mug75
24.09.09, 09:39
wczoraj,36 dc ( przy zwykłych 32 dniowych) i po południu zrobiony
test.Pomyslałam, że pewnie zaraz będzie mi smutno, bo tyle razy nic
nie wychodziło, a tu taka niespodzianka...jakie to dziwne uczucie, z
jednej strony jestem najszczęśliwsza na świecie, z drugiej to
jeszcze tak wcześnie, że drżę, czy wszystko będzie dobrze i aż
strach się cieszyć. Byłam dziś rano na beta hcg i czekam na
wynik...ale bez względu na to, jak będzie, chcę Wam podziękować za
to forum, bo bez niego przez tyle cykli kiedy byłam gotowa i nic nie
wychodziło, byłoby mi bardzo trudno. I na pewno wiem jedno, nie
traćcie wary, że się uda!Ten cykl był spisany na straty- bylam nawet
teraz na wizycie w Invimedzie by porozmawiać o inseminacji w
listopadzie,a paradoksalnie właśnie teraz się udało...życie jest
zaskakujące!proszę Was trzymajcie kciuki za moją maleńką kruszynkę,
która przy wszystkich mych wyczynach w tym cyklu zaistniała i dalej
się mnie trzyma...