piątkowa inseminacja

26.06.13, 12:57
Witajcie
W piątek szykuję się na pierwszą w życiu inseminację. I chciałabym od Was uzyskać kilka informacji. Owulację ma stymulowaną tabletkami clo, jutro zastrzyk z choragonu. W poniedziałek miałam usg, owulacja z lewego jajnika, bo prawy po HSG zupełnie niedrożny. Dwa pęcherzyki o rozmiarach 12mm i 14mm. Dzisiaj też usg i jeden pęcherzyk 14 mm a drugi 18mm. endometrium chyba około 8mm. Nasienie męża kiepskie, mało plemników w ogóle i bardzo mało o szybkim postępie. Opierając się na Waszych doświadczeniach chciałabym wiedzieć, czy te parametry wystarczą, na udaną inseminację. Jestem już podłamana staraniem się o dziecko. Od 2 lat próbujemy i nic, żaden luz, wakacje, zmiana pracy itp nie pomagają. Wyniki moich badań są ok, jedynie nasienie męża nie ok. Proszę napiszcie coś pozytywnego. Pozdrawiam
    • maxi.ma Re: piątkowa inseminacja 26.06.13, 13:07
      nie jestem ekspertem w tym temacie ale tak na logike, pecherzyki masz, rosną, plemniki sa, moze ich malo ale wlasciwie wystarczy jeden smile a ze malo ruchliwe to wlasnie dlatego macie inseminacje, zeby droga była dla nich krótsza wink
      Głowa do góry smile
    • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 26.06.13, 18:49
      Witaj!
      Ja jestem po trzech inseminacjach. Nie nastawiaj sie od razu na rezultat, powodzenie ins jest takie samo jak w dobrych warunkach przy naturalnych staraniach, czyli ok 15-20 procent (to jeszcze zależy od wieku, ale zakładam ze skoro lekarz wam to zaproponował to jesteście "stosunkowo" młodzi). Nam zaproponowano 6 podejść do ins, a jeśli się nie uda to wtedy IVF. Też staraliśmy się prawie dwa lata.
    • olakuchowicz Re: piątkowa inseminacja 27.06.13, 11:01
      dostałam dzisiaj zastrzyk z choragonu, jutro wieczorem inseminacja. Tak się zastanawiam, czy nie za wcześnie ten zastrzyk. Wyczytałam, że pęcherzyk powinien pęknąć w ciągu 24 - 36 godzin po podaniu zastrzyku. IUI mam o 20.00. Boli mnie brzuch tak jak na środek owulacji - to chyba dobrze? Ale zaraz nasuwa się pytanie - że może skoro boli mnie brzuch to pęcherzyk już pękł i inseminacja będzie za późno? Pomóżcie.
    • olakuchowicz Re: piątkowa inseminacja 28.06.13, 13:30
      dzisiaj dzień inseminacji. Boję się troszkę bo chciałabym, żeby poszło dobrze. W związku z tym nasuwają mi się kolejne pytania. Z racji tego, ze okres mam co 34 dni i średnio środek cyklu przypada na 17 dnień ( w tym przypadku jest to 2.07.2013r. ) to czy jest sens robienia tej IUI dzisiaj? W środę miałam usg i pęcherzyk miał 18mm wczoraj zastrzyk z choragonu. Czy może on przyśpieszyć owulację? Trochę się martwię, bo nie mam śluzu płodnego w zasadzie to prawie w ogóle nie mam śluzu. Z drugiej strony jestem monitorowana przez lekarza więc chyba wie co robi. Już sama nie wiem głupieję już z nerwów. Może mi któraś rozjaśnić moje wątpliwości.
      • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 28.06.13, 14:06
        Tak, jak pisałam, ja jestem dopiero po trzech IUI, więc dużego doświadczenia też niem mam. za pierwszym razem IUI była przed i po pęknięciu pęcherzyka, za drugim razem już po pęknięciu (nie wyszły mi testy owulacyjne wskazujące na zbliżającą się owulację), a za trzecim razem miałam już w 10 dniu cyklu (w tym dniu pęcherzyki były już wystarczająco duże, lekarz powiedział że mogą "zaraz" pęknąć"), i nie czułam czy pękają mi naturalnie jeszcze tego samego dnia, czy po podaniu zastrzyku po 38 h.
        Generalnie z tego co wiem IUI bezpieczniej robić przed pęknięciem pęcherzyków, ale po pęknięciu (do kilkunastu godzin) też się robi gdyż kom. jajowa żyje do 24h.
        Ważne jest aby IUI był domaciczna (lekarz wprowadza nasienie przez cienką sondę) gdyż wówczas śluz nie jest potrzebny (u mnie też praktycznie nie ma śluzu), jest to zresztą jedno ze wskazań do IUI.
        Trzymam kciuki za Ciebie. Pozdrawiam
        Pisz jak było
    • olakuchowicz Re: piątkowa inseminacja 01.07.13, 20:57
      No i jestem po IUI. Za 14 dni beta i zobaczymy co z tego wyjdzie. Denerwowałam się bardzo a teraz chyba jeszcze bardziej. Nie mogę się na niczym skupić. Wiem, ze tak nie mogę bo zwariuję, szansa na zajście w ciążę w ten sposób jest bardzo niska i zdaję sobie sprawę , ze może się nie udać za pierwszym razem, ale cały czas myślę czy tam w brzuchu coś się dzieje. Popadam w paranoję. Piszcie czy wy też tak macie. Pozdrawiam
      • malpkap Re: piątkowa inseminacja 01.07.13, 21:43
        trzymam kciuki za pozytywy wynik smile
      • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 02.07.13, 09:51
        Też tak miałam za pierwszym i drugim razem, po trzecim sobie odpuściłam, chyba tak działa nasza psychika, to nastawienie, interpretowanie każdego sygnału z ciała, którego wcześniej w ogóle byśmy nie zauważyły. Ja czytam wypowiedzi dziewczyna na forum, i to mnie pociesza, że wiele z nas przeżywa to podobnie.
        • obcak8 Re: piątkowa inseminacja 03.07.13, 14:16
          zgadzam się - czsto zdarza się tak, że zachodzimy w ciążę wtedy, gdy przestajemy panicznie myśleć tylko o tym, by w nią zajść! Postaraj się zrelaksować- pary z gorszymi wynikami zachodziły w ciążę, głowa do góry!smile
          • olakuchowicz Re: piątkowa inseminacja 16.07.13, 20:15
            Niestety inseminacja nie powiodła się. Przykro mi bardzo, bo mino faktu, że niskie jest prawdopodobieństwo że powiedzie się za pierwszym razem to w głębi duszy liczyłam na cud. Teraz miesiąc przerwy i kolejne podejście. Na naturalne zajście w ciążę nie mam co liczyć, bo męża nasienie jest kiepskie i lepkość jest nieprawidłowa tzn za gęsta i plemniki nie dają rady się poruszać. Miesiąc luzu, potem znów stres. Podziwiam Was kobiety za wytrwałość.
            • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 16.07.13, 20:46
              Bardzo mi przykro. Wiem co przeżywasz, sama bardzo chciałam aby za pierwszym razem się powiodło, tym bardziej ze wszystko wyglądało dobrze, ładne pęcherzyki, IUI bezpośrednio przed i po pęknięciu. Teraz jestem przed czwartym podejściem, ale jak pisałam wcześniej problem leży po mojej stronie. Trzymam za nas kciuki.
              • ewelinka_1986 Re: piątkowa inseminacja 16.07.13, 22:05
                Dziewczyny nie dajcie sie i walczcie wink
                Nie zależnie jakim sposobem chcemy zajść to niepowodzenie zawsze nas smuci ale trzeba wierzyć i być wytrzymałym wink)
                Uda sie a wtedy raz dwa zapomnicie dzisiejsze smutki !
                • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 17.07.13, 21:06
                  A dlaczego miesiąc luzu? Nie podchodzisz do inseminacji już w tym cyklu?
                  • olakuchowicz Re: piątkowa inseminacja 17.07.13, 22:09
                    lekarz tak zdecydował, że jeden cykl robimy przerwę. Mówił, że organizm musi odreagować leki które stymulowały cykl. Ciągle nasuwają się mi pytania, bo teraz miesiączkę dostałam w 29 dniu cyklu czyli najbardziej płodne dni miałam około 14 dnia cyklu. IUI miałam w 13 dniu, nasienie po tzw " naprawie" było rewelacyjne ( tak twierdził lekarz ) to co poszło nie tak? Mój cykl owulacyjny to średnio 34 dni a tu nagle 29 dni, pewnie to efekt podania zastrzyku. Okres też miałam 2 dni ale tak intensywny jak nigdy dziś jest 3 dzień i już po okresie, sutki bolą jak bolały przed okresem. Następna IUI we wrześniu ze stymulowanym cyklem tylko, że ze silniejszymi lekami - ciekawa jestem z jakimi? Denerwuję się bardzo bo ja już swoje lata mam i trochę zależy mi też na czasie. Pozdrawiam
                    • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 17.07.13, 22:32
                      A ile masz lat? Ja 33. Oczywiście, też zależy mi na czasie, chociaż w tych sprawach trudno coś przyspieszyć. Wiesz, że przy inseminacji szanse są jak w naturalnym cyklu, czyli ok 20%, wiec wszystko może być pięknie, a ciąży nie ma.
                      Ale, tym bardziej nie rozumiem dlaczego lekarz zaleca Ci przerwę, podstawowym problemem jest nasienie męża, więc wcale nie potrzebujesz jakiejś mocnej stymulacji.Moim zdaniem szkoda cyklu!!!Ja miałam 4 inseminacje pod rząd (leczę się w bardzo dobrej klinice)
                      Rozważ to raz jeszcze, poczytaj.Odzywaj się w razie coś, ja już zaczynam się trochę orientować w tym wszystkimsmile
                      Jeśli jesteś w trzecim dniu cyklu to nie jest za późno na włączenie stymulacji.
                      • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 17.07.13, 22:39
                        PS
                        Ponadto, jeśli masz prawidłowe owulacje, to tak właściwie nie musisz koniecznie być stymulowana, barierą jest nasienie męża i to jest najważniejsze. Wiem ,że w takich sytuacjach do IUI można podchodzić też na naturalnym cyklu.
                        • olakuchowicz Re: piątkowa inseminacja 18.07.13, 21:31
                          ja też mam 33 lata i ponad 2 lata starań. Rozmawiałam dziś z lekarzem na temat przerwy w IUI i jednym z głównych powodów jest fakt, że akurat jak mam środek cyklu to będzie na urlopie. Więc tak czy owak muszę poczekać. Może uda mi się zajść w naturalny sposób? Choć prawdopodobnie z tak kiepskim nasieniem męża nie mamy szans. Może kupię jakieś specyfiki na to nasienie, może jakieś żele albo coś podobnego. Już sama nie wiem. Może jest jakiś sposób na rozrzedzenie tego nasienia smile
                          • 1brygida Re: piątkowa inseminacja 18.07.13, 22:25
                            Ja akurat na tym się nie znam, ale warto poszukać informacji na ten temat, może jakaś dieta?
                            I oczywiście, zawsze warto próbować, pary, które wg lekarzy nie maja żadnych szans też zachodzą naturalnie, czyli ta szansa zawsze jest.
                          • katharin Re: piątkowa inseminacja 19.07.13, 09:35
                            Na spokojnie podejcie teraz do tego, kochajcie się z przyjemności a nie bo teraz trzeba, może akurat naskoczy winkmam koleżankę która właśnie w przerwe robienia zaszłą w ciąze, potem lekarzowi podziekowała za jego urlopik wink)
Pełna wersja