymalnie.
                Oczywiście pogody, koloru czy temperatury morza nie da sie wycenić. Ale wszystko pozostałe jest u nas tańsze.
                • ruda_kasia Re: A kto tak winduje te ceny? 03.08.12, 12:05
                  bez przesady z nabijaniem w butelkę, jak się szuka apartamentu na 2 noce w sezonie (gdzie inni szukają przez pół roku odpowiednich kwater) po zakupie biletów na samolot oraz wynajęciu samochodu, to się nie wybrzydza, bo wolnych miejsc po prostu nie ma. Wiesz, ja nie muszę specjalnie oglądać każdej złotówki. Bo gdyby tak było, to nie wydałabym ponad 2000 zł na wyjezd weekendowy nad Bałtyk. Ale wszyscy moi znajomi też się dawali jak rozumiem nabić w butelkę, skoro płacili niewiele mniej? Nadto zaś nad Bałtyk też nie jadę jeść domowego schabowego, ale raczej ryby. I ceny były takie, że obiad dla 4 osób wychodził ponad 100 zł. Ale mówię o rybach z grilla. Może te smażone są tańsze, nie wiem, ale cenię wątrobę.
                  • tola_i_tolek Re: A kto tak winduje te ceny? 03.08.12, 13:03
                    Nie ma więc sensu porównywanie w Twoim wypadku cen mieszkania- bo nad Bałtykiem ewidentnie przepłaciłaś, gdybys szukała w Chorwacji na dwa dni , w środku sezonu też zapewne nie płaciłabyś 60 euro.
                    Co do jedzenia to co kto woli- ja po tygodniu miałam dość ryb i z rozkoszą zjadłam pomidorową i schabowego. W Chorwacji nie byłam, ale znajomi,którzy byli twierdzą, że jedzenie jest droższe i biorą ze sobą, część tylko dokupując na miejscu- gotują w domu.
                    • ruda_kasia Re: A kto tak winduje te ceny? 03.08.12, 14:35
                      może i przepłaciłam, ale to była cena regulowana, a nie specjalnie dla mnie :-) Czyli ludzie tyle płacą tam. Fakt, głównie Niemcy. W sezonie w Chorwacji płaciłam karę w postaci 30% dopłaty w przypadku wynajmu na 3 dni, i tak wyszlo taniej...
                • alfa36 tola i tolek 08.08.12, 19:45
                  Pojechałam w ciemno. Na spokojnie zaczęłam szukac pokoju, bo w razie czego w Trojmiescie mielismy się gdzie zatrzymac (bylam w Karwii). I nie znalazłam taniej niż 50 zł/ osoba, chyba, że w pokoju ze wspolną lazienką. Tak więc mi też wydaje się, że nad polskim morzem jest drogo, co nie naczy, że tam nie jeżdżę, bo jeżdzę. Organizcyjnie jest nam po prostu łatwiej, choc Chorwcji w przyszłym roku nie wykluczam.
    • giga28 Bałtyk ? Nigdy więcej !! Popieram... 22.07.12, 21:09
      My w 3 osoby dorosłe bo synek 14 lat to jak dorosły liczony w tym roku byliśmy samochodem w CZARNOGÓRZE:):):) Podróż paliwo, winiety, ubezpieczenia 12 dni pobytu z wycieczkami i zwiedzeniem prawie całego wybrzeża i zaliczeniem 6 plaż całodzienne wyniosło nas około 5 tysięcy złotych polskich .POGODA GWARANTOWANA . Od kilu lat co roku jeździliśmy w 4 osoby do Chorwacji a przez te kilka lat wakacje 10-12 dniowe nie wyniosły nas więcej niz 6000 a nie żałujemy sobie specjalnie , ale tez nie wydajemy bez sensu .Nigdy nie spotkałam się z pochmurną bądź deszczową pogodą NIGDY !!!!! POLECAM POLECAM CHORWACJA CZARNOGÓRA .....
    • luksusfashion Re: tola i tolek 09.08.12, 22:19
      slowo apartament nalezy dwojako rozumiec, dlamnie apartament to min 80 m taras kuchnia salon z plazmą, duzymlcd.Anie tandeta 40m bez tarasu , tandetny aneks ,takie wypasione apartamenty to koszt 400 zl i wiecej
      • alfa36 Re: tola i tolek 12.08.12, 15:02
        Reasumując 50 zł za osobę w zwyklym pokoju, z okropną akustyką, dostęp do aneksu kuchennego dwa piętra niżej (do tego trzeba było miec swoje naczynia, ba, nawet zapałki:)) to jednak drogo. Apartament w Chorwacji można spokojnie znaleć za 50 euro/ 4 osoby na dobę.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka