Krokowa

IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 14.07.02, 10:48
W 1970 roku jeden z pracowników PGR (w majątku pracował już
przed wojną) opowiadał nam, że przed frontem w 1945 r.
właściciel zamku polecił przygotować ucztę na przywitanie
wojska. Służba ubrała się w liberię, panie w eleganckie stroje.
Pałac oświetlono, a sam Krokow wyszedł przed bramę witać
żołnierzy po polsku, licząc że będzia jak zawsze w historii. Do
Krokowej wjechało jednak wojsko radzieckie, które nie
skorzystało z zaproszenia do ucztowania w pałacu. Jedna z pań z
rodziny zmarła po kilku dniach i zakopano ją w fosie i pewnie
ostatni właściciel zna tą historią, ale milczy.
    • Gość: ela Re: Krokowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 20:44
      Też słyszałam o tym.
    • Gość: Michal Re: Krokowa IP: 217.116.100.* 07.09.05, 16:28
      A ja ostatnio Bawilem sie tam na weselu.... Naprawde niesamowite miejsce.
      Zwlaszcza szef kuchni i to co on tam serwowal.
      Bardzo polecam.
    • elyzabeta Re: Krokowa 20.12.05, 21:28
      Też polecam Krokową, pałac jest pięknie odrestaurowany, wiele atrakcji, w
      różnych poziomach cenowych. Jeżdżę w te okolice kilka razy w roku, choć
      mieszkam w Karwieńskich Błotach a w pałacu bywam gościnnie.
      O historii powitania wojsk razdieckich przez grafa von Krokova też słyszałam.
      Ale nie wiem czy wiecie, że miał 2 synów: jeden służył w Polskim Wojsku, drugi
      w Wehrmachcie. Obaj zginęli. W pałacu jest muzeum rodzinne. Obok pałacu jest
      muzeum kaszubskie.
Pełna wersja