hi-ja
03.12.12, 21:49
Przepraszam, że na taką błahostkę zaczynam nowy temat, ale mamy pilny dylemat.
Wróciłam właśnie od lekarza i piękny duży pęcherzyk, który lada chwila pęknie. Jak to pani doktor powiedziała może nawet dziś w nocy, najpóźniej w środę.
Sugerując się głupimi testami owulacyjnymi, które twierdziły, że do owulacji jest daaaleko zarządziłam "rozgrzewkę plemników" w weekend. Seksik był w sobotę wieczorem i w niedziele wieczorem. I pytanie: zaciągnąć męża jeszcze dziś do łóżka czy to już za dużo i zaryzykować jutro rano lub jutro wieczorem? Nie umiem podjąć decyzji czy zaszkodzę tym czy ułatwię sprawę. Jak wy byście zrobiły?