Przy nadzieji w te święta???

26.11.09, 21:30
Z przyjemnością zakładam wątek dla starających się na grudzień.
Może mikołaj przyniesie prezent, ten najbardziej wyczekany, wymarzony. Życzę samych dobrych wiadomości przed, w czasie i po świętach.
Ja dziś mam 4dc, od wczoraj biorę clo. Staram się wierzyć, ze się uda, to moja pierwsza stymulacja clo. NIe czuję się najlepiej, początkowo nudności, a także nieustanne bóle podbrzusza sad Dodatkowo po bromergonie mam niesamowicie uciążliwe zaparcia... Miałam nawet myśl, zeby rzucić to wszystko i postawić na naturalność... Ale wtedy niewiadomo jak długo musiałabym czekać smile
Powodzenia życzę Wam dziewczyny w grudniu!!! smile
    • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 27.11.09, 12:40
      To ja dołączam, : ), właśnie zdałam sobie sprawę, że moja owulka
      wypada w mikołajki, albo jakoś tak : ), moze to znak : ). Dzisiaj
      7dc, poszłam na badania hormonalne a w przyszłym tyg. wyniki..no i
      wizyta..zobaczymy i mam nadzieję że ten miesiąc będzie szczęśliwy
      dla nas wszystkich : ))..
    • renowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 27.11.09, 16:53
      No to ja się przyłączam do Was.
      Na razie leczę bekterię jeszcze 5 dni. Potem @ około 3-4 grudnia i owu tak około
      18-19 grudnia więc raczej na Świięta jeszcze nie będziemy wiedzieć ale na Nowy
      Rok smile
      Pozdrawiam.
      • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 27.11.09, 21:40
        też dołączam,bo moja radość z rosnąca tempką po owulacji już zgasła dziś
        rano...zaczęła spadać i to o 3stopnie...więc czekam teraz na @,ma przyjść
        5-8.12.w środę idę na usg,bo moje nery mi dokuczają,na dodatek blizna
        pooperacyjna jakby trochę napuchła i po prawej stronie mnie dość mocno boli w
        miejscu gdzie był guz.trzymajcie kciuki za dobry wynik sad..
    • moniu-lka80 Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 28.11.09, 08:58
      adamczykowa smile

      mam pytanie do Ciebie, bo ja od mojego lekarza, to muszę siłą wszelkie informacje wyciągać, nie wspominając już o skierowaniu na badania...
      ja też biorę Clo od 3dc, czy oprócz monitorowania cyklu bierzesz zastrzyk na pękniecie pęcherzyka, czy po prostu czekasz?
      dzięki za info smile
      pozdrawiam Was dziewczyny!!
      • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 28.11.09, 15:40
        Narazie biorę clo do 6dc (czyli do dziś) a w poniedziałek (8dc) mam się zgłosić na monitoring. Nic mi nie wspominał mój lekarz nt zastrzyku na pęknięcie. Zoabczymy co powie w poniedziałek po usg. Ale jakoś nie czuję, że się uda... Przez pierwsze 3 dni miałam mocne bóle podbrzusza, a od wczoraj zupełnie nic... uncertain Sama nie wiem czy to dobrze czy źle.
        Moniu-lka80 a Ty jak znoszisz clo??? Masz jakieś obajwy pobudzenia jajników do pracy???
        • moniu-lka80 Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 28.11.09, 21:24
          Będę brała clo do poniedziałku, a w piątek-10dc jestem umówiona na USG, ale mam
          zamiar przytulać się i w trakcie i przed i po smile
          Mój lekarz też nic nie wspominał, ale czytałam na tym forum, że jest taki
          zastrzyk-pregnyl na pęknięcie pęcherzyka, po ok. 36godz. od zastrzyku pęcherzyk
          pęka smile

          Na mnie clo działa: w pierwszym cyklu z clo miałam pęcherzyk 19mm-nie wiem czy
          to duży czy nie, ale sam pękł. W następnym cyklu nie brałam clo i w ogóle nic
          nie urosło, musiałam wywołać @ no a teraz zobaczę w pt. czy urósł smile
          mam nadzieję smile

          Biorę clo drugi cykl, i ja nie mam żadnych dolegliwości, biorę tabletkę przed
          snem i może po prostu przesypiam jej nużące działanie...

          napisz koniecznie jak po monitoringu, jakie masz duże pęcherzyki-porównamy smile
          pozdrawiam

          • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 29.11.09, 15:41
            dziewczyny dziwnie wam ci lekarze ustawili clo.przeważnie bierze się od 5dc do
            9dc.ja też tak brałam przez 3m-ce.o dolegliwościach aż strach pisać.fizycznych
            jako takich nie miałam,może czasem pobolewał mnie brzuch i głowa...za to
            psychicznie czułam się jak jakaś ''psychicznie''chora,popadałam w skrajności
            maksymalnie od histerii do napadu śmiechu,byłam strasznie rozdrażniona i
            pobudzona,a najgorsze było to,że nie byłam w stanie nad tym panować.miałam też
            zaburzenia równowagi czasem.dla mnie te 3m-ce z clo to była jedna wielka udręka
            z huśtawka emocjonalną bez okiełznania.Ale czego się nie zrobi,żeby być bliżej
            choć o krok do upragnionego celu...nie żałuję...ale niestety ja nawet po clo nie
            zaszłam.Podobno dziewczyny dopiero po jego odstawieniu zachodzą w ciążę
            przynajmniej w większości przypadków.u mnie mija pół roku od odstawienia i
            nic.przeżyłam to strasznie,bo nastawiłam się na sukces chyba za bardzo.lekarz
            powiedział,że po tym leku na pewno się uda i do tej pory nie miał pacjentki na
            którą by nie zadziałał.owszem owulacja wróciła,ale bez efektu maleństwa... sad
            życzę wam powodzenia,mam nadzieję że wam się uda... wink
            • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 29.11.09, 16:04
              Ja też czuję się po clo trochę bardziej nerwowa i skłonna do kłótni. Mam też jakieś niejasne uczucia, że lek nie podziała i tak nie zajdę w ciążę. Czekam do jutra na ugs i zobaczymy czy coś mi w tych jajnikach urosło. Starania były w piątek wieczorem i będą dziś. Na wypadek gdyby organizm zareagował na lecznie. Ale zupełnie tego nie czuję. Oznak płodności w postaci chociażby śluzu płodnego brak... Nie nastawiam się że się uda, choć podobno u wielu kobiet stymulacja clo dawała szybkie efekty...
              Powodzenia smile
              • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 30.11.09, 10:09
                Byłam na usg, w prawym jajniku widać 2 większe pęcherzyki (10 i 11mm), jak na 8dc prawidłowo. W czwartek mam przyjść na kolejne usg, pęcherzyki powinny wtedy mieć już ok 118mm (przyrost dzienny wynosi średnio 2mm). jeśli będą prawidłowo rosły i czwartkowe usg to potwierdzi to w piątek mamy się zgłosić we dwoje, partner odda nasienie i będę miała inseminację. W nerwach zapomniałam zapytać o koszty... Chyba powinnam sobie wziąć piątek wolny... uncertain
                Jakoś tak mało się cieszę, sama nie wiem czego oczekiwałam...
                • moniu-lka80 Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 30.11.09, 11:10
                  Hej smile
                  lekarz sam zalecił inseminację? czy wcześniej rozmawialiście o tym? tez chcę do takiego doktora!!
                  Skoro rosną pęcherzyki po clo to bardzo dobrze!
                  trzymam kciuki i napisz koniecznie w czwartek jak Twoje pęcherzyki. Ja czekam do piątku na usg smile
                  • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 02.12.09, 17:01
                    Moniu-lka80 lekarz sam mi zasugerował inseminację. Widoczenie
                    wychodzi z założenia, że nie ma na co czekać. I słusznie!!! Czekam
                    cierpliwie na jutrzejsze usg. Dziś zauważyłam początki śluzu
                    płodnego, podniosło mnie to na duchu, bo trochę się martwiłam jego
                    brakiem. Aby wspomóc orgaznizm łykam wiesiołka i piję guajazyl (od 2
                    dni) i może już są efekty.
                    Zobczymy co będzie jutro. Awaryjnie mam na piątek możliwość wzięcia
                    urlopu. Staram się cieszyć narazie tak delikatnie, podchodzę do tego
                    z dużym spokojem smile
                    Napiszę jutro co widać na ugs.
                    A co u reszty Staraczek??? Piszcie!!
                    • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? -adamczykowa 02.12.09, 19:08
                      dobry albo niedobry i chce naciągnąć,jeśli jajowody są drożne,horm w normie a
                      pęcherzyki po clo rosną to on jako lekarz sam powinien ci powiedzieć ,że teraz
                      do 6m-cy masz czas na naturalne zajście w ciąże,bo tyle dzieła clo,clo tak na
                      prawdę daje swoje efekty dopiero po odstawieniu,wiecej kobiet zachodzi w ciaze
                      po odstawieniu niz w trakcie brania.koszt inseminacji ok.1000zl lub 1500zl wraz
                      z prawdziwa stymulacja jajnikow a nie tylko wspomagaczem delikatnym jaki jest
                      clo.inseminacje przeprowadza sie w klinikach lub szpitalach NIGDY W PRYWATNYCH
                      gabinetach bo tam lekarz nie ma nawet mozliwosci spreparowanie i oczyszczenia
                      nasienia do tego potrzebne jest laboratorium.a nie sam doktor i
                      nasienia.powodzenia ale ja na twoim miejscu powaznie bym z nim pogadala zanim
                      wydasz niepotrzebnie pieniadze,ktore moglabys wydac na porzadnego lekarza lub
                      konkretne badania.zycze jak najlepiej i trzymam kciuki za pomyslny rozwoj ytuacji.
    • adamczykowa Niestety :( 03.12.09, 12:42
      Dzisiejsze ugd trochę mnie podłamało.
      W prawym jajniku pęcherzyk nadal 10mm, za to w lewym pęcherzyk 33mm.
      Lekarz powiedział na prędce, że już pewnie nie pęknie, bo jest
      zdecydowanie za duży. Zresztę potrakował mnie dość oschle i szybko
      pobiegł na oddział, bo nie miał czasu. Nic nie wyjaśnił, a ja się
      martwię takim dużym pęcherzykiem, żebym nie miała torbieli... sad
      Być może jak pisze Maja clo zacznie dopiero działać. Tymczasem mam
      dość lekarza, który jest w ciągłym pośiechu i nawet nie ma czasu
      porozmawiać i wyjaśnić.
      Dzwoniłam do innego (z którym miała kontakt kiedyś, przy okazji
      innej sprawy). Wizyta dopiero za tydzień, ale telefoniecznie
      uspokoił mnie, że nie ma się czym martwić jeśli chodzi o pęcherzyk
      wielkości 3cm, byłoby niedobrze gdyby miał np 13cm...
      No to teraz czuję, ze mam nieco podcięte skrzydła. Spodziewałam się
      cudu po clo, a tu bolesne rozczarowanie...
      A co u Was?? Może któraś ma lepsze wieśći??
      • anusia_magda Re: Niestety :( 03.12.09, 13:28
        adamczykowa może faktycznie zmień lekarza. Leki z reguły działają po
        jakimś czasie..ale właściwy lekarz to już połowa sukcesu ,będzie
        dobrze: )a może ten drugi pęcherzyk urośnie i ładnie pęknie?
        Ja miałam badanie hormonów i miałam prolaktynę podwyższoną a lek.
        stwierdził że niewiele, że babki z o wiele wyższą zachodzą w ciążę i
        że jeśli owulka jest to nie ma co jej obniżać. dalej będę brać
        Duphaston w II fazie..także na razie czekam na owulkę..smile
        • maja281107 Re: Niestety :( 03.12.09, 20:10

      • maja281107 Re: Niestety :( 03.12.09, 20:13
        adamczykowa gdyby byl dobrym lekarzem to po niepeknietym pecherzyku kazalby ci
        odstawic clo,bo moze dojsc do przestymulowania jajnikow i z tego 3cm zrobi sie
        13cm ja tez tak mialam wiec wiem co pisze.ZMIEN LEKARZA,dobrze Ci dziewczyno
        radze.powodzenia
        • maja281107 dobrze i nie dobrze 03.12.09, 20:16
          dziewczynki módlcie się za mnie.dziś test wyszedł mi z bladzieńką drugą kreską,a
          wcześniej progesteron ponad normę jakby na ciążę,byłam u lekarza
          dziś,powiedział,że nic na razie nie widzi,ale progesteron jakby na ciążę i
          wypisał duphaston 2*1tabl dziennie przez 10dni,potem odstawić i jeśli nastąpi
          krwawienie to będzie to @ , a jeśli po odstawieniu nie będzie krwawienia to
          znaczy,że jestem w ciąży i mam 22.12 przyjechać na kontrole. chciał mnie
          położyć do szpitala,żeby monitorować bete,ale nie chciałam,bo chce mieć nadzieję
          i wymodlić jej spełnienie,wypieram myśl jaką zasugerował,że ma nadzieję oby nie
          pozamaciczna. może dostanę prezent na święta o jakim marzyłam !!!
          • papuzka_gda Re: dobrze i nie dobrze 04.12.09, 01:34
            No to i ja sięwitam i dopisuje...my na razie mozemy sie plasowac w
            kategorii szczesliwy traf. W sierpniu wyszla u mnie nadczynnosc
            tarczycy i dostalam czerwone swiatlo. W listopadzie wyniki juz w
            normie...ale endo zmienila mi leki, na lekkie i nieszkodliwe dla
            dziecka w razie czego. Kolejna wizyta na poczatku stycznia i moze
            wtedy calkowite odstawienie albo ograniczenie leku.

            Od 1.5 mies jestem fanka serwisu 28 dni, obserwuje szyjke i chyba
            lepiej znam siebie niz wczesniej. NPR spodobalo mi sie podczas nauk
            przedmalzenskich.
          • adamczykowa Re: dobrze i nie dobrze 04.12.09, 08:15
            Majeczko. To fantastyczna wiadomość!!! Trzymam kciuki, żeby
            maleństwo w Tobie zdrowo rosło. Mam nadzeieję, że wszystko będzie
            dobrze!!!
            Moje gratulacje, to rzeczywiście najpiekniejszy świateczny
            prezent!!! smile
            • maja281107 Re: dobrze i nie dobrze 04.12.09, 08:21
              aż tak do końca staram się w to nie wierzyć,bo boję się że po odstawieniu
              przyjdzie ta wredna @,swoja drogą trzymam test na biurku i pokazuje całej
              rodzinie,każdy zgodnie twierdzi,że ta druga kreseczka jest...ale dlaczego lekarz
              nic nie widział????to mnie martwi bardzo.narazie mówię sobie bądz
              szczęśliwa,dbaj o sibie,ale pamietaj,że za 10dni możesz dostać krwawienia.
              • kasia-rybka Re: dobrze i nie dobrze 04.12.09, 08:58
                majeczko nie wiem czy mnie pamiętasz ale jestem tu i bardzo cie
                dopinguje,i niezmiernie sie ciesze że jest druga kreseczka-teraz
                tylko dbaj o siebiesmile))))Bardzo mocno cię pozdrawiam -a u mnie
                czekanie termin @ miałam na wczoraj ale pewnie znowu się nakręcam:
                (Ech każdemu pisane co innego-jeszcze raz-bardzo się cieszęsmile)))
              • anusia_magda Re: dobrze i nie dobrze 04.12.09, 09:01
                Maja, ale jak jest II kreseczka to ja już nie mam wątpliwości, bo
                niby skąd by się wziął hormon w takiej ilości? I tak Ci wcześniej
                wychodzi, bo czasam i nie pokazuje się na teście aż do 15-16dnia po
                owulacji.
                Napisz nam jeszcze co takiego w tym cyklu zrobiłaś , że
                zaskoczyło ? : ). Czy to psychika, czy coś zastosowałaś? ..
              • adamczykowa Re: dobrze i nie dobrze 04.12.09, 09:13
                Maju.
                Na pewno będzie dobrze, wiara działa cuda. Myśl pozytywnie i dbaj o
                siebie!!! smile
      • moniu-lka80 Re: Niestety :( 04.12.09, 14:29
        Ja niestety nie mam lepszych wieści... dzis 10dc, jestem po usg, nic nie widać i mam przyjść znowu w poniedziałek, oby urosło!! Chociaż ostatnim razem też jakoś późno miałam pęcherzyk... oj juz sama nie wiem. Czekam sad
        • maja281107 Re: Niestety :( 04.12.09, 18:39
          na początku m-ca przed owulacją za każdym razem leżałam przez 15min z nogami w
          górze,mąż pomagał...ale potem po rozmowie z tą doktorką odpuściłam
          ciśnienie,które miałam.mówiłam sobie,że od tej pory wszystko jedno co będzie,bo
          i tak w lutym planuje rozmowe z ginem o inseminacji.a może to modlitwy
          pomogły,może medalik Matki Boskiej karmiącej,a może to modły babci,bo ona chyba
          ma specjalne względy u Pana Boga bo zawsze mi coś dobrego wymodli... wink aczy na
          pewno udało okaże się za 10dni.chyba ,że wcześniej nie wytrzymam i pójdę na bete
          po niedzieli winkwszystkim nam się uda tylkobrakuje nam już cierpliwości...
        • adamczykowa Re: Niestety :( 05.12.09, 09:43
          Moniu-lka.
          Trzeba mieć nadzieję!!! Moze jeszcze urosną, a może ich nie widać na
          usg, tak też może być. Póki co seksik dla przyjemności i na wszelki
          wypadek.
          Ja podobnie jak pisze Maja, staram się po seksie poleżeć trochę z
          nogami w górze (opartymi o ścianę). Mojego partnera wcale to nie
          dziwi, leżymy razem, naprzeciw siebie i gadamy (o tym jak było
          fajnie) wink
          • anusia_magda Re: mam do Was pytanie o testy owul. 05.12.09, 18:05
            dziewczyny, po,ocy : )kupiłam sobie testy i już od dwóch dni
            wychodzą pozytywnie. Teraz nie wiem jeśli niby wczoraj wyszedł to
            owulka ma być od 24-36 godz. a jak dzisiaj to tak samo?Ile dni mogą
            pozytywnie pokazywać. Rozumiem że jeśli jutro nie wyjdzie to
            prawdopodobnie będzie owulacja ( a jak wyjdzie to co ona nadal mi
            się przesunie? ), normalnie zgłupiałam. Do tego boli mnie jajnik co
            wg. mnie znaczy że niby za 1-2 dni będzie. Pytam bo nie wiem od
            kiedy brać Duphaston. Może najbezpieczniej od wtorku?( lekarz kazał
            od niedzieli ale wiem że można brać dopiero po owulacji)..
          • moniu-lka80 Re: Niestety :( 07.12.09, 11:58
            Dzięki dziewczyny za otuchę smile
            z tymi nogami w górze, to tez słyszałam, ze pomaga... tylko, że akurat nam się najlepiej baraszkuje rano hihi smile no, ale za którymś razem musi się udać smile
            dobrze, ze chociaż jednej sie udało, teraz za ciocem wszystkie zafasolkujemy smile
            pozdrawiam i udanego tygodnia!!

            • maja281107 Re: Niestety :( 07.12.09, 18:35
              anusia_magda mi wychodził pozytywny przez 3dni jak nigdy dotad,ale na trzeci
              dzien kreska byla najmocniejsza,jesli chodzi o testy owulacyjne.
              • maja281107 Re: Niestety :( 07.12.09, 20:50
                bylam dzis zrobic bete,jutro bedzie wynik,ale nie wytrzymalabym do jutra,wiec
                zrobilam przed chwila pre-test dwie wieczorne piekne kreseczku smile
                trzymajcie kciuki !!!
                dziewczynki mam ochote skakac i krzyczec z radosci,a zarazem nie chce sie
                cieszyc,zeby nie zapeszyc... dopoki nie uslysze od lekarza ''gratuluje....'' to
                chyba nie uwierze,ze w koncu ziscilo sie mam nadzieje moje marzenie.trzymam tez
                kciuki za was kochane bardzo goraco.
                • emczyem Re: Niestety :( 07.12.09, 22:20
                  Maja tak się cieszę, naprawdę, się cieszę, że w końcu po tylu przejściach Ci się
                  udało. Wierzę, że będzie dobrze i trzymam kciuki. Wywróżyłam Ci to pamiętasz?
                  napisałam, że w grudniu zajdzieszwink

                  p.s Nie zrozum mnie źle cieszę się, że chociaż Tobie się udało ale gdzieś wredna
                  myśl się kołacze, że to znowu nie ja tylko ktoś inny. Staram się cieszyć tym co
                  mam i doceniać to. Może dziecko przyjdzie samo? Ciężko mi. Przepraszam, że
                  mędzę/ględze kiedy Ty się cieszysz. Pozdrawiam
                  • maja281107 Re: Niestety :( 08.12.09, 08:41
                    nie ciesze sie az tak bardzo,bo boje sie zapeszyc.zreszta dzis odbieram wynik
                    bety i potem lekarz musi potwierdzic ze widzi w usg moje ''ziarenko maczku''.
                    emczyem nie gniewam sie,bo doskonale znam to uczucie...sama mówiłaś,że jak ja
                    zajdę to za mną reszta się posypie,więc bądzmy dobrej myśli i trzymajmy kciuki smile
                    • anusia_magda Re: będzie dobrze 08.12.09, 09:25
                      Będzie dobrze i u nas i u Ciebie Maju.
                      Emczyem, ja też nie powiem że nie zazdroszczę, cieszę się i
                      zazdroszczę a właściwie tak naprawdę po prostu znów czuję sie
                      gorsza, ale wiem że trzeba poczekać na fasolkę, Maja tyle czekała i
                      się doczekała więc czemu nie my? to wskazuje że niestety niektórzy
                      muszą podjąć bardzo dużo prób. Normalnie teraz dowiaduję się , że i
                      inne znajome nie miały dzidzi tak od razu i że trochę im to zajęło
                      czasu. Ale mało która o tym mówi. A tak jest. W końcu w każdym cyklu
                      u zdrowej pary to tylko 25-40%. Jak to piszą łatwiej niezajść niż
                      zajść.
                      Maja, dzięki że napisałś o testach. U mnie szaleją, bo już 4 dni mam
                      dwie kreski ( mam nadzieję że nic mi się nie namieszało), ale z
                      moich obserwacji owulka była albo wczoraj, albo najpóźniej dzisiaj.
                      Także dzisiaj wieczorem lub jutro rano biorę Duphaston.
                      A Ty go lepiej nie przerywaj. Jak wyjdzie beta to bierz..
                      w okolicach Świąt wszystko się u mnie wyjaśni czy się udało, ale ja
                      jakos nie mam wiary w ten cykl..
                      Pozdrawiam wszystkie Staraczki: )
          • moniu-lka80 Re: Niestety :( 08.12.09, 09:26
            jestem po usg, 13 dc a ja mam zaledwie pęcherzyk 8mm sad doktor powiedział, ze gdyby miał chociaż 10mm... jutro następna wizyta, moze trochę urośnie, ale jakoś nie nastawiam się... chyba podświadomie czuję, ze mogę sobie odpuścić ten cykl. Nawet jak wyszłam od lekarza to nie czułam złości, może mój organizm nie jest jeszcze gotowy??

            pozdrawiam!
            • adamczykowa Re: Niestety :( 08.12.09, 10:05
              Moniulka.
              Mnie po clo jeden pęchrzyk w ciągu 4 dni skoczył do 30mm (to za dużo, ale na początku wcale go nie było). Po ostatni ugs trochę wyluzowałam, dziś nie idę do gina na wizytę na kolejne usg, bo wiem, ze nic mi nie powie. Przypuszczam, ze już po owu. Seks był co drugi dzień, dla przyjemności smile Myślę, ze za ok tydzień umówię się do innego lekarza. Zobaczymy co mi zaproponuje na przyszły cylk. Czekam na @ która ma być ok 20grudnia.
              • moniu-lka80 Re: Niestety :( 08.12.09, 11:31
                Życzę Ci, żeby @ nie przyszła smile
    • renowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 08.12.09, 16:34
      No, ja już jestem po @. Na owu czekam do około 16-17 grudnia - zazwyczaj mam
      bóle owulacjne i zazwyczaj owu mam ok.15 dc więc 2 dni przed i w dniu owu
      będziemy się przytulać z mężem. Mam nadzieję że na Nowy Rok będziemy już
      wiedzieć smile I że będą 2 krechy ...
      A wokół mnie większość koleżanek zaciążonych i trochę mnie to frustruje... No
      byłabym już w 8 miesiącu gdyby nie puste jajo uncertain
      Ech mam nadzieję że tym razem się uda... le dopóki nie zobaczę serducha to będę
      mieć stresa.Boję się, żeby sytuacja się nie powtórzyła i wiem że ta obawa będzie
      mi towarzyszyć przy kolejej ciąży do końca...
      • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 08.12.09, 17:37
        rano znów zrobiłam test,bo nie wytrzymałam,nie wierzyłam,myślałam że mój
        organizm ze mną pogrywa a tu 2 piękne krechy po 2 min a i odebrałam wynik
        bety...wart.ref kobiety : poniżej 5
        a moja wynosi 196,40 to wczesne stadium 1-2 tydz.ciąży.
        i tak jak pisze renowa drże nad tym wszystkim,dopóki lekarz nie założy karty
        ciąży lub nie usłyszę serduszka to chyba do końca nie uwierzę.poza tym prawie
        popłakałam się ze szczęścia,które niestety zakłóciła praca,jak zwykle coś nie
        tak musi być...ale najważniejsze,żeby mój maczek zdrowo się rozwijał i,żebym
        mogła go szybko zobaczyć na usg. wink
        dziewczyny dam wam przepis.
        odpuścić trochę to raz...dwa przytulanki w pozycji,facet klęczy przed tobą a ty
        masz trochę uniesioną pupę i nogi oparte o jego ramiona,a po wszystkim on
        odwraca się tyłem a ty opierasz nogi o jego plecy unosząc pupę do góry na 15min.
        robiłam tak przez tydzien z mężem i jaki efekt???powodzenia kochane,trzymam kciuki
        • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 09.12.09, 17:12
          Będziesz Maju pierwszą szczęśliwą w nadchodzące święta. Może będzie
          nas więcej smile smile
          • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 09.12.09, 19:27
            na pewno...wysypiecie się za mną jak prezenty z worka Mikołaja wink
            • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 11.12.09, 21:39
              "Wiara widzi to, co jest.
              Nadzieja dostrzega to, co powstanie.
              Miłość kocha to, co istnieje.
              Nadzieja jednak kocha już to,
              co dopiero nadejdzie."

              moje ziarenko ma już 6 milimetrów wink

              gdzie ja znajdę drugie takie forum???ja chyba nie potrafię od was ''odejść''...
              • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 11.12.09, 23:04
                Maja napisała:
                gdzie ja znajdę drugie takie forum???ja chyba nie potrafię od
                was ''odejść''...
                No a gdzie my znajdziemy taką pocieszycielkę i
                tak "aktywną"staraczkę : )
                ale tak musi być i dobrze, w końcu ma nas ubywać na tym forum : ))co
                nie znaczy że masz odejść na stałe : )
                A ja mam problem. Miałam owulkę z lewego, tego bardziej leniwego
                jajnika i teraz od jakigoś czasu mnie boli, czasem mocno. Kurczę,
                jeszcze takiego czegoś nie przerabiałam. Owszem, boli mnie jajnik
                przed owulką, ale po? W dzien tak dawał mi popalić , że aż
                zadzwoniłam do swojego gina i on coś tam mówił o ciałku żółtym i że
                tak może być..oby to nie torbiel, jak nie przejdzie to znów będę
                jechać na wizytę..a myślałąm że sobie już przed Świętami dam
                spokój..miałyście kiedyś taki ból jajnika , ale już po owulce?dodam
                że chwilami mnie nie boli a chwilami dość mocno ćmi..
                • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 12.12.09, 08:41
                  anusia_magda to nie jest stały ból tylko co jakiś czas ? nie wiem,ale ja po
                  owulacji miałam w dzień taki ból co jakiś czas,czasem przypominający skurcz jak
                  na kolkę a przez 2dni to aż w nocy budził mnie ten ból...to był jeden taki
                  cykl,cykl w którym się udało,więc trzymam kciuki smilepowodzenia
                  • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 12.12.09, 10:01
                    ból co jakiś czas z reguły rano i wieczorem, czasem w ogóle nie
                    czułam, ale czasem masakra. Dzisiaj na razie lekko czuję. Fakt w
                    żadnym cyklu tak nie miałam ale z drugiej strony już miałam tyyyle
                    murowanych objawów ciąży w poprzednich cyklach, że już nawet nie
                    chcę myśleć..w każdym RAZIE TO MOŻE BYĆ I PMS I TORBIEL I
                    CIĄŻA...życzyłabym sobie tego ostatniego, ale to już nie ode mnie
                    zależy )))ale dzięki za wsparcie Maja ( widzisz ile jeszcze masz
                    dla nas przydatnych informacji) : ))pozdrawiam wszystkie
                    dziewczyny..coś niektóre ucichły??: )
                  • bogna_78 Re: Przy nadzieji w te święta??? 12.12.09, 10:05
                    mnie też jajnik pobolewa (chyba jajnik, bo szczerze mówiąc nigdy w
                    życiu wcześniej mnie nie bolał). Dziwny ból. Ja mam jutro testować,
                    więc jeszcze nie mam pewności, co to oznacza
                    • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 12.12.09, 17:14
                      anusia_magda przestań się nakręcać w kier.złych rzeczy.przy torbieli zwijałabyś
                      się z bólu i krzyczała o pomoc tak jak ja wcześniej.nie mówię,że masz ślepo
                      wierzyć,że to ciąża,ale troszkę optymizmu kochana.ja myślę,że Ci się udało !!!
                      smile i tyle tongue_out
                      bogna_78 daj znać szybko jak wyszedł test.trzymam kciuki za was !!!!!
                      • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 12.12.09, 20:36
                        dzieki Maja, miło że chociaż Ty wierzysz. A może Twoje słowa będą
                        prorocze : ))?. Ja nigdy nie miałam torbieli (stwierdzonej) więc
                        tylko sobie gdybam. Ale dzisiaj jechałam 60km w aucie i czasami mi
                        ten jajnik czy to "cuś" przeszkadzało a jak chodziłam to mniej..ale
                        postaram się nie nakręcać, natomiast na pewno zrobię test po
                        skończeniu Duphastonu..czyli za jakiś tydzień..nie mogę się za
                        bardzo nastawiać bo wiem że potem mogę strasznie cierpieć ( bo
                        gdzies podświadomie sobie myślę, że może właśnie trzeba wierzyć że
                        się udało: )), że siła podświadomości czyni cuda). Idą Święta a z
                        nimi właśnie cuda te małe i duże..
                        • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 13.12.09, 10:00
                          i tak masz myśleć kochana ~!~!~!~!
            • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 13.12.09, 13:20
              Ja już dziś mam negatywne nastawienie. Dziś 21dc a ja mam już lekkie plamienie. Okresu spodziewam się dopiero za tydzień. Nakręcam się, ze to już na pewno plamienie które przerodzi się w okres. Ostatnie kilka cykli miałam plamienie ok 7 dni przed miesiączką.
              Marzę, ze może to implantacja, ale sama w to nie wierzę...
              Muszę koniecznie w nadchodzącym tygodniu spotkać się z ginkologiem i podjąć jakieś działania na kolejny cykl...
              Smutno mi, więc wzięłam się za robotę. Myję okna, sprzątam... sad
              • emczyem Re: Przy nadzieji w te święta??? 13.12.09, 19:20
                Witajcie. Jakoś wszystko mnie wkurza. Jestem pesymistycznie nastawiona i ciągle
                sobie myślę, że i tak nic z tego, nawet starać mi się nie chcę. Powiedziałam
                sobie, że będzie co ma być. Robię tak jak powiedział lekarz i potem w lutym
                pójdę na początku cyklu zobaczymy co mi powie. Nawet już nie myślę, że się uda.
                Nie będę już robiła tych cholernych testów owu bo mnie to męczy. Pilnowanie,
                żeby o tej samej godzinie, i nie picie przez dwie godziny i takie tam. Wiem, że
                to głupie ale naprawdę mi się już nie chce. Nie wiem skąd Wy dziewczyny
                bierzecie na to siłę i skąd macie zapał. Mi się wydaje, że wszystkim się w końcu
                uda tylko nie mi. Przepraszam, że tu takie smuty wysnuwam i że to może być
                dołujące ale nie mam komu się wygadać. Pozdrawiam.
                • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 13.12.09, 20:15
                  Kochana, mi się dobrze radzi innym a sama TO SAMO CZUJĘ co Ty.
                  Koleżanka w ciązy i aż mnie trzęsie: ), ale potem staram jakoś sobie
                  myśleć, że np. inne dziewczyny , jak choćby nasza Maja traciły
                  nadzieje, a jednak się udało..
                  wiem najgorsze jest czekanie..
                  poza tym boję się Świąt, że będę w mega dole..
                  ale myślę sobie że wiara czyni cuda i że może właśnie tak ma być ,
                  bo ktoś na górze wie lepiej co jest dla nas dobre i że nasze
                  cierpienia zostaną nagrodzone w postaci naszych dzieciątek..
                  • bogna_78 Re: Przy nadzieji w te święta??? 14.12.09, 15:10
                    już pisałam w innym wątku - mam 30 dc (przy 27-28 dniowych) @ brak,
                    a na dzisiejszym teście nadal jedna ochydna krecha. Jestem juz
                    poddołowana. Bo rozumiem, jakby @ przyszła, to wszystko jasne, a tak
                    ciągle niepweność
                    • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 14.12.09, 15:38
                      a ja już zdecydowałam, jutro robię sobie badanie prolaktyny i
                      progesteronu ( jetem jakieś 7 dni po owu), już wtedy będę coś
                      wiedziała o tym cyklu. Po prostu zwariuję z tym czekaniem, tym
                      bardziej że już zaczynam mieć objawy PMS. Jak progesteron wyjdzie
                      niski to wszystko będzie jasne i jakos może to przygotuje mnie do
                      Świąt, może się wtedy jakoś pogodzę i nie będę tak strasznie
                      rozczarowana. W sumie biorę Duphaston, ale gdzieś czytałam, że on
                      nie wpływa na wynik , sama nie wiem. A brzuch juz mnie zaczyna lekko
                      mulić, jak zawsze przed @ sad
                      • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 14.12.09, 20:32
                        anusia_magda bardzo dobrze,że zrobisz te dwa hormony ok.8-9dni po owulacji...
                        duphaston nie wpływa na wynik testu ani pomiar hormonów,bo nie wchłania się w
                        krew.czy bolą Cię piersi po bokach???
                        emczym super,że masz takie nastawienie-ja właśnie z takim nastawieniem zaszłam
                        smiletylko nie myśl,że wszystkim się uda a Tobie nie!!!takim myśleniem to na pewno
                        nic nie zdziałasz.Myśl,że masz głęboko gdzieś testy,starania,kalendarzyki i
                        temp.zajmij się przygotowaniami do Świąt bez żadnych nastawień,czerp przyjemność
                        z sexu tak jak zanim zaczęliście starania.Ja przestałam tylko i wyłącznie w
                        jednym jedynym cyklu myśleć w trakcie kochania czy wyjdzie tym razem czy
                        nie...zamiast tego myślałam czy będę miała orgazm czy nie i skupiałam się na
                        tym,żeby go osiągnąć-TO JEST PRZEPIS NA DZIECKO !!!! smile
                        • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 14.12.09, 21:29
                          bolą, często, to pewnie ta prolaktyna..nic, nawet test zrobiłam
                          dzisiaj i załamka, wiem że za wcześnie ale i tak w tym m-cu nici
                          z tego. Wypadałoby się powoli żegnać z macierzyństwem. Niestety nie
                          umiem odpuścić, więc nie dojdzie do tzw. wyluzowania.mąż też się już
                          wkurza na mnie,w każdym razie miałam nadz. na te Święta, ale już
                          odeszła..pozdrawiam..
              • moniu-lka80 Re: Przy nadzieji w te święta??? 14.12.09, 22:42
                Jutra wizyta u nowego gina! czekam na nowe informacje.
                Dam zna co i jak smile
                • bogna_78 Re: Przy nadzieji w te święta??? 15.12.09, 12:06
                  Tu też się "pochwalę" - niestety święta nie przyniosą dla mnie
                  nadziei. Prezentu nie będzie. Muszę poprawić swoje zachowanie smile.
                  Myślałam że poszczęści mi się i uda się z pierwszym razem starań, no
                  ale widocznie nie tak miało być. Do dwóch razy sztuka. Pozostałym
                  dzieczynom życzę powodzenia!
                • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 15.12.09, 18:19
                  Moniu-lka. I jak po wizycie?? Dobre wiadomości??
                  U mnie cisza, plamienia nie ma. Okresu także... Dziś 23dc, czekam...
                  • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 15.12.09, 18:31
                    adamczykowa jakie masz cykle?
                    Moniu-lka czekamy jak na szpilkach na wieści.anusia magda bolące piersi to dobry
                    znak jeśli bolą najbardziej boki winka testy lubią kłamać ;P jak obejrzysz jeden
                    odcinek ''poród z zaskoczenia'' to ci się humor poprawi wink
                    • moniu-lka80 Re: Przy nadzieji w te święta??? 15.12.09, 22:21
                      Kobietki smile byłam dziś na wizycie... i sama nie wiem.
                      W zeszłym tygodniu lekarz powiedział, ze mam cykl bezowulacyjny-troche się
                      podłamałam. Dziś lekarz przebadał mnie i mówi, ze piękna owulacja i najlepiej
                      się dziś starac, (spytałam czy jutro nie bedzie za późno bo mojego męża dziś nie
                      ma-powiedział, ze próbowac, ze mam do 48h smile-no to mnie trochę natchnęło)- może
                      ten cykl nie do końca stracony ??
                      Teraz mam się do niego zjawic z wynikami badań mojego M. Jak tam będzie wszystko
                      ok. wtedy podejmuje zdecydowane kroki.
                      Jakoś czuje się pozytywnie nastawiona chocby dlatego, ze okazuje się, ze nie tak
                      do końca mój organizm sobie odpuścił, dobrze, ze zaskoczył, chociaż po czasie.
                      na razie tyle...

                      Adamczykowa -trzymam kciuki za Ciebie smile
                      Maja - a jak Ty się czujesz?
                      • anusia_magda Re: Przy nadzieji w te święta??? 15.12.09, 23:10
                        ja mam chyba jednak te same objawy jak co miesiąc, już podbrzusze
                        daje o sobie znać. do tego jakaś lekka biegunka się przyplątała...do
                        bani. naprawdę czuję się jak co miesiąc przed @...a miałam cichą
                        nadzieję. w piątek odbieram wyniki i już będzie widać po
                        progesteronie co i jak..
                      • renowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 16.12.09, 12:53
                        No, my zaczęliśmy wczoraj. Dziś 15 dc zazwyczaj mam własnie tego
                        dnia owulkę i mam bóle owulacyjne a dziś nic. Zero bóli więc
                        stawiam, że owu będzie jutro. Więc jutro znów przytulanko i
                        zobaczymy po Świętach smile Może tym razem zaskoczy... Czego sobie i
                        Wam życzę ...
                        Renia
                      • adamczykowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 16.12.09, 14:06
                        U mnie niestety nie ma dobrych wieśći.. Dziś 24 dc, a wczoraj po
                        seksie zauważyłam krwawienie, takie bardziej konkretne (nie
                        otarcia), a dziś znów plamienie, więc przypuszczam, ze konkretny
                        okres pojawi się w ciagu kilku dni.
                        Żyję nadzieją, że w Nowym Roku się uda big_grin
                        Moniu-lka i Renowa- zyczę Wam powodzenia w staraniach!!!
                        • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 16.12.09, 18:49
                          moniu-lka80 czuję się dobrze...często siusiam,często mnie mdli,cholernie chce
                          mi się spać,piersi rosną mi jak opętane a i tak nigdy nie narzekałam na ich
                          rozmiar.Choć te wszystkie objawy są dokuczliwe to jednak każdy nowy z nich
                          bardzo mnie cieszy smile
                          adamczykowa przykro mi...ale niedługo na pewno się uda.z tego co zauważyłam to
                          ta,która zakłada wątek to w następnym m-cu jest zaciążona.Moniu-lka i Renowa
                          pupy w górę na 15min, po ... i pozycja:on kleczy,ty leżysz z nogami
                          zgietymi,stopy oparte na jego ramionach i pupa lekko w górze. smilepowodzenia
                          • renowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 17.12.09, 10:24
                            Maja...
                            Dzięki,
                            hehe .. ostatnie przytulanko właśnie tak jak piszałaś wink
                            I po nogi w górze nawet dłużej... mąż też dla towartzystwa wink
                            A dziś powtórka z rozrywki , choc powiem, że tym razem nie mam bóli
                            owulacyjnych i sluż jakby gorszy uncertain Może już jestem po owu?
                            Ale i tak dziś będzie bara-bara wink
                            Pozdrawiam.
                            I życzę spokojnych 9 miesięcy smile
                            • staraczka Re: Przy nadzieji w te święta??? 19.12.09, 13:49
                              Witam Was serdecznie,postanowiłam dołączyć do Waszego grona,jako ,że również
                              staram się zajść w ciążę. Od 3 cykli biorę Bromergon, natomiast 4 grudnia miałam
                              potwierdzoną monitoringiem owulację, od tego czasu.....cisza. Nie mierzę
                              temperatury, wcześniej mierzyłam skrupulatnie,jednak lekarz mi odradził,gdyż za
                              bardzo przeżywałąm skoki itd. Teraz na spokojnie podchodzę do sprawy,dodam ,że
                              mam 28 lat i niczego bardziej nie pragnę,jak dzieciątka. Dzisiaj 28 dzień
                              cyklu...i cisza,także czekam ,mam nadzieję,że to właśnie to....
                              • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 19.12.09, 22:24
                                powodzenia staraczka ... ja już bym była na becie winkAle to bardzo zdrowe
                                podejście,właśnie o to chodzi.
                                • staraczka Re: Przy nadzieji w te święta??? 27.12.09, 11:31
                                  no niestety, w 29 dniu cyklu dostałam miesiączkę,także w tym miesiacu nic z
                                  tego....ale juz wkrótce kolejna szansa....mam nadzieję,że się udasmile nadal biorę
                                  bromergon, cykle mi się wyrównały dzięki niemu, także ksiązkowo przebiega mój
                                  cykl,no nic....będę w kontakciesmile
                                • renowa Re: Przy nadzieji w te święta??? 28.12.09, 09:29
                                  Dzirewczynki, trzymajcie kciuki smile
                                  Wczoraj 26dc (cykle 29-30dni regularne) zrobiłam test ( z nie
                                  porannego moczu ) i wyszła bardzo blada 2 kreska. Dziś poleciałam na
                                  betę wyniki po 15 więc może dziś wieczorem lub jutro dam Wam znać co
                                  i jak. Wczoraj bardzo źle się czułam, miałam mdłości więc z
                                  ciekawości zrobiłam teścik. Wcześniej takie dziwne bóle
                                  podbrzusza...Dziś czuję napięte piersi. Ale beta wszsytko wyjaśni bo
                                  akurat piersi to może być autosugestia...
                                  Więc trzymajta kciuki smile
                                  • maja281107 Re: Przy nadzieji w te święta??? 28.12.09, 19:44
                                    trzymamy wink
                                    myślę,że jesteś na pewno smile
                                    moge już ci gratulować,ale poczekajmy na wynik dla potwierdzenia kolejnego
                                    spełnionego marzenia wink
                                    • renowa Z taką nieśmiałością.... 28.12.09, 21:47
                                      ale udało się smile
                                      Tzn beta wyszła 71.1 to norma dla 3-4 tygodnia. Pojutrze zrobię kolejną betę,
                                      żeby sprawdzić czy prawidłowo przyrasta i progesteron, bo to ważny hormon w
                                      ciąży. Ale cieszyć na całość będę się chyba dopiero jak zobaczę serducho na USG
                                      no i jak I trymestr się skończy smile
                                      Maju Twój sposób z nogami w górze po przytulanku sprawdził się i u mnie smile
                                      Pozdrawiam i dzięki za wszystko smile
                                      Renia
                                      • moniu-lka80 Re: Z taką nieśmiałością.... 28.12.09, 23:06
                                        Gratulacje smile
                                        oby tak dalej smile
                                        wszystkim nam musi się udać smile

                                        pozdrawiam smile
                                      • adamczykowa Re: Z taką nieśmiałością.... 29.12.09, 08:31
                                        Moje gratulacje!!!
                                        Myślę, że dobra passa zaczęła nam sprzyjać smile
                                        • staraczka Re: Z taką nieśmiałością.... 01.01.10, 19:08
                                          oby dobra passa sprzyjała nam....smileu mnie już po kolejnych starankach, jednak
                                          faktycznie trochę się wyłączyłam z obsesyjnej myśli o zaciażeniu,oddałam się
                                          przyjemności...miejmy nadzieję,że efekt nastapi wkrótce...natura zdecyduje
                                          .pozdrawiam i trzymam za Wszystkie mocno kciuki
                                          • maja281107 Re: Z taką nieśmiałością.... 02.01.10, 23:22
                                            kochana tak się cieszę wink moje gratulacje!!!!! na pewno wszystko będzie
                                            dobrze...ale znam ten strach 1trymestru...teraz dziewczyny uwierzycie w dobrą
                                            passę i przestaniecie niepotrzebnie wkręcać się w złe myśli .... trzymam kciuki
                                            za resztę !!!! buziaki i wszystkiego dobrego w NR wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja