Robienie nowego człowieka to katorga...

22.05.13, 12:55
codzienne łykanie leków,wyliczanie dni płodnych,badania,obserwacje śluzu,pomiary temperaturki i ten prokreacyjny seks..trzeba sie niezle wysilić żeby częste stosunki nie stały się nudne a już tym bardziej w płodnych dniach kiedy armie plemników wkraczają w nasze narządy rodne kilka razy dziennie...moja pochwa ma dość seksu,potrzebuje urlopu natomiast mój mózg i psychika naciskają instynktem macierzyńskim.czasem nawet wolę uniknąć gry wstępnej tylko poszaleć na szybko.Seksowna bielizna urozmaicająca poczęcie poszła w kąt.Ciężko mi już nawet obserwować śluz bo mam wrażenie ze to nie śluz pochwowy a wyciekająca ze mnie stopniowo sperma.Gdzie się podziały te śliczne obrazki cudownego seksu i - o nie mam miesiączki zrobię test-o jestem w ciąży-huuurrraaa!!to chyba tylko w filmach...
    • alis123 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 13:01
      Naprawdę kilka razy dziennie? zgodnie z wszelkimi zaleceniami raz na dwa dni powinno być ok... Rozumiem codziennie. Ale kilka razy dziennie? To chyba w niczym nie pomaga. Przecież plemniki żyją minimum dwa dni, więc mogą sobie siedzieć i czekać na jajeczko...
      • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 13:29
        piernik wie czy siedza,w dniu poprzedzajacym owulacje i w dniu owulacji tj.wtedy kiedy teoretycznie powinna byc 3-4 razy dziennie...yyhhh...mam dosc seksu
        • cibeles Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 13:49
          3-4 raxy dziennie? wow, nic dziwnego, ze madz dosc...i szacun dla partnerasmile
          Ale paradoksalnie byc moze to jest przyczyna niepowodzenia - przy tak czestych stosunkach plemniki moga nie byc wystarczajaco dojrzale do zaplodnienia.
          • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 14:10
            ja to juz kompletnie nic nie wiem...zalozylam konto na www.28dni.pl . zrobilam wykres z tego miesiaca - wyglada co najmniej dziwnie...
            28dni.pl/cycles/206355
            • gkoz Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 15:37
              A nie możesz tak wrzucić wykresu żebym nie musiała się logować by zerknąć
              • godad Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 18:06
                a jak długo się staracie? robiliście badania? wszystko z Wami ok? jeżeli tak, to może właśnie przestańcie się tak starać smile niech wróci ochota na sex, radość a reszta zadziała sprawniesmile
                trudno jest "zrobić małego człowieka" na zamówienie
    • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 18:39
      gkoz nie da sie wrzucic inaczej tego wykresu ...

      staramy sie juz rok z groszem poki co lekarka zaczela mi dawac castagnus i tyle "na początek" plus kwas foliowy magnez i wiesiołek.hormony mam w porządku ale mąż jeszcze ni przebadany bo ja pol roku temu mialam zaburzenia hormonalne wiec poki co przypisuje sie problem mnie..mam dlugie cykle 33-35 dni...masakra...
      • lidek0 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 19:46
        Same hormony jak na rok starań to prawie nic, weźcie poróbcie badania zamiast tak się stresować tym seksem.
        • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 20:12
          czekamy do konca tego cyklu z badaniami.teoretycznie wszystko jest w normie ale tylko teoretycznie a same hormon juz sporo mówią...
          • butelkowa_mama Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 20:33
            Nie wierze, że od roku dajecie radę co miesiąc w czasie koło owulacji kochać się 3-4 razy. Nie dość, że nie znalazłabym czasu - musiałabym się urywać z pracy na 15 minut...to nie wyrobiłabym fizycznie i nabrała wstrętu do sexu.... Wiem, że łatwo się mówi,(my staramy się z przebojami już ponad rok) ale może warto odpuścić? na miesiąc?dwa? bo nie będziecie mogli na siebie patrzeć....ja żeby nie zwariować zapisałam się na fitness, dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
          • forgetmenot19 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 20:34
            O matko, my dopiero jestesmy po 2gim cyklu staran i kochamy sie raz dziennie przez okolo tydzien a ja juz mam dosc tego wymuszonego seksu. Nie dziwie Ci sie jak przez rok sie kochacie w te dni 3-4 razy dziennie, ja bym nie dala rady. Mi sie tez wydaje ze to bardziej szkodzi niz pomaga, raz dziennie napewno wystarczy a tak to ponoc plemniki sa gorszej jakosci.
            • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 21:22
              po kazdym seksie mam wrazenie ze "trzeba poprawić" ze jesli jutro nastapi owulacja to plemniki obumrą najchętniej podlączyła bym sobie pompę ze spermą,żeby trafić...
            • ewelinka_1986 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 23:55
              u mnie tak samo,
              nawet ostatnio jak zaczely sie dni plodne i ja dalam do zrozumienia ze to czas zaczac to moj maz "wyczerpany" po zeszlym miesiacu spytal mnie czy napewno to juz??? tongue_out
              • cibeles Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 11:24
                Mój M skomentował tak: na co kobiecie dziecko jak wykończy ojca smile Nie zrozum mnie źle, nie piszę tego złośliwie. Spróbujcie wyluzować, 1 x dziennie naprawdę wystarczy - plemniki żyją 2-5 dni.
            • kopciuszek126 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 19:29
              Dziewczyny nie chce mi się czytac całego wątku, ale przeczytałam kilka pierwszych postów. Dawno tu nie zagladałam i mam zaległości wink

              apsik tu apel do Ciebie!!!
