do dziewczyn długo starających się

11.08.13, 21:24
Podczytuję to forum już od dłuższego czasu, bo sama staram się zajść w ciążę od roku- póki co bezskutecznie. Wiem, że wiele z Was podobnie jak ja ma ten problem i w związku z tym mam pytanie.
Czy Wasi lekarze proponują Wam diagnostycznie wykonanie laparoskopii zakładając że wszystkie badania macie porobione i ewentualnie wdrożone leczenie, a mimo to brak ciąży?
Ja chodziłam do dwóch u ginekologów od leczenia niepłodności jednocześnie ( pierwszy w invicta drugi szpital na karowej ) i ten pierwszy zaproponował inseminację, a ten drugi ginekolog ( dodam że pracuje on również w prywatnej klinice, ma b. dobre opinie i jest ponoć skuteczny w leczeniu niepłodności) laparoskopię. I POWIEM szczerze że bardziej przekonuje mnie zrobienie laparoskopii podczas której można wykryć i od razu usunąć różne przyczyny niepłodności nawet przy braku objawów ( np. endometrioza, niedrożne jajowody, itp) niż przykładowo taka inseminacja.
Czy u Was laparoskopia przy staraniach pomogła?
Będę wdzięczna za opinie.
    • attka Re: do dziewczyn długo starających się 11.08.13, 22:24

      A badaliście nasienie? Bo z tego co mówił mój gin inseminacja jest dobra kiedy nasienie jest gorszej jakości, a jak jest ok to inseminacja niewiele zmienia...

      Ja bym natomiast, jeszcze przed laparo (bo to jednak ingerencja) najpierw zrobiła badanie drożności jajowodów, w którym może wyjść, że:
      - wszystko ok - czyli wtedy szukamy dalej, w tym, jeżeli facet nie był badany to go badamy i jeśli ma słabsze plemniki to można pomyśleć o inseminacji
      - był mały problem, ale kontrast udrożnił jajowody (tak też się zdarza), wtedy jeszcze przez jakiś czas próbować dalej, a jak się nie uda to bym zbadała faceta
      - jajowody są zatkane - wtedy inseminacja jest, za przeproszeniem, o kant d***

      A masz jakieś podstawy do laparoskopii? Jakieś bóle? Coś wychodzi na usg?
      • anexxxxx Re: do dziewczyn długo starających się 11.08.13, 23:08
        Partner miał robione badanie nasienia, które wyszło dobrze.
        Pierwszy ginekolog o którym wspominałam we wcześniejszym poście zalecił zrobienie badania hsg a potem ewentualnie inseminacja, natomiast drugi ginekolog stwierdził, że od hsg już się odchodzi, że jest ryzyko powikłań i lepsza by była jego zdaniem laparoskopia. wtedy wszystko zostanie obejrzane gołym okiem i można usunąć ewentualne torbiele, ogniska endometriozy czy nawet wpuścić kontrast aby sprawdzić drożność jajowodów.
        Lekarz sugeruje laparoskopię pomimo dobrych wyników badań i po nieskutecznym leczeniu clo i luteiną i bromergonem ( nieznacznie podwyższona prolaktyna i nieco niski progesteron).
        Nic mnie nie boli, mam jedynie niedużą torbiel na lewym jajniku która nie rośnie nie zmienia się. USG w porządku wychodzi owulacja.
        Natomiast po zaleceniu lekarza odnośnie laparoskopii, powiedziałam mu o tym że moja siostra miała stwierdzono endometriozę, jest właśnie po laparoskopii, na co lekarz odparł że u mnie też może być duże prawdopodobieństwo endometriozy pomimo że nie mam żadnych objawów.
        Więc bez wahania decyduję się na ten zabieg, który odbędzie się już na początku października .ale jestem ciekawa czy faktycznie pomaga on kobietom które starają się o dziecko.
    • psotka80 Re: do dziewczyn długo starających się 12.08.13, 15:49
      ja Ci powiem z wlasnego doswiadczenia, przeszlam 3 inseminacje, ostatnia odbyla sie w listopadzie ubieglego roku. niby wszystko bylo okej wiec nie bylo przeciwskazan do inseminacji. Niestety bez powodzenia. w lutym tego roku przeszlam zabieg laparoskopii, nie chcialam samej droznosci sprwdzac tylko od razu zbadac wszystko, kompleksowo smile zabieg inwazyjny ale naprawde nie taki straszny, nie ma sie czego bac, serio smile w czerwcu zaszlam w ciaze smile.
      ja bym zaczela od laparoskopii, szkoda wydawac kase, taka jest moja opinia.
      • mart.a1982 Re: do dziewczyn długo starających się 13.08.13, 08:34
        Jeśli mogę Ci coś doradzić to tylko idź bez wahania! Przez dwa lata byłam diagnozowana przez różnych lekarzy. Żadne leki nie pomagały zajść w upragnioną ciążę. Dopiero w tym roku trafiłam na super lekarza który zasugerował że skoro wszystkie hormony mam w normie, wszystkie wymyślone przez jego poprzedników choroby były leczone, a mimo to ciąży brak to możne warto zastanowić się nad laparoskopią. Bałam się samego zabiegu więc decyzję odciągałam w czasie, ale mimo to zdecydowałam się na zabieg. Odbył się w połowie maja okazało się ,że przeszłam bezobjawowo (co rzadko się zdarza) zapalenie przydatków, a moje jajowody były w fatalnym stanie, bardzo mocno poskręcane. Lekarz zdecydował się mimo to podczas zabiegu sprawdzić drożność. Efekt , tydzień temu miał być okres, zamiast tego jest pozytywny test. Czekam na pierwszą wizytę u lekarza mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.
        • anexxxxx Re: do dziewczyn długo starających się 13.08.13, 10:28
          Po Waszych wypowiedziach utwierdzam się w przekonaniu że muszę poddać się tej laparoskopii.
          Czuję, że zabieg wyjaśni sprawę niepłodności w moim przypadku.
          Dlatego też uważam że inne długo starające się, też powinny się zdecydować!
          Dzięki za odpowiedzi
Pełna wersja