colberg
12.12.04, 02:10
Mam kilka zastrzeżeń do tekstu...
1. Koło Kamiennego Szańca brzegu nie broni betonowa ściana. Beton ją jedynie
wieńczy. Tak naprawdę to metal (dół) + beton (góra).
2. Autor sam sobie przeczy: nie wszystkie odcinki plaży można pokonać pieszo
(vide Kamienny Szaniec). Może tak i było 10 lat temu, ale teraz morze zabrało
zbyt wiele...
3. Jeśli brama do portu rybackiego jest obok nabrzeża statków spacerowych -
to autor nie zna całkowicie topografii miasta! To jest port handlowy... Do
rybackiego będzie z kilka kilometrów, naokoło. I żadnej zresztą bramy on nie
posiada.
4. Choć wojenne zniszczenia substancji miasta sięgały 80 % - to w centrum
(okolice katedry) nie było tak źle. Większość domów (nadających się do
remontu!) po rozszabrowaniu rozebrano kilka lat po wojnie - a cegłę wysłano
do odbudowującej się stolicy.
5. Zdobią siedmioramienny świecznik nie płaskorzeźby, lecz figury
półplastyczne. A co stalli (a raczej ich policzków) - są najstarsze w Polsce!
Ale autor pewnie o tym nie wie...
6. Nie może się podobać reklamowanie w tekście jednego tylko lokalu. Jak
autor chciał coś ciekawego napisać o kołobrzeskiej gastronomii mógł zajrzeć
do "Domku Kata". Jeśli 4 złote za kawę jest za dużo - to co by powiedział o
6? Ale dla atmosfery miejsca - warto!!!
7. Oczywiście nie jedna lecz kilka jednostek organizuje rejsy na połów
dorsza. A opis wędkowania w wykonaniu pana Rembasa jest żenujący...
----------------------------
Colberg