katharin
29.08.13, 16:59
Dziś ginekolog zadał mi szereg pytań

U którego lekarza rodziłąm?
Do kogo chodziłam w ciąży?
U kogo ost raz byłąm i tak:
rodziłam u innego bo nie miałam wyjścia, chodziłam w ciąży do nnego, teraz byłam już u dwóch bo jeden miał brudno w gabinecie nie zmieniał papieru na kozetce, inny z kolei głupio mi dogadywał, kolejny znalazł nadżerkę, którą kolejny ginekolog nie zdiagnozował-wyśmiał wcześniejszego. I tak oto od 20 roku życia, a mam 31 latek miałam już 9 ginekologów

Dzisiejszy stwierdził ze reszta to świnie skoro na wizyte u państwowego czeka sie nawet 1,5 miesiąca, a pacjentka nie czuje się komfortowo z powodu bałaganu w gabinecie

) ciekawe co na tego znajdę

))
Też tak macie?