apsik87
22.05.13, 12:55
codzienne łykanie leków,wyliczanie dni płodnych,badania,obserwacje śluzu,pomiary temperaturki i ten prokreacyjny seks..trzeba sie niezle wysilić żeby częste stosunki nie stały się nudne a już tym bardziej w płodnych dniach kiedy armie plemników wkraczają w nasze narządy rodne kilka razy dziennie...moja pochwa ma dość seksu,potrzebuje urlopu natomiast mój mózg i psychika naciskają instynktem macierzyńskim.czasem nawet wolę uniknąć gry wstępnej tylko poszaleć na szybko.Seksowna bielizna urozmaicająca poczęcie poszła w kąt.Ciężko mi już nawet obserwować śluz bo mam wrażenie ze to nie śluz pochwowy a wyciekająca ze mnie stopniowo sperma.Gdzie się podziały te śliczne obrazki cudownego seksu i - o nie mam miesiączki zrobię test-o jestem w ciąży-huuurrraaa!!to chyba tylko w filmach...