Drugie dziecko -.prosze o dodanie otuchy.

07.03.13, 09:04
Mam rocznego synka ,który urodził sie po około 5 latach starań...Ostatnim dwuletnim etapem leczenia byla Naprotechnologia i udało sie .Koncze w tym roku 40 lat i bardzo ,ale to bardzo pragnę drugiego dziecka. Karmienie piersią skończyłam w listopadzie i od tego czasu staramy sie z mężem.... Na razie bez rezultatu .Czasami mam wyrzuty sumienia ,ze żądamod Boga za wiele.Dal mi juz jedno dziecko ,a ja zamiast sie nim cieszyć chce drugiego . To wszystko jakos mnie przebija. Mamy z mężem po 40 lat i juz ostatni dzwonek na dziecko więc presja jest tym bardziej większa. Napiszcie czy wedlugo Was mam szanse ...Nie bylo jakiejś konkretnej przyczyny problemów zajścia w pierwsza ciążę .Zazywalam luteine .Owulacja była.
Chciałabym przy okazji pocieszyć tych ,którzy starają sie o pierwsze dziecko. Zajscie w ciążę moze przyjść naprawde nagle , niespodziewanie .Tak było u nas smile
    • malpkap Re: Drugie dziecko -.prosze o dodanie otuchy. 07.03.13, 09:07
      Piszesz tylko o sobie (że miałaś owulację), a jak wyniki męża?
      • ida17 Re: Drugie dziecko -.prosze o dodanie otuchy. 07.03.13, 09:12
        Mąż mial nie za dobry wynik badania nasienia ,ale nie była to jeszcze bezpłodność.
        • malpkap Re: Drugie dziecko -.prosze o dodanie otuchy. 07.03.13, 09:16
          Logiczne, że nie bezpłodność, bo ona jest nieodwracalna (co innego niepłodność). Powtórzcie badanie nasienia (najlepiej z posiewem), a Ty oznacz sobie rezerwę jajnikową.
Pełna wersja