odpuszczam chwilowo :)

07.08.13, 13:12
Staramy się prawie 2 lata (kilka cykli odpadło ze względu na bakterie w nasieniu i mój zabieg chirurgiczny - nie związany ze staraniami) - mąż przebadany, moje hormony i tarczyca ok (tarczycę badam regularnie ze względu na wywiad rodzinny), owulację mam, cykle regularne, żadnych plamień/zaburzeń cyklu, podstawowe badania krwi moje i męża książkowe. Kilka miesięcy byłam stymulowana clo (od 3 cyklu razem z duphastonem), miałam hsg (7 lat temu miałam cc) - ostatnie 7 cykli to wieczne badania, leki, monitoring, seks "na zawołanie" - ciąży dalej brak, za to przybyło 5 kg i strasznie popsuła mi się cera. Od tego cyklu nie biorę leków, nie chodzę na monitoring, nie prowadzę obserwacji i uprawiamy seks kiedy mamy ochotę smile I powiem Wam, że naprawdę mi dobrze smile
    • rigolard Re: odpuszczam chwilowo :) 07.08.13, 15:33
      zyczę udanego odprężęnia i "owocnego" odpoczynku.


      PS tarczycę badałaś? w sensie trójkę tarczycową?
      • malpkap Re: odpuszczam chwilowo :) 07.08.13, 15:57
        rigolard napisała:

        > zyczę udanego odprężęnia i "owocnego" odpoczynku.
        dzięki smile
        > PS tarczycę badałaś? w sensie trójkę tarczycową?
        tak, razem z przeciwciałami i usg tarczycy - moja mama od lat się leczy, więc jestem "w grupie ryzyka"
    • ewelinka_1986 Re: odpuszczam chwilowo :) 07.08.13, 16:50
      to chyba najlepsze co mozecie teraz zrobic, dac na luz
      jak tu cieszyc sie ze staran kiedy wasza psychika juz chyba troche nie daje rady
      cieszcie sie soba, seksem a kto wie smile jest duzo takich przypadkow, ze wlasnie wtedy sie odpusci to po pewnym czasie okazuje sie, ze bedzie dzidzia
      tego wam zycze!
      powodzenia
      • blue_orchidea Re: odpuszczam chwilowo :) 07.08.13, 22:45
        i super, możecie musiscie odetchnąc od tego wszystkiego. Nic na siłę. smile a ja właśnie z całych sił staram się wystrzegac seksu na zawołanie. Chociaz wiadomo, że tam z tyłu głowy zawsze mam myśl, że mam dni płodne.. ale staramy się kochac kiedy mamy na to ochotę.
Pełna wersja