justyna1212
11.05.04, 15:39
Nie mogę starać się o dziecko. Mam absolutny zakaz. I dołuje mnie to, że inne
dziewczyny po poronieniu już mogą, a ja jeszcze nie. Nawet nie wiem czy
miewam owulacje, znając moje życie to nie. Poroniłam 18 stycznia, dłuuugo,
dłuuugo miałam krwawienia i plamienia. Jestem pod "opieką" gin-endokr.
Pierwsze badania z krwi wyszły OK. Ale usg chyba nie za bardzo. Cieszę się,
że jest to forum, że jesteście Wy. Uwielbiam dzieci. Dziękuję Bogu za moją
Emilkę. Donosiłam ciążę, moje słoneczko jest zdrowe. Nie wiem jak wyglądałoby
moje życie bez niej. Szczególnie po tym co mnie spotkało... Tak bardzo
chciałam drugiego dziecka, tak bardzo, że chyba aż za bardzo. Tak bardzo
chciałam drugi raz zajść w ciążę. I udało się. Chyba siłą mojej woli, to był
mój drugi, osobisty CUD. I straciłam to dziecko...
Teraz sobie powtarzam, że ja wcale tak bardzo nie chcę kolejnego dziecka. Tak
często zdarza się, ze im bardziej kobieta chce zajść w ciażę, tym jest jej
trudniej. No to zaczęłam wmawiać sobie, że wcale tak bardzo mi nie zależy.
Owszem uwielbiam, kocham dzieci, ale, zeby aż tak musieć je mieć... Tyleż
kobiet wcale dziecka nie planuje, ba! nawet nie chce i zachodzą w ciażę,
rodzą śliczne, zdrowe dzieci. No to ja też wcale tak bardzo nie chcę. Mój
Boże..kiedy będę mogła kochać się bez gumki.... Kiedy będę mogła kupić test?
Kiedy, kiedy...