Dodaj do ulubionych

pazdziernikowe starania:) i testowanie:)

18.09.11, 22:15
Otwieram nowy watek pazdziernikowy, mam nadzieje ze bedzie owocny!
Malpa przyszla wczorajsmile wiec zaczynam nowy cykl staran, biore clo dni3-7, same starania wypadna na pazdziernik bo owu powinna byc ok. 05.10smile testowanie pod koniec pazdziernikasmile
Obserwuj wątek
    • jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 09:03
      Ja chyba już się tu powinnam zapisać. Wg kalendarza owu powinna być w miniony piątek (a cykl mam bardzo regularny), niestety nie zauważyłam żadnego skoku temperatury. Od początku cyklu mam od 36,00 do 36,30, więc chyba coś w tym cyklu nie poszło i owu nie było. Szkoda, bo już zaczynam tracić cierpliwość i nerwy mnie zżerają sad Nie tak to wszystko miało wyglądać...
    • puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 09:53
      Ja mam nadzieję, że 1.10 zobaczę dwie kreski... Ale obawiam się, że jednak tu trafię - boję się, że za wcześnie zaczęłam łykać duphostan, dziś teoretycznie jest 21dc, a czuję się jak 21dc każdego miesiąca... Na początku października mam też dwie wizyty u ginekolożek + USG, mam nadzieję, że jeśli okaże się (tak jak się obawiam), że w tym cyklu nie wyszło, to w październiku wyjdzie na pewno...
      • martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 09:57
        To i ja się dołączam. Cykl wrześniowy stracony, dzisiaj zaczęłam plamić czyli najpóźniej w środę dostanę @. W sumie wiedziałam, że tak będzie, owulacji nie było...Od 6 dc zaczynam przygodę z clo i pregnylem no i dalej metformina + bromergon. Trzymam kciuki za wszystkie staraczki! Oby październik był dla nas szczęśliwy!
          • martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 12:03
            Mówiąc szczerze też jestem zaskoczona, ale ufam temu lekarzowi, dzięki niemu mam już córeczkę i też zaskoczyło na clo i pregnylu. Wtedy brałam od 5 do 10 dc. (jak dobrze pamiętam), z tym że teraz myślę, że to przez bardzo długie cykle. W poprzednim 8 dc nawet pęcherzyki nie zaczęły się selekcjonować, a błona śluzowa miała zaledwie 3 mm czyli całe nic, u mnie to chyba wszystko później rusza, stąd chyba taka jego decyzja. Choć powiem Ci, że boje się trochę, że to za późno, ale ciężko z lekarzem dyskutować...
            • martynauk-85 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 21:57
              no widzisz ja ostatnio jak bylam na usg w w-wie, to tez byl 7 dc i zero pecherzyka dominujacego, tylko pcos (mnostwo pecherzykow) ale ta lekarka rowniez kazala 2-6, w tym cyklu wzielam pierwszy clo dzisiaj w 3dc, zobaczymy, ostatnim razem jak wzielam 3 dnia to zaszlam, niestety poronilam, wiec mam stracha terazuncertain
              • martaaa123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 22:06
                Co lekarz to inna metoda, jak mnie to denerwuje i bądź tu człowieku mądry. No nic, zobaczę jaki będzie efekt.
                Nie martw się, to że brałaś clo od 3 dc i udało się tylko poroniłaś, to przecież nie ma nic wspólnego.
                Ja też poroniłam, na samym początku mojej przygody z PCO, a po kilku miesiącach udało się i teraz mamy 3,5 letnia córeczkę. Choć teraz wydaje mi się, że już tak łatwo nie będzie bo jajniki moje są w opłakanym stanie..
                Masz w sobie mnóstwo determinacji i nadziei, będzie dobrze, trzymam mocno kciuki żebyśmy spotkały się na "czerwcówkach"smile
    • jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 19.09.11, 11:55
      A ja chciałam się poradzić w kwestii, która pewnie nas wszystkich dotyczy (niezależnie od miesiąca w którym się staramy, wieku itd). Otóż, jak radzicie sobie z pytaniami w stylu: "A o dziecku to już nie powinniście pomyśleć?", "Latka lecą, a Wy ciągle tylko praca i praca..." etc. U mnie jeszcze w związku z kończeniem budowy domu na topie jest pytanie: "To kiedy zapełnicie ten dom dziećmi?".
      Ja już nie daję rady, naprawdę. Nie mam jeszcze dzieci, 30 lat w tym roku skończone i sama świetnie zdaję sobie sprawę z tego, że lata lecą (szczególnie odkąd czas odmierzam kolejnymi cyklami, w których sie nie udało). Nie chcę być niemiła i naskakiwać na tych pytających bo zacznę wyglądać na jakąś walniętą frustratkę, ale sama nigdy nie pomyślałam o tym, żeby zadawać ludziom tak osobiste pytania (nawet wcześniej, kiedy zajście w ciążę nie było dla mnie tak drażliwym tematem).
    • anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:28
      Witajcie dziewczyny!

      Wpisuję się na październik, będę testować 7.10.

      Jestem tutaj nowa, więc pokrótce moja historia. Staramy się od początku roku, więc to 9 miesiąc, 8 cykl. Do tej pory dwa razy moje oczęta ujrzały dwie kreski w maju i w czerwcu. Niestety, obie ciąże biochemiczne... W maju totalna załamka bo "niby ciąża" trzymała się do połowy szóstego tygodnia. W czerwcu trochę lepiej to znieśliśmy bo okres przyszedł dzień po pozytywnym teście, więc mieliśmy mniej czasu na zaplanowanie całego NOWEGO życia wink. Po obu sytuacjach teraz nawet jak ujrzę dwie kreski to chyba bardziej się przestraszę niż ucieszę. Aha, no i obiecałam sobie, że będę testować przynajmniej 2 dni po spodziewanym terminie miesiączki.

      Poważniejszych problemów zdrowotnych brak. Cykl średnio 26-27 dni. We wrześniu, żeby uspokoić swoją ciekawość zrobiłam wszystkie ważniejsze badania hormonów. Kolejne w ten czwartek w 21 dc. W tym samym dniu zaczynam brać duphaston. Progesteron badałam w czerwcu i był bardzo wysoki przed wzięciem D i wtedy też było zapłodnienie, jak odstawiłam to przyszedł okres. Od 3 ostatni cykli mam plamienia przed miesiączką i ból jajników i brzucha jak na okres przez 5 dni, dlatego teraz profilaktycznie mam łykać "cudotwórczy" lek D..

      W 12 dc był widoczny pęcherzyk. Gin powiedziała, żeby starać się 13, 14 i 15 dc. 13 dc straszliwy ból w okolicach lewego jajnika, więc owulacja była.

      Postanowiłam się do Was przyłączyć, bo pomimo ogromnego wsparcia moje ukochanego i przyjaciółek czuję, że potrzebuję WAS! Starających się taka jak ja. Z Wami na pewno łatwiej mi będzie to wszystko znosić smile
        • anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:49
          Jeszcze się nie badał. Ma dziecko z wcześniejszego związku, więc mogłam wnioskować, że z nim raczej problemów nie powinno być, ale.... ostatnio moja Gin też się o to zapytała i powiedziała, że jeden zdrowy plemnik nie robi z niego Herosa wink.

          Jak w październiku znowu nam nie wyjdzie to zapewne będzie badanko.
          • puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 27.09.11, 21:55
            Migotko - nadzieje me nikłe są, chociaż plamienie właśnie zupełnie ustało... Ale właściwie też mogę się tu przenieść, bo mam zamiar testować 1.10, czyli już w październiku...

            Anula - ja pierwszy cykl na magicznym duphastonie, od 16 do 25dc. Dziwne rzeczy, bo 24dc zaczęłam plamić i plamiłam aż do dziś (29dc), a teraz cisza. Nie wiem co o tym myśleć, "prawdziwa" @ powinna przyjść wczoraj albo dziś, ale nie przyszła. Czekam cierpliwie do soboty (chyba, że @ przyjdzie wcześniej) i wtedy testuję, zobaczymy czy duphaston zdziałał cuda...
            • anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 09:21
              puwen. Mój pierwszy cykl z D, jak pisałam wcześniej był owocny. Też miała plamienia i straszny ból brzucha. 29 dc zrobiłam test i wyszedł pozytywny, 30 dc dostałam okres sad Tylko ja go w innych dniach brałam, od 19 dc przez kolejnych 10 dni. Test robiłam 1 dzień po jego odstawieniu. Zastanawia mnie czy 16 dc to nie za wcześnie - skoro Twoje cykle mają ok. 28-29 dni? Pytam się, bo cykle masz podobnie jak ja. U mnie to nawet trochę krótsze są a biorę od 19 - 20 dc. Moja Gin twierdzi, że na początku trzeba dać kila dni pęcherzykowi i plemnikowi na lepsze poznanie się smile.

              Niestety, wprowadzając Duphaston, niedobrze jest przerywać jego branie w tych newralgicznych dniach bo gwałtowny niedobór progesteronu może źle wpłynąć nawet na zdrową ciążę. Z drugiej strony, jak będzie zdrowy zarodek to nic go nie ruszy. Mi Gin teraz każe brać D do momentu kiedy nie dostanę miesiączki, broń Boże nie odstawiać.

              Trzymam kciuki i mam nadzieję, że powyższe informacje już Ci nie będą potrzebne wink

              ca.melia. Bierz, wykorzystuj, szerz nauki mojej Gin smile

              migotka.s. No właśnie, cały czas mu powtarzam, że nie mam pewności, gdzie się szlajał zanim mnie poznał smile. Jak w październiku nam nie wyjdzie to będzie się badał - to już postanowione.
              • puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 09:37
                Anula - z Duphastonem było tak, że poszłam do ginekolożki, powiedziałam jej jak wygląda sprawa, że moje cykle trwają 28-29 dni i że mam plamienia przed cyklem, więc nawet nie wiem dokładnie kiedy wypada 1dc. Ona wyliczyła "przybliżenie" 16dc i kazała brać Duphaston, więc grzecznie wzięłam 16dc, a dopiero potem przeczytałam w internecie, że za wcześnie wzięty blokuje owulacje.
                Ale stwierdziłam, że jak już zaczęłam brać, to nie będę przerywać, żeby za dużo nie mieszać i zrobię tak jak mówiła - od tego, teoretycznie, 16dc do 25. I brałam, 21dc pojawił się u mnie na dwa dni straszliwy ból podbrzusza, potem przeszedł. 24dc wieczorem zaczęłam plamić (tak, że wystarczyły 2 wkładki higieniczne na dobę), 25dc wzięłam ostatnią tabletkę Duphastonu, 28 i 29dc plamiłam tak, że wkładka higieniczna była czysta, tylko na papierze przy wycieraniu był ślad, a od 29dc wieczorem (a to było wczoraj) czysto. Plamienie takie szaro-różowo-brązowe, bez "żywej" krwi, żadnego bólu, żadnych objawów miesiączkowych. Dziś 30dc.

                Ufff, rozpisałam się, ale teraz wszystko dokładnie widać. Nie wiem co o tym myśleć, poczekam do soboty, jeśli nie przyjdzie prawdziwa @, to zrobię test. Teraz nie biorę nic, tylko kwas foliowy.
                • anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 10:02
                  Kochana. Dzięki za szczegóły. U mnie bardzo podobnie to wyglądało i była ciąża. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie lepszy finał. Skoro plamienie ustąpiło i jesteś po terminie miesiączki to kończymy już to rozkminianie na temat Duphastonu smile)), mając nadzieje, że pomógł i wszystko będzie dobrze.
                  • puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 10:08
                    W sobotę rano podzielę się z Wami wynikami testu, chociaż teraz jak ustąpiło krwawienie (a przed chwilą poleciałam do łazienki i się upewniłam), to zaczynam się troszkę denerwować, bo czuję większą nadzieję, więc tym bardziej boję się rozczarowania... Niech @ nie przychodzi, proooszę.... Trema jak przed maturą!
                      • katy222 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 15:31
                        Puwen u mnie w pierwszej ciąży plamiłam do 13 tc potem chyba do 24 brałam dupka i dziś mam w domu małą 4-letnią uśmiechniętą dziewczynkę. W pierwszej ciąży poszło szybko (2 miesiące bez zabezpieczenia na zasadnie jak wyjdzie - nie wyszło i trzeci celowany a pierwszy prawdziwy cykl starań owocny). Także to wszystko co opisujesz wygląda mi na ciążę bo ja dokładnie takie plamienia miałam. Życzę Ci żeby @ nie przyszła. Pozdr.
                          • puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 21:37
                            Katy - to co piszesz jest bardzo pokrzepiające. Właśnie wróciliśmy z kina i widzę różowo-szarą plamkę na wkładce.. Miałam nadzieję, że plamienie już minęło, a teraz ciągle się boję, że to zwiastun @, chociaż z drugiej strony już 5 dni minęło odkąd odstawiłam Duphaston, więc @ jeśli miałaby przyjść, chyba by już przyszła z pełną parą. I jak tu o tym nie myśleć??

                            Migotko - dziękuję, bardzo dobrze mi robi Twoje wsparcie smile)
              • migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 16:05
                anula.1982 napisała:

                >
                > migotka.s. No właśnie, cały czas mu powtarzam, że nie mam pewności, gdzie się s
                > zlajał zanim mnie poznał smile. Jak w październiku nam nie wyjdzie to będzie się
                > badał - to już postanowione.


                Anula, ostra babka z Ciebie smile fajnie, takie lubie smile
                a na powaznie to faktycznie rożnie bywa - tak i nam sie moze cos przyplątac tak i im
                moja kolezanka badała meza przed 1. ciaza - było ok, zaszła urodziła - wszystko super
                druga ciaza i puste jajo
                mowie jej ze puste jajo to czesto przyczyna po stronie faceta - ona nie, bo on badany
                trzecia ciaza - znowu puste

                gin wysłał go na badanie i sie okazało ze ma bakterie !! wyleczyli go migiem i juz jest w pieknej ciazy smile
    • pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 28.09.11, 20:57
      i ja do was dołączam chociaż powinnam chyba raczej wątek na listopad założyć bo szanse na ten październik są prawie zerowe sad

      no to się przywitałam ale chciałam inną refleksją zarzucićwink
      Chciałam powiedzieć że to że trafiłam mi.n na to forum spowodowało że poznałam własny organizm i posiadłam wiedzę której ani w 20 % nie posiadałam w p0ierwszej ciąży. Jestem zatem idealnie przygotowana do następnej. No i właśnie teraz ta druga strona medalu uncertain To też sprawiło że co dzień po kilkanaście razy myślałam o tym jak by tu zajść w ciąże, jak wspomóc, co zbadać jaką chorobę wymyślić czekając tym samym z niecierpliwością kolejnego dnia by zmierzyć temperaturę. A że ja z tych co zaraz po teście ciążowym dostają @ to można się łątwo domyślić jaki jest tego efekt uncertain W tym cyklu biorąc bromergon niemal wiedziałam kiedy ta owu będzie i rzeczywiście prawie była. Tempka skakała pięknie w górę i równie pięknie spadała. Po dwóch podejściach syn mój jedyny nabawił się anginy, więc plany prokreacyjne zeszły na bok. Zamiast mierzyć tempke, szukać śluzu i szyjki próbowałam dziecku zbić gorączke. No i cholera jak na złość skoczyła!!! i nie spadła! Oczywiście przytulanek nie było... tym sposobem wszystko się poszło paść. Jak sobie uświadomiłam wpadłam w czarną rozpacz big_grin
      Ale chodzi mi o to że tym zwiększaniem tej naszej wiedzy tak serio często się tylko nakręcamy i robimy więcej złego niż pożytku sad Ja po każdej wymyslonej przez emnie owu mam objawy ciążowe!no siłą woli znajduję. A co śmieszniejsze w ciąży chodziłam 10 tyg nie mając o niej zielonego pojęcia big_grin
      dziewczyny znajdzcie sobie coś co wam pozwoli myśleć o czymś innym niż to....
    • puwen :((( 29.09.11, 12:10
      No niestety... O 3 w nocy obudził mnie straszliwy ból brzucha, poszłam do łazienki i zobaczyłam krew sad Boli tak bardzo, że nie byłam w stanie iść do pracy, leżę w łóżku i mnie skręca... Co ciekawe, jak na taki straszny ból, krwi nie jest aż tak dużo, bo od 3 w nocy zużyłam dwa tampony, oba nasiąknięte tylko w połowie...
      Czyli duphostan nie wyeliminował plamień, a przedłużył je do 7 dni...

      Przez to, że @ przyszła w środku nocy i w takich bólach, to nawet nie miałam siły za bardzo się zasmucić. Ale to oznacza, że dołączam do październikowych staraczek! No i zaczynam mierzyć temperaturę. Dziewczyny powiedzcie mi - od którego dc mam mierzyć? Bo teraz z tamponem to nie bardzo mi się widzi... I zawsze o tej samej godzinie rano? Poproszę o jakieś wskazówki, w tym cyklu musi się udać!
      • jomi81 Re: :((( 29.09.11, 12:30
        Przykro mi, ale głowa do góry! Temperatuę mierzyć trzeba od 1dc, codziennie rano (o tej samej porze i w tym samym miejscu, np. pod językiem, w pochwie). Ważne żeby zrobić to zanim się wstanie z łóżka, bo po rozruszaniu się temperatura ulega zmianie. Ja mierzę pod językiem. W pierwszym cyklu mierzenia rzeczywiście bardzo ładnie było widać, kiedy była owulacja (co potwierdził gin), w tym cyklu przestałam mierzyć, bo zniechęciłam się, że nie było żadnego skoku w dniu gdy powinna być owulacja, ale od początku nowego cyklu znowu zaczynam mierzyć i zapisywać.
      • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 12:46
        po pierwsze - bardzo mi przykro kochana sad

        po drugie - ja mimo wszystko obstawiam u Ciebie prolaktyne, badałas?

        co do ierzenia temperatury _ tym samym termometrem (najlepszy jest taki z 2 miejscami po rpzecinku, ja niestety mierze zwykłym elektronicznym)
        codziennie o tej samej godzinie zanim wstaniesz z łózka
        zacznij mierzyc tak pod koniec okresu, ja zaczełam w 4 dc
        • puwen Re: :((( 29.09.11, 15:24
          Migotko - nie badałam, bo lekarka uznała za niepotrzebne... W poniedziałek idę na USG transwaginalne, we wtorek znów do tej lekarki, a w czwartek do innej, sprawdzonej. I nie wyjdę bez skierowania na komplet badań. Jako, że idę do nich na początku cyklu, to może uda się zdiagnozować co i jak jeszcze w tym cyklu... No i zaczynam mierzyć temperaturę, jak troche mi się krwawienie uspokoi...

          Mam nadzieję, że Tobie się uda w tym cyklu! Czekam na info co z sobotnim testem smile
          • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 17:16
            Puwem koniecznie - nie daj sie wystawic za drzwi. JA bym skłamała chyba ze miałam juz kiedys z tym problem ....
            bo to ewidentnie wyglada na problemy z prolaktyna - jeszcze te bolesne okresy....

            a jak u CIebie z tarczycą ?
          • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 17:18
            Puwem koniecznie - nie daj sie wystawić za drzwi. Ja bym skłamała chyba ze miałam juz kiedys z tym problem ....
            bo to ewidentnie wygląda na problemy z prolaktyna - jeszcze te bolesne okresy....

            a jak u CIebie sprawy tarczycowe ??
      • anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 18:04
        no kurcze no! ściskam Ciebie mocno.

        Przeczytałam to co napisała Migotka i potwierdzam: zrób sobie badania. Ja widzę tutaj pewne podobieństwo ze mną (niemiłosiernie bolące miesiączki, plamienia, które u mnie pojawiły się dopiero ok. 3 cykle temu, długość cykli). W tym cyklu robiłam badania (estradiol, prolaktyna, FSH, LH, testosteron) i prolaktynę mam niby w normie, ale estradiol i lh niby trochę poniżej. Dzisiaj miałam kolejne pobieranie krwi do badania progesteronu, estradiolu, lh, TSH FT3, FT4. Jutro odbieram a w poniedziałek do gina idę.

        Te 3 ostatnie badam regularnie bo mam guzki na tarczycy więc muszę kontrolować czy nie wypadam z normy. Jeżeli nigdy tarczycy nie badałaś to zrób te badania.

        W zeszłym cyklu jak zaczęłam plamić to wzięłam D i wcale nie przestałam plamić. Dzisiaj mój 21 dc, pierwszy dzień z D., nienawidzę męża, cycki palą, jajniki bolą więc .... albo ciąża, albo zbliżając się okres - i wszystko jasne wink

        Puwen, to co opisujesz miałam już kilka razy, więc służę poradą, niejednokrotnie rozmawiałam z moją gin o D, o plamieniach, o możliwościach brania D itd. Mnie te jazdy z pozytywnymi testami, plamieniami itp. zmobilizowały do badań i zadbanie o lepszą kondycję mojego organizmu, patrz jaja wink

        Ściskam mocno!
        • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:13
          Anulka, ale tu nie chodzi o to,zeby badac prolaktynę zwykła tylko taka z obciążeniem

          czyli pobierają ci zwykła, podają tabletkę i za godzinę (i ewentualnie za 2 tez) pobierają kolejne próbki krwi

          i to dopiero pozwala stwierdzić czy z prolaktyna ok

          u mnie ta zwykła ideał
          ale ta po obciążeniu w stosunku do zwykłej rosnie 22 razy
          a powinna max 10
          i ja nie miałam objawów wysokiej prolaktyny (czyli mocno bolesne miesiączki plamienia wrazliwe piersi pms) u mnie to sie zrobiło dopiero po poronieniu
          • anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 18:31
            Masz rację.

            Tą z obciążeniem bada się ok. 3 dc, tak? Czy to wszystko jedno?

            U mnie te wszystkie syndromy pojawiły się też po tej pierwszej trefnej ciąży....

            Jak będę w poniedziałek u mojej doktorki to poproszę, żeby mi tę pigułę przepisała i strzelę sobie tą prolaktynę z obciążeniem. Ze 3 tygodnie temu gadałam z przyjaciółką, którą tak lekarz prowadził, że dopiero po b. długim czasie kazał jej zbadać prolaktynę po obciążeniu i okazało się, że za wysoka.

            No nic, kolejne badanko mnie czeka, kuźwa! smile

            • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:41
              Anulka , tylko spokojnie smile na to badanie musisz pójść rano, na początku cyku - 3 dc idealnie smile
              po przespanej nocy na czczo, dobrze zebys nie była poddenerwowana
              jelsi płacisz za badania to to kosztuje 50 zł w Diagnostyce - u innych nie wiem
              na tabletkę w Diagnostyce chcą receptę, ale w innych roznie to bywa smile
              wynik masz na drugi dzien
              masz podstawę i wzrost - dzielisz jedno przez drugie i masz odpowiedz

              leczy sie to banalnie - przyjmujesz tabletke bromergonu lub czegos innego na obniżenie - szybko zachodzisz w ciaze smile
          • puwen Re: :((( 29.09.11, 18:32
            Dziewczyny - ja nie miałam robionych żadnych badań, ani prolaktyny, ani tarczycy. Więc wszystko postaram się zrobić w tym tygodniu, żeby od następnego już zacząć ewentualnie brać leki.

            Mam zamiar zacząć od jutra mierzyć temperaturę (w ustach, żeby @ nie przeszkadzała). I teraz poproszę Was jeszcze raz o linka do wykresów i powiedzcie, jak taki wykres powinien wyglądać - kiedy temperatura powinna wzrastać, kiedy opadać, kiedy owulacja, co się zmienia po owulacji jeśli ciąża jest, a co jeśli jej nie ma?

