attka
10.08.13, 18:12
Spotkałam się wczoraj z moim kolegą, którego dziewczyna pracuje w laoratorium.Jakoś tak się rozmowa potoczyła, że zeszło na to, jak wiele par ma teraz problem z zajściem w ciążę. W pewnym momencie mój kolega mówi - "ale wiesz, powiem Ci coś w tajemnicy...". Zaintrygowana postanowiłam posłuchać. Dalsza część rozmowy - poniżej (K - kolega, J - ja):
K - bo jest takie badanie Beta HCG..
J - no wiem, robiłam je w ciąży...
K- tak, ale niewiele kobiet wie, że wykrywa ono ciążę już 48 godzin po... Ale lekarze tego specjalnie nie mówią kobietom, bo by za szybko wiedziały...
J - ale to nie do końca tak...
K - naprawdę, znam się na tym bo moja kobieta pracuje w laboratorium
J - no, ok, ale...
K - naprawdę, wiem, że mi nie wierzysz, ale tak jest
J - ale ja ci wierzę, tylko...
K - ciii, nie ma sensu na ten temat dłużej dyskutować, bo ja naprawdę się na tym znam
J (zirytowana) - no dobrze Piotr, ale 48 godzin po czym?
K - yyyyyyy, no nie wiem
J - no właśnie o tym mówię, 48h po zagnieżdżeniu, tyle, że musisz jeszcze wiedzieć kiedy było zagnieżdżenie...
Mina kolegi bezcenna
Wrzucam to na to forum, bo myślę, że wy najbardziej docenicie "tajemnicę"
ps. już nie dodawałam ile razy sama to badanie robiłam i ile rozczarowań przeżyłam, ale miał to być zabawny post więc - uśmiech proszę