Gość: Lena
IP: *.sgh.waw.pl
09.05.07, 12:11
Właśnie wróciłam znad morza i zastanawiałam się, że ludzie wynajmujący
pensjonaty musza mieć dobry biznes z wynajmu. Właściciele pensjonatu gdzie
mieszkalismy nie pracowali, ich życie to spokój, brak wyścigu szczurów,
trójka dopilnowanych dzieci. Obliczyłam, że najmarniej zarabiaja 200 tys
rocznie z wynajmu pokoi, opłaty chyba są niewielkie, bo woda, sprzątanie, a
pracy nieduzo, bo zmienic pościel i posprzątac po gościach. To w W-wie wielu
ludzi nie zarabia 10 tys. na 2 osoby/m-c, a tam zupełnie inne życie, brak
pośpiechu.
Pomyślałam, że chciałabym tak żyć.
Czy może tylko wydaje mi się z zewnątrz takie różowe ? Jakie jest wasze
zdanie ?