            Dzięki!!
            • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:45
              w kwestii badan
              jelsi nic nie robiłaś to koniecznie hormony, ktore wymieniła Anulka + ta prolaktynę z obciążeniem

              TARCZYCE obowiązkowo ! u endokrynologa oczywiście ale gin może Ci dac skierowanie
              tsh ft3 ft4 sód potas aTPO aTG - pamiętaj zeby to było na jednym skierowaniu bo powinno byc z jednego porannego pobrania, to ważne


              co do mierzenia temperatury : tu jest moj wykres 28dni.pl/cycles/171365
              mało sie na tym znam bo dopiero zaczęłam ale wiem, ze trzeba mierzyć temperaturę i badać sluz - ewentualnie szyjkę

              wtedy mozna wyłapać okres, w którym mogła byc owulacja (u mnie na okresie masz zaznaczony szczyt sluzu i szyjki ) poczytaj sobie komentarze pod moim wykresem
              jedna z koleżanek z forum pomogła mi mocno i udzieliła wielu wskazówek smile
              • puwen Re: :((( 29.09.11, 19:15
                Podoba mi się ta strona Migotko, przejrzysta - dziękuję. Będę mierzyć temperaturę i obserwować śluz. Niestety szyjki nie potrafię zbadać, może dlatego, że mam za długie paznokcie, ale niczego nie jestem w stanie tam wyczuć...

                Będę Wam podrzucać mój wykres, zerkniecie czasem?
                • puwen Re: :((( 29.09.11, 19:20
                  P.S. dodałam Cię Migotko do przyjaciółek smile okazało się, że założyłam już tam kiedyś dawno konto, jako Didolinka smile
                  • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 19:45
                    puwen napisała:

                    > P.S. dodałam Cię Migotko do przyjaciółek smile okazało się, że założyłam już tam k
                    > iedyś dawno konto, jako Didolinka smile

                    bede mogła Cie komentować - pytanie czy mi konta nie wyłącza jak nie zapłacę wink
                • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 19:39
                  puwen napisała:

                  > Podoba mi się ta strona Migotko, przejrzysta - dziękuję. Będę mierzyć temperatu
                  > rę i obserwować śluz. Niestety szyjki nie potrafię zbadać, może dlatego, że mam
                  > za długie paznokcie, ale niczego nie jestem w stanie tam wyczuć...
                  >
                  > Będę Wam podrzucać mój wykres, zerkniecie czasem?


                  alez prosze smile sluz i temperatura powinny wystarczyć smile
                  ja tez bałam sie szyjki ale ja badam od kiku miesiecy i po prostu to niesamowite jak ona sie zmienia

                  ja zobowiązuje sie zaglądać smile
                    • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 19:47
                      puwen napisała:

                      > Czyli w którym momencie na wykresie widać owulację?

                      nie da sie "zobaczyc owulacji" ani stwierdzić czy ona była na 100 %
                      to moze stwierdzić w zasadzie tylko usg (myślałaś zeby zrobic sobie monitoring? mnie to duzo dało)

                      tam Aleks tłumaczyła pod moim okresem jak to sie liczy - najprawdopodobniej koło szczytu sluzu / szyjki czyli miedzy 12-16 dc wink

                • anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 19:40
                  Hej Puwen. Jeżeli mi nie wyjdzie w październiku to też zaczynam obserwacje. Tę stronkę już wcześniej namierzyłam, więc przecieraj szlaki, jakby co zgłoszę się po poradę wink
            • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 18:51
              anula.1982 napisała:

              > ... i jeszcze jedno. Co jak jest za wysoka? Jakieś tabsy się łyka? Jak długo si
              > ę ja zbija?


              u mnie było tak:
              badanie robione w czwartek w 3 dc - wyniki rano w piątek - 22 razy wzrasta - czyli za duzo
              w sobotę jechałam na krótki urlop i powrót w środę nad ranem i w środę gin
              wiec gin był w 8 dc

              ja wzięłam sobie na własną rękę od razu od wyniku CAstagnus i potem w srode 8 dc dostałam Bromergon
              w efekcie spadku prolaktyny juz po CAstagnusie (bez recepty ziołowe na zniwelowanie PMS plamienia etc) miałam owu w 9 dc !!!!!!
              w 8 dc jeszcze pęcherzyk był a w 10 juz miałam zapadnięty jajnik po owulacji.....
              wiec nie zdążyliśmy z seksem (na wyjeździe sie nie dało) smile))))))))))))))))) cykl miałam 21 dni !! smile

              teraz mam drugi cykl z Bromergonem
              juz trwa 27 dc (mam cykle 26 dniowe) miałam wszystkie objawy owulacji zobaczymy jaki był efekt starań w sobotę smile

              moja koleżanka w podobnej sytuacji wzięła bromergon juz w 4 dc i jeszcze w tym samym cyklu zaszła w ciaze (wcześniej przed badaniem starała sie rok)
              • anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 20:01
                Hmmm. Prolaktyna w dużej mierze jest odpowiedzialna za owu, a u mnie ona jest bo i testami potwierdzona i monitoringiem. No ale... inne objawy to cała ja smile i chyba najlepiej potwierdzić to badaniem.

                Dzięki za cenną radę! Kurczę, dobrze, że przyszłam na to forum i trafiłam na Ciebie!

                Migotko, trzymam kciuki za 28, 29, 30, 31, 32,33 dc itd bez plamień i @ smile
                • migotka.s Re: :((( 29.09.11, 20:10
                  anula - nie bede dziękować wink

                  ja przed poronieniem miała owu jak w zegarku w ciaze zaszłam od kopa
                  a teraz... szkoda gadac - choc ja Ci nie wroze oczywiście żadnych problemów to nie tak - po prostu warto to zbadac bo objawy masz - tak byc nie powinno wiec jesli to nie prolaktyna to trzeba szukać dalej wink

                  i duzo złego robi stres, niestety.... a Tobie chyba nie brakuje tego stresu, przyznaj się wink

                  • anula.1982 Re: :((( 29.09.11, 20:18
                    no z tym stresem to strzeliłaś w dziesiątkę smile ale pracuję nad tym, żeby go zmniejszać. Niestety ja mam tak, biegunowo. Albo totalna olewka na wszystko, albo przejmuję się najmniejszą pierdołą.
    • kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 14:54
      Dołączam do zacnego grona. Zaczynamy starania od następnego cyklu, czyli w październiku. Obecnie mam tylko dylemat z braniem Luteiny, bo wyniki progesteronu raz są zupełnie dobre, a raz kiepskie i czekam co mi lekarz odpisze. Początkowo widział tylko te dobre i nie kazał brać w ciemno, tylko sprawdzać progesteron w 7 dniu po owulacji w trakcie starań. No ale teraz mam 2 kiepskie wyniki dla odmiany i nie wiem co zrobić. Jest też szansa, że miałam za dużo zakłóconych temperatur i zrobiłam te badania później, niż powinnam. No nic, mam nadzieję, że będzie dobrze.
        • kotkowa Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 11:41
          Na razie gin widział tylko te lepsze wyniki i mówił, że nie muszę brać Luteiny od 3 dnia po owulacji, tak, jak brałam w 1 ciąży, tylko mam zbadać w 7 dniu po owu i zależnie od wyniku włączymy albo nie. Ale po wizycie badałam progesteron jeszcze 3 razy i 2 razy wynik był bardzo kiepski, a ostatnio znów w normie. Czekam więc co zaleci, na razie mi nie odpisał sad Ja bym chętnie brała Luteinę, ale pewnie zrobię co lekarz powie. Przed pierwszą ciążą miałam dodatkowo kłopoty z prolaktyną i plamienie przez okresem, wiec bralam Bromergon i Luteinę od 3 dnia po owu. Ale teraz prl w normie, plamień nie ma. W najgorszym razie zbadam w 7 dniu po owu i najwyżej wtedy włączę Luteinę, choć mam stracha, żeby nie było za późno.
      • anula.1982 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 18:21
        Moja lekarka zleca badania progesteronu ok. 6 dni po potencjalnym zapłodnieniu, więc tak jak u Ciebie. Jak zrobiłam w czerwcu to miałam b. wysoki wynik, jak zaciążona w połowie pierwszego trymestru wink. Wtedy też wyszedł test pozytywny, ale niestety, nie udało się.

        Dzisiaj robiłam progesteron i jutro będę miała wynik. Od dzisiaj też biorę Duphaston. Nie wiem jak duża jest różnica między tymi lekami, ale moja ginka twierdzi, że D raczej nie zaszkodzi. Podtrzyma zdrową ciążę, w żaden sposób jej nie zagrozi, więc ja biorę. Luteina chyba działa podobnie.
    • miodek.123 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 29.09.11, 22:21
      Wrzsniowy cykl stracony. Wczoraj przyszła @. Stracony kolejny miesiac. Zaczynamy tracic wiare, wpadamy w coraz wiekszy dołek. Ja płacze na sama mysl, ze znow sie nie udało. W tym miesiacu ide tez do innego lekarza, moze trzeba spojrzec z innej perspektywy? Całkowita załamka.....
      • puwen Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 07:13
        Nie załamuj się! Ja dostałam wczoraj w nocy @ i pierwsze moje myśli były właśnie takie: "nie chcę już się starać, mam dość", ale minęło kilka godzin i odzyskałam zapał. Zaczynam mierzyć w tym cyklu temperaturę, w przyszłym tygodniu idę do dwóch różnych lekarzy i działamy!! Ja sobie postanowiłam, że w tym roku się uda na pewno, mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu...
      • migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 15:14
        jomi81 napisała:

        > Są już wyniki męża i niestety nie jest dobrze... Nadal tego do końca nie ogarni
        > am, ale na to wygląda że z październikowego wątku też spokojnie mogę się już wy
        > pisać. Nie tak to miało wyglądać...

        Jomi, a co jest nie tak? lekarz juz analizował wyniki?
        • jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 15:28
          Lekarz dopiero za 2 tygodnie będzie miał czas, więc czekamy. Ogólnie ilość plemników w ejakulacie jest sporo poniżej normy (powinno by 40 mln, a jest 27 mln). Nie wiem co o tym myśleć i czy to przekreśla możliwość zapłodnienia. Póki co mam straszny mętlik w głowie i potwornego doła.
            • jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 17:09
              Inne parametry różnie, ruchliwość 35% (norma 42), żywotność ok, morfologia ok. A o tym wszystkim wiedzieliśmy i się zastosowaliśmy. Już mi trochę lepiej, pierwsze emocje opadły i zaczynam trochę bardziej racjonalnie myśleć. Dobrze nie jest, ale chyba całkiem fatalnie też nie. Poczekamy do wizyty u specjalisty i może coś zaradzi. Niemniej najbliższy cykl na pewno mogę sobie odpuścić, więc tylko będę Wam kibicować.
                  • migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:10
                    Twoj maz bedzie musił powtórzyć badania za około 2-3 tygodnie
                    nikt nie postawi diagnozy tak po porstu
                    z pewnością dostanie leki
                    mysle ze bez nakręcania nie powinnaś rezygnować ze starań - tyle ze moze nie nastawiać się jakos mocno - cykl ze sperma trwa okolo 3 miesiące - czyli te leki musza miec czas na działanie

                    powinien sie umówić do androloga
                    a jak PH ?

                    mnie te wartości "coś" mowią bo jak czekałam na wyniki mojego meza to duzo czytałam
                    potem sie okazało ze miał wyniki powyzej normy wiec porzuciłam to czytanie, ale cos w głowie zostało
                    • jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:33
                      Ph jak najbardziej w normie, żywotność też. Problem jest tylko (albo aż) z tymi wartościami które wymieniałam czyli z ilością i trochę z ruchliwością. Wizyta u androloga wyznaczona (ponoć bardzo dobry), ale dopiero za 2 tygodnie. Boję się, nie powiem, ale już się troszkę uspokoiłam. Dziękuję Ci bardzo Migotko za te słowa. Mam nadzieję, że rzeczywiście nie jest tak źle jak mi się początkowo wydawało smile
                      A kojarzysz czy są może jakieś suplementy diety, zbilansowane witaminy które najlepiej w takiej sytuacji zastosować?
                      • migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:50
                        Jomi, wiadomo ze nie jest to sytuacja idealna, no ale tak jak u nas cos moze nawalac (np hormony) tak i oni moga miec problemy - większość z tego mozna leczyc i suplementowac
                        trzeba tez znaleźć żrodło problemu - u jednego potrzebne jest leczenie u innego przede wszystkim zmiana trybu życia smile i pamiętaj, ze ani ja ani Ty nie jestesmy lekarzami i moze sie okazac, ze lekarz powie, iż w ogóle nie powinnas sie tym przejmować smile

                        sa witaminy dla mezczyzn, adrovit chyba sie to nazywa ale tych suplementów jest duzo - mysle ze w aptece cos wam polecą - warto jzu zaczac cos brac - a lekarz przepisze za dwa tygodnie cos mocniejszego smile


                        głowa do góry !
                  • pikka6 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:35
                    Dobrze że żywotnością jest ok i morfologią, to już połowa sukcesu wink a na liczbę może trochu leki podziałają. Czytałam że dziewczyny z kiepską jakośćią mężowych plemników w końcu zachodziły więc głowa do góry, nastaw się na dłuższe leczenie i późniejsze efekty, wyłączysz tym samym swoje myślenie i nakręcanie i może to też pomoże, wink
                    • jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:48
                      Może i racja, tak na to nie patrzyłam. Rzeczywiście już się przestałam nakręcać, te wyniki to był taki kubeł zimnej wody, ale mi to akurat może wyjść na dobre wink Niemniej jutro kupujemy jakiś suplement diety, za 2 tyg wizyta u androloga, a za jakiś czas powtórzymy to badanie. Szkoda tylko, że czas tak szybko ucieka... Ja mam już 30 lat i moja płodność coraz lepsza też już nie będzie sad
                      • migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 19:52
                        Jomi, jak Cie kopne !!
                        ja mam tez juz 30 na karku i poronienie w wywiadzie, dzieci zero
                        i co?
                        mam sobie zyły podciąć z rozpaczy?
                        a co ma powiedzieć moja koleżanka, ktora poznała meza jak miała 35 a zaszła w ciaze 37 i teraz ma 39 i planuje drugie??
                        wez sie kobieto uspokój big_grin big_grin big_grin
                        do grobu sie kładziesz?
                        trzydziestka to najpiękniejszy wiek dla kobiety - używaj życia a ciaza przyjdzie przy okazji smile
                        • jomi81 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 21:15
                          Migotko, wiem, głupio gadam sad Już nie będę wink Po prostu miałam dziś trochę za dużo wrażeń, a do tego @ powinna jutro się pojawić więc jestem dodatkowo wkurzona... Wiesz, u mnie dodatkowo jest taka kwestia, że robimy właśnie wykończeniówkę domu i jak patrzę na pokój, który ma być kiedyś pokojem dziecka to jakoś tak mi dodatkowo smutno się robi. A jak już tam zamieszkamy to pewnie będzie jeszcze gorzej. Ale przestaję już dziś smęcić, słucham sobie listy na trójce i może do jutra nabiorę do wszystkiego dystansu.
                          Także raz jeszcze dzięki za słowa pokrzepienia (były mi potrzebne) i kopa (też był potrzebny). A za Ciebie ściskam kciukasy, bo przecież niedługo testujesz smile
                          • migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 30.09.11, 21:29
                            Jomi ja rozumiem Twoje emocje - tez miałam miec pokoik dla dziecka a nie mam tez miałam plany, ciuszki juz dostałam od kolezanek - a nie mam z tego nic
                            takie zycie niestety
                            czasem jest super a czasem dół - zycie nie idzie po prostej cały czas ;0 zobaczysz ze jeszcze w tym pokoiku zamieszka Twoje dziecko smile

                            a teraz korzystaj z zycia smile i wspieraj meza bo jemu pewnie tez nie jest łatwo - meskie ego cierpi jak na papierze widac, ze cos z jego sperma nie tak wink moj sie bardzo stresował rpzed wynikami wink


                            co do testowania to jestem durna baba - nie ma testu w domu big_grin D:
      • migotka.s Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 08:03
        nie wiem czy cos z tego bedzie
        z jednej strony temperatura znowu w gore ale z drugiej badajac szyjkę odkryłam bardzo niewielki rózowo-brunatne podbawienie sluzu szyjkowego, ktorego PRAWIE nie ma - taka susza nie ejst objawem ciazy
        bo ja w zasadzie zadnych nie mam , za to kreci mnie w brzuchu jak na okres

        tylko nie wiem co z ta temperaturą
        • paciaty Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 08:44
          migotka nie nakręcaj się tylko zatestuj wink
          Wpadłam tylko na chwilę zasiać wam trochę wirusów ciążowych-mam nadzieję, że w tym miesiącu podziałają choć na 99% z was wink i że już niedługo będziecie cierpieć razem ze mną wymiotując i przeżywając męczarnie przez nieustanne mdłości smile
          • sysia.0 Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 09:23
            ja dzisiaj mam 26dc (a cykle 28) wczoraj miałam prze cały dzień brązowy śluż i ból brzucha jak na okres... dzisiaj śluzu brązowego niema ani troche a brzuch dalej jak na okres boli... mam tak pierwszy raz... nigdy niemiałam brązowego śluzu chyba że na 3h przed rozkręceniem @... ciekawa jestem i niecierpliwa czy przyjdzie @ czy nie....
          • ca.melia Re: pazdziernikowe starania:) i testowanie:) 01.10.11, 09:25
            Dzień dobry drogie Panie.

            Migotka Ty weź mnie nie denerwuj, bo mi się jajniki zestresują i nie będę znosiła jajeczek. Po test Babo!!

            Co do jakości spermy, specjalistą nie jestem ale sądzę , że większym problemem byłaby marna żywotność plemników. Bo ilość jest nadal znośna natomiast tragedią sporą by było gdyby plemniki po opuszczeniu jąder padały jak muchy. Tak jest ich może i niewiele ale są pełne życia więc dotrą do celu. I to jest najważniejsze.

            U mnie 10 cd , śluzu jak zwykle tyle co nic. Ale ja już olalam wszystko.
                • paciaty Re: migotka.s 01.10.11, 14:39
                  Migotka gratuluję z całego serca! (to pewnie moje wirusy pomogły smile )Do obaw się przyzwyczaj, raczej Cię nie opuszczą do końca ciąży ale wierzę głęboko, że ta potrwa do czerwca bez żadnych przygód i zakończy się szczęśliwym porodem smile Czego z całego serca życzę!
                    • migotka.s Re: migotka.s 01.10.11, 17:32
                      jomi81 napisała:

                      > Ja też serdecznie gratuluję smile

                      Dziekuję, teraz czekam na Ciebie !!

                      aha - na naszym bocianie jest watek o plemnikach - jak masz ochote to zajrzyj sobie wink
                        • migotka.s Re: migotka.s 02.10.11, 08:01
                          jomi81 napisała:

                          > Dzięki za wszystko smile Bardzo się cieszę że Ci się udało. Mam nadzieję, że będzi
                          > esz czasem do nas zaglądać i wspierać smile
                          Jomi, trzydziestki muszą trzymac sie razem, wiec bede trzymac kciuki, wspierać i zyczyc szybkiego zaciążenia smile

                          a ty trzymaj kciuki za mnie bo bardzo sie boje.....
                          • jomi81 Re: migotka.s 02.10.11, 10:05
                            Oczywiście, że trzymam kciuki nadal. Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze smile Jesteś jednak bogatsza o te wszystkie doświadczenia i tym razem musi się udać smile Trzymaj się ciepło i dbaj o siebie.
                  • migotka.s Re: migotka.s 01.10.11, 17:32
                    paciaty napisała:

                    > Migotka gratuluję z całego serca! (to pewnie moje wirusy pomogły smile )Do obaw si
                    > ę przyzwyczaj, raczej Cię nie opuszczą do końca ciąży ale wierzę głęboko, że ta
                    > potrwa do czerwca bez żadnych przygód i zakończy się szczęśliwym porodem smile Cz
                    > ego z całego serca życzę!
                    kiss kiss kiss
                    dziekuje za dobre fluidy big_grin
                  • puwen Re: migotka.s 01.10.11, 19:46
                    No Dziewczyny, myślę, że Migotka nas porządnie zmotywowała! Dołączajmy do niej jak najszybciej!!

                    Dziś 3dc i drugi dzień mierzę temperaturę, oralnie, o 5:45 rano (tak wstaję). Wczoraj 35,8, dziś 35,85 - powiedzcie dziewczyny (Annika? wink ) czy to nie za niska temperatura?
                    W poniedziałek idę na USG transwaginalne, we wtorek do jednej ginekolożki, w czwartek do drugiej. I nie wychodzę bez skierowania na komplet badań hormonalnych!!
                    • migotka.s Re: migotka.s 01.10.11, 20:10
                      Puwen, czuj sie zmotywowana big_grin

                      co do temperatury
                      nie za niska - nawet dosc wysoka patrzac na moj wykres big_grin 28dni.pl/cycles/171365

                      aha - zacznij zaznaczać w necie
                      ja robiłam na 28dni i jest świetna ta strona ale niestety po 30 dniach płatna wiec za kolejny musiałabym juz zapłacić abonament - niezbyt drogo ale jednak

                      tu jest darmowe: owulator.pl/
                      ale w moim odczuciu mało fajne i szczerze to zeby sobie udoskonalić różne funkcje, obraz sluzu etc to juz trzeba sie na obserwacji trochę znac
                      (ale mamy tu Annike jako guru wiec ona pomoże wink )


                    • migotka.s Re: puwen.edit 01.10.11, 20:14
                      PUwen ale ze mnie gapa
                      big_grin big_grin
                      ty masz tam 35,8 a nie 36,8 ups nie zauważyłam tongue_out

                      Puwen - badałaś kiedykolwiek tarczyce ( nie wiem czy o to pytałam ) ale niska temperatura ciała występuje dosc często przy niedoczynności
                      inne objawy:
                      wypadanie włosów zimne dłonie i rece senność, czasem spowolniona przemiana materii czasem stany pt nic mi sie nie chce

                      oczywiście nie musi to występować łącznie a objawów innych jest całe mnóstwo

                      kazda kobieta powinna zbadac sobie tarczyce - przed kazdą ciazą i po ciazy !!
                      • hortensja_1 październikowe starania i raczej listopadowe testo 02.10.11, 07:10
                        Witam Was dziewczynysmile To i ja dołączam do październikowych staraczek. Ten cykl niestety stracony, choć już myślałam, że się udało sad No ale nie można się poddawać smile
                        Czekam na @ która powinna przyjść dziś lub jutro. I zaczynamy od nowa!
                        trzymam za Was wszystkie kciuki... Musi nam się udać! smile Oby uśmieszków było jak najwięcej!
                      • puwen Re: puwen.edit 02.10.11, 12:48
                        Wiesz co Migotko, ja taką niską temperaturę mam tylko rano jak się obudzę. Jak mierzę w ciągu dnia, to jest idealnie 36,6. Więc może ta niska temperatura wynika z takiej porannej godziny (mierzę o 5:45)?
                        Żadnych innych objawów niedoczynności tarczycy nie mam, ale poproszę we wtorek lekarkę o skierowania na badania.

                        Ja już mam wykres na 28dni, nawet opłaciłam na 3 miesiące (mam nadzieję, że na więcej nie będzie trzeba) smile
                        • migotka.s Re: puwen.edit 02.10.11, 14:37
                          Puwen - to ta temperatura z rana po odpoczynku to jest Twoja temperatura - potem CI sie podnosi bo podejmujesz rozne czynnosci zyciowe wink
                          ja mam rano na początku cyklu 36,2 i to jest niska temperatura wink wieczorem potrafi mi wzrosnąc do 36,8 , poza tym mam całe zycie zimne rece tongue_out

                          tzn wiesz moze nic nie masz z tarczycą, ale tak jak mowie, kazda kobieta planujaca dziecko powinna to zbadac wink