Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie"

11.07.13, 12:39
Walczyłybyście dalej o kolejne dziecko?
Kiedy facet mówi "może, ale chyba już jestem za stary, juz chyba raczje nie".....?
Naszły mnie takie dylematy z cyklu czy namawiac, czy walczyc dalej (problemy z zajsciem w ciążę)
Oboje mamy po 37 lat - ja szlaeńczo pragne kolejnego dziecka ze swiadomoscia ze to juz ostatni raz a on pragnie zatopic się w upragnionym spokoju kiedy dzieci już wyrosły z pampersów... NIe mam czasu na przekonywanie, czekanie az sie zdecyduje...do tej pory "działaliśmy" z myślą jak się wydarzy to będzie cudownie (chociaz ja szczerze mówiąc za kazdym razem liczyłam ze się uda..) ale teraz zaczynam juz odpuszczac - moze jest juz za pozno.....
    • katharin Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 13:28
      Ja bym walczyła. Mój maz mówi mamy rachunki,a ja do niego co dziecko interesuja rachunki? One sa,były i beda, a dziecko sam widzi jaki to skarb gdy wraca z pracy a nasz 8 msc synek wita go okrzykiem radosci. Dla takich chwil warto walczyc i zyc.
      • maxi.ma Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 13:43
        wszyscy pukaja sie głowe jak im mówie ze chcialabym miec 3 dziecko. Słyszę: "po co ci teraz? korzystaj z zycia juz a nie pakuj sie znowu na kilka lat w pieluchy"....
        Niby maja rację, mam dobra pracę, pozycję w firmie, podrośnięte dzieci, cudowny i czuje sie spelniona i szczesliwa i wlasnie dlatego pragne kolejnego dziecka - zeby swoadomie przekazywac mu nasze szczescie....
    • nadia1902 Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 15:26
      Co prawda jestem kilka lat młodsza, dwójka dzieci odchowane, samodzielne, a mi nagle przyszła chęć na trzecie dziecko. Pierwsza myśl w październiku 2012, realizować zaczęłam pomału w listopadzie, w styczniu w 3 cyklu starań zaszłam. Piszę, że realizowałam "pomału", bo starałam się jak najdalej owulacji współżyć by była dziewczynka. Mam 2 synów i tym, że może za 3 razem będzie córeczka przekonałam męża, bo on miał takie samo podejście jak twój w tej kwestii. Widząc moje parcie na dziewczynkę uległ mi. No ale jak się okazuje będzie trzeci synuś smile
      Ciąże przechodzę bardzo dobrze, żadnych problemów, to takie przedłużenie młodości. Myślę, że powinnaś do 40-stki postarać się o dzidzie a jeśli się nie uda to odpuścić. Jeśli Wam się uda to na pewno będzie dla ciebie duża radość i poczujesz się młodsza. smile
      • rigolard Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 15:58
        nadia, i co Twoj maz na 3 syna?

        u mnie tez pod gore. pod wypowiedzią maxi.ma mogłabym sie podpisać.
        nawet zastanawiałam sie dzis czy nie założyć wątku pod tytułem ile z was sie starało i odpuściło w wyniku "niepowodzenia". Pisze w cudzysłowie bo w sumie nigdy nie wiadomo jak to dziecko zmieni nasze życie, czy będzie zdrowe etc.
        Ja próbuje przechytrzyć męża już pól roku i jakoś obejść ten jego brak jasnej deklaracji. Póki co, jego na wierzchu. Im dalej w las, tym więcej drzew wiec jesli szybko mi sie nie uda, to będę musiala zrezygnować z racji wieku. ciekawe co na to mój instynkt?
        • nadia1902 Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 17:32
          rigolard napisała:

          > nadia, i co Twoj maz na 3 syna?

          No mówi, że najważniejsze, że zdrowy. smile Dziś 25 tydzień i lekarz twierdzi, że wszystko super.
          A ja mówię mężowi, że pewnie będziemy mieli dużo wnuczek, no i trzy synowe wink
          • babybump Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 19:17
            U mnie sytuacja jest trochę odwrotna. Mam 36 lat, to pierwsza ciąża. Staraliśmy się 2.5 roku. Mój partner chce drugiego dziecka. Zawsze mówił, że chce dwójkę, a ja raczej z uwagi na swój wiek pogodziłam się z tym, że będziemy mieli tylko jedno. Jednak on ciągle mówi, że chce dwójkę. Powiedziałam więc, że daję nam 1.5 roku od urodzenia tego pierwszego. Jak nie zajdę w ciążę w ciągu tego 1.5 roku, to odpuszczamy. wydaje mi się, że trzeba mieć jakąś granicę, moment, kiedy zgadzamy się powiedzieć 'stop, koniec'.
            Zyczę Ci dobrej decyzji.
    • panna_turkus Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 16:04
      mnie mąż namówił (za parę dni zobaczymy czy skutecznie). po pierwszym dziecku wciąż powtarzałam, że etap rozrodczy już za mną. bądźmy szczere - i tak największy wysiłek opieki (zwłaszcza w pierwszych latach) spoczywa na matce - skoro jesteś do tego przekonana i stać cię to walcz.
    • ewelinka_1986 Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 11.07.13, 21:09
      Mam 27 lat, mój mąż 29. Jesteśmy razem 10 lat i dopiero w tym roku staramy się o pierwsze dziecko. W planach mamy dwójkę, ale chcielibyśmy trójkę smile) Jak się uda to pierwsze i tak urodzę mając 28 lat. Także nie wiem czy się wyrobimy z 3 pociechami.

      Jeśli Twoj mąż jest po prostu zmęczony tym, że nie wychodzi to warto jeszcze go pomęczyć. Jeśli jego decyzja aby przestać ma inne podłoże to chyba bym go nie wkręcała na siłę w kolejne dziecko. Skoro to dziecko nie będzie owocem tz. "wpadki" to trzeba to zrobić świadomie a nie ma przekór. Pomyśl co by było gdyby to on chciał a Ty nie.
      Macie już dzieci smile Także liczę, że to tylko jego tymczasowa zmiana zdania spowodowana brakiem cierpliwości a nie niechęcią smile) 3mam kciuki
      • maxi.ma Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 12.07.13, 08:44
        każda z nas to inna historia...ale łączy nas pragnienie dziecka.
        Gdyby mój M kategorycznie powiedziałe, że nie -to chyba odpuscilabym....ale w syt kiedy on mówi: "nic na siłę, jak się trafi to będzie Ok, a jak nie to tez OK" ja szaleję....gdybym nie miala ze sobą problemów natury zdrowotnej (właściwie nie wiem jeszcze czy ajkies wogole sa - wiem tylko z enaq razie sie nie udaje) to poprostu byłaby wpadka kontrolowana. a tak....jak ja mam go namówić na wykonanie badana nasienia?......Mi zostało juz tylko histero i HSG. Ale bez jego poocy moż esie to nie udac.....
        Coraz częsciej pojawiaja sie mysle ze moze faktcyznie wszyscy wokol maja racje - moze jestem szalona......Z własnej głowy najtrudniej wyrzucić myśli....
        • anusia_magda Re: Kiedy wasza "połówka" mówi - "raczej nie" 12.07.13, 09:25
          nie jesteś szlona, ja pierwsze dziecko urodziłam w wieku 36 lat i w sumie jak mała miała 1,5-2 latka to juz ogladałam się za niemowlaczkami, teraz jestem odpowiednio starsza i mam pewne problemy natury zdrowotnej ( tarczyca, kręgosłup) , które każą mi się głęboko zastanowić nad kolejnym dzieckiem o czym przypomina mi mój mąż, nie mówi stanowczo nie, ale patrzy racjonalnie i to jest najgorsze bo może on ma jednak racje i to boli ze nie mogę tak po prostu bez wiekszego zastanawiania się zajść w ciążę , boje sie że pozostanie we mnie ten niedosyt, ale to moja historia, na Twoim miejscu czekałabym spokojnie co przyniesie los, bo Twój M. wcale nie jest taki przeciwny...jesli masz pragnienie dziecka i nie ma przeciwskazań zdrowotnych to nie rezygnuj, życzę powodzenia...
Pełna wersja