tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność?

05.02.13, 19:55
hej dziewczyny,

jutro wyczekana wizyta u prof. po laparoskopii... kurcze, przeglądałam dzisiaj moje wyniki badań, które robiłam przed operacją i dopiero dziś doszłam do badań tarczycy. badałam tsh, ft3 i ft4 w 2009 roku i wszystko było w normie (tsh 1,9)...

natomiast teraz tsh mam 4,2! ft3 i ft4 w normie. niedoczynność tarczycy?

co mnie jeszcze trafi??? nieregularne cykle 35 - 59 dni, macica dwurożna z przegrodą, mięśniak, torbiele, usunięty prawy jajowód, ciąża pozamaciczna i teraz jeszcze niedoczynność??? jak ma się w końcu udać jak ciągle coś u mnie szwankuje... tyle razy miałam hormony badane i wszystko wychodziło zawsze w normie... rozsypałam się...
    • ada_83 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 05.02.13, 22:37
      A spodziewasz się dobrego czy najgorszego? Ponoć to, na czym skupiamy myśli, ma większe szanse, by się w naszym życiu wydarzyć.

      Jeśli to niedoczynność, to da się to uregulować i mimo niej zajść w ciążę i ją donosić. Jeśli, bo TSH to hormon przysadki i się waha z dnia na dzień i dobowo, więc po badaniu samego TSH i to jednokrotnym niewiele wiesz.
      Dobry endokrynolog powinien popatrzeć na FT3 i FT4, i jeśli trzeba jeszcze zlecić Ci przeciwciała i USG tarczycy. FT3 i FT4 nie wystarczą "w normie" - ważne jest w jakich miejscach normy są - skonsultuj się na forum o chorobach tarczycy.
      • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 05.02.13, 23:07
        czego się spodziewam? od 4,5 roku staramy się... staram się nie skupiać myśli ciągle na tym jednym temacie, bo sami nie wiemy, jak silny wpływ na nasze działania ma nasza psychika... ale ostatnio mam gorszy czas, co rusz pojawiają się nowe przeciwności, nowe "niedogodności" we mnie, które niby nie zaprzepaszczają zupełnie naszych szans, ale istotnie je zmniejszają... czuję się taka mała, niepełnowartościowa... najpierw się po prostu nieudawało, nie było tragedii, myśleliśmy, że to kwestia czasu... potem pierwsze badania, hormony niby w normie, pierwsze hsg i inf., że macica dwurożna... szukanie inf, co to i dlaczego... potem kolejne stymulacje. nareszcie CUD, dwie kreski w drugą rocznicę ślubu, dar, spełnienie marzeń - które trwało niespełna 2 miesiące, a wiedzieliśmy o nim przez zaledwie tydzień... tydzień, który spędziłam w domu, leżąc niby w zagrożonej ciąży, biorąc luteinę i czytając o kolejnych etapach ciąży, nie wiedząc, że moje dziecko nie ma szans, że to ciąża w jajowodzie, że za kilkanaście godzin, dostanę krwotoku, stracę przytomność i po dotarciu do szpitala lekarze stwierdzą, że już poroniłam, ale i tak trzeba operować... laparotomia, jajowód zachowany...

        potem parę miesięcy na ochłonięcie, niespieszne starania - może uda się tak po prostu... niestety. kolejne hsg - jajowód niedrożny, kolejne stymulacje - nieudane...

        w końcu kiedy po raz kolejny zmieniłam lekarza - obecnie prof. Pawełczyk z Polnej. Prof. na pierwszej wizycie stwierdził, że nic nie będzie wiedział bez laparoskopii... zrobiono ją u mnie wraz z histeroskopią. usunięto przegrodę w macicy, niedrożny jajowód, kilka torbieli, mięśniaka na macicy nie, bo za głęboko osadzony. Prof. stwierdził, że czegoś takiego jeszcze nie widział. Po laparotomii całą prawą stronę miałam zrośniętą. jajnik, z jajowodem przyrośnięte do ściany otrzewnej i jelit, macica uwieszona jak na haku do góry, też przyrośnięta do jelita. podobno teraz mam już tam wszystko posprzątane, jajniki są ok, jedynie prawego jajowodu nie mam... ale nie wiem na ile to prawda, a na ile mówienie, tego, co chcę usłyszeć, własnie dlatego, że tak jak mówisz, w zależności od tego na czym się skupiamy, te rzeczy bardziej prawdopodobne, że nam się wydarzą...

