NIE udało się

26.07.04, 10:32
Jest wątek, dla tych, którym się w lipcu udało. Tu niech będzie wątek dla
tych, którym się nie udało i które nie zobaczyły swoich wymarzonych dwóch
kresek.

Wpisuję się pierwsza.

Nie wiem, czy na jakiś czas sobie nie odpuścić starań, bo zbyt wiele emocji
kosztują mnie kolejne rozczarowania.

    • kattrin1 Re: NIE udało się 26.07.04, 10:38
      Balbinko,
      głowa do góry, trzeba mieć pozytywne nastawienie (to podobno pomagasmile)))))

      ja jeszcze nie wiem czy mi sie udało, w tym tygodniu ide na bete by sie
      upewnić, ale narazie sie dopisuje...
      zawsze można założyć wątek - sierpień - udało mi się, prawda smile))

      Trzeba mieć nadzieje ze szybko sie uda!!!

      3 mam kciukasy za Ciebie i czekam na wieści.
      Pozdrawiam cieplutko Kasia

      Ja też wiele razy sie załamywałam, opadały mi rece (wogóle mam jakiś dziwny
      organizm) ale zaglądając na to forum szybciutko odpędzam czarne myśli i staram
      sie dalej, tak wiele dziewczyn po trudach i znojach (i pewnie wielu
      załamaniach) doczekały sie fasoleczki. Z nami bedzie podobnie zobaczyszsmile))))))
      • aquarius72 Re: NIE udało się 26.07.04, 10:52
        Nie musisz sobie odpuszczań starań, ale odpuść sobie myślenie o staraniach, a
        nuż właśnie to zaskutkuje ? smile))
      • balbine Re: NIE udało się 26.07.04, 14:22
        Dziękuję, Kasiu smile Próbuję zmienić swoje nastawienie, nie przejmować się, ale
        to trudne. Wczoraj, po przebeczanym ranku, wyszliśmy z mężem na spacer, na
        zakupy. No i jak na złość co 5 metrów albo kobieta w zaawansowanej ciąży albo
        wózek czy nosidełka z maluszkiem. Tylko mnie mąż co raz mocniej ściskał za
        rękę, kiedy zobaczył, jak mi się robi przykro na widok tych brzuszków i
        maluszków.

        Muszę sobie zacząć wmawiać, że wcale nie chcę teraz dziecka. Ale jak mam to
        zrobić, kiedy chcę? Bardzo chcę? Jak mam "zmienić nastawienie", kiedy i tak
        mierzę co rano temperaturę, łykam kwas foliowy i wcinam wiesiołek, unikam serów
        pleśniowych, nie dotykam surowego mięsa i szerokim łukiem omijam koty? To nie
        są moje normalne, zwykłe zachowania, więc każde z nich przypomina mi o tym, że
        wszystkie mają uchronić mnie od groźnych dla maleństwa chorób albo pomóc
        sprowadzeniu go na ten świat.

        Ech....

        Dzięki za wszystkie pocieszenia i bardzo mocno Was pozdrawiam!
    • siorb Re: NIE udało się 26.07.04, 11:21
      Cześć,
      dopisuję się, narazie nie mam złudzeń - myśli o dziecku odsunęłam z ciężkim
      sercem. Czeka mnie hsg, ale co potem, to nie wiem. Pozdrawiam.
      • moniao1 Re: NIE udało się 26.07.04, 12:37
        dziewczyny...ja nie o sobie, bo moje starania bede mozliwe za jakies pol
        roczku, ale o kolezance...
        Z mezem starala sie pelniutki rok i nic....Ostatnio z nia gadalam i zaczela
        wyglaszac teorie...ze trudno, ze jest tyle dzieciaczkow, ktore chca byc kochane
        i ze mozna zaadoptowac.Ze ona ma dosyc stresu i odpuszcza sobie starania,
        analize cyklu itp...
        I.... "zaskoczyla" smilesmile jakies dwa tygodnie pozniej.Spozniala jej sie @, ale
        nie leciala od razu po test, poczekala tydzien, zrobila i ..eureka!
        Kombinujecie, zeby pozbyc sie stresu...
        Trzymam kciuki!
        • cedex Re: NIE udało się 26.07.04, 12:52
          no właśnie. Mnie też się nie udało w tym miesiącu. @ przyszła spóźniona o 4
          dni, ale przyszła. Myślę, że duże znacenie miał stres, że koniecznie chcę być w
          ciązy, a poprzednie dwa razy zachodzilam przy pierwszym podejściu... Teraz to
          był pierwszy cykl starań, mam nadzieję, że ostatni... Trzymam kciuki, żeby
          WSZYSTKIE dziewczyny z tego forum i z forum poronienie doczekały się w końcu
          szczęśliwego "zaskoczenia" i szczęśliwego rozwiązania "sprawy" po 9
          miesiącach...A dziewczynom z Trudnej ciąży- żadnych problemów w ciąży i później.
    • mama38 Re: NIE udało się 28.07.04, 20:36
      Mi też niestety się nie udało sad
      • kattrin1 Re: NIE udało się 28.07.04, 20:59
        Tak mi przykro, ale głowa do góry przecież następny cykl moze przynieść każdej
        z nas upragnioną fasolkęsmile))Musi tak się staćsmile)))

        Boże skąd we mnie teraz tyle nadziei, aż nie mogę siebie poznać

        Życzę udanego sierpnia (na fasolkowaniesmile))))))
        Kasia
    • kate_mala Re: NIE udało się 29.07.04, 10:57
      Ja jeszcze nie wiem czy się udało czy nie. Czekam na @ albo... Oczywiście
      wolałabym aby @ nie przychodziła (chociaż dzisiaj jest 31 dc a zwykle mam 28-29
      dni). To mój pierwszy miesiąc starań i tak naprawdę trochę nie wierzę w to, że
      tak szybko by się udało. Poczekam jeszcze kilka dni i robię test.
      Trzymajcie się dziewczyny. Uda nam się!

      Trzymam kciuki i pozdrawiam
      • rasia2 Re: NIE udało się 30.07.04, 10:33
        Je też tu dołączam uuuuuu. Ale myślę sobieże to może dobrze( tłumaczę sobie już
        na wszystkie strony, żeby mi przykro nie było) - głupio by było przenosić się
        do nowej pracy od 1 września i już informować dyrekcję ze jestem zafasolkowana.
        No nie???
    • ewazygmunt Re: NIE udało się 01.08.04, 20:14
      no to ja też się dopisuję. trudno. Sierpień też fajny miesiąc, a starania są
      nawet przyjemniejsze niż ciążowe wymioty (ale pocieszenie nie?)
      • rebcia Re: NIE udało się 02.08.04, 21:25
        No to ja też się dołanczam się do grona,kóre musza jeszcze troszeczkę
        popracować nad upragnionymi dwoma soczystymi kreseczkami!!!!
        > pozdrawiam Gocha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja