nadzieja1984
26.02.13, 14:31
hej dziewczynki,
no i mam zagwostkę... robiłam prolaktynę 11 lutego trzy dni przed owulacją i wyszła 15,9 przy normie do 26... ale wiem, że najlepsza jest do 15, więc dla pewności w 8 dniu po owulacji - 22 lutego - zbadałam progesteron i prolaktynę jeszcze raz...
i progesteron wyszedł 16,2 przy normie do 15,9
a prolaktyna 36! w tym samym cyklu, w tym samym laboratorium... nie biegłam na badanie, byłam wyspana, na czczo, w stresie - jak co dzień - cały czas żyję w stresie, poprzednie badanie też było w stresie
aha... od 15 lutego leczę się na niedoczynność tarczycy - biorę letrox 50...
i teraz mi powiedzcie, czy:
a) mam zmienić laboratorium, bo prolaktyna nie może tak skakać w jednym cyklu, tym bardziej, że owulacja była na 100% i progesteron jest nie tylko nie obniżony, ale nawet powyżej normy
b) to, że zaczęłam się leczyć na niedoczynność spowodowało huśtawkę hormonalną i stąd nagły skok prolaktyny
c) normy w ciąży - w pierwszym trymestrze - progesteronu są do 54, a prolaktyny do 140
bardzo bym chciała uzyskać odpowiedź c

same wiecie... wiem dobrze, że po progesteronie się ciąży nie stwierdza, ale może któraś z Was się z czymś takim spotkała

)))
za tydzień w poniedziałek jeśli @ nie przyjdzie robię betaHCG...