Kolejny cykl-czerwiec...

03.06.13, 21:47
Czerwiec-początek miesiączki 2 czerwca.Codzienne mierzenie temperatury,codziennie cały cykl castagnus 2 tabl,magnez i wit b6.Postaram się wyluzować-nowy aparat fotograficzny - więcej możliwości czyli więcej spędzania czasu za obiektywem...postaram się nie wpaść w obsesję.Zamiast gwałcić męża codziennie zdam się po prostu na "ochotki" i zdrowy rozsądek.Nowy cykl,nowe nadzieje...
    • blue_orchidea Re: Kolejny cykl-czerwiec... 03.06.13, 22:16
      I takie podejście jest zdrowe smile pozdrawiam
      • apsik87 Re: Kolejny cykl-czerwiec... 04.06.13, 08:28
        oby się tylko to podejście utrzymało sad
        • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 04.06.13, 09:37
          spsiku - jest juz wątek czerwcowy....za każdym razem zakłądasz swój który jest tak naprawdę relacjonowaniem każdego Twojego dnia..czasem nawet godziny... Myślę, że jesteś bardzo samotna w swoim pragnieniu to nie pomaga w staraniach....
          • babybump Re: Kolejny cykl-czerwiec... 04.06.13, 13:15
            Ja tez tak uważam. Może zaloz bloga?
          • gkoz Re: Kolejny cykl-czerwiec... 04.06.13, 13:33
            Niech zakłada, skoro pomaga jej to przetrwać ciężki okres do testowania smile takie ma prawo, tak jak my mamy prawo nie odpisywać smile apsik biegiem do lekarza po skierowanie na hormony szczególnie ten progesteron 7 dpo
            • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 04.06.13, 15:18
              jestem absolutnie za tym, żeby każdy znalzł sobie swój sposób na przetrwanie "ciezkich dni" ale udzielając się na publicznych forach trzeba sie liczyc z tym, że inni uzytkownicy szukają porad, waznych informacji, wskazówek a wpisy apsika - bez urazy ale często moga wyrządzić więcej szkody niż komuś pomóc....sa przecież inne miejsca na opisywanie swoich godzin spedzonych na oczekiwaniu na owulacje, na sluz płodny, etc... każda z nas oczekuje wsparcia więc rozumiem apsika ale jako aktywny uzytkownik prosiłabym ja o wstręmieźliwość w zakłądaniu postów smile) może gdyby tylko troche poczytała to na i0% jej pytań/wątpliwości znalazłaby odpowiedx.......
              • gkoz Re: Kolejny cykl-czerwiec... 04.06.13, 18:16
                Nie bardzo rozumiem jak mogłyby zaszkodzić smile
                • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 05.06.13, 08:31
                  gkoz - chyba nie czytałaś wcześniejszych wpisów apsika... np. gdyby ktoś pomyślał że Castangus można sobie zażywać na własną rękę...i wiele innych podobnych pomysłów...chodziło mi tylko o to, żeby forum traktowac z rozwagą bo nie jest to miejsce do pisania pamiętnika...
              • karykatura12 Re: Kolejny cykl-czerwiec... 05.06.13, 09:47
                troche przesadzasz Maxi.ma
                i tak tu nuda na forum , czasem fajnie pogadać ot tak
                to nie jest forum eksperckie jakieś ,żeby tylko wazne rzeczy pisać ale ogolnie o staraniach
                i dla starających się jak nazwa wskazuje
                co do porad ,to czytając w internecie na różne rzeczy można się natknąć i trzeba sie zdrowym rozsądkiem kierować
                trochę luzu dziewczyny smile
                • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 05.06.13, 09:53
                  lae kiedy ja właśnie o luz do apsika apelowałam wink
                  Wypadających rzeczy z pochwy nie skomentuje.....
                  • karykatura12 Re: Kolejny cykl-czerwiec... 05.06.13, 10:11
                    eeeeeeeeeee nie doczytałam do końca przedtem o tych "wypadających rzeczach"
                    zaciekawiona przeczytałam tez ostatni watek pt " robienie nowego człowieka to katorga"
                    i
                    eeeeeeeeeee ?
                • malpkap Re: Kolejny cykl-czerwiec... 05.06.13, 10:45
                  karykatura12 napisała:

                  > troche przesadzasz Maxi.ma
                  > i tak tu nuda na forum , czasem fajnie pogadać ot tak
                  hm, ale opis pochwy obolałej po wielokrotnym seksie, wyciekającej spermy oraz śmierdzących kawałków wypadających z pochwy to chyba przesada uncertain
                  • karykatura12 tak tak juz doczytałam 05.06.13, 10:57
                    ja nie sledziłam wcześniej wątków Apsika
                    dopiero teraz zaciekawiona doczytałam i mój komentarz to
                    eeeeeeeeeeeeee

                    nie mogę nic sensownego napisać ,bo cały czas sie zastanawiam czy to podpucha ,czy to żarty ? czy na serio
                    • gkoz Re: tak tak juz doczytałam 05.06.13, 11:51
                      Też miałam wątpliwości czy to nie troll, ale od kilku miesięcy pojawiają się wątki e podobnym stylu, ale cóż wolność słowa, ja nie komentuję, chociaż apsik pisała że bierze jakieś psychotropoweleki, a zaszkodzić to może jedynie sobie, bo skoro ma psychiczne problemy to takie nakręcanie nie pomoże, też proponuję diagnostykę, chociaż tych starań to rok nie było bo x tego co pamiętam to pół roku nie miała okresu przez źle dobrane psychotropy, przede wszystkim za krótka faza lutealna i jak już pisałam nawet jak doszło do zapłodnienia niemożliwe było prawidłowe zagnieżdżenie zarodka
                      • maxi.ma Re: tak tak juz doczytałam 05.06.13, 12:05
                        moje wpisy miały właśnie na celu zwrócenie uwagi, na fak, że może ich autorka wcale nie potrzebuje wsparcia czy porad... może wcale nie chce sobie ot tak, pogadać. Podejrzewam, że to osoba z problemem z goła innym niz ginekologiczny a w tym my, forumowiczki niestety nie pomożemy....powiem więcej, naszymi wpisamy, "poradami" możemy jej tylko zaszkodzić - niepotrzebnie ja nakręcając......
                        Ale, nawet gdybym sie starała, to sorry, ale nie moge spokojnie czytać, że robienie nowego człowieka to katorga, czytać szczegółowych opisów niechcianego sexu z mężem, czy wydapadjących częśći ciała.......
                        • babybump Re: tak tak juz doczytałam 05.06.13, 17:34
                          Ja już w poprzednim wątku pisałam, że uważam, że to wszystko podpucha.
                          Chyba najlepiej to wszystko ignorować.
                          O psychotropach nie czytałam, ale jeśli to prawda, to już w ogóle proponuję ignorować.
    • karykatura12 apsik :) 04.06.13, 09:59
      u mnie tez poczatek @ 2 czerwca smile
      ja stwierdziłam że sie przykładam przez najbliższe 3 cykle (ostatnie 3 prawie odpusciłam z pewnych względów) i tak ,wracam do mierzenia temp. kupiłam testy ow od wczoraj faszeruje się tez wiesiolkiem ,magnezem ,jodem ,folikiem oraz również od wczoraj (2 dc cyklu bo pierwszy wypadl w niedzielę i nie miałam gdzie kupic) piję zioła nr3 ojca sroki

