kura17
11.06.04, 11:37
chyba nie

chociaz jeszcze 6 dni do spodziewanej @... oczywiscie nie
wytrzymalam

i dzis rano zrobilam test "sikany"... jedna kreska...
po co go robilam? przeciez na nim pisze wyraznie - mozna stosowac DWA dni
przed spodziewana @, a nie SZESC... no ale zrobilam. na poczatku troche (o
dziwo) sie uspokoilam, zaakaceptowalam, pogodzilam.
ale bardzo mi smutno, to moj 3 miesiac "porzadnych" staran, ale teraz musi byc
przerwa 2 miesiace

((( najpierw mamy wizyte mamy i siostry *dokladnie* przez
cale moje dni plodne, a potem - jedziemy na slub siostry, znow dokladnie w
kolejne dni plodne... oba razy - rodzina za sciana, nie wyobrazam sobie
przytulania

i jak znam mojego meza, to on jeszcze mniej; oboje musimy miec
komfort. i zadnej z wizyt nie da sie przelozyc, nietety... to strasznie
trudne, taka cierpliwosc, zwlaszcza, ze niedlugo minie rok od mojego
poronienia i bardzo pragne dziecka pod sercem...
no i jak tak siedzialam w pracy, troszke poplakujac nad soba, troszke
pogodzona z losem, to zaczelo mnie mdlic... i caly czas jestem zmeczona
(wczoraj niemal usnelam w pracy...).
czy mozna miec objawy ciazy (jakies 10 dpo), gdy test ciazowy 6 dni przed
spodziewana @ wyszedl ujemny??? chyba nie, prawda? objawy sa ze wzrostu hcg,
jesli wzrost nie jest wystarczajacy na test sikany, to chyba tez nie na
objawy? jak myslicie? nie mam juz sily sie nakrecac w tym cyklu... a na
nastepne starania tyyyyyyle trzeba czekac (co najmniej 2 miesiace)