kotkowa
22.11.11, 13:06
Jestem troche zielona w temacie, myslalam, ze jest ok, zbadalam tak rutynowo, jest w normie laboratoryjnej, ale czytam, ze przy staraniach powinno byc ok 1, max.2. Naprawde tak jest? Taki wynik nadaje sie do leczenia?? Przed poprzednia ciaza mialam 2,05 - gin nic nie mowil, ze cos nie tak. Z obecnym wynikiem u lekarza nie bylam. Powinnam powtorzyc badanie? zrobic dodatkowo fT3 i fT4, czy te dwa dopiero, jesli TSh wyjdzie znow za wysokie? Dodam, ze moja mama ma niedoczynnosc, wiec jakies ryzyko zwiekszone u mnie jest.