              Poprostu przestańcie tak często współżyć!!! Ja jestem na tym forum już rok, a starałam się o drugie dziecko 16 cykli. Jestem teraz w 12 tyg. ciąży. Udało się nam w cyklu, w ktorym seks był tylko 3 razy do owulacji i troszkę przestałam myśleć o staraniach i o owulacji...
              Teraz często bywam na ovyfriend i tam dzieją się Cuda- dziewczyny zachodzą w ciąże właśnie w cyklach, w których wspólżyły albo tylko raz, albo dwa albo 3 razy przed owulką.
              Mój mąż nie badał nasienia ale od listopada faszerowałam go witaminami, ja też łykałam wiesiołka i castagnusa,magnez itp. i jak wszystko odstawiłam-zostawiłam tylko kwas foliowy, który też chciałam zaprzestać brać-bo nie miałam juz siły na to wszystko, seks tylko dla prokreacji to dla mne tez byla udręka naprawdę... A tak jak Ty masz taki częsty seks-to chyba bym niewytrzymała i mąż pewnie też odmówiłby mi współpracy. Bo próbowalismy róznych częstotliwosci współżycia i jak robiliśmy to 2-3 dni pod rząd rano i wieczorem- to mąż już wysiadał i bywało, że już nie mógl wytrysnąć... Zestopujcie trochę a napewno sie uda wink
    • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 21:30
      www.antykoncepcja.pl/newsy/czesty-seks-korzystnie-wplywa-na-jakosc-plemnikow-i-na-plodnosc
      • zosia9 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 23:00
        O to raczej proponuję się diagnozować. Tym samym wróci radość z seksu, bo cała "odpowiedzialność" zostanie zrzucona na czynniki zewnętrzne.
        • babybump Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 22.05.13, 23:30
          Zbadaj tarczyce!!!! Tsh, ft3 i ft4.

          My staralismy sie 2.5 roku. Zaszlam w ciaze w miesiacu, w ktorym odstawilam witaminki, termometr itp. Po prostu sie poddalam. No i mialam w koncu wyregulowane hormony tarczycy.
          A seks teraz w ciazy jest znowu wspanialy. Nie ma w koncu tej presji 'robimy dziecko'.
          • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 08:38
            tarczyce mam w całkowitej normie obecnie. moze ktos pomoze mi w kwestii temperatur do tej pory wahaly sie 36,2 36,3 wczoraj nieco spadła do 36,2 a dzis jest 36,6-owulacja?
            • babybump Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 21:46
              Moje wyniki tez byly 'w normie'!!! A okazalo sie ze mam wszystkie objawy, przeciwciala, czyli hashimoto. Wejdz sobie na forum hashimoto, tam pelno jest dziewczyn z wynikami w normie.

              Co do temperatur, to widac ze jeszcze musisz sie doszkolic, bo nigdy nie okreslamy owulacji przed jej wystapieniem, albo w trakcie. Dopiero PO.
    • malpkap a mąż się badał? 23.05.13, 10:37
      Bo od tego właśnie powinno się zacząć (badanie ogólne, Mar test i posiew)
    • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 11:57
      mąż jeszcze się nie badał-bardziej zaawansowane kroki mamy podjąć po zakonczeniu tego cyklu ...poki co nie wiem czy ten drobny skok to owulacja czy nie...
      • malpkap Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 13:16
        hm, przyznam, że nie bardzo rozumiem - badanie męża to kroki zaawansowane, a Twoje badania nie? Od badania faceta powinno się zacząć i każdy rozsądny lekarz Ci to powie.
        • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 13:30
          u nas sytuacja jest nieco inna pisałam o tym w innym wątku oraz w tym-od wrzesnia zeszlego roku do stcznia br zaniknala mimiesiaczka z powodu hiperprolaktynemii-obecnie hormony sa super.dlatego poki co sprawa skupia sie na mnie.czy ktos odpowie na mone wczesniej zadane pytanie dotyczace temperatur?
          • gkoz Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 14:11
            Skok temp był, owulacja była do dwóch dni wstecz lub będzie do dwóch dni po skoku, oczywiście o ile po skoku temp utrzymają się na wyższym poziomie, wtedy od skoku liczymy fazę lutealną, 14 dni wyższych temp i można robić test smile
            • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 14:37
              zauwazylam godzine temu prszezroczsty ciagnacy sie sluz...sytuacja oczywisciewykorzystana juz dzis 2 raz chyba musze dac juz mezowi spokoj na dzisbig_grin
              • gkoz Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 14:52
                Po stosunku śluzu nie da się ocenić smile może to być sperma lub nawilzona pochwa po stosunku smile
                • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 14:55
                  nie nie nie-pierwszy stosunek byl ok 10 rano.co mialo wyplynac wyplynelo,podmylam sie i teraz jak lezalam poczulam ze tam cos mam i zobaczylam sluz przezroczsty i rozciagliwy-przezroczysty a nie bialy jak z resztek nasienia.
                  • mamcia07 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 19:30
                    kurcze, najgorsze jest chyba to, że dziwnym trafem wszystkie babki dookoła są w ciąży a ja właśnie zaliczyłam porażkę. A najbardziej wkurzają mnie te laski, które w ogóle o siebie nie dbają a rodzą dzieci co chwilę...Czy to nie mogłoby być prostsze?
