czy patrzycie na wozki ubranka itd?

15.07.11, 04:54
ja mam schiza, staramy sie ponad rok... jak bylam w ciazy to dostalismy mnostwo ubranek, wozek(stary coprawdaz) itd potem poronienie, i nie moge przestac patrzec na necie na posciel jaka kupie, wozek jaki chce (marzy mi sie mutsy) itp, wy tez tak macie czy moze powinnam isc do psychologabig_grin?
    • wiadro_z_woda Re: czy patrzycie na wozki ubranka itd? 15.07.11, 11:51
      Uwielbiam patrzeć ale staram się nie. Ja zrobiłam lepszy numer bo ja już mam "maluszka" obecnie lat 10 wink i ubranka pożyczyłam .... Stwierdziłam że może nic nie wyjść a tak ktoś skorzysta...
      • 1aleks1 Re: czy patrzycie na wozki ubranka itd? 15.07.11, 18:11
        Ja nie patrze boje sie zapeszyć wink Wszystko oprócz ubranek zostawiłam sobie po moim małym urwisie (ubranka wydalam). Stwierdziłam ze jak zajdę w ciąże (oby) to będę miała dostatecznie dużo czasu żeby ubranka pokupować
        • loko1977 Re: czy patrzycie na wozki ubranka itd? 22.07.11, 18:30
          a ja mam ubranka,wózek po Patrycji, foteliki do auta, krzesełko, łóżeczko, zabawki... oczywiście część rzeczy oddałam ale coś trzymam bo a nuż będą potrzebne, no i karton ubrań ciążowych, które już na pewno nie są modne.
          • bialasek75 Re: czy patrzycie na wozki ubranka itd? 22.07.11, 20:51
            Wszystko trzymam po córce, która ma teraz 2.5 roku. Już mi się podłoga na strychu ugina od rzeczy. Wózki, ubranka, zabawki, nawet mam jakieś małe pieluchy, wszystko. U nas kiepsko z kasą teraz, więc jak małe się pojawi to na początek mam wszystko. Jak nie wyjdzie, to oddam wszystko dla biednych dzieci.
            • aja-77 Re: czy patrzycie na wozki ubranka itd? 27.07.11, 13:58
              ja nie patrze, boję się zapeszyć, poza tym wiem , Że jakbym patrzyła, to każdą @ przeżywałabym jeszcze bardziej.
    • tojger Re: czy patrzycie na wozki ubranka itd? 01.08.11, 14:12
      Nie, raczej nie. Jeśli Bóg da ciążę, i tak większość rzeczy chcę kupić używane.
      Poza tym nie chcę się nakręcać i wiem, że drażniłoby to mojego M. Nie wiem, czy on tak ze strachu przed ojcostwem, czy ze strachu przed zapeszeniem, niemniej jednak temat dzidziusia jest dla niego niemal tabu. Także rozmawiamy tylko o sprawach w tym celu i na tym etapie niezbędnych wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja