luad
25.08.06, 15:43
Jeżli ktoś już zdecydeuje się na pobyt w Krynicy Morkisej to prosze aby
unikał "Muszelki" i "sympatycznej" starszej pani Kazimiery R.!!!! Nie dość,
że kasuje jak za wodę to jedne z pokoji z oknem poniżej poziomu ziemi (szkoda
że przed wpłaceniem zaliczki nic o tym nie wspomniała). Zasady ustalone przez
Panią Kazimierę, są równie śmieszne i bezczelne jakona sama!!! Oto kilka
przykładów:
1. Zakaz palenia (to potrafię jeszcze zrozumieć)
2. Wszędobylskie napisy "Oszczędzaj wodę"
3. Zakaz sprawiania ryb w kuchni
4. Obowiązek sortowania śmieci
5. Zakaz zabijania owadów pomimo braku moskitier w oknach (byłem z 3-letnim
synem i miłaem spokojnie patrzeć jak zżerają go komary)
6. Gril ciagle zajęty przez znajomych Pani Kazimiery
7. Brak pościeli dla dziecka pomimo zapłaty za nie (jakimś cudem udało je w
końcu zdobyć)
No i oczywiście teksty typu - "Jak sie Panu nie podoba to ..." wynocha, lub
"za takie pieniądze to lepszej kwatery Pan nie znajdzie" (40 PLN za twarz)
lub pożegnanie "Mam nadzieję że się już nigdy nie zobaczymy"
Dla lubiących "sporty" ekstremalne
ww.muszelka.mierzeja.pl
A jeżeli chodzi o sama Krynicę to miejscowość to jest taka sobie. Ale ludzie
i wszelcy sprzedawcy, za wyjątkiem dwóch osób fatalni tzn. z PRL-kiej
epoki!!! Krótko mówiąc płać i się odpier.... Nigdzie takich nie spotkałem
pomimo tego, że co roku jeżdżę za granicę lub nad polskie morze.
Długo by jeszcze opowiadać