jak sie "wylaczyc"? przestac myslec?

20.10.10, 12:47
hej dziewczyny!
staramy sie z mezem juz rok i 4 miesiace o naszego drugiego dzidziusia... ja sie przebadalam na wszystkie strony, mialam usuniete torbiele z jajnikow. i dalej nic. teraz staram sie wyslac meza na badanie... moze sie uda. ale w koncu mamy juz synka wiec chyba wszystko z nasionkami meza powinno byc ok. ja mysle ze tu chodzi o moja glowe... wszyscy ktorzy wiedza o naszych staraniach mowia zeby sie wyluzowac, nie myslec to wtedy sie uda. ale jak tu nie myslec? ja nie potrafie. caly czas zastanawiam se czy juz jest owu? czy to dzis jest najlepszy dzien na przytulanko? czy przytulac sie codziennie, czy co drugi dzien? doszlo do tego ze kochamy sie choc ja nie mam wcale na to ochoty... przeciez z takim podejsciem to faktycznie nic z tego nie bedzie... jak sie "wylaczyc"???
    • chiyo28 Re: jak sie "wylaczyc"? przestac myslec? 20.10.10, 14:33

      gdzieś radzono, żeby przestać czytać forum wink a tak na poważnie jestem mama 2 dzieci i juz ponad 2 lata staramy sie o kolejne. rok temu u meza wyszły lekko obnizone parametry nasienia i brak upłynniania, ale udało nam sie to naprawić. Nie udały nam sie 2 IUI. Od tego cyklu pierwszy raz od 2 lat nie zapisałam sie na forumowa liste starajacych. Nie pójde na monitoring, nie bede robić nic szczególnego w kierunku zaciążenia. W kazdym miesiacu bede starała sie znaleźć coś na co bede czekać. I tak np w listopadzie jest to wypad na 4 dniowy weekend w SPA ( tylko we dwoje z meżem), w grudniu czekam na rodzinne świeta, choinkę itd, na styczen - kwiecien jeszcze nie mam planów. Mam zamiar do tego czasu zaciazyc, a jak sie nie uda to kwiecien jest magicznym miesiacem, kiedy zaczniemy procedure IVF. Podjecie decyzji o tym bardzo mnie uspokoiło. Wiem, ze jak przez zime sie nie uda, to wiosną bede miała duzo wieksze szanse. Moze spróbuj znaleźć jakiś punkt zaczepienia w każdym miesiącu, taki który będzie dla Ciebie przyjemny i skup sie na nim.
      ostatnio trafiłam tez na strone psychoterapeutki niepłodności Bogdy Pawłowskiej. Chyba na forum Bociana ta psychoterapeutka radziła kobiecie, która ma juz dziecko, skupić sie maksymalnie na tym juz dziecku.
      Ja to tak wykombinowałam, ze tez zaczne jeszcze mocniej angazowac sie w moje juz "duze dzieci 6 i 9", a starania potraktuje tak jakby przy okazji. Moze to pomoze. Aktualnie wymyśliłam, ze pójdziemy na impreze Haloween organizowana dla dzieci w jednym z klubów dzieciecych. Sama z dziećmi projektuje stroje, robie ozdoby z dyni, z którymi pójdą i wogóle mamy przy tym wiele radości. Nawet nie wiedziałam, ze takie cos jest w naszym miescie ( w sumie to 1 raz organizuja), ale kto szuka, zeby znaleźć, znajduje wink Powodzenia.
      • ziabunia84 Re: jak sie "wylaczyc"? przestac myslec? 21.10.10, 18:38
        tak jak poprzedniczka myślę, że najlepiej znaleźć jakieś zajęcie żeby nie myśleć o zajściu w ciążysmile Ja za pierwszym razem też miałam taką blokadę tak chciałam że nawet sam seks nie sprawiał mi przyjemności, jak miałam przeprowadzkę i mnóstwo rzeczy na głowie to wtedy nie myślałam i się udało smile niedowierzałam, słyszałam też że można sobie sprawić jakieś zwierzątko które zajmie czas myślenia o ciąży wink poprostu potraktuj to trochę z boku zajmij się czymkolwiek wtedy się uda na pewno!!! Pamiętaj że wszystko leży w psychice człowieka od tego zależy "działanie" całego organizmu bo wszystkie "polecenia" wychodzą z naszego mózgu wink
        • starajacasie82 Re: jak sie "wylaczyc"? przestac myslec? 22.10.10, 15:54
          jak sie "wylaczyc"? przestac myslec
          Fajne pytanie, też sobie go zadaje. Tylko niech mi ktoś powie jak po 6 -letniej walce nie myśleć o tym ciagle. Staramy się o 1 dziecko, więc nie mam możliwości skupić się na jakimś innym Słoneczku. Fajnie się mówi osobom, ktore nia miały takich problemów, wielokrotnie słysze opinie : wyluzuj, nie myśl itd. Zdaję sobie sprawę, ze często zaprzestanie usilnych starań przynosi upragniony cud, ale ja jak na razie nie umię sobie z tym poradzić. Zastanawiam sie już na jakimś przychologiem, ale chyba nie będe miała odwagi mowic o tak intymnych sprawach obcej osobie
          • vespa_83 Re: jak sie "wylaczyc"? przestac myslec? 22.10.10, 21:43
            Po ponad rocznym staraniu, powiedziałam sobie stop.Za dużo frustracji i rozczarowań,męża sprowadziłam do roli reproduktora,a siebie do roli inkubatora-istne szaleństwo i droga do nikąd. Jak nie myśleć-ja trochę przeorganizowałam swoje życie-zrobiłam prawo jazdy smile, wiosną zacznę robić kat.A, zapisałam się na zajęcia ze scrapbookingu,częściej spotykam się ze znajomymi,rozwijam pasję fotograficzną wink już planuję wakacje wink odkrywam męża na nowo wink najważniejsze,że to wszystko sprawia mi dużą frajdę-po raz pierwszy od dłuższego czasu nie mam presji na dziecko,czuję taki fajny wewnętrzny spokój.
    • czarnytusia281 Re: jak sie "wylaczyc"? przestac myslec? 23.10.10, 15:56
      Ja też dopiszę swoje 2 grosze. Nie będę opisywac moich comiesięcznych frustracji, bo każda z nas to przeżywa. Ale po ostatniej @ i związanej z tym "załamce", postanowiłam że muszę coś zrobic dla siebie bo inaczej zwiariuję, wzięłam sprawy w swoje ręce i postanowiłam spełnic swoje dziecięce marzenie które gdzieś głęboko zawsze we mnie siedziało, zapisałam się na naukę gry na pianinie, już jak pomyślę o pierwszej lekcji którą zaczynam w listopadzie to serce mi skacze z radości, czuję że to mi bardzo pomoże się oderwac od codziennych myśli związanych z ciążą... Pozdrawiam

      • anna.kolodziejek Dzieki dziewczyny za odpowiedzi! 23.10.10, 16:53
        mysle, ze chyba pierwszym krokiem bedzie zaprzestanie czytania tego forum... nie jest to moze jakis moj nalog, bo zagladam tu raz na pare tygodni(przewaznie po nadejsciu @), ale jak juz zajrze to znow wiecej sie tym wszystkim przejmuje.ale ciesze sie ze pare dni temu zajrzalam i napisalam co mi lezy na sercu, bo otrzymalam od Was wiele cennych porad! smile
        nie wiem czy uda mi sie calkiem o tym nie myslec, ale bede sie starac czyms zajac, niemyslenie bedzie dla mnie bardzo trudne ale w koncu musi sie udac!
        jeszcze raz dzieki wielkie za wszystkie rady!
        Powodzenia wszystkim!!!
Pełna wersja