        czekam od 3 tygodni na jutrzejszą wizytę u prof. wreszcie dowiem się co dalej. czy musimy czekać, co robimy, czy muszę robić jakieś badania hormonalne itp... dlatego tak rozstroiła mnie dzisiaj ta inf, że tsh nie jest w normie, bo wcześniej zupełnie to przeoczyłam.

        tarczycę badałam kilkakrotnie:
        w 2005r. - 2,12uUI/ml
        w 2008r. - 1,9uUI/ml
        w 2009r. - 2,28uUI/ml - norma 0,25 - 5
        ft3 - 4,03pmol/l - norma: 4-8,3
        ft4 - 13,45pmol/l - norma: 9 - 20

        a teraz:
        TSH 4,24 uIU/ml norma: 0,4 - 4
        FT3 - 3,8 pg/ml - norma: 1,8 - 4,2
        FT4 - 1,1 ng/dl - norma: 0,8 - 1,9

        wiem, że nie mogę się nad sobą użalać... wiem, że nie jestem jedyna, że jest wiele osób, które dużo dłużej musiały czekać, że o wiele więcej przeszły...

        po prostu czasem czuję, że nie mam już sił, że ciągle idziemy pod wiatr...

        chciałabym, żeby się po prostu udało...
        • gkoz Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 06.02.13, 07:28
          Zapytaj profesora, ale ja myślę że powinnaś zrobić jeszcze raz tarczycowe hormony i skonsultować się z endokrynologiem, nie martw się niedoczynnościa nie jest jakaś ogromna i łatwo się ja leczy
          • kotkowa Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 08.02.13, 14:59
            Kochana, niedoczynność jest dość prosta w leczeniu, dostaniesz euthyrox i tyle. Jak na starania o dziecko to masz faktycznie podwyższone TSH, przyjmuje się, że ma być tak 1-2. Ja miałam prawie 3, do tej pory biorę euthyrox i TSH trzyma się w ryzach, ok 1.3.
            Myślę, że prof. by Cię nie oszukiwał, bo po co - jeśli mówi, że masz posprzątane, to tego się trzymaj. Rób swoje i spróbuj uzbroić się w cierpliwość, czasem trzeba, inaczej nie da się żyć.
            • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 09.02.13, 13:41
              hmm... mam mieszane uczucia...

              na wizycie prof. powiedział, że jeśli chodzi o operację teraz mam wszystko w "brzuchu" jak należy, jedynie prawego jajowodu brak, ale to nie jest jakaś katastrofa... zaplanował stymulację i jeśli chcemy inseminację w następnym cyklu. na wszelki wypadek wypisał mi już 3 recepty, clo od 3 do 7 dnia, monitoringi od 12, zastrzyk z olvi gdy pęcherzyk będzie miał 18-20mm i następnego dnia inseminację, albo jeśli się nie zdecydujemy, przytulanko w domu...

              pokazałam mu wyniki tsh i ft3 i ft4, zaniepokojona wynikiem, na co on po przemyśleniu sprawy, powiedział, że tsh faktycznie ciut za wysokie, poprosił, żebym za 2 tygodnie zbadała tsh tylko ponownie, żeby sprawdzić, czy wynik nie był zafałszowany. będzie wtedy mniej więcej 2 miesiące po pierwszym badaniu. gdzieś na forum czytałam o takiej praktyce. ft3 i ft4 wg niego mam idealnie w normie.

              nie wiem czy nie zbadam sobie w przyszłym tygodniu już tsh, jeszcze raz ft3, ft4, antyTPO i anty TG i nie przejdę się do endokrynologa w Poznaniu, który ma aparat USG do sprawdzenia tarczycy... znalazłam dr Bolko - miała któraś z was z nim do czynienia?

              prof. do którego chodzę, ma specjalizację z ginekologii i położnictwa... może zbagatelizować coś, co endokrynolog by uznał za istotne... tylko nie wiem jak to połączyć... nie chcę zmieniać lekarza, mam zaufanie do tego lekarza, mam wrażenie, że wreszcie trafiłam tam gdzie powinnam... to co wszyscy poprzedni lekarze u mnie stwierdzali, niby leczyli, załamywali ręce, prof. wykluczył po laparoskopii i 2 wizytach - nie mam macicy dwurożnej, jedynie małą przegrodę, która została już usunięta, PCO też wykluczył, jajniki są w dobrym stanie.

              ale dalej nie wiem, czemu miesiączki od zawsze mam bardzo nieregularne, nie wiem czy mam owulację, mimo, że badam temp. od 2 lat, śluzu bardzo mało, ciężko go monitorować... jedyna ciąża w którą zaszłam, była po stymulacji jajników...

              może teraz faktycznie ma na to wpływ ta tarczyca, ale badałam ją już wielokrotnie i nigdy nie wychodziły takie wyniki...

              z drugiej strony jak poczytałam objawy niedoczynności to: ostatnio ciągle jestem zmęczona, nieprzytomna, niewysypiam się, ciężko mi się skoncentrować, dużo zapominam (ale też dużo mam na głowie), wagę mam w górnej granicy normy, ale jeszcze 5 lat temu miałam w dolnej (ale też mieszkając z rodzicami, lepiej się odżywiałam, zaczęłam tyć, jak po ślubie zaczeliśmy sobie z mężem dogadzać), od zawsze mam cerę mieszaną, włosy przetłuszczające się, ale ostatnio na policzkach pojawiają mi krostki, które z czasem przesuszają się, podobnie na głowie - pojawiają mi się płateczki przesuszonej skóry, ale nie jest to łupież, ale włosy dalej się przetłuszczają. Na łokciach i kolanach mam delikatnie grubszą skórę, z małymi krostkami, ale nie grubszą niż zwykle, taką miałam zawsze...

              nie wiem, czy nie dopasowuję sobie objawów do siebie, bo te przy niedoczynności są takie, które praktycznie do każdego możnaby dopasować... ehh...
              • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 09.02.13, 14:20
                znalazłam lekarza endokrynologa - ginekologa - położnika, który przyjmuje w Śremie. Andrzej A. Pajdowski. Za dwa tygodnie w sobotę będę miała wizytę. Na wizycie zrobi mi USG tarczycy, już pytałam czy ma sprzęt na miejscu. W tym tygodniu zrobię jeszcze raz tsh, ft3 i ft4, jak również anty TPO i anty TG. wtedy razem z usg tarczycy będzie pełen obraz sytuacji. jako że jest też ginekologiem, mam nadzieję, że będę po tej wizycie wszystko wiedziała...

                teraz pytanie, jeśli wyjdzie, że mam niedoczynność, to jak długo trzeba się leczyć, przed staraniami? tsh musiałoby najpierw spaść poniżej 2 tak? w takim razie pewnie odłożę ten cykl ze stymulacją i inseminacją na później, bo dalsze leczenie poza tarczycowe, chcę prowadzić na Polnej...
    • pies_z_laki_2 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 10.02.13, 11:16
      > w następnym cyklu mam robić stymulację i mieć pierwszą inseminację... muszę wiedzieć zanim
      > zacznę, ze zrobiłam wszystko, żeby znaleźć inne przyczyny poza wątpliwym jajeczkowaniem,
      > czemu przez 4,5 roku nie udaje nam się zajść w ciążę...

      Przy tsh powyżej 4 zajdziesz być może w ciążę, ale czy uda ci się ją utrzymać?
    • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 11.02.13, 12:19
      hej hej

      mam już pierwsze wyniki badań z dziś:

      TSH 2,790 µIU/ml 0,400 - 4,000 N
      FT3 3,10 pg/ml 1,80 - 4,20 N
      FT4 1,20 ng/dl 0,80 - 1,90 N

      czyli jakby wracało do normy... poprzednie badania miałam dokładnie 7 stycznia, czyli to wynik po miesiącu i 4 dniach... nie leczyłam się, ale biorę od miesiąca prenatal classic - a tam jest dawka 200 µg jodu... może mieć to wpływ?

      reszta wyników pewnie w środę, bo wysyłają do poznania...

      generalnie tsh spadło z 4,2 do 2,79
      ft3 spadło z 3,8 do 3,1
      ft4 wzrosło z 1,1 do 1,2...

      ale to chyba i tak jeszcze nie jest super, co myslicie?
      • gkoz Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 11.02.13, 14:19
        Jest dużo lepiej, ale przejdź się do endokrynologa
        • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 11.02.13, 19:24
          jasne, do endo jestem umówiona na 23 lutego, w środę będę miała resztę wyników - antyTG, antyTPO, ferrytynę, wit. B12, prolaktynę...

          nie zrobiłam tylko D3, bo kosztuje 250zł, zrobię, jeśli lekarz stwierdzi, że to konieczne...

          u endo będę miała USG tarczycy...

          poczytałam trochę o niedoborach jodu... Sam niedobór może doprowadzić to niedoczynności tarczycy i zaczynam dochodzić do wniosku, że moje rozpoczęcie suplementacji przedciążowe, może okazać się zbawienne... bo praktycznie od dnia kiedy miałam robione badanie w styczniu biorę codziennie 200mcg jodu!

          tylko ten jod może być odpowiedzialny za takie zmiany w tsh, ft3 i ft4, bo to nie jest tylko wahnięcie jednego wskaźnika... wszystkie trzy zaczęły się normować w dobrym kierunku smile

          więc dalej nic nie wiem, ale czuję się spokojniejsza, niż wczoraj smile będę tego prenatalu pilnowała jak oka w głowie, a za miesiąc znowu zrobię badania...
    • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 12.02.13, 08:40
      mam kolejne wyniki badań z 11 lutego br.

      Witamina B12 333,00 pg/ml 189,00 - 883,00 N
      Ferrytyna 23,73 ng/ml 4,63 - 204,00 N
      TSH 2,790 µIU/ml 0,400 - 4,000 N
      FT3 3,10 pg/ml 1,80 - 4,20 N
      FT4 1,20 ng/dl 0,80 - 1,90 N
      anty-TPO 0,17 IU/ml 5,61 N
      Prolaktyna 15,98 ng/ml 5,18 - 26,53 N

      wszystko niby w normie, ale zinterpretować tego nie umiem, pomożecie?
      • milagros1977 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 12.02.13, 13:38
        interpretacji moze podjac sie tylko lekarz, my mozemy powiedziec tyle co juz wiesz ze wyniki sa ok
        • semi-dolce Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 12.02.13, 20:51
          Ale te wyniki nie są ok.
          Tsh jak dla kobiety w wieku rozrodczym za wysokie, powinno być poniżej 2, wolne hormony za niskie i niewyrównane. Ferrytyna bardzo marniutka, tak samo witamina b12. Dobry endokrynolog konieczny!
          • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 12.02.13, 21:08
            czekam na wizytę u endo... 23 luty wydaje się, że to tylko 1,5 tygodnia, a dla mnie ten czas ciągnie się w nieskończoność... jutro będę miała jeszcze antyTG wyniki...

            • semi-dolce Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 12.02.13, 22:45
              Zbadaj jeszcze poziom d3 (płacę za nią niecałe 100 zł prywatnie w Warszawie, a pewnie można taniej, 250 zł to jakas kosmiczna cena) - pewnie też masz niedobór. Skąd jesteś? W Warszawie mam dobrą endokrynolog, a tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,94641,104724137,104724137,Baza_lekarzy_podzial_wedlug_wojewodztw.html forumowa baza polecanych endo.
              • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 12.02.13, 23:39
                Mieszkam niedaleko poznania. Jutro spróbuje jeszcze raz dodzwonić sie do dr Gut, przyjmuje w środy. Jest na liście polecanych. Mam nadzieję że mi da skierowanie na d3 bo 250 za profilaktyczne badanie to dla mnie za dużo
                • semi-dolce Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 13.02.13, 10:03
                  Ostatnio badałam w laboratorium Alab. Mają kilka punktów pobrań w Poznaniu, do znalezienia na ich stronie. I kosztuje poniżej 100. Pamiętaj by badać witaminę d3 25 OH, nie 1,25 OH.
        • pies_z_laki_2 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 13.02.13, 01:08
          > milagros1977 napisał(a):
          > interpretacji moze podjac sie tylko lekarz, my mozemy powiedziec tyle co juz wi
          > esz ze wyniki sa ok

          Rzecz w tym, że interpretacji może się podjąć każdy, kto to czyta tongue_out

          Lekarz na ogół powie, że ok (jesteś lekarzem?), bo niuanse go nie obchodzą.

          Dziewczyny, które są w podobnej sytuacji zaś powiedzą, że tsh winno być niższe, bo normy od dawna są do zmiany (!), że wolne hormony mogłyby być wyżej i że warto jednak sprawdzić D3 (szukając tańszego laboratorium!!!). A niedoborów nie uzupełnia się wtedy, kiedy dziewczyna słania się z zerową hemoglobiną, tylko od razu po stwierdzeniu trendu (żeby nie prowokować większych niedoborów). Szczególnie w ciąży / w okresie przed zajściem w ciążę. Normy są na podstawie badania populacji, ale w niektórych sytuacjach wiadomo, że lepiej utrzymywać jedne wyniki powyżej połowy albo bliżej górnej granicy normy, a inne wyniki dobrze jest utrzymywać w dolnej granicy normy. "Utrzymywać", czyli należy interweniować i monitorować, a nie zamieść pod dywan i zdać się na los...
          • milagros1977 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 14.02.13, 10:47
            nie, nie jestem lekarzem wiec mowie ze mimo ze wyniki sa w przedziale wartosci prawidłowych to dla lekarza nie koniecznie musi oznaczac ze to wyniki prawidlowe, takie wyniki moze interpretowac tylko dobry specjalisa a nie my kobietki z forum
    • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 13.02.13, 12:07
      ostatni już wynik z badań zrobionych 11 lutego:

      anty-TG 2,57 IU/ml norma do 4,11

      czytałam, że te przeciwciała występuję często u kobiet po poronieniu... ja miałam w lipcu 2010...
    • nadzieja1984 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 14.02.13, 23:08
      jestem po wizycie u endo... niedoczynność subkliniczna... zrobił USG tarczycy, mam niewielki guzek, za 6 tygodni punkcja... dostałam letrox 50 i vigantoletten 1000 na wit. D3...

      za 6 tygodni kontrola tsh, ft3 i ft4...

      mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i że to trafna diagnoza... martwi mnie ten guzek, ale to dopiero po biopsji będzie wiadomo co to... do IUI mam podchodzić normalnie, nie muszę opóźniać w czasie...

      dziękuję Wam dziewczyny za pomoc i wsparcie i wszystkie informacje... kiss
      • milagros1977 Re: tsh >4, OB podwyższone... niedoczynność? 15.02.13, 10:43
        trzymaj sie dzielnie i sie nic nie przejmuj, moja kolezanka tez miala od zawsze ogromne problemy z tarczyca, po ostatnim badaniu wykryto u niej nawet kilka guzkow czy jeden duzy ale akurat zaszla w ciaze ktora przebieglala bezproblemowo i udodzila o czasie sliczna zdrowa coreczke, takze duzo optymizmu zycze i trzymam kciuki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja