Wróciłem z Sianożęt ow bursztyn , jakieś ?

19.07.09, 11:26
Witam
W dniach 4-18 lipca gościłem w Sianożętach w OW Bursztyn.
Kiedyś jezdzilem Międzyzdroje ,Łeba , Jastrzębia Góra , Rewal,
lubiłem jak coś się działo.Z wiekiem człowiek już nie przepada za
tłokiem , a nawet przeszkadza . Takie wrażenie miałem kiedy
odwiedzilem Ustronie Morskie , Kołobrzeg, Mielno , strasznie tłoczne
ulice , ciężko przemieszczać się z wózkiem . W Sianożetach
przeciwnie, można było spokojnie spacerować, jedynie co mi brakowało
to miejsca gdzie można zjeść szaszłyk lub coś w tym stylu.
Jak będziecie w Sianożetach polecam trase rowerowa do Kolobrzegu
15km, przebiega przez lotnisko Bagiczu następnie wjezdzamy na
urokliwą droge po lewej stronie bagna ,a po prawej plaża.
Będąc w piątek polecam wykupienie obiadu w OW Bursztyn , w tym dniu
jest podawana rybka (palce lizać) 20zl (zupa ,kompot,
frytki,ryba,surówka). U właściciela jest możliwość zamówienia rybki
na kolacje ,polecam łososia. Podawany jest z kartofelkami w
mundurkach , a rybka jest z pieca i super przyprawiona , będzie mi
jej brakować . Za 4 duże porcje płacilem 70zl, ale tak smacznej
rybki jeszcze nie jadłem.
Co do samego ośrodka, to powiem tylko tyle ,że wiecznie podchodziły
osoby zainteresowane rezerwacją na przyszły rok:).
Jak macie jakieś pytania, to zapraszam .
Pełna wersja