fraxiparine, ja przemoc sie i podawac samemu?

29.06.13, 15:07
witam,
od ostatniego poronienia minelo poltorej roku i udalo sie, beta pozytywna 130, po 48 godzinach przyrost do 280. z racji 3 niewyjasnionych przyczyn poronien, decyzja ginekologa: podajemy fraxiparine. ze niby mam sama robic te zastrzyki big_grin. niemozliwe, nie potrafie sie przelamac, prosze to meza to jezdze do przychodni ale tak przez 9 miesiecy chyba sie nie da kombinowac. musze sie nauczyc "podawac" zastrzyki sama, ale jak ? jak pokonac strach ? macie jakies zlote srodki? rady ? pozatym czy rzeczywiscie trzeba heparyne podawac przez cala ciaze? nie mozna np przez 3 miesiace a potem np na acard przejsc. juz zaczynam kombinowac bo to przeraza mnie sad
    • prosumentka Idź na Ciąża i poród 29.06.13, 22:12
      To chyba tak, jak ze wszystkim, trzeba zrobić to ten pierwszy raz, potem drugi... i z górki.

      Myślę, że odpowiedzi osób znających temat z własnego doświadczenia znajdziesz na forum Ciąża i poród forum.gazeta.pl/forum/f,585,Ciaza_i_porod.html
    • katriel Re: fraxiparine, ja przemoc sie i podawac samemu? 30.06.13, 02:18
      > i ale tak przez 9 miesiecy chyba sie nie da kombinowac. musze sie nauczyc "poda
      > wac" zastrzyki sama, ale jak ? jak pokonac strach ? macie jakies zlote srodki?

      Idź do przychodni ostatni raz i poproś pielęgniarkę, żeby cię nauczyła.
      • marta.p-s Re: fraxiparine, ja przemoc sie i podawac samemu? 30.06.13, 20:52
        To nic trudnego, ja robiłam sobie zastrzyki chociaż też miałam obawy. Igły od tych zastrzyków są cieniutkie, więc one prawie nie bolą. Zastrzyki robiłam prawie do końca-takie było zalecenie
        lekarza. Głowa do góry-będzie dobrze!
    • kiddy Re: fraxiparine, ja przemoc sie i podawac samemu? 03.07.13, 17:38
      Brać i nie marudzić. I nie ma żadnego przerywania i przestawiania się na Acard, bo to zupełnie inny lek i możesz tylko narobić sobie kłopotów. Jestem w 7 miesiącu ciąży, zastrzyki od lat robię sobie sama, wzięłam ich już około 300. Ja biorę Clexane, ale technika jest taka sama. Łapiesz fałd skóry na brzuchu, na linii, gdzie masz pępek, ale najlepiej z boku, nie w okolicach pępka, bo z moich doświadczeń wynika, że jest to najmocniej unerwiona i ukrwiona okolica. Wbijasz igłę prostopadle do tego fałdu, na sztorc, zdecydowanym ruchem. To nie boli! Wstrzykujesz lek, wyjmujesz igłę. I tyle. Zerknij na YouTube, tam jest kilka fajnych filmików instruktażowych. Ja wypracowałam sobie swoją technikę własnie na ich podstawie. Ostatnio w szpitalu pielęgniarki się dziwiły, że robię sobie w brzuch, bo inne dziewczyny krzyczały, żeby w rękę. A mnie nie boli jak robię sama smile Taka umiejętność bardzo się przydaje. Ja teraz robię te zastrzyki nawet po ciemku wink
    • psotka80 Re: fraxiparine, ja przemoc sie i podawac samemu? 03.07.13, 18:07
      dzis mialam swoj "pierwszy raz".
      i tak jak wszystkie piszecie, nie jesst to nic strasznego smile. myslalam, ze jak sama bede robila, to bedzie bardziej bolalo big_grin nie wyobrazalam sobie wbicia igly samej w brzuch. ale jestem milo zaskoczona, nic nadzwyczajnego to nie jest, proscizna smile
      tylko tak sie zastanawiam, teraz ten fald skory jest a jak brzuch urosnie? skora sie naciagnie ?
      moze ktoras z Was z mi zdradzi czy to bedzie tez taka proscizna ?
      • kiddy Re: fraxiparine, ja przemoc sie i podawac samemu? 03.07.13, 18:28
        Będzie fałd, nie martw się. Ja jestem w 7 miesiącu i dalej robię zastrzyki w brzuch. Skóra po bokach brzucha nie jest napięta jak na bębnie wink
Pełna wersja