Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej

06.08.12, 08:47
Czym mogą być spowodowane gwałtowne zmiany temperatur pod koniec fazy lutelanej?
Do 7dfl temp były "płynne" a potem zaczęły się gwałtowne skoki z różnicą temp aż 0,33.
Wcześniej miałam takie skoki ale w I fazie i wtedy przyczyną była najprawdopodobniej Prolaktyna. Od 2 cykli jestem u nowego gin, który zasypał mnie lekami. Biorę Bromergon, Encorton, Luteinę, Acard - czy któryś z tych leków może być powodem tych skoków na koniec cyklu?
Boję się, że coś się rozregulowało. Mam 32 lata, staram się od 38 cykli i jestem już wyczerpana. Daję sobie jeszcze 1-2 cykle a potem sama nie wiem... chyba muszę znaleźć sobie inny cel w życiu sad
    • malpkap Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 06.08.12, 10:07
      a wykluczyłaś takie prozaiczne powody jak np. drobna infekcja (chociażby przeziębienie)?
    • malpkap co do leków 06.08.12, 10:15
      Z tych przez Ciebie wymienionych brałam luteinę i bromergon. Po tym 2 miałam chyba wszystkie skutki uboczne, łącznie z podwyższoną temperaturą (choć tak naprawdę nie do końca wiadomo czy to od tego, bo chorowałam wtedy na coś innego i nie mogłam karmić piersią, a pokarmu miałam bardzo dużosad)
    • nik.men Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 06.08.12, 10:15
      a ja mysle ze njut w koncu psychicznie padnie, odpusci i dopiero zaciazy wink ja mam w srode dostac okres, zobaczymy...
    • kropiatka Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 06.08.12, 12:54
      Hej njut, ja tu nowa jestem, od kilku tygodni podczytuje i bardzo trzymam za ciebie kciuki. Moge sobie tylko wyobrazic frustracje. Moja najlepsza przyjaciolka nie mogla zaciazyc, przechodzila przez domaciczny transfer spermy (po odpowiednim wirowaniu) i nie pomoglo. Super dziewczyna, zawsze pozytywna i usmiechnieta, ale w tym czasie trudno ja bylo poznac. Zupelnie zestresowana i ciagle zaplakana, az zal bylo patrzec. Juz mieli podpisywac papiery na in vitro, ostatni wspomagany cykl przed tym i okazalo sie, ze cos sie w datach pochrzanilo i nie bedzie wspomagania. Zupelnie w tym cyklu odpuscili i co? Dwie kreseczki jak zloto a 9 miesiecy pozniej sliczna dziewczynka. A zaraz po nastepna smile A stres byl naprawde duzy bo juz 40 na karku.
      Duzo racji z tym wyluzowaniem tylko latwiej powiedziec niz wprowadzic w zycie. Podczytuje tez forum na www.tcoyf.com i tam dziewczyny bardzo chwala akupunkture. Moze warto sprobowac?
      • njut Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 06.08.12, 13:25
        Dziękuję kropiatka za słowa otuchy. Każdy kto przechodzi coś podobnego wie, że nie ma opcji "odpuść sobie" - te słowa po prostu nie docierają. A jak słyszę "wyjeźdźcie za granicę" to od razu myślę, że musiałabym wcześniej wyliczyć sobie owulację i dopiero wybierać termin... istna paranoja. A co jak owu się przesunie? Jaka złość wtedy by była (nie wiadomo na kogo) i zmarnowany urlop...
        Pierwszy rok to był luz, następny był pełen wiary, że przy dobrym prowadzeniu gina szybciutko się uda, potem mimo poronienia wiara, że skoro raz się udało to znowu się uda. Teraz mam strach przed skutkami ubocznymi leków. Stymulacja clo załatwiła mi wzrok i powinnam jak najszybciej wybrać się na laser. Ale nie potrafię, bo cały wolny czas jest podporządkowany staraniom. Wiem, że tak nie powinno być ale wiek i wizja skutków ubocznych robią swoje sad
        • kropiatka Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 06.08.12, 15:29
          Trzeba probowac do skutku i nie poddawac sie za szybko. 32 lata to jeszcze dobry wiek. Dasz rade i bedzie z Ciebie swietna mama! U mnie niestety juz 38 a my dopiero zaczynamy. Tak sie niestety zlozylo, a na dodatek teraz jak mamy probowac to maz najmilszy oddalony o 7 godzin lotu wiec ewentualne wstrzeliwanie sie w owulacje jest kosztowne i dodatkowo skomplikowane faktem, ze moje cykle sa pomiedzy 29 a 47 dni smile Juz widze ten cyrk. Staram sie wykombinowac cos pod koniec sierpnia, chociaz moge sie z pracy wyrwac dopiero po 23 a to juz moze byc za pozno jesli cykl krotszy tym razem. Wiem, ze cykle mi sie wydluzaja przez stres wiec juz mysle jakby sie tu porzadnie zestresowac w polowie miesiaca smile i zaraz potem wyluzowac. Taka strategie sobie wymyslilam wink Jak wyjdzie zapisze sie na wrzesniowe testowania. I mam nadzieje, ze Ciebie juz tam nie bedzie!
          • gosiablada Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 06.08.12, 16:09
            Dziewczyny nie mam nawet w połowie takiego doświadczenia jak Wy. o synka staraliśmy się tylko 10 cykli a ja wariowałam już!! mąż jest co 2-3 dni częśto zmęczony przyjeżdźa i wiadomo...rozumiem , że ciężko odpuścić bo każdy to powtaza jakby miało pomóc ale u mnie tak było z wyliczeń wynikało, że męża nie będzie "w tych" dniach i zaskoczyłosmile owu się przesunęła i było na luziesmile
            Teraz po poronieniu tsh 2,42 więc też do zbicia raczej... i powiem Wam, że już się denerwuję wynikami, brakiem kompetecji lekarza itp a co mają powiedzieć dziewczyny po latach badań i starań??
            Życzę Wam wytrwałości i II kresek jak najszybciej!!
            • njut Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 10:16
              Dziewczyny mogę się mylić ale chyba domyślam się skąd te skoki. Zrobiłam test ciążowy (wykrywający ciążę po 6 dniach od zapłodnienia) w 27dc / 11dfl - wynik ujemny. Wczoraj byłam na beta HCG. 29dc / 13dfl wynik poniżej 2.
              Myślałam, że przy braku ciąży wynik jest równy 0. Może się udało ale na krótko?
              Chyba dziś już nie ma sensu brać Luteiny (brałam 14 dni). Temp spada. Ból piersi ustał wczoraj. Idzie na @ jak nic sad
              • 1klara79 Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 13:23
                njut trzymam za Ciebie kciuki!! Będzie dobrze i Tobie w końcu się uda. Ja w to bardzo wierzę! 32 lata to na prawdę jeszcze nie dużo, coś o tym wiem wink
                A może HCG wynik poniżej 2 to pozostałość po jakimś leku? brałaś coś na pęknięcie pęcherzyka? Ja słyszałam, że wynik poniżej 2 to nie jest jeszcze ciąża, ciąża jest powyżej 2. Ale nie jestem pewna tych informacji.
                Pozdrawiam Cię ciepło!!
                • 1klara79 Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 13:26
                  Ach jeszcze jedno teraz mi się przypomniało - nie wiem jak to jest, ale czytalam w ovufriendzie że jeśli bierzesz luteinę (czyli progesteron) to nie ma co patrzeć na wysokość temperatur po owulacji (ich wahania itp) bo progesteron wpływa na temperaturę i może ją sztucznie podtrzymywac, zawyżać itp.
                • njut Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 13:37
                  Miałam zastrzyk z Choragonu w 13dc rano a testowałam w 29dc po południu, także nie powinno mieć to wpływu ale fakt, że mogło coś podwyższyć. Ja myślałam, że brak ciąży to 0 a wyniki poniżej 2 (lub 5 jak podają inne normy) to oznaka poronienia.
                  • kotkowa Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 09.08.12, 11:05
                    Njut, to nie jest tak, ze brak ciazy to 0 - ktos mi to kiedys tlumaczyl, ze laboratoria maja swoje odczynniki porownawcze, nie nazwe tego teraz fachowo, bo sie nie znam, ale jakis poziom porownawczy, oznaczany jako "0" i wg tego poziomu mierzy sie wyniki z naszej krwi - dlatego jest ten zakres, ze ciaza jest powyzej jakiejs liczby, taka granica bledu, czy nie wiem jak to nazwac, w porownaniu z odczynnikiem.
    • brenya77 Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 12:31
      Nie wiem jak Cie pocieszyc, bo rzeczywiscie nie wiem jak w praktyce mialoby wygladac takie wyluzowanie smile Ale mimo wszystko polecam wakacje, tak na przekor, bez zamartwiania czy owulacja bedzie, czy sie przesunie, czy nie. Po prostu wziac "urlop" od staran. Zmusic sie. Jeden miesiac bez obserwacji. W tym dwa tygodnie aktywnych wakacji rowerowych, albo co tam lubisz, bez mierzenia temperatury z rana, bez obserwowania sluzu, bez testow owulacyjnych. Z planem, ze "jak wroce z wakacji" to zaczne liczyc od nastepnego cyklu.

      U mnie jest ten problem, ze... mi sie po prostu nie chce uncertain Zyje na dosc duzych obrotach i wieczorami marze o tym, zeby sie wyspac, a nie uprawiac seks w celach prokreacyjnych, a tak teraz to, niestety wyglada.
      • njut Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 12:47
        brenya77 o tym, że się nie chce nie chciałam nawet wspominać. Przy długich, bezowocnych staraniach traktuje się je jak przykry obowiązek. Trzeba i już. I to jest naprawdę smutne sad
        • brenya77 Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 15:05
          Wstyd sie przyznac, ale u nas doszlo juz do tego, ze seks jest tylko wtedy gdy "sie oplaca". Czyli gdy testy owulacyjne wychodza, w przeciwnym razie "szkoda zachodu". Strasznie to przykre i nawet zaczelam myslec, ze cos jest u mnie nie tak z poziomem estrogenow. Teoretycznie tlumaczyloby to moje pozne owulacje i brak ochoty na seks.

          Z drugiej strony chodzi mi kolo glowy, ze moze skoro seks jest tak sporadycznie to moze jest w zupelnie nie te dni co trzeba?

      • 1klara79 Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 07.08.12, 13:15
        brenya77 nie jesteś sama, oczywiście i u nas romantyzm i spontaniczność padły już jakieś kilka cykli temu. Odnośnie wakacji my już to próbowaliśmy - nawet wybraliśmy się do Meksyku żeby się wyluzowac, nie mierzyć, nie sprawdzać, nie testować i przede wszystkim nie mysleć i... i nic z tego nie wyszło sad
    • kotkowa Re: Gwałtowne zmiany temperatur w fazie lutealnej 09.08.12, 11:01
      Ja w sumie nie widze niczego niepokojacego w tych temperaturach - progesteron podnosi temp, najwyzszy jest z reguly ok 7 dnia po owulacji, potem zaczyna spadac (chyba ze jest ciaza, to nie spada), wiec i temp moze spadac i u Ciebie jest wlasnie taka tendencja. Masz tylko jakis jednorazowy wyskok temperatury, ale mysle, ze on nic wielkiego nie znaczy. To jest gra hormonow pod koniec cyklu - najpierw duzy wzrost progesteronu, potem jego spadek, jednoczesnie spadek estradiolu, temp. moga sie wahac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja