Dodaj do ulubionych

Czy nad morzem wszedzie jest tak samo?

19.11.07, 12:40
Kiedys usłyszałam od kogos takie zdanie czy sie zgodzicie z tym.Czy
kazda miejscowosc nie ma swojego osobistego uroku i wszedzie jest
tak samo.Czyli woda morze i wiatr wszedzie taki sam.Ja osobiscie
odwiedziłam mało miejsc a tak chciała bym miec porównanie.Czy duzo
rózni sie zachód Bałtyku od np;srodkowego wybrzeza.
Obserwuj wątek
    • britishsteel Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 19.11.07, 14:43
      Twój rozmówca chyba by się nie zapisał do tego forum ;) niezbyt lubi on morze..
      no a ten temat można podzielić na dwie części - o miejscowościach i plażach.
      Co do miejscowości, powiedziałbym że tak - te mniejsze są do siebie w większości
      podobne. Choć oczywiście istnieją miejscowości najpiękniejsze i zupełnie
      wyjątkowe np. Międzywodzie jest zachwycające pod każdym względem ;) Bajeczka po
      prostu!

      Ale lubię też Pogorzelicę, bo jest w niej wyjątkowo "dużo lasu", sympatycznie
      też, gdy mieścina nadmorska ma port, kanał, ujście rzeki, jezioro pod drugiej
      stronie, wtedy to "coś" je wyróżnia. Myślę, że każdy miłośnik Bałtyku znajdzie
      coś dla siebie w każdej miejscowości, mimo że wiele z nich ma podobny klimat.
      A plaże? Oczywiście, że się różnią. Pod względem "jakości" piasku, ilości
      kamieni, że o szerokości nie wspomnę. No i wydmy - Jastrzębia Góra, okolice
      Rozewia, Gdynia, Międzyzdroje to wszystko wybrzeże wysokie, klifowe. Ale już np.
      w okolicy Mrzeżyna "wydmy" liczą kilkadziesiąt centymetrów wysokości, ale i
      również je porasta piękny las iglasty. To bardzo urokliwe miejsce, ale niestety
      nie wróżę mu długiego żywota w aktualnym kształcie, będzie się zapewne coraz
      bardziej cofać i zapadać pod naporem morza.

    • przedziwna1 Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 19.11.07, 16:51
      Latem w sezonie chyba rzeczywiscie wszedzie jest tak samo: plaza, pensjonaty,
      sklepy, stragany, tłumy...jarmak.
      Ale poza sezonem moim zdaniem kazda miescinka ma swoj wlasny niepowtarzalny
      klimat, tylko trzeba go poczuc, wsluchac sie..Dobrze znam miejscowosci od
      Swinoujscia po Niechorze, bywam tam wystarczajaco czesto by pomyslec sobie ze
      kazda z nich jest inna.
      Jak spelnie swoje marzenie o przejechaniu calego wybrzeza i odwiedzeniu kazdej
      miejscowosci to zdam Wam relacje :))
    • e.qba Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 19.11.07, 20:15
      Hmmm... Trzy lata temu postanowiłem przejść się ze Świnoujścia na Hel - wzdłuż
      Bałtyku. Raz w życiu - bo przecież będzie nudno i monotonnie, jak ostrzegali
      mnie znajomi. Nie mieli racji. We wrześniu tego roku już po raz czwarty
      przeszedłem ten szlak. Czy to wystarczająca rekomendacja naszego wybrzeża? Dla
      mnie nudne i monotonne byłoby opalanie się przez tydzień w tym samym grajdołku... :)

      BałtyccyDługodystansowcy
      • kasik2501 Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 19.11.07, 22:26
        Zazdroszcze ci to musiało byc wspaniałe przezycie.Kiedys nie majac
        internetu pomyslałam sobie czy ktos ma takie marzenie w głowie zeby
        pojechac zab- zab w kazda miejscowosc nad Bałtykiem i wszystkie je
        ocenic porównac.A kiedy przeczytałam o osobach które przeszły takie
        trasy na własnych nogach ,niemogłam uwiezyc.Siedziałam wtedy
        wpatrzona w monitor kilka godzin.Ale zazdrosc.....
    • daro562 Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 20.11.07, 07:47
      Ja znam wybrzeże od Szczecina do Kołobrzegu,potem
      Gąski,Sarbinowo,Chłopy,Mielno i od Łeby na Hel.Uważam że każda
      miejscowość jest inna i ma swój klimat.Ale faktycznie w sezonie te
      miejscowości mogą się wydawać podobne.Te same stragany,ta sama
      muzyka,te same zapachy z barów.
      • britishsteel Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 20.11.07, 09:58
        Na klimat bardzo wielu miejscowości źle wpływa ciągła ich rozbudowa. Ten "styl
        architektoniczny" coraz to nowych willi, domków i pensjonatów jest bardzo
        podobny wszędzie i szczerze mówiąc, gdybym znalazł się nagle w jakieś uliczce w
        nadmorskiej miejscowości, to bardzo wątpię, żebym się zorientował czy jestem w
        Mrzeżynie, w Sarbinowie czy w Międzywodziu.
        Dlatego szczególnie cenię miejscowości, które wyróżniają się za sprawą swego
        położenia i uroków okolicznej przyrody (właśnie dlatego wspomniałem Pogorzelicę
        czy Dziwnów) i gdzie każdy kawałek pola czy łąki nie pełni roli nieustannego
        placu budowy (takich miejsc będzie coraz mniej niestety, bo Polska rośnie w
        siłę a ludziom żyje się dostatniej). Znam miejscowości,w których pod budowę
        domów przeznacza się już tereny, które do niedawna w zapiskach gminnych były nie
        do ruszenia ze względu na walory naturalne. A dziś są już rozkopane i
        ofundamentowane.
        • kasik2501 Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 20.11.07, 22:24
          Masz zeczywiscie racje nad morzem buduje sie naprawde duzo-ludzie
          inwestuja naprawde duza kase w agroturystyke
          powstaja ,pensjonaty.Jezeli juz został poruszony taki temat.nurtuje
          mnie taka mysl.W tym roku odwiedziłam Grzybowo -sa tam całe wolne
          pola po jednej stronie widac powstajace nowe budynki a na przeciw
          pusto.Pojade tam moze za rok dwa ocenie, czy nawet to fajne kiedys
          Grzybowo bedzie tak zabudowane zaludnione jak inne pobliskie
          miejscowosci -szkoda jesli straci to miejsce ta swojskosc.
          • britishsteel Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 21.11.07, 10:17
            hehe, Grzybowo to akurat pewien symbol nadmorskich zmian. A swojskość, jak to
            nazywasz, to straciło ono już z 10 lat temu, jak nie lepiej. Kilkanaście lat
            temu była tam jedna "główna" droga służąca do przepędzania krów z pola na pole i
            kilka "przecznic", które przez te pola wiodły. Jeden sklep na końcu wiochy i
            jedna mordownia - na tym koniec. I superplaża, całkiem niemal pusta o każdej
            porze lata. W pewnym momencie gmina sprzedała jednak za grosze grunty miejscowym
            chłopom a ci zaczęli odsprzedawać hektary za ciężkie pieniądze, "elementowi
            napływowemu" i "środowiskom biznesowym". Powstały pierwsze willle i pensjonaty z
            prawdziwego zdarzenia, które zastąpiły kurne chaty i odmalowane obórki
            wynajmowane dotąd turystom. A później nastąpił już efekt lawiny, na zasadzie
            pieniądz robi pieniądz. W ciągu kilku lat Grzybowo zmieniło się nie do poznania
            i dziś moja noga tam nie postaje, chyba że w celu odwiedzin zaprzyjaźnionych
            tubylców.
            Piorunujące wrażenie robi na mnie wciąż rozległe osiedle strzeżone z bramami i
            wieżyczkami oraz kilkupiętrowy hotel Heksagon wyrosły na środku pola, niczym
            Feniks, ino nie z popiołów a z gnojówki.
            Nie wiem, czy jakaś inna miejscowość nadmorska zmieniła się ostatnimi laty tak
            bardzo jak Grzybowo. A o tym, że w naszych miejscowościach nadmorskim latem nie
            można wytrzymać, świadczy to, że wielu ludzi uważa Grzybowo za oazę ciszy i
            względnego spokoju, hehe, strach pomyśleć więc, co dzieje się w innych "kurortach".
            • kasik2501 Re: Czy nad morzem wszedzie jest tak samo? 21.11.07, 20:43
              Czytałam z zainteresowaniem to co napisałes o Grzybowie-jesli juz
              tak wiele sie tam zmieniło to byc moze teraz tak juz
              zostanie.Oczywiscie tak ja bym sobie zyczyła,ale wątpie. Wszedzie
              zeczywiscie widac było budowy i gołym okiem widac iz reklama tego
              miejsca dzieki internetowi odniosła pozadany skutek.Ale mnie sie
              podobało-szczerze.Mieszkałam za główna ulica wiec jak to mówia
              mieszkancy w drugim Grzybowie.W bocznej uliczce cisza taka piekne
              tereny las widoczny z daleka.Kwatery nie mogłam wybrac lepiej.Ale
              martwi mnie ze naprawde z roku na rok to miejsce moze byc
              pozastawiane tym co jeszcze człowiekowi moze przyjsc do głowy zeby
              tam postawic.Jezeli chodzi o ulice Nadmorska i inne gdzie było
              wiecej rozrywki nie spacerowalismy tam ,raczej przechodzilismy siła
              rzeczy.A oaza ciszy i spokoju była tam gdzie mieszkalismy nieopodal
              klasztoru.Natomiast plaza zaludniona była ale doprzyjecia,w weekend
              wiecej widac było turystów-co nie było mi w smak i wolałam
              wykorzystac to na spacery a nie zabawe na plazy.Szkoda ze niemogłam
              poznac Grzybowa tego o którym pisałes ale siła rzeczy byłam wtedy
              dzieckiem pewnie niewiele pozostało by w mojej głowie.Miło ze mogłam
              choc o nim przeczytac.Trzymam kciuki aby pozostało choc podobne do
              tego obecnego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka