a jak Wasi mężczyźni

29.03.10, 21:54
znoszą starania? jak przyjmują niepowodzenia, jak podchodzą do badań, starań?
Mój M miał łzy w oczach, kiedy okazało się, że nasza fasolka nie zechciała z
nami zostać......na badanie nasienia poszedł z ociąganiem...i bał się bardzo
wyników...
kiedy patrzę jak w nim ewoluowała chęć posiadania dzieci, jak się zmienił, jak
pragnie, to robi mi się cipeło wokół serca...
    • adamczykowa Re: a jak Wasi mężczyźni 30.03.10, 21:14
      Jestem z moim partnerem 7 lat. Na początku (burzliwym) naszej znajomości zupełnie nie chciał zakładać rodziny, mieć dzieci, itp. Z biegem lat zupełnie mu się odmieniło. Rok temu jak zaczynaliśmy sie starać była to bardziej moja inicjatywa. Teraz wiem, że chce dziecka równie bardzo jak ja. Bardzo mnie wspiera w chwilach kiedy się nie udawało, kiedy poroniłam. Jest zorientował sie, ze jestem w ciąży bardzo się cieszył, chciał się wszystkim tym pochwalić.
      Dziś gdy zadaję pytanie: "Kiedy wreszcie ja będę w ciąży", odpowiada: "Na pewno w tym roku...smile"
      • areola82 Re: a jak Wasi mężczyźni 05.04.10, 11:52
        U nas sytuacja była taka, że to mój m wcześniej niż ja zapragnął zostać tatusiem
        smile Ja się ociągałam z decyzją o macierzyństwie podając różne mniej lub bardziej
        istotne powody - teraz wszystkie wydają się mi nieistotne. Jak w końcu
        zdecydowałam się na ciążę to się okazało że zajście w ciążę to tylko początek
        sukcesu. Mój m należy do osób racjonalnych - będzie się cieszył z maleństwa jak
        już się urodzi. Jednak mimo jego podejścia, tego jak starał się mnie pocieszyć
        po stracie racjonalnymi argumentami to widziałam że jego też to "dotknęło".
        Generalnie to w naszym związku chyba tylko on wierzy że nam się uda, że
        zostaniemy rodzicami...
    • n_bang_bang Re: a jak Wasi mężczyźni 07.04.10, 13:16
      Mój mężuś wspiera mnie i twierdzi, że nie ma opcji, żebyśmy nie mieli dzieci.
      Tylko mnie się serce kraje, kiedy widzę go jak się bawi z chrześniakiem sad(
    • moniu-lka80 Re: a jak Wasi mężczyźni 09.04.10, 21:13
      Mój M smile cierpliwie czeka i tylko od czasu do czasu zadaje retoryczne pytanie "dlaczego nie możemy mieć dziecka jak wszyscy"? Gdybym tylko umiała znaleźć odpowiedź na to pytanie. Bardzo cenię Go za to, że bez problemu zgadza się na badania, wie jakie to dla mnie ważne by zostać mamą... Z drugiej strony tylko ja wiem (my kobiety wiemy) jakie to uczucie, gdy kiedyś bawiąc się z córką naszych znajomych powiedział mi "będę bardzo szczęśliwy kiedy urodzisz mi takiego małego brzdąca".
      pozdrawiam wszystkie staraczki i życzę sukcesów smile
      ten rok należy do nas!!
    • inka323f Re: a jak Wasi mężczyźni 08.05.10, 22:22
      Jednym zdaniem: bardzo pozytywnie. Wspiera mentalnie; zalezy mu nie mniej, o ile
      nawet nie bardziej, niz mnie. Obydwoje mamy racjonalne podejscie - staramy sie o
      juniora - jesli sie uda, bedzie super, ale wiemy, ze istnieje mozliwosc, ze sie
      nie uda. Konca swiata nie bedzie. Mamy siebie.
      Ogolnie rzecz biorac, J interesuje sie cyklami, zmienil styl odzywania, zaczal
      cwiczyc, wiec jestem dobrej mysli.
Pełna wersja