          • babybump Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 21:48
            Teraz piszesz o hiperprolaktynemii. Jesli nie masz gruczola na przysadce, to wiesz co powoduje hiperprolktynemie??? Chora tarczyca! I nawet jak zbijesz prolaktyne, to tarczyca jest nadal chora i problem nadal trwa. Idz do dobrego endokrynologa.
      • kopciuszek126 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 19:35
        ja też tak myślałam-chociaż mam juz 1 dziecko i z którym zaszłam w pierszym cyklu starań, ze plemniczki nie dożyją jutra jesli dziś był seks, a jutro moze owulacja?! poprostu przestań mysleć o tym kiedy masz owulację!!!Ja przestałam w tym szczęśliwym cyklu mierzyć temperaturę wink
        Obserwuj tylko śluz i szyjkę-jeśli potrafisz. I jak pojawi się rozciągliwy śluz to seks wystarczy co 2 dni.A nawet możecie w pierwszym dniu takiego śluzu niewspółżyć tylko poczekajcie do drugiego dnia i poprawcie czwartego dnia płodnego śluzu lub już w dniu owulki-czyli jak zaniknie płodny. Zobaczysz-będa dopiero wtedy efekty wink Powodzenia!!!!
    • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 19:26
      oczywiscie jak sie domyslam bede miala problem z zasnieciem z powodu oczekiwania na poranny pomiar temperatury...i tak jest codziennie w ostatnich dniach...
      • kopciuszek126 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 19:39
        apsik przepraszam cie za to co napiszę, ale to co piszesz to wygląda jak jakiś seksoholizm wink To oczywiscie żart wink. Za dużo myślisz i tu jest bład-ja tez dużo myslalam i naprawdę w tym szczęśliwym cyklu trochę odpuściłam.
        • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 19:47
          ja tez od czasu do czasu odpuszczam...po prostu zajmuje sieinnymi sprawami,czasem na miesiac odpuszczam czasem na dwa zeby odpoczac.ten miesiac jest jednak dla mnie szczegolny nie wiem czemu.wzielam wolne w pracy i maz tez zeby byc ze soba w te dni i niczego nie przegapic,jak na razie nie przegapilismy,dzis temperatura skoczla,pojawil sie sluz...

          jesli chodzi o badanie szyjki to jakos...mam przed tym opory bo nie lubie wsadzac sobie palców do dziurki z tego tytulu ze mam bardzo długie paznokcie-własne swoje osobiste- i czuje przy tym pewien dyskomfort.sluzb obserwuje ale przy ujsciu szyjki-sprawdzam na placach jaki ma kolor i konsystencje.dzis widzialam taki jak na obrazku środkowym :

          www.google.pl/search?q=sluz+szyjkowy&client=opera&hs=o3a&channel=suggest&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=IFaeUbCuMMztO4HRgZAC&ved=0CAoQ_AUoAQ&biw=1366&bih=620#imgrc=1AKa5oQrA2XIqM%3A%3B76fIZ3LzXwwLPM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.promama.pl%252Fpublic%252Fknowledge_base%252Fsluz.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.promama.pl%252Fbaza-wiedzy%252F190%252Fsluz-szyjkowy-glowny-objaw-plodnosci%3B1200%3B1452
          • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 19:52
            a wogole to pobolewa mnie brzuch....troszke tak jak na okres tylko bardzo delikatnie...
    • blue_orchidea Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 22:01
      Ja praktycznie o niczym innym nie myślę, tylko o tym, żeby jak najszybciej zajść w ciążę. W pracy nie mogę się skupić, zawalam obowiązki, nie mam ochoty na wyjścia, spotkania ze znajomymi... Dla mnie po prostu liczy się teraz tylko jedno. sad
      • gkoz Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 23.05.13, 23:22
        Jeśli jutro temp będzie ns wyższym poziomie to śluz powinien zmienić się na niepłodny smile npr mówi że nie bada się śluzu 24 godz po stosunku, więc na śluz nie patrz smile
        • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 24.05.13, 12:52
          hej gkoz smile wczoraj temp. była 36,6, dziś jest 36,7 i śluzu praktycznie wcale...prznajmniej poki co smile
    • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 24.05.13, 22:16
      kolejn dzien za mna..potezna klutnia z mezem-wyladowal w sasiednim pokoju-oczekiwanie i niepokoj...jak dobrze ze jutro jade do mamy...
      • babybump Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 24.05.13, 22:36
        Czy Ty jestes wystarczajaco dojrzala, aby zostac matka? Czytam Twoje wypowiedzi i zastanawiam sie, czy Ty to wszystko piszesz na serio. A Twoj ostatni post o klotni z mezem i radosci bycia z mama juz w ogole brzmi jak wypowiedz pietnastolatki.
        • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 09:53
          a tobie nie zdazaja sie klutnie z mezem?masz idealne malzenstwo?nie wierze...z reszta forum dotyczy staran o ciaze a nie analizy psychologicznej kazdej z nas,jesli bede takowej potrzebowala pojde do psychoanalityka...
          • babybump Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 10:26
            Nie chodzi o klotnie z mezem, tylko o to, ze po klotni lecisz do mamusi.
            No i o Twoje wypowiedzi na temat starania, czestotliwosci wspolzycia, itp.
            • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 10:56
              mysle ze moje relacje z mamą nie powinny cię interesować a jesli razi cię pisanie o ludzkich sprawach-nie czytaj...
    • gkoz Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 13:17
      Musisz uzbroić się w cierpliwość i 14 dnia wyższych temp zrób test, niestety jak spadnie będzie okres, pozdrawiam i trzymam kciuki za dwie kreski
      • mamcia07 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 13:28
        Biorąc pod uwagę nasze emocje, przeżycia i ciągle niezaspokojone pragnienia, może lepiej nie wyżywać się na innych. jeśli komuś nie odpowiada to co ktoś inny pisze to albo tego nie komentować albo tu nie zaglądać. Na prawdę mamy wiele przeżyć za sobą i powinnyśmy się wspierać a nie krytykować. Czasami mamy ochotę pisać głupoty, krzyczeć i przeklinać i mamy to tego prawo. Nie oceniajmy nikogo, bo nie każdy jest ze stali i trzyma się mocno. Tu mamy się wspierać, przytulać, ściskać i doradzać. Więc fochy do kieszeni i złośliwości też i głowa do górywink
        • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 16:32
          dokladnie

          cos gdzies ktoras pani pisala o chorej tarczycy i hiperprolaktynemii...pisalam juz o moim przypadku w jednym z watkow i nie chce mi sie pisac od poczatku teo wiec napisze po prostu ze obecnie jest juz wszystko w normie ksiazkowej.dzisiejszy poranek znow ukazal temp 36,7.jesli zaszlam w ciaze to kiedy temperatura podniesie sie do 37?
          • gkoz Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 17:02
            Niestety o tym czy jesteś w ciąży będzie świadczyć dopiero test ,temp może wzrosnąć coś ok 8 dnia wyższych ale i tak nie będzie to świadczyć o ciąży więc cierpliwości smile
            • apsik87 Re: Robienie nowego człowieka to katorga... 25.05.13, 20:47
              ciężko coś z ta moja cierpliwoscia ale chyba juz sie przez ten rok przyzwyczailam.mojego męża badać mamy w lipcu bo tak ma skierowanie do urologa-badac bedziemy nie tylko nasienie ale zrobimyh ogolne badanie bo ginekolog powiedziala ze powinno sie zaczac od podstaw badanie mezczyzny rowniez budowy jego narządów a najlepiej zrobi to urolog.
    • apsik87 KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 09:49
      WCZORAJ POSZŁAM SPAC TUŻ PO 23 WIĘC MUSIAŁAM USNĄĆ OK PÓŁNOCY.OBUDZIŁAM SIĘ O 4 45 NA SIKU I ZANIM WSTAŁAM ODRUCHOWO ZMIERZYŁAM TEMPERATURĘ-TERMOMETR POKAZAŁ 36,6.POSZŁAM DO TOALETY I WRÓCIŁAM DO ŁÓŻKA ZASYPIAJĄC BŁYSKAWICZNIE I OBUDZIŁAM SIĘ O 9 30 I ZNÓW AUTOMATYCZNIE SIĘGNĘŁAM PO TERMOMETR KTÓRY WSKAZAŁ 36,9...NIE WIEM KTÓRĄ TEMP WPISAĆ BO ZAZW MIERZĘ OK 7 RANO BO TAK WSTAJĘ sad
      • blue_orchidea Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 13:56
        ovufriend.pl/baza-wiedzy/pytania-i-odpowiedzi/pomiar-temperatury/w-jaki-sposob-mierzyc-temperature-jesli-w-nocy-musze-wstawac-do-malego-dziecka,27.html

        Według tego co tam jest napisane, powinnaś wpisać tą temperaturę z godziny 4:45.
        • czekanie_na_basie Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 14:00
          Też tak uważam, bardziej brałabym pod uwagę tę temp. wcześniejszą, bo jeśli mierzysz o 7 to może byść brana pod uwagę w granicach -1 +1, im później tym bardziej wzrasta i zamula. A czemu tak ważne temp.? Czkasz na skok, żeby ustalić owu?
          • gkoz Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 14:36
            Już teraz w fazie lutealnej nie jest ważne którą bo i tak obie są z tych ważnych, temp najważniejsze są żeby ustalić owulacje potem o ile będą trzy wyższe to owu była i w zasadzie można nie mierzyć smile
            • apsik87 Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 14:49
              tak trzy wyższe były 36,6 36,7 i 36,7 wiec były...a moze usrednic jakos te temperature?kurde juz sama nie wiem ja juz mam taki odruch siegania po termometrsad
              • gkoz Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 16:19
                Możesz zaznaczyć jako zaburzoną i nie myśleć wpisać tą niższą, bo to bez znaczenia
                • blue_orchidea Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 21:09
                  Możesz po prostu tej jednej temperatury nie brać pod uwagę
                  • mamcia07 Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 26.05.13, 22:00

                    • apsik87 Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 27.05.13, 06:42
                      dziś 5 dzien od owulacji i 36,9 smile
                      • gkoz Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 27.05.13, 07:13
                        Nie nakręcaj się smile najwyższy progesteron jest ok 7, 8 dnia po owulacji więc temp musi rosnąć, potem progesteron spada i idzie okres bądź dalej rośnie smile dobrze że zaczęłaś mierzyć temp nawet jeśli nie będziesz w ciąży to chociaż wiesz że była owulacja i zobaczysz jak długą masz fazę lutealną
                        • gkoz Re: KOBIETY MAM PROBLEM PROSZE O POMOC!!! 27.05.13, 07:14
                          Za 9 dni testujesz, chociaż ja pewnie bym nie wytrzymała i testowała za 7 dni smile
                          • apsik87 oczekiwanie... 27.05.13, 14:41
                            nie wiem jeszcze wktory dzien zrobie test...w tym miesiacu ciezko u mnie z kasa a u nas beta kosztuje 37 zl.mielismy komunie jednego siostrzenca,w czerwcu roczek siostrzenca drugiego...moze po prostu poczekam do 6 czerwca-wtedy powinnam mieć miesiączke...
