Dodaj do ulubionych

Rezygnacja z kwatery?? !!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 07:28
Witam.
Moje dziecko sie rozchorowało, chcielismy zrezygnować z pobytu i wrócic do
domu jestesmy tu 3 dzień a zostało do końca 5 dni. Po rozmowie z właścicielem
oznajmił on , że musimy zapłacic za reszte pobytu mimo iz pojedziemy do domu.
Czy ma on do tego prawo, czy jest jakieś zobowiazanie (wcześniej nic nie
podpisywalismy ani zobowiązania)
Obserwuj wątek
    • ania19771 Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! 10.07.07, 11:35
      Ja bym na Twoim miejscu tak tego nie zostawiła-jeśli podpisywałaś umowę to ja
      dokładnie przeczytaj jakie ponsisz koszty z tytułu odstąpienia od umowy
      jesli takowej umowy nie masz to nic Ci zrobić nie mogą i tego sie trzymaj.
      Dla pewnosci zadzwoń do rzecznika praw konsumenta-tam otrzymasz fachową poradę a
      tel napewno znajdziesz w internecie.

      Trzymam kciuki i napisz jak sie sprawa wyjasniła.
      • Gość: Gość Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 12:02
        Wypisz wymaluj mój przypadek.Tylko w drugą stronę.Nikt się nie zastanawia co ma
        zrobić kwaterodawca.Mój gość przy rozliczeniu informuje mnie że wyjeżdża
        wcześniej bo nie ma pogody i od tego rozchorowało się dziecko[chociaż gania po
        ogrodzie]Ja nie zagwarantoawłam ładnej pogody.To śmieszne argumenty.Ktoś
        napiasł bierz manatki i wyjeżdżaj nic ci nie zrobi.Pewnie że nie ,bo w momencie
        kiedy ktoś zamawia u mnie kwaterę zawiera umowę ustną.Przysłał mi zaliczkę,ale
        okazuje się że nie zadatek.I może zrobić co mu się podoba.A teraz ta druga
        strona. Przyjmuję zaliczkę i gdybym chciała postąpić jak ta pani to po jej
        przyjeżdzie pozwalam odmieszkać zaliczkę i tej pani dziękuję bo zmieniam
        zdanie.Czy mi wtedy wolno .Zamykam pokój bo ja się rozchorowałam.PYTAM CZY TO
        FER.Wiecie co ja proponuję wtedy aby klient zapłacił a jua to spróbuję
        wynająć.Jeśli mi się uda to oddaję co do złotówki a jeśli nie to ponosimy
        koszty po pół.Wiem ,że choroba nie wybiera.
      • serrnik Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! 10.07.07, 12:06
        Przyjezdzajac na kwatere okreslilas czas w jakim bedziesz z niej korzystac.
        Zawarlas wiec ustna umowe z kwaterodawca, ktory zarezerwowal ja wylacznie dla
        Twojego uzytku. Naturalnie mozna zwinac manatki i wyjechac, tylko pozostaje
        pytanie czy to eleganckie? A za rok przed sezonem, na forum turysci beda sie
        zastanawiac czemu miejscowi ich nie lubia...
        • Gość: post scriptum... i nie dziwie sie kwaterodawcom ze odmawiaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 12:23
          wam rezerwacji biorac lepszego klienta,,, i bardzo dobrzebo wy robicie
          dokladnie to samo!
          Kasuje sie od razu , jezeli chce delikwent wyjechac to prosze bardzo...a jezeli
          chce zwrotu pieniedzy to wtedy niech idzie do sadu , kwaterodawca pokazuje
          wtedy zaliczke z bvanku z OKRESLONYM TERMINEM i ....zostaja mu koszty sadowe i
          oczywiscie przegrana sprawa...
          Kwaterodacy od razu kasowac! Nie pozwalac wejsc bez pieniedzy !nie badzcie
          FRAJERAMI!
          • ania19771 Re: i nie dziwie sie kwaterodawcom ze odmawiaja 10.07.07, 13:08
            i dlatego taką sytuacje powinien wyjasnic ktos kto sie na tym zna

            Rozmumiem osoby wynajmujacej jak i osoby wypoczywajace
            Jedna i druga strona popełniła bład nie uzgadniajac wczesnie [ umowa ustana-jak
            to okreslacie ]co by było gdyby....

            A jesli wpłacamy zaliczke i wogóle sie nie pojawiamy?? tez mamy płacic za cały
            "pobyt" troszke smiesznie
            A jesli przyjezdzamy i nie ma dla nas miejsca mimo rezerwacji- bo i tak sie zdarza

            I tak i tak jest nie ferrrrrrrrr

            Wszystko trzeba uzgadniac wczesniej i skoro kwaterodawca o czyms takim nas nie
            informuje to normalna sprawa jest to ze płace tylko za to z czego
            korzystam[przynajmniej dla mnie jest to normalne]

            Inna sytuacja pewnie by była gdyby było słonecznie i rozkosznie-miło by sie
            rozststali a nowi pewnie by sie znalezli na ich miejsce , a takto rozejda sie w
            gniewie i o kim to bedzie swiadczyc....ja bym wiecej z takiej usługi nie
            skorzystała

            Pozdrawiam :-)
            • Gość: Gość Re: i nie dziwie sie kwaterodawcom ze odmawiaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 17:05
              Pewnie ,że lepiej byłoby gdyby do takeij sytuacji nie doszło.A jeśli dojdzie to
              należy znaleść takie wyjście aby dwie strony były jak najmniej
              poszkodowane.Ajeśli wpłacamy zaliczkę i wogóle się nie pojawiamy to nasze
              ryzyko ale gdyby ktoś zadzwonił i powiedział ..Proszę Panią wpłaciłem zaliczkę
              ale leżę w łózku przed przyjazdem to bym tą zaliczkę zwróciła jeśli bym
              oczywiście kogoś znalazła na to miejsce.Ale nie oddam gdy nie ma osoby która
              zamawiała pokój i zazwyczaj pokój stoi pusty bo innym musiałam odmówić.Piszesz
              że ja bym z takiej usługi więcej nie skorzystała,ale spytaj też czy po czymś
              takim kwaterodawca by cię przyjął.
              • ania19771 Re: i nie dziwie sie kwaterodawcom ze odmawiaja 10.07.07, 17:30
                no i poraz kolejny wyszło " MY WY "

                To "usługodawca" jest w jakimś sensie zobowiązany do przedstawienia umowy, jesli
                takową nie dysponuje wiec dlaczego ja mam za to ponosić koszty-trzeba sie
                zabezpieczać a nie mówić:ryzyko

                "KLIENT NASZ PAN " i wiem cos o tym bo mam do czynienia z tą barnża - jestem też
                klientem wiem ze każdy ma prawo domagać sie swego.

                Zycze sukcesów w pracy i samych ugodowych klientów
                          • Gość: kaśka uczciwość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 18:12
                            Wczasowiczu zastanów się nad swoją uczciwością
                            Sezon w naszej miejscowośco jest tak naprawde od 15 lipca do 15 sierpnia.Ile
                            włąsciciel kwatery pensjonatu może zarobić na cały rok.???Najczęciej ludzie
                            zyją tu nad morzem z wynajmu ponieważ nie ma innej pracy.Nam zalezy,zeby
                            wczasowicz miło i w czystosci wypoczywał .W związku z tym inwestujemy ile
                            możemy.Bardziej dbamy o klienta niz o siebie,bo sami mieszkamy jak dziady
                            szkoda słow.Człowiek wszystko robi,żeby tylko dzieciom dac jesc.
                            Na termin 15.07-15.08 mieliśmy po kilku klientów na jeden pokój.Rezerwowaliśmy
                            tym kto był szybszy.I co w wypadku kiedy przyjezdza wczasowicz i po kilku
                            dniach rezygnuje.??Nic jak tylko z góry brać opłatę za pokój w zarezerwowanym
                            terminie.Miejsce w pokoju wykupił,a jak chce jechac wcześniej to co to mnie
                            obchodzi.??Tylko,że jestem na tyle durna,ze nie lubię się kłócic i oddaję
                            pieniądze.I powiedzcie kto tu jest nieuczciwy
                            • Gość: lelum polelum Re: uczciwość IP: *.aster.pl 13.07.07, 08:36
                              Nie zgodzę się, że sezon trwa od 15 lipca do 15 sierpnia. Powiem tylko o
                              półwyspie helskim, bo te rejony znam bardzo dobrze. Tak naprawdę początek
                              sezonu można przyjąć już za długi weekend majowy - nawet do 9 dni wolnych
                              (zależnie od rozkładu swiąt w kalendarzu). Liczebność turystów jest zbliżona do
                              wakacji. Potem oczywiście ruch zamiera i odzywia się w cieplejsze weekendy.
                              Ciągły ruch turystyczny zaczyna się z kolei od długiego weekendu czerwcowego
                              (Boże Ciało). Od tego momentu turystów jest już sporo i trwa do końca sierpnia,
                              a sporo ludzi zostaje do połowy września (Na pówyspie na pewno jest jeszcze
                              więcej niż w innych nadmorskiech miejscowościach, ze względu na warunki do
                              uprawiania windsurfingu).
                              A teraz coś o kosztach: kwatera w Chałupach w zeszłym roku to koszt 50 zł/os
                              (nawet w długi weekend majowy, który był beznadziejny pod względem pogody).
                              Przyjmijmy, że dom ma 5 pokojów do wynajęcia (czasem ma ich więcej, czasem
                              mniej): 2x 2 osobowe, 2x 3 osobowe i 1x 4 osobowe razem 16 osób na kwaterach.
                              16 x 50 = 800 zł. mnożąc te 800 złotych przez 60 dni (przyjmijmy, że liczymy
                              tylko tyle, ze względu, że czasem występują jednodniowe, lub kilkudniowe
                              przerwy i nie wszystkie pokoje sa obłożone, ale nie licze długich weekendów,
                              czerwca i września, więc raczej nie zawyżam :-)
                              w ciągu tych 60 dni uzyskujemy 48000 zł przychodu. Do tego dochodzą materiały
                              sanitarne, pranie poscieli, itp. co poniektórzy płaca podatki, chociaż z tym
                              bywa różnie. Przyjmijmy, że nawet 20000 zł zarobione praktycznie tylko na tym,
                              że ma się domek nad morzem, to w sumie ładny zaorbek. Niektórzy zasuwają cały
                              rok i tyle na rękę nie mają.
                              Oczywiście nie chcę tutaj piętnować kwaterodawców. Mają domek to z tego
                              korzystają i uczciwie zarabiają, ale niech nie narzekają, że nie zarabiają na
                              tym. Jak ktoś narzeka, że nie zarabia, to nie musi przecież nikomu obcemu
                              wynajmować kwater, może sobie iść do pracy na etat i będzie zasuwał 12 miesięcy
                              a zarobi znacznie mniej. Zdaję sobie sprawę, że sezon nad polskim morzem jest
                              krótki i zalezny od pogody, ale i tak jest to opłacalne.
                              Druga sprawa - uważam, że jak przyjeżdżam na kwaterę, to rozliczam się na
                              pocżatku. Płacę całość i kropka. Kupując wycieczkę zagraniczną w biurze podróży
                              też płace całość - jeśli chcę zrezygnować - potracają mi procent tym większy im
                              bliżej do wyjazdu, O ile dobrze pamiętam na kilka dni przed wyjazdem nie
                              zwracają chyba nic. Od nieszczesliwych wypadków jest ubezpiczenie, czesto
                              dodawane do takich imprez. Natomiast chamstwem jest dla mnie zamawianie kwater
                              i nie przyjechanie, albo skracanie pobytu, bo poogda nie taka, albo coś
                              jeszcze. Tak samo chamstwem jest odwoływanie miejsca po uprzednim uzgodnieniu
                              pobytu. Niestety sa nieuczciwi po stronie wczasowiczów i kwaterodawców, ale
                              większość ludzi jest jednak uczciwa, a to sa wyjątki,które są nagłasniane
                              (zresztą przecież nikt nie będzie smarował postów na forum, na temat udanego
                              przebiegu wynajecia kwater).
                  • Gość: ata Re: w sezonie to raczej kwaterodawca IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.07, 20:35
                    Jedyny sposób to podpisanie umowy,kwaterodawca unika sytuacji, kiedy ktoś po

                    przyjeździe się rozmyślił, ale i nie może zdarzyć się ( bez odpowiednich

                    konsekwencji ) przypadek "wyrzucania" z pokoju bo jestem PANEM i wszystko mi

                    wolno... Tak może myśleć tylko ktoś , kto wynajmuje "na dziko" i nie płaci

                    podatków, nikt rozsądny nie pozwoliłby sobie na podobne zachowanie.






    • Gość: zbynu Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! IP: *.166.udn.pl 12.07.07, 10:05
      polska jest najtansza?? chyba sobie ktoś żartuje zobacz sobie droga koleżanko tunezje i oceń jakość do ceny w porównaniu z polską gdyby nie moja dziewczyna to wolałbym spędzić tam wakacje :/ mam nadzieję że nie będe zawiedzony spędzonymi wakacjami nad polskim morzem które albo jest zimne albo jest ciepłe ale jest dużo glonów lub meduz :/ normalnie tragedia ale mam nadzieję że będzie dobrze
      • Gość: Zuzia Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 16:00
        Nie ma powodu żeby tak wszystko krytykować.Po to są te wypowiedzi na forum,żeby
        każdy napisał co o tym mysli.Ja się z tobą też zgadzam pod wieloma
        względami.Ale nie zgodze się ,że cała wina leży po stronie kwaterodawców.Sama
        wynajmuję i wierz mi,trafiją się rózni klienci.Ale z opowiesci albo z telefonów
        do mnie wnioskuję że są i okropni kwaterodawcy.Piszesz.ze gorzej jest z
        chamskim hotelem bo do niego nikt nie zajedzie.A myślisz,że o ciebie spotkałopo
        nas to można jeżdzić jak na kobyle.Ile mozna wytrzymac.Pewnie ,że to co ciebie
        spotkało to są wyjątki.Tak jak i niesympatyczni klienci.Można się
        zdenerwować,jak okaze się że po wyjeżdzie pokój nadaje się do malowania,albo
        wykładzina ,którą właśnie położyłeś jest wypalona bo ktoś zamiast na desce
        prasował na podłodzę .Albo kabina ,którą zmieniłeś przed sezonem nadaje się na
        śmieci.Ja się nie żalę,bo to moje ryzyko.Izawsze jeśli ktoś zadzwoni ,że jest
        chory to odsyłam zaliczkę,jesli znajdę kogoś na to miejsce a jeśli nie dzielimy
        się po połowie.Ale pogoda no ta brzydka nie może być przyczyną
        rezygnacji .Myslę,że jeśli osoba wynajmująca w sposób nie budzący emocji
        porozmawia z kwaterodawcą można sie dogadać.Ja osobiście nie lubię takich
        sytuacji i jesli dzwoni klient ,który był u mnie ,i myślał,że mu wszystko
        wolno,nie wynajmuję i nie polecę go nikomu,bo potem ja obrywam.Takze jak
        widzisz to działa w dwie strony.My nie wynajmujemy za wszelką cenę.Chyba że
        desperat.
    • ania19771 Zobaczcie tu 12.07.07, 11:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=195&w=65778675&a=65778675
      kolejna "umowa ustna" zerwana pewnie bez zadnych konsekwencji

      Kwaterodawca oczywiście wszystko może !!!! a nam tylko zostaje pomarzyć
      • Gość: Gość Re: Zobaczcie tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 13:09
        No powinna to zobaczyć Pani ,która zaczęła ten wątek .Jak wtedy by się
        czuła.Niech teraz postawi się na miejscu tamtej klientki.Jedno i drugie
        postępowanie jest nie moralne.Kwaterodawca nie powinien odmówić wam jak macie
        wstępną rezerwację w formie zaliczki i klient może zrezygnować wcześniej jak
        zamówił ale musi za ten czas zapłacić.
        • Gość: floe12345 Re: Zobaczcie tu IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.07.07, 14:10
          jak to "nie moze"? wszystko moze, a my mozemy ich ewnetualnie w d... pocalowac.
          przepraszam, ale moim zdaniem to jest zwykle chamstwo. jestem autorka watku o
          tym jak to mnie w Miedzywodziu wykolowano. podejrzewam, ze wlascicielka po
          prostu znalazla osoby na dluzej niz 6 noclegow, lub tez za wieksza kwote. innego
          wytlumaczenie nie znam. nie wierze natomiast w to ze komus cos sie myli (Pani
          powiedziala, ze wolnych terminow nie ma od maja i byc moze ktoremus z domownikow
          sie cos pomylilo...). szczyt!
          • ania19771 Re: Zobaczcie tu 12.07.07, 15:05
            W pierwszym przypadku można wszystko jeszcze załagodzić- być może nawet zostać,
            pokryć częsc kosztów - kwestia porozumienia sie
            A w drugim przypadku- no powiedzcie mi co można zrobić....

            NIC dokładnie NIC
            I jak jest traktowany klient??

            Rzeczywiście sie pomyliłam pisząc KLIENT NASZ PAN

            szkoda słów - tak moze być tylko w Polsce
            • Gość: Gość Re: Zobaczcie tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 18:03
              Zgoda ,że to chamstwo jak cię potraktowała pani u której zamówiłaś pokój ale
              nie można tylko winić kwaterodawców.Co zrobić jak stoi się po ich stronie.Co
              zrobić jak w najlepszym okresie wynajmu odmawiam paru klientom pobytu a ktoś
              rezygnuje wcześnie i nie płaci.I nie mów ,że ,,klient nasz pan,, bo nie
              toleruję beszczelnych klientów i nie rozumiem chamskich kwaterodawców.
              • ania19771 Re: Zobaczcie tu 13.07.07, 09:40
                to nie mi ktos odmówił kwatery-bo moja złosc byłaby chyba jeszcze większa
                ale staram sie zrozumieć jedną i drugą stronę
                Ludzie wymagają czegoś ode mnie i ja wymagam czegoś od innych ale widzocznie nie
                każdy jest uczciwy

                No nic trudno

                ZYCZE WSZYSTKIM UDANYCH URLOPOW

                UCZCIWYCH KWATERODAWCOW I ROWNIE UCZIWYCH KLIENTOW
    • Gość: bbb Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! IP: *.slowianin.pl 13.07.07, 11:23
      I to jest wlasnie tak. Ludzie dwonia miesiac wczesniej ,zamawiaj kwatery i w
      ostatnim momencie rezygnuja! to jest poprostu podle! od wynajmujacych chca
      niewiadomo cczego ,sami czesto mieszkaja w bylejakich warunkach.A pozniej nie
      stac ich nawe na zwykly tel ,czy SMS w miare szybko by osoba wynajmujaca miala
      mozliwosc na ich miejsce znalezc kogos innego.Nie stac ich na zwykle
      przepraszam!Wczasowicze badzcie uczciwi ! nie wszyscy wynajmujacy patrza tylko
      na kase a myle ze lojalnosc obowiazuje kazda ze stron
      • ania19771 Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! 13.07.07, 18:29
        Pani któa rozpoczęła wątek napisała tak:
        "Moje dziecko sie rozchorowało, chcielismy zrezygnować z pobytu i wrócic do
        domu jestesmy tu 3 dzień a zostało do końca 5 dni..."

        cos kiepsko u Ciebie ze zrozumieniem tekstu
    • machiatto Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! 17.07.07, 00:10
      Rezygnuj i niczym się nie martw. Lament podnieśli ździercy czychający na naszą
      niewiedzę. Jak zaczniecie płacić podatki i wystawiać faktury to może zaczniemy
      rozmawiać inaczej. Naród jest na tyle głupi że jeszcze z wami dyskutuje i
      zgadza się na wasze fanaberie zamiast pojechać do Chorwacji gdzie wszystko jest
      dla letnika.
    • Gość: Marko W razie choroby można zrezygnowac IP: *.cust.tele2.pl 17.07.07, 11:13
      Moja rada - nie plać, bo to przypadek losowy. Gdyby taka Twoja fanaberia była,
      odwidziało sie po prostu to byłaby Twoja wina i nieuczciwie byłoby opuscic
      wczesniej kwatere bez zapłaty. Ale jak dziecko chore? Nie Twoja wina, wiec co
      masz zrobic? A cwaniaczek chce wziac kase za kolejne 5 dni, na ktore
      prawdopodobnie i tak kogos znajdzie (przeciez wszedzie brak miejsc) i bedzie
      mial zaplate podwojna.
      Przeciez nawet jak w biurze podrozy rezerwuje sie wycieczke zagraniczna to w
      razie choroby zwracaja zaliczke nawet w ostatniej chwili!
      Swietny kwaterodawca sie tu odezwal: "to my jestesmy panami, mozemy was wykopac
      z kwatery" itp... Ot, chamstwo... Widzisz jaka jest kultura niektorych
      kwaterodawcow? Wiec po co te skrupuly?
      pozdrawiam
      PS Podejrzewam, ze watek mogl zalozyc wlasnie kwaterodawca zeby zawiazac
      dyskusje na ten temat. Bo kto pisalby z kwatery na forum?
      • Gość: Zuzia Re: W razie choroby można zrezygnowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 12:20
        Marko a po co kwaterodawca miałby zawiązać taki wątek na forum,pomyśl.Pomyśl
        też o upierdliwych klientach ,którzy nie są zadowoleni już na wejściu na
        kwaterę.Od czego mają laptopy.Nawet na wczasach niektórzy ,,pracują.,,I nie
        mów ,że nieuczciwie byłoby opuścić kwaterę bez zapłaty.Jeśli dziecko jest chore
        albo w trakcie choroby siedzi się w domu,a nie jedzie na wczasy.Ale jak się już
        jedzie a pogoda pod psem i jest małe dziecko to pewnie ,że nie chce się
        siedzieć w pokoju,to się rezygnuje ,bo i tak nic mi nie zrobią .Klient nasz Pan
        ale czasem chamski.
        • Gość: Marko Re: W razie choroby można zrezygnowac IP: *.cust.tele2.pl 17.07.07, 13:02
          Jak dziecko chore to nie jedzie sie na wczasy, zgadza sie. Ale tu chyba jest
          mowa o zachorowaniu na wczasach, to tez mozna zaplanowac? Jak dziecko chore i
          trzeba wracac do domu to juz chyba nie zaplanowane dzialanie, ale wypadek
          losowy? A do tego jezeli jeszcze zimno i deszczowo to co, trzymac chore dziecko
          na takich "wczasach" dluzej i czekac az zapalenie pluc zlapie? Zreszta to juz
          nie zalezy od pogody. Tyle ktos sie rozpisywal, ze to nie klient jest panem bo
          popyt na kwatery wielki wiec kwaterodawca jest panem. Wiec jesli tak to w czym
          problem? Wyjedzie jeden i przyjdzie nastepny. A kwatera moze 1 dzien postoi
          pusta.
          A z drugiej strony czy kwaterodawca zwroci zaliczke komus kto zadzwoni i powie
          ze nie przyjedzie bo ciezko zachorowal? No jak, zwroci? Nie, bo to ryzyko
          klienta. Wiec dlaczego ryzykowac i w razie czego tracic ma tylko klient? Skoro
          juz jest to ryzyko to jest po rowno - klient ryzykuje utrata zaliczki jesli cos
          mu sie przydarzy i nie przyjedzie a kwaterodawca ryzykuje ze klient wczesniej
          opusci kwatere jesli cos przydarzy mu sie w trakcie wczasow.

          I mysle ze to nie najlepiej swiadczy o kwaterodawcach, ze wymyslaja klientom od
          czci i wiary. Bo zawsze uslugodawca zobowiazany jest do zachowania kultury, bo
          to swiadczy nie tylko o nim ale i o jego firmie. Jak to wyglada jak wchodzisz
          np do urzedu a tam babsztyl krzyczy na petenta, bo ona tu jest pania? Jak
          wiadomo w urzedach od czasow komunistycznych niewiele sie zmienilo.
          To samo jak wchodzisz do hotelu to jakbys sie czul gdybys uslyszal, ze
          wlasciciel nagaduje na klientow, ze to chamy, brudasy itp. Zaraz odczulbys, ze
          w jego oczach jestes potencjanym jednym z nich... Klienci sa rozni, wszedzie
          gdzie sa klienci sa rozne klopoty ale sa i pieniadze dzieki nim wiec
          nagadywanie na nich ze to chamy jest hipokryzja, bo z ich pieniedzy chetnie
          kazdy korzysta.
          I jeszcze co to tego chamstwa. Chamskiego klienta mozna jakos "przelknac",
          pojedzie, zapomni sie. Ale chamski wlasciciel hotelu przyklei etykietke swojej
          firmie na bardzo dlugo, a klienci beda chetnie odradzali wszystkim znajomym ten
          wlasnie hotel. Dlatego to kwaterodawca powinien szczegolnie dbac o kulture. Ale
          to sie na razie rzadko niestety u nas zdarza.
          Moje wrazenia w tym temacie - bylismy kiedys z zona na wczasach na kwaterze
          prywatnej. Przyjechalismy i pierwszego dnia wlasciciel przyszedl do pokoju, bo
          nie moglismy zamknac okna. On sie silowal z oknem i silowal, w koncu jak zaczal
          wymyslac na turystow (ogolnie), ze mu okno zepsuli, ze wszystko zniszcza, ze
          jelopy (niewazne, ze my siedzielismy obok) ogolne wrazenie bardzo zle, turysci
          to smiecie i az strach bylo sie odezwac. To kultura? Powiem szczerze ze
          nastepnego dnia zwinelismy manele i przenieslismy sie gdzie indziej. Co
          oczywiscie nie obylo sie bez zlosliwych komentarzy wlascicieli.
          Wiec nie mow mi o chamskich klientach, bo chamstwo takich wlasnie kwaterodawcow
          jest o wiele gorsze.
    • Gość: Illa Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.07, 09:28
      Byłoby dobrze, gdyby osoby rezygnujące z rezerwacji albo skracające pobyt
      zamieszczały takie informacje na necie. Sama od 5 dni szukam jakiejś kwatery
      nad morzem ale bez rezultatów. Tacy nieszczęśliwcy jak ja, którym zmieniono
      termin urlopu mieliby szansę coś znaleźć od ręki. Dziwię się, w na stronkach
      turystycznych nie ma zakładek typu "odstąpię rezerwację". Nie wierzyę, że
      wszyscy zamawiający rezerwację później w 100% je wykorzystują. Zresztą przykład
      mamy. Pomysł bardzo prosty a korzyści byłyby dla trzech stron. Może ktoś zna
      takie stronki to bardzo proszę o linki.
      • sophiek Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! 27.07.07, 17:13
        Mam dla Pani propozycję.Posiadam samodzielne, dwópokojowe, przytulnie
        urządzone mieszkanie na Przymorzu dla 2 do 4 osób, bardzo blisko morza. W
        pobliżu kompleks sklepów, przepiękny park i bezpieczny plac zabaw dla dzieci,
        bardzo dobre połączenie komunikacyjne z centrum Gdańska i nie tylko. Więcej
        informacji udzielę telefonicznie. telefonicznie. Tel: 781031722, email: jethro-
        tull@o2.pl. Wolne od zaraz. Bardzo przystępna cena.Serdecznie zapraszamy!!!

    • Gość: gosc Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 12:22
      wam wolno zrezygnowac z kwatery , zwracac nalezy wam kase za nie wykorzystany
      pobyt, a jak mnie sie np pokoje pokryja i w ostaniej chwili odesle zaliczke to
      macie problemy, a my tez jestesmy tylko ludzmi i mozemy sie pomylic i cos
      podwojnie sprzedac i co wtedy jest oczywiscie zle jak musicie szukac gdzies
      indzej, aprzeciez nie ponosice materialnych strat
    • Gość: volta2 Re: Rezygnacja z kwatery?? !!!! IP: *.spray.net.pl 28.07.07, 16:09
      A ja powiem, że może i biura podróży każą sobie zapłacić za hotel i lot
      samolotem 100% przed wyjazdem - ale można się ubezpieczyć od rezygnacji!

      jeżdżę sporo po świecie/europie głównie i po polsce również - i to na kwatery i
      nigdzie poza naszym kochanym bałtykiem nie musiałam płacić po przyjeździe
      (i w słowenii, i w chorwacji i w austrii i na słowacji wszędzie było
      rozliczanie na koniec wyjazdu) oczywiście do pana już nie wrócę i nikomu go nie
      polecę.
      pani w stegnie, bywała w świecie niemiecka emerytka nigdy nie wyciąga kasy po
      przyjeździe, bo wie, że to nie jest normalna sytuacja. i do niej już 4 rok z
      rzędu się wybieram.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka