anna_u
07.07.04, 10:19
Robilam test ciazowy wczoraj rano - wynik ujemny, ale wiele wskazuje na
to, ze cos jest nie tak. Powiekszone, napiete piersi - jakby mialy zaraz
eksplodowac, mdlosci, na smak papierosa mam odruchy wymiotne (te
zdecydowanie pora na rozstanie sie z nimi) a mimio to jedna kreska. I
gdzies w glowie caly czas mi dudni - on tam jest! Wyczytalam dzis, ze z
tymi testami to jest tak, ze przez pierwsze dni wykazuja ciaze, potem
poziom hormonu (nie pamietam jego nazwy) spada wiec jest wielkie nic, a
po chwili jest bomba i dzidzia

Sama juz nie wiem czy robi test jeszcze raz czy zapomniec o tym... taka
niepewnosc jest chwilami dobijajaca