      będziemy razem testować smile
      • blue_orchidea Re: apsik :) 04.06.13, 23:12
        dziewczyny ten wiesiołek rzeczywiscie na Was działa?
        • apsik87 Re: apsik :) 05.06.13, 09:05
          tak wiesiołek dziala fantastycznie na zwiekszenie ilosci sluzu-ja biore po dwie kapsułki dziennie.w ogole olej z wiesiolka jest bogatym zrodlem nienasyconych kwasów tłuszczowych wiec ma dobroczynny wplyw ogolnie na organizm-podnosi odpornosc,zapobiega odkladaniu się żółci,odżywia czerwone krwinki,obniża posiom cholesterolu,ma bardzo dobry wplyw na skórę oraz na trawienie i dolegliwości związane z pms'm.Jeśli chodzi o śluz jest go dużo więcej więc same superlatywy a nie jest on drogi bo kosztuje ok 10 zł.Ale z tego co wiem bierze się go tylko do pierwszego skoku temp czyli do owulacji bo potem może wywoływać delikatne skurcze macicy które mogą zaburzać implantację.
          Ja biorę jeszcze magnez z wit b6 który też reguluje sprawy śluzowe a poza tym również ma szeroki dobroczynny wpływ na organizm bo wspomaga układ krwionośny,zapobiega skurczom mięśni,obniża ciśnienie,łagodzi migreny,wspomaga układ szkieletowy,bardzo dobrze wpływa na układ nerwowy i pomaga łagodzić stres.

          Co do uwag o wątkach...jak wiecie drogie Panie forum jest dla wszystkich i dotyczy ono starań się o dziecko-czyli ogólnie pojętego zdrowia,naszego i naszych partnerów.Psychika to również zdrowie.Sprowadzanie do zdrowego rozsądku,wpieranie,wymiana doświadczeń są niezwykle cenne dlatego nie zrezygnuje z prowadzenia wątku tutaj.Pisanie bloga jest zdecydowanie nie dla mnie...

          Przedwczoraj wieczorem ból miesiączkowy rozrywał mnie na kawałki-no spa nie pomogła.Wstając rano zauważyłam że z mojej pochwy coś...wystaje.Było duże czarne i obrzydliwe.Poleciałam do ginekologa.Pani ginekolog obejrzawszy moje wykresy z obserwacjami temp. kazała mi się rozebrać-ja pełna konsternacja-tam coś leci a ona chce mnie badać...Wyciągnęła ze mnie kilka dużych(w życiu czegoś takiego nie widziałam)czarnych skrzepów wielkości połowy kurzej wątróbki...odór był niesamowity a przynajmniej mnie się tak wydawało.Jej zdaniem na 97% była to ciąża i samoistne poronienie...Nie robiłam testu,nie robiłam bety więc nie wiadomo,ale z jej doświadczenia tak to wygląda.Czyścić nie trzeba-macica sama ładnie się oczyszcza.Dała skierowanie na kilka badań,na usg, 10.06 nastepna wizyta.Ogarnął mnie smutek...
          • maxi.ma Re: apsik :) 05.06.13, 09:18
            na jakie badania oprócz USG dostałas skierowanie?
          • malpkap Re: apsik :) 05.06.13, 09:36
            Miałam wczesne poronienie - ciąża biochemiczna - 35 dc (więc później niż u Ciebie), ale nic mi z pochwy nie wystawało, nie mówiąc o smrodzie, który opisujesz (miałam po prostu jakby mocniejszy okres z pojedynczymi skrzepami). I jak lekarka to z Ciebie "wyciągała"? Moja rada - znajdź dobrego lekarza i zacznij się konkretnie badać, bo coś tu jest nie tak. Po roku starań czas na badanie nasienia, profil hormonalny, monitoring, w dalszej kolejności hsg. Ty niby byś chciała, ale nic w tym kierunku nie robisz, za wyjątkiem leków, które przyjmujesz tak jak wymyślisz.
            • apsik87 Re: apsik :) 05.06.13, 17:05
              mam skierowanie na tsh,prolaktynę progesteron jutro i po owulacji,usg narządów rodnych,tarczycy i piersi, morfologia i mocz.badanie nasienia robimy w przyszlym tyg bo w tym tyg mąż ma na rano więc nie da rady.na monitoring nie porywam się w tym miesiącu-kasy brak.

              Badanie wczoraj wyglądało tak ze kiedy pani doktor wyciagnela wziernik miala na nim spory skrzep.Reszte delikatnie wyciagnela jakims narzedziem ale tylko z brzegu szyjki bo zeby zrobic takie cos głebiej nie miala narzedzi ale powiedzial ze to samo zejdzie.poznym popoludniem bole same ustały a dzis juz tylko plamię.byc moze ilosc i wielkosc skrzepów to sprawa indywidualna.

              chcialabym oderwac sie od myslenia o tym wszystkim-jestem pasjonatka fotografii ale pogoda nie daje szans na zdjęcia-wciąż leje,graduje,zimno,wietrznie i najgorsze-brak odpowiedniego światła...
              • gkoz Re: apsik :) 05.06.13, 17:55
                Daj znać jak wyniki, najważniejsze dobra diagnoza i powodzenia
                • apsik87 Re: apsik :) 05.06.13, 18:15
                  dam znac co z wynikami.w piersiach raczej nic nie ma bo badam piersi co miesiąc sama - już od gimnazjum tak robię i dzięki temu wykryto u mnie wczesnie pierwsza hiperprolaktynemię w wieku 15 lat mialam male guzki w prawej piersi i ginekolog wyslal mnie do endykrynologa.drugą miałam we wrzesniu rok temu ale na szczescie dosc szybko się to wyregulowało.podejrzewam ze teraz tez jest ok smile
                  • isabelka20 Re: apsik :) 05.06.13, 19:10
                    nie obraź się, ale nie jesteś całkiem "zdrowa". Twoje opisy są straszne i pomimo wolności słowa potrafisz obrzydzić niejednej dziewczynie czytanie.
                    Mało tego o tym, że coś jest z tobą nie tak świadczy to, że w ogóle nie zwracasz uwagi na krytykę. Ja zanim pomyślałabym o jak to nawałaś "robieniu" nowego człowieka znalazłabym dobrego psychiatrę albo psychologa.
                    • apsik87 Re: apsik :) 05.06.13, 20:45
                      oglądałaś kiedyś taką komedię "Jak urodzić i nie zwariować?" ciekawe co byś powiedziała koleżanko na określenie "ciąża to syf" z ust kobiety którą męczą WSZYSTKIE objawy ciąży i ma jej serdecznie dość mimo że długo starała się o poczęcie i bardzo pragnie dziecka.Jam mam po dziurki w nosie starań,leków,łażenia po lekarzach i nie mam zamiaru ukrywać swojej złości i żalu.Bo ROBIENIE NOWEGO CZŁOWIEKA JEST STRASZNĄ MORDĘGĄ i każda kobieta która zmaga się z problemami z płodnością sama się do tego w duchu przyzna o ile jest ze sobą szczera.Wiele z nas ma skutki uboczne leków,depresje spowodowaną bezskutecznymi staraniami,obniżone poczucie wartości,nasi partnerzy też w wielu wypadkach są zmęczeni.O tak starania się o ciążę kiedy długo są bezskuteczne są okropne.A jeżeli rażą cię droga koleżanko takie określenia to już twój problem...
                      • babybump Re: apsik :) 05.06.13, 20:58
                        Ale dziewczyno - Ty się dopiero rok starasz! A co dopiero maja powiedzieć kobiety, które starają się trzy, piec, czy nawet dziesięć lat? Cierpliwość i radzenie sobie w tej ciężkiej sytuacji jest oznaką dojrzałości; cecha, która jest niezbędna jeśli się chce być rodzicem, a Tobie tego niestety brakuje.
                        Na dodatek o ile pamiętam nie zrobiłaś podstawowego badania, jakim jest badanie nasienia. Więc, gdzie w tym wszystkim jest przyszły tatuś dziecka? I czy on wie, jak Ty się zachowujesz? Chyba by szoku doznał, gdyby się dowiedział, co Ty na forum publiczny, wypisujesz.
                        • apsik87 Re: apsik :) 06.06.13, 05:46
                          oczywiscie ze wie i czyta to forum-tatus dziecka na badanie wybiera sie w przyszlym tyg jak pisałam juz.

                          no właśnie co mają powiedziec kobiety ktore staraja sie dluzej?moze przeklinaja w duchu?a moze maja pretensje do Pana Boga?Nie wiadomo.Bo swoje frustracje prawie wszystkie trzymają w sobie.Tu nie chodzi o cierpliwość,ale o zmęczenie sytuacją,nieudolnością własnego organizmu,każdym kolejnym zmarnowanym cyklem,tym że dookoła mnie jak grzyby po deszczu wyrastają młode mamusie a ja...

                          Frustracji jest masa-ja nie lubię ich trzymać w sobie.To że staram się dopiero rok nie odbiera mi prawa do emocji z tym związanych i do wyrażania ich.Czasem płacze,czasem się złoszczę.A czasem ręce opadają...
                          • maxi.ma Re: apsik :) 06.06.13, 09:12
                            uczucia zniecierpliwienia, zniechęcenia wciaz nieudanymi probami sa mi doskonale znane, ja te kiedy mam ochote wrzeszczec na caly swiat, odsunać od siebie męża i wiele innych słabości - mam tak jak Ty ale sorry - nie podchodzę do swojego i partnera ciała jkak to sex maszyny która ma tylko począć dziecko. Nie traktuję swojej pochwy jak narzędzia które co miesiąć się "psuje"....mam szacunek do siebie i do innych. Ktoś tutaj napisał o dojrzałości - to trafne określenie - proponuję dojrzeć, pokochać siebie a dopiero poźniej wziaść się za "robienie nowego człowieka" może wtedy nie będzie taką "katorgą"....
                      • malpkap Re: apsik :) 06.06.13, 09:54
                        apsik87 napisała:

                        > .Jam mam po dziurki w nosie starań,leków,łażenia po lekarzach i nie mam zamiaru ukrywać swojej złości i żalu.
                        Jak na razie to nie wiem na jakie łażenie po lekarzach i leki narzekasz. Z tego co piszesz nie miałaś monitoringu, badanie nasienia dopiero w planach, hormony, tarczyca, posiewy (Twój i męża), hsg. Jeśli już jesteś tak strasznie zmęczona i sfrustrowana, to chyba powinnaś sobie odpuścić. Życie nie jest sprawiedliwe, ale to wie już mój 7 letni syn - tak to już jest. Można siedzieć i narzekać, można próbować coś z tym robić (czytaj: BADANIA). Na razie kompletnie nie wiadomo co jest u Was problemem, bo bronisz się przed diagnostyką rękami i nogami. BTW, najpierw warto byłoby doprowadzić do porządku Twój stan psychiczny, bo ewidentnie nie jest ok.
                        • apsik87 Re: apsik :) 06.06.13, 11:22
                          nie prosilam nikogo o psychoanalize-mój stan psychiczny poza zmęczeniem jest ok.nie muszę też relacjonowa,ć wszystkich badań jakim byłam poddawana w czasie mijającego roku-bo po co?nie czuję takiej potrzeby.już samo jeżdzenie 30 km na badania których nie wykonuje się u mnie w mieście jest dla mnie męczące a po co się o tym rozpisywać...dojrzałość nie ma nic wspólnego z emocjami które towarzyszą takim staraniom,każdy ma prawo przechodzić to wszystko inaczej.Ja akurat boleję nad nieudolnością własnego organizmu.Jak każdy chciałabym,żeby wszystko było w porzadku-generalnie sądziłam że chociaż z poczęciem dziecka nie będę miała w życiu problemów,a tu nawet to...całe życie pod górkę żeby zaznać trochę szczęścia...ale mam cudownego męża i po mimo swoich wad wink potrafi rozproszyć chmury smile
                          • malpkap Re: apsik :) 06.06.13, 12:55
                            apsik87 napisała:

                            > nie prosilam nikogo o psychoanalize-mój stan psychiczny poza zmęczeniem jest ok
                            Skoro piszesz na forum otartym, to licz się z różnymi opiniami. Dla mnie sprawiasz wrażenie niestabilnej emocjonalnie - skoro tak na Ciebie działają starania, warto pomyśleć o psychologu/psychiatrze i nie mówię tego złośliwie.
                            > .nie muszę też relacjonowa,ć wszystkich badań jakim byłam poddawana w czasie mi
                            > jającego roku-bo po co?
                            Po to, żeby ktoś mógł się odnieść do Twojej sytuacji, coś doradzić.
                          • malpkap Re: apsik :) 07.06.13, 10:05
                            apsik87 napisała:

                            > już samo jeżdzenie 30 km na ba
                            > dania których nie wykonuje się u mnie w mieście jest dla mnie męczące a po co s
                            > ię o tym rozpisywać...
                            a jakich to badań nie wykonuje się w Dąbrowie Górniczej lub okolicach?
                            poza tym nie rozśmieszaj mnie - przynajmniej połowa pracujących w aglomeracji śląskiej dojeżdża codziennie do/z pracy podobną ilość km
    • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 11:38
      apsiku - życze więc więcej wytrwałości...ale też proszę - oszczedz nam anatomicznych opisów Twoich badan ginekologicznych - bo wszystkie przegladamy, szperamy po watkach szukając czegos dla siebie.... jak ktos slusznie wspomnial to otwarte forum publiczne..Mam nadzieje ze w koncu ci sie uda dla dobra nas wszystkich wink
      • apsik87 Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 11:57
        jezu przecież każda z nas wie co jej tam leci lub może lecieć to czysta fizjologia-czemu się tak przed tym bronisz?w ogóle to zauważyłam że większośc kobiet na forach internetowych uzywa dziwnego słownictwa-zamiast napisac po prostu kochałam się z moim mężem albo uprawiałam seks piszą "serduszkuję",a zamiast zarodek,płód dziecko ciąża piszą-fasolka.Wybaczcie ale nie sądzę by nasze dzieci przyszłe i obecne były nasionami strączkowymi...sama bym chciała żeby się udało,nawet jeśli ciąża ma być dla mnie uciążliwa pod każdym względem,nawet gdyby poród miał być tak bolesny jak nic na świecie...chciałabym widzieć mego męża z maluszkiem na rękach jak się do siebie uśmiechają,czuć swoje dziecko-nowe zycie które będzie mną i moim mężem stworzone przez nas...żeby miłość stała się ciałem...
        • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 12:06
          nie wiesz dlaczego? Kobiety często są SUBTELNE.
        • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 12:14
          a teraz po Twojemu: Zyczę Ci , żeby Twoj sex zakonczyl się zapłodnieniem, żeby w okolicach miesiączki nic Ci nie wypadało z pochwy, żeby Twoj płód się dobrze rozwijał i żeby podczas porodu pochwa nie ucierpiała" teraz lepiej ?smile)))))
        • malpkap Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 12:51
          Też mnie denerwują określenia typu "serduszkowanie" czy "przytulanko". Nikt nie czepia się tego, że piszesz o uprawianiu seksu czy krwawieniu ze skrzepami, tylko w jaki sposób to opisujesz - mnie to osobiści odrzuca, a nie jestem bynajmniej subtelna czy delikatna.
          • apsik87 Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 16:17
            bo piszę jak jest...a tobie nic nigdy z pochwy nie wystawało?
            • gkoz Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 16:51
              Apsik co mogę zaproponować całkiem życzliwie, to żebyś nie koncentrowała się tylko na sobie o swoich staraniach, ale udzielała się w innych wątkach, dawała wsparcie innym, a nie tylko go oczekiwała, to pomoże i nie będziesz zafiksowana tylko na sobie, dowiesz się o problemach.innych, wymienisz poglądy i będzie Ci łatwiej
              • blue_orchidea Re: Kolejny cykl-czerwiec... 06.06.13, 23:25
                Jestem takiego samego zdania. Apsik powinnas wspierac tez inne dziewczyny, a nie tylko tego wsparcia oczekiwac. Wszystkie jestesmy tu z tego samego powodu, kazda z nas ma lepsze i gorsze chwile, ale najwazniejsze jest wsparcie i ciągła wiara, że nam się uda.
                • apsik87 Re: Kolejny cykl-czerwiec... 07.06.13, 07:38
                  nie udzielam się w innych wątkach bo wątpię,że mogłabym pomóc komukolwiek...no bo co ja mogę doradzić...niewiele...
                  • maxi.ma Re: Kolejny cykl-czerwiec... 07.06.13, 09:59
                    nie tylko, że sie nie udzielasz ale zauwazylam tez, ze jak tylko ktos pojawi sie w twoim watku ze jakims swoim tematem to od razu sugerujesz zalozenie wlasnego tematu.
                    O co Tobie chodzi?
                    Czego potrzebujesz od forumowiczek?
                    Wsparcia merytorycznego raczej nie bo nie chcesz sie dzielic np opisywaniem swoich wynikow badan (watpie zebys je robila...) potrzebujesz tylko wiedziec ze ktos czyta twoje opisy godzina po godzinie? powtórzę się: najpelszym rozwiązaniem dla Ciebie bedzie zlozenie bloga np pt: "coś mi wystaje z pochwy i inne opisy dnia codziennego"
    • malpkap kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 10:13
      Twoja wypowiedź sprzed 2 miesięcy Mąż namówił mnie na zakup tabletek Castagnus i żeby wg zaleceń producenta brać je 3 miesiące i znów próbować.Tabletki kupiłam
      a w tamtym tygodniu pisałaś, że lekarz Ci je zapisał tylko dawkowania nie podał - to Twój mąż jest Twoim ginekologiem. A może koleżanka z pracy koleżanka z pracy dziś poradziła mi żebym łykała magnez z witaminą b6 jesli chce zajsc w ciążę
      a to już najlepsze tongue_outja jestem pielęgniarką z wykształcenia-badania robię sobie sama takie jakie są potrzebne
      czyli diagnozujesz się sama, przy pomocy męża i koleżanki
      i ciężko mi uwierzyć, że osoba z medycznym wykształceniem wypisuje takie bzdury
      • babybump Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 10:15
        Dziewczyny, Wy karmicie trolla!!! Po prostu ignorujcie.
        A ja uwazam, ze po postach opisujacych co jej wychodzi z pochwy powinna byc zabanowana!
        • malpkap Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 10:18
          babybump napisał(a):

          > Dziewczyny, Wy karmicie trolla!!! Po prostu ignorujcie.
          To wyjątkowo głupi troll - publikuje swoje fotki i podaje miejsce zamieszkania.
          > A ja uwazam, ze po postach opisujacych co jej wychodzi z pochwy powinna byc zab
          > anowana!
          Też tak uważam - jest tu jakiś admin?
          • maxi.ma Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 10:29
            jestem za! juz wczesniej mialam to napisac. Ktos chyba administruje tym forum?
            • apsik87 Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 11:49
              to że maż powiedział to jedno-a konsultacja z lekarzem to drugie-chyba nie sadzicie ze lykam lek ktory ma wplyw na gosp. hotmonalna bez jakiego kolwiek porozumienia z lekarzem?
              badania owszem robie czesto sama ale potem ide z nimi do lekarza...
              eh znikam z tego forum bo widze ze szkoda mojego czasu na pisanie tutaj.na szczescie sa tez inne portale godzie mozna porozmawiac z kobietami i to NIE ANONIMOWO...
              • maxi.ma Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 12:14
                znikasz na inne fora...no tak to wyjasnia tez wpisy z innych miejsc ze cyt"zatruwasz życie" np na wątku "Slub i wesele" smile
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 12:34
                  Z którego można ciekawych rzeczy się dowiedzieć, np. że apsik straciła już trzy ciąże... Czyli ta ostatnia, w której ginekolog wyjmowała jej "wątróbki" z pochwy była 4... Kobieta, która traci tyle ciąż, już od dawna byłaby zdiagnozowana i pod stałą opieką ginekologa, o ile ciągle starałaby się o dziecko. A na pewno taka, która nie jest trollem.
                  • maxi.ma Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 13:04
                    niestety skłaniam się do stwierdzenia, że to osoba o silnych zaburzeniach osobowości...I jeżeli faktycznie stara sie o dziecko to....współczuje dziecku i mężowi...
                    • maxi.ma Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 13:05
                      apsiku87 - wszytskie przeglądamy tez inne watki, inne fora - Twoich kłamst nie da się niezauważyć. Przeczysz sama sobie, kręcisz i kłamiesz.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 12:17
        Dziwię się, że jeszcze są osoby na tym forum, które apsik traktują poważnie. Nie wiem czy te całe starania i perypetie są tworem jej bujnej wyobraźni, czy po prostu jest taką niezbyt rozgarniętą, niedojrzałą, egzaltowaną osobą... Po roku starań rozpoczyna się diagnostykę i wdraża się metodyczne leczenie, a nie płacze, że mierzenie temperatury jest ponad siły (rzeczywiście jest to niebywały kłopot, szczególnie dla kogoś, kto pragnie dziecka), a testy owulacyjne nic nie wykazują (pewnie, że się nie wykazują, jak się nie ma się pojęcia, jak się je powinno robić : "a btw testy owulacyjne robi sie na czczo z porannego moczu?", uncertain - bo przeczytanie ulotki, lub poszukanie informacji na ten temat najwyraźniej przekracza możliwości pani z pielęgniarskim wykształceniem...).
        • jacinda Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 13:39
          Ale Apsik przecież pracuje w sekretariacie szkoły policealnej. Pielegniarka i jest taka jak ja slynna spiewaczka operowa.
          • maxi.ma Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 13:53
            hahahahahaha smile
            to może to jest schizofrenia........?
            • gkoz Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 14:38
              Myślę że to choroba ...
        • blue_orchidea Re: kłamiesz na każdym kroku 07.06.13, 23:29
          Apsik może sprobuj isc na jakas terapie, Tobie naprawde przyda sie dobry psycholog
          • rigolard Re: kłamiesz na każdym kroku 08.06.13, 00:05
            apsik jest facetem przeciez.
            opis czegos "czarnego, wilekiego jak polowa watróbki i cuchnącego na odległość" jest raczej fragmentem z filmu obcy VII, niż stanem fizjologicznym opisanym przez kobiete.
            a juz komiczne jest stwierdzenie ginekologa, ze na 97% była to ciążą - coż za precyzja?
            dobrze, ze nie na 96,9%!
            • blue_orchidea Re: kłamiesz na każdym kroku 08.06.13, 10:03
              heheheh smile
              • maxi.ma Re: kłamiesz na każdym kroku 10.06.13, 08:09
                heheh myslicie, że to jakiś facet czerpie "przyjemność" z wypisywania takich rzeczy?...hmmm opisy codziennego sexu etc co miałoby sens wink
                • rigolard Re: kłamiesz na każdym kroku 10.06.13, 11:02
                  opisy sexu chłopackie

                  apsiku! gdzie jestes?
                  • maxi.ma Re: kłamiesz na każdym kroku 10.06.13, 11:10
                    pewnie zaczęła się udzialeć w innch mijescach...smile
                    tak poswiecilam wolna chwile swojego czasu żeby poznać historię apsika87 i powiem wam, że .....bogata jest smile
                    wymiekłam juz na samym początku - historia z zaręczynami tongue_out - polecam!

                    moje wnioski po tej lekturze - to niedojrzała emocjonalnie dziewczyna (nie kobieta) z zaburzeniami psychicznymi, właściwie to trzeba współpczuc...a nasze komentarze pod jej postami "apsiku trzymamy kciuki" etc tylko nasilają objawy jej choroby....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja