brenya77
13.07.13, 16:04
Nie wiem co myslec juz o tych moich cyklach i okresach. Licze, ze moze ktoras z Was miala podobnie i wytlumaczycie mi to jakos, bo nie wiem czy mam isc do lekarza (a nie chce mi sie szczerze powiedziawszy).
Otoz ostatni moj okres trwal... pol dnia. Doslownie zalozylam jedna podpaske rano, zmienilam w ciagu dnia i na tej drugiej do wieczora bylo juz tylko plamienie. Potem nic.
Od ok. dwoch lat moje okresy sa skape, max 3 dni, ale ten pobil rekord moj zyciowy.
I teraz tak: oczywiscie licze sie z tym, ze moglabym byc w ciazy, gdyz wspolzylam w 13 dc, krwawienie bylo 30 dc. Ale nie mam zadnych objawow, zadnego bolu piersi, bolow brzucha. Jedyne co to od mniej wiecej 20 dc mam wlaczone ssanie w zoladku. Jednak nie wiaze tego z ciaza, bo juz kiedys tak mialam dwa razy i nie oznaczalo to ciazy, choc raz juz myslalam, ze jestem, bo cykl trwal wtedy 45 dni (test negatywny).
Dlatego, zapytuje, ktore hormony mi wariuja, bo jestem przekonana, ze to sprawa hormonalna? Za malo progesteronu? Za malo estrogenu, i co za tym idzie, brak endometrium? A moze to zwyczajny stres i wysilek fizyczny (m.in. b. intensywny tydzien w Tatrach).
Mialyscie tak?