                            • apsik87 Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:11
                              piersi mnie bolą...wiem ze nawet jak na ciążę to za wczas-bolą mnie co miesiąc przed miesiączką ale zazw bolą mnie na 3-4 dni przed a nie 10 dni....
                              • mae24 Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:22
                                u mnie to byl pierwszy znak smile
                              • maxi.ma Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:31
                                apsik87 napisała:

                                > piersi mnie bolą...wiem ze nawet jak na ciążę to za wczas-bolą mnie co miesiąc
                                > przed miesiączką ale zazw bolą mnie na 3-4 dni przed a nie 10 dni....
                                apsik87 - wybacz, że to napiszę ale czasem nie mogę czytać twoich wpisów.... Jestem jedną z was - starającą się i wspierającą inne, i proszę Cię podejdź do tematu logicznie....wiem jak ciężko jest czekać kilka dni na wynik testu, wiem jak łatwo interpretować każdy sygnał jako ciąża ale błagam Cię naucz się podstawowych informacji o planowaniu dziecka i trzymaj się danych a przede wszytskim mysl logicznie......
                                Z tego co czytam twoja owulacja była (około) zaledwie dwa dni temu ?? Na Boga, jak bół pieris moze byc objawem ciąży??
                                To nic innego jak podwyższony prpgeteron a ten nie oznacza nawet prawidłowej owulacji.......
                                Przepraszam za szczerość ale ponieważ sama wiem jak ważny jest zdrowy rozsądek polecam Ci poczytaj sobie najpierw o cyklach jakie zachodzą w związku z owulacją....
                                piszesz o tym , że czasem masz juz dosc, ze nie mozesz z tym czy tamtym - a sama siebie nakrecasz. Możemy Cię wspierać w staraniach (merytorycznie) i oczekiwaniach (trzymac kciuki) ale najpierw wez się prządnie za lekturę.....
                                • apsik87 Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:38
                                  pierwszy skok miałam 17.05 więc teoretycznie wtedy powinna byc owulacja?wiem ze na obecna chwile ten bol piersi nie moze byc zadnym objawem bo nie doszlo nawet jeszcze do ewentualnej implantacji.ale po powrocie do domu sciagnelam stanik(po domu zawsze chodze bez bo z natury mam duze piersi i jest mi tak wygodniej)to mialm wrazenie jak bym w piersiach miala worek ziemniakow...niecierpie kiedy mnie bolą.przed miesiaczka tak dzien dwa to wrecz ciezko mi byc w staniku bo robia sie takie nabrzmiale i bolesne...nigdy tego nie mialam do poki nie zanikla mi miesiaczka na 4 miesiace z powodu hiperprolaktynemii.moj organizm sam wrocil potem do normy i wyniki teraz mam dobre,a po powrocie regualrnych miesiaczek tak wlsnie mam-co miesiac wieeeeelkie bolace cycki big_grin
                                  • maxi.ma Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:41
                                    jeżeli owulację miałaś 17.05 a okresu spodziewasz się 06.06 - tzn ze fl trwa u Ciebie 21 dni?
                                • babybump Re: oczekiwanie... 29.05.13, 10:22
                                  Wreszcie ktoś inny zauwazyl, ze autorka watku jest trochę niepowazna. Mi się ciagle wydaje, ze ten watek to podpucha.
                                  • malpkap Re: oczekiwanie... 29.05.13, 10:27
                                    babybump napisał(a):

                                    > Wreszcie ktoś inny zauwazyl, ze autorka watku jest trochę niepowazna.
                                    Też niestety mam takie wrażenie uncertain
                                    • maxi.ma Re: oczekiwanie... 29.05.13, 10:32
                                      niestety - psychopatyczne podejscie do tematu zajścia w ciążę to najcześciej jedyny powód niepowodzen ...i chyba najtrudniejszy do wyleczenia.....
                              • maxi.ma Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:38
                                zapomnaiłam jeszcze dodać ze sama byłam dwa razy w ciąży, ani razu piersi nie bolały po wulacji - zaczely dopiero po terminie @ - sporo po terminie. A teraz kiedy staram sie o 3 w każdym cyklu jest inaczej. Gdybym analizawała każdy bol lub jego brak, każde ukłucie, ból brzucha to zwariowała bym!
                                Opanuj swoj organizm, naucz sie go a przede wszytskim zwolnij w staraniach...nie jestem alfą i omega ale wiem, że zbyt częsty sex powoduje że plaminiki są za mało dojrzale a w efekcie nie zdolne do zaplodnienia.
                                optymalny czas to co dwa dni - daj mezowi czas na regenracje - planowanie rodziny to nie etat w fabryce......a sex to nie tylko działanie w imieniu prokreacji.....sa jeszcze uczucia czasami wazniejsze od wszystkich innych rzeczy. Teraz wydaje ci się że posiadanie dziecka to najwazniejsze w twoim zyciu wydarzenie - obys nie ominela momemntu kiedy cos miedzy wami z tego powodu sie zakonczy....
                                • apsik87 Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:41
                                  tak jak napisalam-mnie boli biust co miesiac wiec zadna to dla mnie rewelacja...ani tez powod do zmartwien zbytnich bo o ile nie ma guzkow w piersiach to wszystko jest ok smile
                                  • apsik87 Re: oczekiwanie... 27.05.13, 15:45
                                    jesli w tym miesiacu nie zajde to po 10tym wysylam meza na badanie nasienia-w moim miesci kosztuje ono 60 zl.po pomiarach temperatury widze ze cykl jest zdrowy pokazalam go tz kolezance ktora jest polozna z dlugim doswiadczeniem i sama od wielu lat swoje cykle tez kontroluje tempraturkami i obserwacja sluzu.na pewno tez wybiore sie z mezem na góre swietej anny w opolskim tam jest sanktuarium sw anny patronki matek smile poza tym to piekna okolica i mozna zrobic mase niesamowitych zdjec a ja jestem amatorka fotograf tongue_out
                                    • maxi.ma Re: oczekiwanie... 27.05.13, 16:21
                                      czy milałaś kiedyś monitoring cyklu?
                                      Sama wyższa temp w drugiej fazie cyklu nie znaczy ze owulacja byla prawidlowa, tak samo jak pozytywne testy tego nie gwarantuja niestety...nalezy zbadac jakie rozmiary maja pecherzyki i czy pekaja. Sama obserwacja daje wiele ale to ie wszystko.
                                      Pomysl na wyjzd ze zdjeciami swietny smile tylko daj mezowi na chwile spokoj wink niech sie facet zregeneruje
                                      • apsik87 Re: oczekiwanie... 27.05.13, 19:02
                                        Nie mialam monitoringu-ale czułam tam w brzuchu dziejące się coś big_grin jesli mozna to tak nazwać big_grin ustalilismy z mezem kolejnosc taka ze najpierw badanie nasienia a potem monitoring smile
                                        • maxi.ma Re: oczekiwanie... 28.05.13, 10:45
                                          badanie męża jest oczywiscie bardzo wazne smile ale wiesz, dziejące się cos w twoim brzuchu moze oznaczac wiele rzeczy smile Ja na Twoim miejscu ze tak pwoiem, zajrzalabym od srodka tongue_out co sie tam dzieje czyli monitoring smile Nie dzialaj po omacku.
                                          • apsik87 Re: oczekiwanie... 28.05.13, 15:05
                                            wiem ze monitoring jest najpewniejszy ale poki co najblizszy miesiac mamy troszke biedny wiec odpada bo monitoring tez kosztuje za kazda wizyte sie plai przeciez...wiec w przyszlym miesiacu badamy meza jesli nic nie wyjdzie teraz,a ja dalej bede mierzyc temperatury.
                                            to co sie dzialo w moim brzuchu dzialo sie w obrebie bolow miesiaczkowych-na tyle znam swoj organizm ze wiem gdzie mnie boli i to na pewno działo sie tam.ale nawet jesli byla owulacja przeciez i tak nie koniecznie musze zajsc w ciaze a nawet jesli doszlo do zaplodnienia to rownie dobrze moze dojsc do samoistnego poronienia...wiec czekam spokojnie nawet do testowania mi się nie pali...
                                            • apsik87 Re: oczekiwanie... 28.05.13, 19:41
                                              oczekiwan ciag dalszy.od wczoraj wciaz boli mnie tak jak przed miesiączką.nie chce robic sobie zadnych nadzieji na to ze jestem w ciazy bo to niedorzeczne zeby 5 dni po owulacji miec jakies objawy i w nie wierzyć.piersi bolą brzuch pobolewa...szkoda ze nie wiem co się tam w srodku mnie dzieje...
                                              • apsik87 Re: oczekiwanie... 29.05.13, 17:49
                                                dzis brzuch juz nie boli.piersi srednio na jeża.temp wciąż 36,8. teoretycznie do miesiączki 8 dni.zastanawiam się kied najwcześniej mogę zrobić bete...
                                                • apsik87 Re: oczekiwanie... 29.05.13, 18:11
                                                  wydaje mi sie ze nie zaciążyłam.korzystam z portalu moje 28dni.pl i tam na wykresach widziałam ze dziewczyny juz 7-8 dni po owulacji mialy tem.37 i powyzej.ja jestem 6 dzien po owulacji i nic...yyhhh....
                                                  • babybump Re: oczekiwanie... 29.05.13, 22:28
                                                    Aha, czili chodzilo tu o reklame portalu?
                                                  • apsik87 Re: oczekiwanie... 30.05.13, 09:10
                                                    nie dlaczego-wiele kobiet korzysta tutaj z podobnych portali np . z owufriend ja wybralam moje28dni bo...no jakos tak...nie mniej jednak te temperatury nie wskazuja na ciaze...
                                                  • apsik87 Re: oczekiwanie... 30.05.13, 10:33
                                                    chyba oszaleję....dziewczyny 7 dzien po owulacji-isc na betę jutro czy poczekac do poniedziałku?
                                                  • gkoz Re: oczekiwanie... 30.05.13, 11:04
                                                    Jutro za wcześnie, we wtorek możesz zrobić już sikany, tańszy smile zresztą najrozsadniej byłoby zrobić w czwartek, piątek smile a jak dziś temp?
                                                  • apsik87 Re: oczekiwanie... 30.05.13, 13:35
                                                    36,7...no tak ale z krwi jest dokladniejszy przeciez prawda?
                                                  • gkoz Re: oczekiwanie... 30.05.13, 14:07
                                                    Ja nigdy nie robiłam z krwi smile z moczu też daje pewny wynik
                                                  • apsik87 Re: oczekiwanie... 30.05.13, 14:40
                                                    ale czy na tym etapie wynik będzie pewny?po 8 dniach od owulacji?z krwi beta przeciez wczesniej wychodzi...
                                                  • gkoz Re: oczekiwanie... 30.05.13, 15:47
                                                    Ani jeden ani drugi nie będzie wiarygodny jeśli zrobisz jutro smile
                                                  • blue_orchidea Re: oczekiwanie... 30.05.13, 22:17
                                                    gkoz ma racje. wiem, ze to trudne, ale wstrzymaj sie jeszcze kilka dni
                                                  • prosumentka do apsik87 31.05.13, 15:21
                                                    To jest MIT, że temperatura w ciąży ma być ponad 37 st, Bzdura!
                                                    O ciąży na wykresie świadczy ponad 18 temperatur po prostu wyższych, czyli nad linią podstawową/pokrywającą.

                                                    Zamiast polegać na mitach internetowych, doucz się u kogoś, kto naprawdę zna się na NPR i wykresach cyklu, ich interpretacji i płodności kobiety: KonsultacjeNPR.pl
                                              • monika887 Re: oczekiwanie... 31.05.13, 11:33
                                                a to cie zaskocze. ja 3 dni po owu miałam swój ślub i ze cztery ciotki oznajmiły mojej mamie że ja na pewno jestem w ciąży (ponoć widziały to w moich oczach smile). matka powiedziała mi to dwa dni póżniej i ją wyśmiałam, że nie wierze w takie zabobony, bo ciąże to chyba najwcześniej po brzuchu widać a nie po oczach.
                                                po czym dwa tygodnie pozniej oznajmiłam jej że jednak jestem w ciąży smile
                                                nie było to ani planowane, ani wystarane, ani spodziewane. a synek dziś ma 16 mies. i do tej pory wchodzi wszedzie tam gdzie mama nie pozwala smile
                                                • monika887 Re: oczekiwanie... 31.05.13, 11:40
                                                  Aha, wszystkie ciotki pochodzą z okolic Leżajska więc na wczesne wykrycie ciąży polecam udać się tam, spojrzeć w oczy starej babce i zapytać o wynik smile
                                                  a tak na poważnie życzę powodzenia w staraniach o dzidziusia bo jednak maleństwo daje dużo szczęścia (i dużo w kość smile)
                                                  • blue_orchidea Re: oczekiwanie... 31.05.13, 15:05
                                                    To ciotki jakiś nadprzyrodzony dar maja wink niech przyjezdzaja do warszawy i otwieraja gabinet "wczesne wykrywanie ciąży" big_grinbig_grin
                                                • galgo Re: oczekiwanie... 31.05.13, 15:10
                                                  hehe, swietna historia. mnie moja mama przepowiedziala, a bylam w drugiej polowce cyklu, wiec tez ja wysmialam, bo niby skad ona mogla to wiedziec?? Ale 2 tygodnie pozniej sie potwierdzilo. Ech, zeby mi teraz tak przepowiedziala... big_grin
                                                  • apsik87 plamię :( 31.05.13, 20:16
                                                    boli brzuch,w pochwie krwawienie... crying
                                                  • czekanie_na_basie Re: plamię :( 31.05.13, 20:41
                                                    Ale jak to, skoro minęło 8 czy 9 dni od owulacji, a @ na 6 czy 7 czerwca(nie pamiętam). Jesteś pewna, że dobrze wszystko wyliczasz? może to plamienie implantacyjne?
                                                  • gkoz Re: plamię :( 31.05.13, 20:44
                                                    Bardzo? To może być plamienie implantacyjne, koniecznie zmierz jutro temp i daj znać co i jak, a jak rano temp?
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 31.05.13, 22:38
                                                    dzis znow zmierzylam temp dwa razy oczywiscie z rozpedu-kiedy obudzilam sie na siku ok 4 30 bylo 36,5 a o 9 30 bylo 37,0.moja glupota odruchowego siegania po termometr...brzuch pobolewa...zeby o tym nie myslec poszlismy z mezem na zakupy-kupilismy sporo miesa zrobilam mielone z ziołami,przygotowalismy tez razem twarozek a na zakupach kupilam sobie nowe buty... nie robcie mi nadzieji ze to plamienie implantacyjne.bralam castagnus caly czas wiec moze po prostu mi sie cykl skrocil albo cos nie wiem...nie robcie mi nadzieji...
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 01.06.13, 05:37
                                                    5:30 - 36,3 crying
                                                  • gkoz Re: plamię :( 01.06.13, 11:27
                                                    Myślę że będzie okres, a jeśli tak to faza lutealna jest za krótka i nawet jeśli by doszło do zapłodnienia nie ma czasu na implantację, badalaś progesteron?
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 01.06.13, 12:22
                                                    powiem szczerze ze pierwszy raz zdaza mi sie miec 28 dniowy cykl od 5 miesiecy...moze to zasluga castagnusa?musze wobec powyższego pewnie isc nabadania.w karcie swojego cyklu zamiescilam notatke o tym sluzie.w zasadzie wczoraj to nie bylo plamienie bo na majtkach nic nie mialam tylkow pochwie sluz brazowy.dzis rozowy.
                                                  • gkoz Re: plamię :( 01.06.13, 12:33
                                                    Nie znam się wiem tylko że jeśli będzie niska temp i plamienie to oznacza że coś nie tak może być z progesteronem i trzeba zrobić badania, ale jak to nie wiem bo ja nigdy nie robiłam takich badań, s wyjątkiem hormonów tarczycy, ale też nigdy nie miałam żadnych plamień, u mnie okres poprzedza spadek temp i tyle
                                                  • karolinaa09 Re: plamię :( 01.06.13, 15:44
                                                    A może jednak jest to plamienie implantacyjne...
                                                    ovufriend.pl/baza-wiedzy/pytania-i-odpowiedzi/w-oczekiwaniu-na-testowanie/co-to-jest-plamienie-implantacyjne,81.html
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 01.06.13, 20:36
                                                    karolinko dziekuje ci za szczere chęci pocieszenia mnie ale staram si enie nastawiać na nic...dzis temp wynosiła 36,3 . sluz siedzi w pochwie na wkladce nic nie ma-jest brunatny,co troche czuje skurcze jak na okres slabsze niz wczoraj ale wciaz sa.zobaczymy.w poniedzialek zrobie bete z krwi zeby miec pewnosc...
                                                  • czekanie_na_basie Re: plamię :( 01.06.13, 22:02
                                                    Bardzo chciałabym Cię pocieszyć, ale myślę to co gkoz, jeśli dziś temp. spadła, to jutro zapewne też się obniży i przyjdzie @ jutro lub pojutrze. a kiedy zaczęła się@ w tym cyklu?
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 02.06.13, 10:14
                                                    w tym misiącu miesiączka zaczeła mi się 3 maja.wg długości ostatnich 5 cykli powinna nadejść 6 czerwca.dzis znow temp 36,3, sluz w pochwie różowy-zero wydzieliny na wkładce....ide jutro do lekarza,powiem mu co jest grane,pokaze wykres niech mi zleci badania...
                                                  • gkoz Re: plamię :( 02.06.13, 10:32
                                                    Bardzo dobra decyzja, na pewno nie była to implantacja bo temp by wzrosła, dobrze że zaczęłaś obserwować cykl to pomoże dotrzeć do przyczyny
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 02.06.13, 11:46
                                                    piernik wie co się dzieje,wiesz ja w necie wyszukałam na forach internetowych ze kobiety niektore maja niska temp w ciazy...dzis juz skurczy nie czuję zadnych tylko sluz jest brunatny...jutro beta.
                                                  • gkoz Re: plamię :( 02.06.13, 12:35
                                                    Moim zdaniem szkoda kasy na betę, podejrzewam że masz problem z progesteronem
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 02.06.13, 13:09
                                                    wole to sprawdsic-czytalam na wielu forach o takich sytuacjach...byc moze tli sie we mnie jeszcze malutki plomyczek nadzieji...zobaczymy co przyniosa kolejne dni.czytalam na forach internetowych ze jesli w I fazie cyklu temp sa niskie to i w ciazy moga byc niskie a u mnie w I fazie wahały się od 35,9 do 36,3...zobaczymy...
                                                  • apsik87 Re: plamię :( 02.06.13, 13:39
                                                    zapomnialam jeszcze o jednej istotnej rzeczy...ostatnie 3 dni łykałam po 2-3 tabletki paracetamolu bo meczyl mnie poteżny bol głowy-czy to moglo wplynac na obnizenie temp?
                                                  • gkoz Re: plamię :( 02.06.13, 15:20
                                                    Nie mam pojecia, ale chyba nie, niskie tak, ale 36,7 to już jest niska, jeśli to implantacja to sikany też powinien wyjść, jeśli jutro też będzie tak nisko to ciąży nie ma
                                                  • kicioreczek82 jak czytać te wyniki??? 02.06.13, 15:36
                                                    Widziałam Waszą rozmowę w innym wątku o wynikach badań, już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
                                                    Moje wyniki w 3dc
                                                    FSH 8,16
                                                    LH 6,17
                                                    Estradiol 55,89
                                                    Progesteron 1,00
                                                    TSH 1,052
                                                    Testosteron <20,0 ng/dl
                                                    Jestem po dwóch cyklach z pregnylem i nicsad wyniki niby w podanych normach ale nie wiem czy sama dobrze sprawdziłam). Jeżeli możecie jakoś skomentować moje będę wdzięczna.
                                                    Z góry wielkie dzięki!!!!
                                                  • apsik87 Re: jak czytać te wyniki??? 02.06.13, 16:13

                                                  • kicioreczek82 Re: jak czytać te wyniki??? 02.06.13, 16:19
                                                    Myślałam ,że forum jest po to żeby wymieniać się informacjami... i wspierać jeżeli masz z tym problem będę próbowała gdzie indziej... tylko po co te nerwy??
                                                  • gkoz Re: jak czytać te wyniki??? 02.06.13, 16:28
                                                    To nie chodzi o nerwy, tylko własny wątek pomoże szybciej uzyskać info, bo nie każdy tu zajrzy, ja niestety nie znam się na wynikach bo nie miałam problemów, jedyne co wiem to to że tsh ok na forum jest sporo dziewczyn, które pomogą i nie szukaj innego forum
                                                  • apsik87 Re: jak czytać te wyniki??? 02.06.13, 18:05
                                                    ok z brunatnego sluzu zrobil sie krwisty i sa silne skurcze.jutro ide do lekarza zeby wypisal mi jakies badania na hormony.probuje sie pogodzic z tym ze nie moge zajsc w ciaze jest mi z tym ciezko.patrze na mojego cudownego męża i jest mi tak strasznie przykro ze nie moge dac mu dziecka a wiem ze on marzy o dzieciątkucrying
                                                  • kicioreczek82 Re: jak czytać te wyniki??? 02.06.13, 18:08
                                                    Dzięki gkoz za odpowiedź, szukałam po prostu aktywnego wątku. Dopiero zaczynam w ten sposób szukać pomocy więc pomyślałam, że tak będzie najszybciej. Widzę, że macie dużo wiedzy więc nie zamierzam szukać innego forum, myślę że własny wątek będzie dobrym pomysłemsmile Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja