policystyczny zespół jajników

06.02.10, 14:06
mam to gówno... sad czyli oznacza to ze bardzo rzadko mam owulacje, i dlatego
mam nieregularne okresy, dochodzace do nawet 50dni. jest tu ktos z tym
schorzeniem?
    • kozica111 Re: policystyczny zespół jajników 06.02.10, 19:15
      Skąd wiesz że to masz?
      Masz robione usg z opisem? Masz problemy z waga, nadmierne owłosienie?
      Badałaś sobie prolaktynę? Masz insulinoopornośc?
      • ewio Re: policystyczny zespół jajników 06.02.10, 19:51
        Ja miałam stwierdzone Pco, zaburzenia czynności jajników stwierdzone na podstawie badań w szpitalu(kilkukrotne pobierano mi krew na oznaczenie hormonów + biopsja rysowa szyjki macicy, poza tym objawy takie jak hirsutyzm, bardzo często zatrzymanie miesiączki,nie miałam problemu z otyłością czy nadwagą). Poza kuracją Diane 35 przez 9 miesięcy, nie leczyłam się. W międzyczasie miałam 2 laparoskopie z powodu potworniaków na jajniku prawym. Zaszłam w ciąże po kilku latach współżycia bez zabezpieczenia. Po porodzie nastąpiła znaczna poprawa jeśli chodzi o pracę jajników. Teraz bez problemu udało mi się zajść w 2-gą ciążę. Z PCO można mieć dzieci, choć jest to na pewno trudniejsze i pewnie zależy od stopnia zaawansowania choroby. Ja jestem tego żywym przykładem więc głowa do góry.
        • vanilia_cz Re: policystyczny zespół jajników 06.02.10, 21:09
          wiem ze mozna, moja siostra to ma a ma synka, no i moja mama miala nas czworo a
          tez prawdopodobnie ma. wiem ze to mam bo powiedzial moj gin, za dwa dni wyslalam
          moja siostre i jej tez potwierdzil nie wiedzac ze po to przyszla. ja mam
          problemy z nadwaga ale nie sa bardzo widoczne, mam nadwagi 3 kg. mam problemy z
          tarczycą - niedoczynnosc. jak by nie bylo zaszlam w ciaze (niestety los nie
          pozwolil mi cieszyc sie synem)
          • kozica111 Re: policystyczny zespół jajników 07.02.10, 09:47
            Zbadaj prolaktynę na początek.Moze problem nie leży w PCO jako takim a ty się na
            tym koncentrujesz i nie leczysz czegoś innego.
            • ewio Re: policystyczny zespół jajników 07.02.10, 15:43
              Wiem o Twoim synku, pamiętam Twój post i bardzo Ci współczułam i współczuję...
              Żeby stwierdzić czy to PCO czy inne zaburzenia czynności jajników konieczne są
              liczne badania. Prawdopodobnie lekarz powiedział Ci, że na jajnikach są liczne
              pęcherzyki i dlatego tak powiedział? Ponieważ już raz zaszłaś w ciążę pewnie nie
              będzie z tym większego problemu teraz. Może będziesz musiała trochę dłużej
              poczekać. W każdym azie owocnych starań.
              • vanilia_cz Re: policystyczny zespół jajników 07.02.10, 18:04
                a dziekuje, mam nadzieje ze beda owocnewink moj gin stwierdzil po usg, po
                baaaardzo nieregularnych i długich cyklach, problemach z nadwaga i tarczyca. u
                mojej siostry jest identycznie to samo, tylko ze ona okres ma co 3-6 miesiecy uncertain
                np teraz ostatnio miala w listopadzie. mam bardzo dobrego i kumatego lekarza,
                bardzo doswiadczonego, i raczej sie nie myli..
                • ewio Re: policystyczny zespół jajników 08.02.10, 16:12
                  Ja też miałam miesiączkę co 3 czasem 6 miesięcy, ale też wywoływane po luteinie. Kiedyś gdy byłam młodziutką dziewczyną miałam 16 lat, okres zatrzymał mi się na 2 lata, a luteina na wywołanie spowodowała tylko 30 dniowe plamienie. Zawsze tak jakoś na bakier z tym okresem. Dopiero teraz po porodzie wszystko wróciło do normy, choć po drodze przydarzył się potworniak i laparoskopia.
                  Kilka lat temu zatrzymała mi się znowu miesiączka i wzięłam luteinę i właśnie ta luteina spowodowała owulację i udało mi się ku ogromnemu mojemu zdziwieniu zajść w ciążę, mimo baardzo nieregularnych cykli. Teraz mam tylko jeden jajnik, który sugeruje PCO, drugi jest trochę "pokrojony" ale jak widać świetnie się spisująwink Naprawdę trzymam za Ciebie kciuki, na pewno niebawem się udawink
                  • vanilia_cz Re: policystyczny zespół jajników 08.02.10, 19:53
                    no widzisz u ciebie pomogla luteina, mi lekarz przepisal duphason a jedno i
                    drugie to chyba prawie to samo czyli progesteronwink wierze ze sie uda, musi!
                    • ewio Re: policystyczny zespół jajników 08.02.10, 20:25
                      Zobaczysz, że już niedługo się uda. Ostatnio czytalam post kartaki, która też straciła synka niedawno, w 18 tc. Teraz prawdopodobnie jest znowu w ciąży. Zobaczysz uda się. Trzymam mocno kciuki.
    • aniasommer Re: policystyczny zespół jajników 19.02.10, 14:35
      Hej; Tez mialam ten syf... Ale jak widac mozna z tego wyjsc z
      bobaskiem- a nawet dwoma! big_grin Najpierw w ogole na mnie CLO nie
      dzialalo (3cykle). Pozniej cykle z fostimonem, clo, bromkiem,
      duphastonem i metformaxem noi pregnylem a na koniec IUI... To dawka
      ktora zwalczyla mojej jajniczki, ale staranka- w sensie o owulacje
      trwaly prawie rok... takie nasze nieszczescie- ale dobra nowina-
      ponad 40% osob w wieku 25-35 lat teraz to ma i jest to do zaleczenia
      (w ciaze sie zachodzi). Niestety w niektorych przypadkach moze to
      trwac nawet 2-3lata. Tak mi powiedzial lekarz. Mi sie udalo po roku!
      Wam tez tego zycze! Pozdrawiam
      • moniu-lka80 Re: policystyczny zespół jajników 27.02.10, 10:34
        Dziewczyny!!
        nie wiem gdzie chodzicie do lekarzy, ale ten do którego ja chodziłam (w Koninie)
        oprócz monitorowania cyklu nie zlecił mi żadnych badań!!
        prolaktynę i TSH zbadałam sobie sama( w normie), a jak wspomniałam mu, ze
        chciałabym skierowanie na badanie drożności jajowodów, to powiedział, ze muszę
        mieć zaliczone 4 bezowocne cykle z CLO. Na moje pytania czy nie kwalifikuję się
        na takie badania po roku starań powiedział, ze zobaczymy w tym cyklu, szczerze
        powiem, ze wypięłam się na niego i jadę na badania do innego specjalisty.
        W ostatnim cyklu na koniec wizyty powiedział mi, ze on nie może nic wiecej
        zrobić (a nie zrobił nic) i ze jeśli chcę mieć dziecko to mam sie zgłosić do
        kliniki badania niepłodności. Jakiś koszmar. Idę na wizytę 09.03. i mam
        nadzieję, ze lekarz zleci mi wszelkie badania i przynajmniej będę wiedziała co
        mi jest.

        Pozdrawiam i cieszcie się, ze trafiacie na lekarzy, którzy sie o Was martwią.
Pełna wersja