Leczenie hormonalne u faceta prawda czy fałsz

14.05.13, 15:01
Witam. Czy zdarzyło się może w waszym przypadku tak, że za brak potomstwa mogą odpowiadać złe wyniki hormonalne u partnera?
Staramy się o drugie dziecko z mężem i okazuje się, że jego złe wyniki nasienia spowodowane są zbyt niską zawartością LH oraz FSH. Byliśmy w jednej ze śląskich klinik i tam nam lekarz powiedział, że u panów hormonów się nie leczy i jedynym naszym wyjściem jest tylko inseminacja. W innej klinice po zapoznaniu się przez lekarza z wynikami spermiogramu, mąż miał pobraną krew na LH (wynik 1) i FSH (wynik 1,5). Dostał closterbegyt po 1 tabletce na dzień i po 6 tygodniach znów spermigram. Już nie pamiętam za co te hormony odpowiadają za żywotność czy ruchliwość.
Pytam czy spotkałyście się z taką praktyką, że są badane męskie hormony pod kontem jakości nasienia.

W gwoli ścisłości dodam, że przy pierwszym dzieckiem też mieliśmy problemy i małżonek przyjmował clo, co w rezultacie zaowocowało przyjściem na świat synkasmile. Lekarz z tej pierwszej kliniki powiedział, iż branie przez męża clo raczej nie wpłynęło na jakość nasienia,a w konsekwencji na zajście w ciążę. To był tylko zwykły przypadekuncertain
I w co tu teraz wierzyć?
Pełna wersja