Dodaj do ulubionych

Nie cierpię siostry męża!

06.08.13, 13:56
Moja teściowa przy niej to anioł. Siostra męża mieszka za granicą i czasem wpada do PL i nas odwiedza. Ona traktuje mnie jak zło konieczne a ja jej po prostu nie znoszę. Czasem mam wrażenie, że jest zazdrosna o mojego męża jak córeczka o tatusia (mój mąż jest od niej starszy o 10lat i zawsze był dla niej jak ojciec którego nigdy nie mieli). Wiele razy będąc u nas krytykowała mnie, mój wygląd, ubiór, uczesanie. Mój mąż zamiast stanąć w mojej obronie to tego nigdy nie słyszy. Ona potrafi zrobić i powiedzieć mi "komplementy" na tyle dyskretnie by braciszek ich nie usłyszał. Ona nawet potrafi powiedzieć do mojego męża "przyleć do nas z dzieciakami". A gdzie "z żoną?" Przywiezie mojemu mężowi w prezencie kilka ciuszków, trochę niemieckiej chemii i myśli, że my będziemy za nią na kolanach za te prezenty chodzić. Wiele razy mówiłam jej że ma niczego nam nie przywozić (uskarża się, że tak u nich krucho z kasą) ale ona i tak przywozi chcąc chyba byśmy byli jej nie wiem jak za to wdzięczni i by każdy w koło mówił "jaka ona jest dobra, czego ja od niej chce" (tak mówi moja mama do mnie "oj czego ty od niej chcesz, widzisz przywiozła ci bluzeczkę ")...
Poza tym wydaje mojemu mężowi polecenia dotyczące opieki nad mamą która jest chora i wymaga pomocy osób drugich. Teściowa pozwoliła by to ona wykupiła za grosze jej mieszkanie by miała gdzie przyjeżdżać jak ona umrze. Mój mąż w ogóle nie protestował, w końcu to dla siostry, a wydaje mi się że powinni wykupić je po połowie (zresztą ten wykup kosztował grosze). Jej dzieci dostają także drogie prezenty od babci bo przyjeżdżają rzadko, a i szwagierka potrafi powiedzieć, że "dziecko ma urodziny i babcia dorzuć trochę do..." Ja nawet o urodzinach dzieciaków nie przypominam bo jest mi głupio. Mężowi czasem powiem, że ona dostała mieszkanie, jej dzieci prezenty, a my tylko mamy się babcią opiekować. Wiem, że teściowa nie ma obowiązku dawać nam i dzieciom prezentów, ale dlaczego mojego męża i moje dzieci w tej kwestii traktuje gorzej, dlaczego jej dzieci dostają to czego zapragną, a moje nic (ostatnio dała na rower dla jej dziecka 1000zł, a mojemu kupiła dresik, teściowa nawet tego nie kryje, wprost mówi że tyle dała, bo wie że ja ani mąż jej nic nie powiemy bo tak na prawdę nie mamy prawa, ale to cholernie boli!!!!) Natomiast teściowa gdy źle się poczuje to oczywiście mój mąż ma 100telefonów i od teściowej i od siostry i rzuca wszystko i leci bo trzeba pomóc. Oczywiście że trzeba, ja sama chodzę do teściowej myje okna przed świętami itd., bo kto to ma zrobić? Ale boli mnie to, że ona jak dama wpadnie do PL 2-3 razy w roku i jeszcze potrafi mnie krytykować.
Właśnie się dowiedziałam, ze ma w sierpniu przylecieć na parę dni i już mi się ciśnienie podniosło! Mojemu mężowi też bo czuje że znowu będzie musiał wysłuchiwać moje narzekania, bo na nim się to wszystko odbija. On i chce dobrze ze mną i z nią. Nie wiem jak się mam zmienić, jak zachowywać, jak nie wkurzać, gdy np. słyszę "znowu przytyłaś". Ja mam nawet przygotowane dla niej ostre riposty (które podpowiedziały mi koleżanki) ale żadnej nie potrafię wykorzystać, jakoś nie może mi przejść coś chamskiego przez gardło...
Już nawet się mnie przez telefon pytała "czy nie potrzebuje czegoś dla dzieci to by mi w sierpniu przywiozła". A co u nas kurna dalej komuna, że nie ma nic w sklepach??? Mówiłam jej wielokrotnie że nic nie chce a ona dalej swoje, taka dobra, opiekuńcza, chce mi pomóc a ja....niewdzięcznica!
ehhhhhhhhhhh...Musiałam się wygadać....
Obserwuj wątek
    • malpkap Re: Nie cierpię siostry męża! 07.08.13, 11:16
      Myślę, że głównym problemem nie jest szwagierka tylko mąż, który powinien jasno powiedzieć siostrze, że nie życzy sobie, by tak Cię traktowała. Nie wyobrażam sobie, że mój brat czy rodzice jawnie krytykują mojego męża, a ja to toleruję.
    • emily123 Re: Nie cierpię siostry męża! 08.08.13, 20:05
      Ja mialam taka zolze w pracy, non stop sie mnie czepiala (bylysmy na rownorzednych stanowiskach). Zaczelam sie do niej odzywac w ten sam sposob - poskutkowalo. od razu spotulniala. Czasami bycie niemila to jest paradoksalnie jedyne wyjscie zeby ktos zaczal traktowac nas z szacunkiem
        • mamcia07 Re: Nie cierpię siostry męża! 09.08.13, 07:27
          Dokładnie, ja też olałam towarzystwo i w ogóle się do nich nie odzywam. Nie potrzebuję takiej pseudo rodzinki. Na szczęście mój mąż też trzyma się od nich z daleka więc nie mam wyrzutów. U nas to działało tak, że dopóki pomagaliśmy byliśmy super. Tylko że oni ciągle czegoś potrzebowali. ile można pomagać darmozjadom? Ale jak robili jakieś imprezy to o nas już nie pamiętali... Także byliśmy tylko potrzebni do pożyczania kasy, popilnowania dzieci itp. Olałam towarzystwo, niech się kochają nawzajem. A najlepsze jest to, że jak się widzą to miłość kwitnie a jak tylko mają okazję to obrabiają sobie zadki. Więc po co mi to? Nie utrzymuję kontaktów, nic o mnie nie wiedzą i nie mają o czym gadać. I to wszystko pod jednym dachem...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka