violetowa_34
11.10.12, 03:13
Czesc dziewczyny,nowa tu jestem ale niestety z problemami jak kazda z nas

1,5 roku temu zaszlam w ciaze niemalze od razu bez zadnych problemow, niestety rownie szybko poronilam - w 7 tc juz bylo po, nie mialam zadnego zabiegu, ponoc "sama sie wyczyscilam" nie znam specjalistycznych terminow. Mielismy odczekac 3 mies. i starac sie na nowo, staralismy sie bezskutecznie jakies 8 miesiecy. Postanowilam nie czekac dalej ( wiek 33 obecnie 34 lata ) i zwrocilam sie do specjalistycznej kliniki nieplodnosci. Zrobili nam mnostwo badan, poza podwyzszonymi hormonami tarczycy okazalo sie ze i polip na macicy do usuniecia. Na tarczyce dostalam proszki, polip usuniety i wciaz nic. Po prawie 1,5 od pierwszej ciazy po stymulacji Clomidem i zastrzykiem z Ovidrel zaszlam w koncu w ciaze. Cieszylam sie doslownie 5 dni, moj lekarz zadzwonil ze z badan krwii wychodzi ze niestety beta sie obniza i ze za chwile poronie.
Tak jak powiedzial pare dni pozniej bylo juz po sprawie. Nie mam juz sily na kolejne rozczarowania, boje sie ze znowu bedziemy musieli czekac miesiacami na sama ciaze a potem bede drzec jak ja donosic. Dziewczyny jak wy sobie psychicznie radzicie, dobija mnie to czekanie co miesiac, seks na zawolanie, czy po 2 postepujacych po sobie poronieniach mam jeszcze szanse na zajscie i Donoszenie ciazy, tak bardzo chce byc mama... ps. przepraszam za przydlugi post ale musialam sie wyzalic