Brak sil

11.10.12, 03:13
Czesc dziewczyny,nowa tu jestem ale niestety z problemami jak kazda z nas sad
1,5 roku temu zaszlam w ciaze niemalze od razu bez zadnych problemow, niestety rownie szybko poronilam - w 7 tc juz bylo po, nie mialam zadnego zabiegu, ponoc "sama sie wyczyscilam" nie znam specjalistycznych terminow. Mielismy odczekac 3 mies. i starac sie na nowo, staralismy sie bezskutecznie jakies 8 miesiecy. Postanowilam nie czekac dalej ( wiek 33 obecnie 34 lata ) i zwrocilam sie do specjalistycznej kliniki nieplodnosci. Zrobili nam mnostwo badan, poza podwyzszonymi hormonami tarczycy okazalo sie ze i polip na macicy do usuniecia. Na tarczyce dostalam proszki, polip usuniety i wciaz nic. Po prawie 1,5 od pierwszej ciazy po stymulacji Clomidem i zastrzykiem z Ovidrel zaszlam w koncu w ciaze. Cieszylam sie doslownie 5 dni, moj lekarz zadzwonil ze z badan krwii wychodzi ze niestety beta sie obniza i ze za chwile poronie.
Tak jak powiedzial pare dni pozniej bylo juz po sprawie. Nie mam juz sily na kolejne rozczarowania, boje sie ze znowu bedziemy musieli czekac miesiacami na sama ciaze a potem bede drzec jak ja donosic. Dziewczyny jak wy sobie psychicznie radzicie, dobija mnie to czekanie co miesiac, seks na zawolanie, czy po 2 postepujacych po sobie poronieniach mam jeszcze szanse na zajscie i Donoszenie ciazy, tak bardzo chce byc mama... ps. przepraszam za przydlugi post ale musialam sie wyzalic sad
    • justyna3003 Re: Brak sil 11.10.12, 08:55
      Kochana, pewnie że masz szanse...moja historia prawie taka jak twoja, tylko że jestem 6 lat młodsza. W zeszłym roku straciłam 2 ciąże, mam zespół policystycznych jajników, też drobne problemy z tarczycą. Po 2 poronieniu robiliśmy badania genetyczne kariotypu mojego i męża i tu wyszedł problem-u męża jest tranlokacja. Przez pare miesięcy czarna rozpacz, wciąż się z tym godzimy, ale postanowiliśmy starać się dalej i właśnie jestem w 5 tyg ciąży. Drżę niesamowicie, czekam na kolejne badanie żeby zobaczyć czy urośnie fasolka, czy będzie serduszko. Boję się tak bardzo, że jest to nie do opisania, ale wiem, że warto walczyć. Wciąż zdaża mi sie płakać i myśleć o tamtych stratach, tego nigdy już się nie zapomni, ale jeśli za którymś razem ma stać sie cud i uda mi się urodzić dziecko to wiem, że warto...Jeśli potrzebujesz pomocy dołącz na forum poronienie forum.gazeta.pl/forum/f,11916,Poronienie.html . Wiele mam po stracie czuje to co ty, ale jakże wielu się udało i każda mówi, że było warto kiss
      • zawszegoniabu1 Re: Brak sil 11.10.12, 11:59
        Ja tez mysle ze warto sie starac. Mam 32 lata i w zeszlym roku, zueplenie sie nei starajac, zaszlam w ciaze...ktora nastepnie poronilam w 6tc. Nikt mi nie powiedzial jaki mogl byc powod...Az sama zaczelam czytac i sprawdzac...Prawie po roku wyszlo, ze mam niedoczynnosc tarczycy. Od 3 miesiecy walcze z wyokim TSH i przeciwcialami..Tsh powoli spada z 5.9 do 2.7..chociaz docelowe ma byc na poziomie 1.5-2. Wierze caly czas, ze moze sie uda wkoncu zjasc w ciaze i ja donosic..Tez jestem pewna obaw...ze moze nei wyjdzie, ze znow poronie, ze cos bedzie nie tak...ale coz wole zyc z mysla ze sie staralam niz sie bac..Tazke glowka do gory...Trzeba wierzyc ze bedzie dobrze smile
        • violetowa_34 Re: Brak sil 11.10.12, 14:13
          Dziekuje dziewczyny za slowa otuchy. Wiem ze sie dziewczynom udaje zajsc i dononic ciaze nawet po paru poronieniach ale mnie martwi moj wiek do tego wszystkiego. Ponoc od 35 roku zycia stajesz sie tzw stara matka i coraz trudniej zajsc i urodzic zdrowe dziecko. Zaluje ze czekalismy tyle lat z ciaza, ale sytuacja zyciowa w tym liczne przeprowadzki niestety nie pomagaly sad ps. kiedys myslalam ze zajscie w ciaze i urodzenie dziecka jest najnaturalniejsza i najlatwiejsza rzecza na swiecie dla kobiety, jak bardzo sie mylilam.
    • koralik00 Re: Brak sil 12.10.12, 04:53
      Przytulam mocno - wiem przez co przeszlas bo 4 tygodnie temu przeszlam przez to samo. Choc moja sytuacja sie nieco rozni to zapewniam Cie ze bol jest podobny. Pocieszajace jest to co powiedzial moj lekarz - niezaleznie od tego ile razu sie poroni za kazdym razem mamy te same szanse na donoszenie zdrowej ciazy jak kazda przecietna kobieta bez takiej histori jak nasza. Ja mam 33 lata i tez chce sie starac o kolejnego dzidziusia - jesli martwisz sie swoim wiekiem to dla przykladu podam histrorie mojej starszej siostry - dlugo nie mogla zajsc w ciaze, pierwsze dziecko urodzila w wieku 39 lat drugie w wieku 41 - teraz ma dwoch zdrowych synow, malo czasu dla siebie i mnostwo nieprzespanych nocy - czego i Tobie z calych sil zycze!!! Zobaczysz uda sie
      • violetowa_34 Re: Brak sil 12.10.12, 23:29
        Bardzo ci dziekuje za slowa wsparcia, a i historia twojej siostry troche podniosla mnie na duchy .
        Mam tylko nadzieje, ze tyle nie bede musiala czekac sad
    • kotkowa Re: Brak sil 12.10.12, 11:13
      Wspolczuje Ci przezyc bardzo. Ja staram sie rok o drugie dziecko. Przy pierwszej ciazy mialam troche problemow, przede wszystkim hormonalnych, ciaza zagrozona, niski progesteron, plamienia, wiem jak to jest drzec o donoszenie ciazy. Rozumiem Cie doskonale, bo choc bardzo chce miec drugie dziecko, na mysl o ciazy robi mi sie goraco, bo wiem, ze bede sie panicznie bala. Mam duze problemy z hormonami, zwlaszcza fazy lutealnej, ktore odpowiadaja za utrzymanie ciazy. Caly cykl mam regulowany lekami - na razie nie udalo sie zajsc, mam nadzieje, ze doczekam tej chwili, no i przede wszystkim donoszenia ciazy.
      Tu na forach jest mnostwo dziewczyn, ktore maja problemy, byla tu taka dziewczyna, ktora w ciaze zachodzila dosc latwo, ale zawsze bylo poronienie, poronila 3 razy, w tym raz w 15 tygodniu! Niedlugo urodzi swoje dziecko, ciaza juz zaawansowana, nic zlego nie powinno sie juz zdarzyc. Trzeba szukac przyczyny, nie poddawac sie, meczyc lekarza, badac co sie da. I jednoczesnie miec duzo wewnetrznej sily. Te wszystkie niedogodnosci typu seks na zawolanie, leki, badania, monitoringi wychodza bokiem, ale sa warte poswiecenia. Masz prawo miec dola, kazda z nas, starajacych sie dlugo i po przejsciach ma doly, ale potem jest nowa szansa, nowa nadzieja, no i sa leki, sa badania, trzeba wykorzystac to, co mozna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja