eksel
08.11.12, 17:37
Wiem, wiem ze to pisze po raz trzeci, ale jak dotad chyba podpinalam go w jakims chorym miejscu, do ktorego nikt juz ne wracal... Z gory przepraszam te, ktore posta juz czytaly, ze ja znowu o tym samym

Interesujace jest dla mnie to, jak bardzo moje odczucia w zwiazku sytuacja zmienily sie od poniedzialku, kiedy to zamiescilam go po raz pierwszy

Teoretycznie mialam testowac 11 listopada, to bylby 5 cykl staran. W zeszlym roku udalo nam sie w drugim cyklu, niestety w 8 tygodniu ciaza przestala sie rozwijac. Po jej stracie moje cykle wahaly sie od 35 do 60 dni I byly bardzo obfite I bolesne. Ginekolog przepisal mi progesteron na uregulowanie cykli, mialam brac od 15 dnia cyklu przez 10 dni I tak tez sie stalo. W zeszla srode czyli 24 dnia cyklu mialam doslownie 2 plamki krwi na bieliznie, w czwartek az do poznego popoludnia doslownie nic. Przez kolejne dni I noce bardzo niewielkie krwawienie (lub obfite plamienie ;p). W poniedzielk tylko jedna plama I o dziwo – plodny sluz, takze nastepnego dnia!
Jest to dla mnie dziwne I nie wiem jako co mam potraktowac to plamienie bo:
1. Progesteron bralam juz wczesniej, chociaz mniejsza dawke, I okres, ktory przychodzil byl normalnym okresem, co prawda nadal przychodzil jak mu sie chcialo przyjsc, ale nie byl inny niz przed ciaza.
2. Bol przed plamieniem byl bardzo delikatny, prawie nie odczuwalny, a w czasie to juz praktycznie wcale go nie bylo.
3. Zdazaly mi sie plamienia okolowulacyjne, ale to jeden max dwa dni a tu 6.
4. Przed ciaza moj cykl to ok 33-35 dni choc zdarzal sie I 40. Jesli uznamy to plamienie za okres to bylby to cykl 24 dniowy, jesli za plamienie okoloowulacyjne, to chyba troche pozno… plamienie skonczylo sie w 30 dniu cyklu I to wtedy zauwazylam plodny sluz.
5. Czy jestem nienormalna zastanawiajac sie czy to nie przypadkiem plamienie przy zagniezdzeniu zarodka?