Czy jestem wybredna?

29.08.13, 16:59
Dziś ginekolog zadał mi szereg pytań wink
U którego lekarza rodziłąm?
Do kogo chodziłam w ciąży?
U kogo ost raz byłąm i tak:
rodziłam u innego bo nie miałam wyjścia, chodziłam w ciąży do nnego, teraz byłam już u dwóch bo jeden miał brudno w gabinecie nie zmieniał papieru na kozetce, inny z kolei głupio mi dogadywał, kolejny znalazł nadżerkę, którą kolejny ginekolog nie zdiagnozował-wyśmiał wcześniejszego. I tak oto od 20 roku życia, a mam 31 latek miałam już 9 ginekologów wink Dzisiejszy stwierdził ze reszta to świnie skoro na wizyte u państwowego czeka sie nawet 1,5 miesiąca, a pacjentka nie czuje się komfortowo z powodu bałaganu w gabinecie wink) ciekawe co na tego znajdę wink))
Też tak macie?
    • gaba85 Re: Czy jestem wybredna? 30.08.13, 08:35
      Doskonale Cię rozumiem.. Bo ja zmieniałam ginekologa w przeciągu ostatniego roku 4 razy!
      Kiedy miałam torbiel - jedna Pani chciała mnie już zapisywać na operację i kazała odłożyć starania o ciąże, druga Pani, kazała się starać, bo ciąża wg niej świetnie reguluje takie sprawy ( jak to powiedziała - ładna bielizna, butelka wina w rękę i robić dzieci..) Ta sama Pani, kiedy do niej weszłam powiedziała, że ma nadzieję, że już nikogo za mną w kolejne nie ma bo ona ma dość na dziś..
      Kolejny lekarz widząc moją torbiel powiedział, żeby się nie starać, bo jak to określił: gdy nas boli ząb to nie jemy orzechów.. a kolejny stwierdził, że.. torbieli już nie ma i wyśmiał tą, co mnie chciała już kroić, bo to są tak dynamiczne zmiany, że w jednym cyklu może być z w innym się wchłonąć. Ale co się najadłam nerwów i strachu i wydałam pieniędzy...
      Teraz czekam na wizytę u kolejnego lekarza, bo nadal nie mam nikogo, komu mogłabym zaufać w 100%. Każdy mówi co innego i jeszcze nigdzie nie wyszłam po wizycie w 100% zadowolona. Przeważnie są to wizyty prywatne. Na tą teraz czekam też ok 2 m-cy. Jakaś masakra. Katharin - już Ciebie kiedyś pytałam, ale nie mam nadal odp. - gdzieś wyczytałam, że chodziłaś na wizyty do Dr. Wandelta. Czy możesz go polecić, jeśli chodzi o starania o ciąże? Czy robi bez problemu monitoring cyklu? Życzę powodzenia w znalezieniu 'swojego' lekarza. Niestety jak się okazuje jest to wyjątkowo trudne.
      • naftalka5 Re: Czy jestem wybredna? 30.08.13, 09:35
        Ja przez 5 lat chodziłam do jednego lekarza, potem przez przypadek trafiłam na jego syna (to samo imię i nzawisko) i przy nim zostałam. Oczywiście prywatnie. Nie mam im niczego do zarzucenia. Sądzę, że po prostu miałam trochę szczęścia wink
        Raz, w ciąży poszłam do ginekologa na nfz (chciałam skierowanie na badania). Na wstępie mnie zapytał: z czym dziecko do mnie przychodzisz?, następnie kazał się rozebrać, ot tak przy nim, bo nie było żadnego parawanu, po badaniu klepnął mnie przyjacielsko w udo, każąc wstać, po czym powiedział że na razie mi skierowania nie da, żeby nie obciążać funduszu, bo przecież ciąża i tak może polecieć uncertain
      • katharin Re: Czy jestem wybredna? 30.08.13, 14:49
        Chodziłam do Wandelta, no cóż ja na niego nic złego nie powiem. Robił mi cykl-monitorngu- płaciłam za całosc 150 złotych. Zrobił tak mi monitoring że akurat w tym cyklu co robił nie zaszłam ale w następnym już tak wink Powiem ci że koleżanki któe do niego chodziły też miały taką sytuację w tym cyklu co badał nie miały ciąży a w nast zachodziły. Niestety moja bratowa już się na to nie załapała crying chodziła, chodził i nic, zmieniła na innego też nic, teraz chodzi do invi med płaci za monitoring 150 zł miała już dwie inseminacje. Do Wendelta bym wróciła gdyby był tańszy winkpotem chodziłam do jego kolegi Pawlika-wizyty już ciążowe. Pewnie dlatego ze Wendelt chciał wszystko od razu na mnie wypróbopwać jajowody, nasienie męża,zawalił mnie tą ilością informacji odnośnie naszych niepowodzeń, przez cały miesiąc drażniłam meża aby szedł zrobic badania i... nie doczekalismy się bo zaszłam,akurat w momencie kiedy najbardziej mnie maż denerwował, bo nie chciał badań bo on wie!! że jest płodny itd wink)oczywiście nie ma dzieci to skad mógł to wiedzieć. Pewnie u mnie zadziałała psychika bo zeszłąm z siebie na niego przejmowałam się bardziej tym jak go namówić a wyszło z tego baby wink)
    • malpkap Re: Czy jestem wybredna? 30.08.13, 13:01
      Nie smile
      Mam 32 lata, 1 ciążę za sobą - w życiu byłam u 4 ginów (2 babki i 2 facetów) - pierwszy raz w wieku 14-15 lat (poszłam z mamą do jej gina, bo chciałam pogadać itd.), potem w wieku 17 lat wybrałam panią dr i do niej chodziłam aż nie zaszłam w ciążę, jak zaszłam zmieniłam na inną panią, bo pracowała w szpitalu i przyjmowała blisko, a od roku chodzę do pana dr, bo ma usg na miejscu i jest ordynatorem w najbliższym mi szpitalu (przeprowadzilam się).
      • katharin Re: Czy jestem wybredna? 30.08.13, 14:56
        Wiecie mnie strasznie denerwuje najbardziej bałagan syf w tych gabinetach i zazwyczaj zdarza się to w państwowych choć niektóre wyglądają jak prywatne ale co to da jak gin jest jakiś " upośledzony"! Wmawia że chora jestem chociaż nie jestem, jak ma zły dzień to pomiędzy pajentkami robi nawet 40 min przerwy!! Prywatni są w miare ok ale...dlaczego jeśli ja rodzę on przychodzi powie dzien dobry i jak..położna odpowie ciś leci bardzo szybko w góre a on odpowiada to tylko skandaliczny wybryk!!!! Boże czemu ja trafiam na takich pacanów!!
        Mało brakowało a miałabym odlot dzięki Bogu inni lekarze ze szpitala dużo tu zadziałali. Oczywiście nazwiska nie znam bo bym do jednego z nich poszła wink ale podzwonie i popytam się wink jeśli ktoś jest z okolic Poznania to proszę o namiary na normalnego gina bo tutaj to jak woda na pustyni ciężko takowego spotkać wink
        • gaba85 Re: Czy jestem wybredna? 30.08.13, 15:23
          Dziękuję za odp. smile Chyba mi jednak kogoś takiego już trzeba konkretnego, kto chciałby dogłębniej zająć się tematem. Bo już słuchać nie mogę, że wszystko ok i tylko rodzić!
          A cena 150 zł to już kompletna za wizytę z późniejszym monitoringiem? Może to były jakieś zbiegi okoliczności, że koleżanki po wizycie w następnym cyklu zachodziły. Nie miałabym w sumie nic przeciwko smile
          A co do gin w okolicach Poznania - chodziłam jeszcze do Blanki Malkowskiej Walczak. Bardzo miła, delikatna Pani, gabinet dobrze wyposażony, nowoczesny, czysto, schludnie, jest lazienka w osobnym pomieszczeniu do rozebrania się w pełni wyposażona w jakieś mydełka, tampony i inne bajerywink Po badaniu dokładny opis wraz ze zdjęciem, cytologia, badanie piersi w cenie. Pani Doktor bierze z tego co kojarzę 100 zł za wizytę. Ale nie dam sobie teraz ręki obciąć. Może tam by Ci się podobało smile Przyjmuje na Tomickiego - to jest niedaleko Śródki. Pani w recepcji miła, a Pani doktor sama wychodzi do poczekalni i wywołuje Pacjentów co jest też sympatycznym gestem. Tylko no właśnie - gdybym skończyła tylko na wizytach u tej Pani to już bym była po operacji. A byłam blisko. Ale w jakimś stopniu mogę zrozumieć, że wolała dmuchać na zimne. W sumie obserwowała moją torbiel kilka m-cy i dopiero po jakimś czasie chciała mnie wysłać na operację. Wcześniej poleciła mi wykonać natychmiast markery nowotworowe z racji obciążenia rodzinnego, co przypisałabym jej raczej na + , bo wcześniejsza ginekoloszka na to nie wpadła. Więc może to ja się czepiam trochę. I ona jak cos to kieruje do szpitala na Polnej.
          A czy dr. Wandelt daje skierowanie na jakieś badania? Czy wszystko trzeba robić samemu?
          • katharin Re: Czy jestem wybredna? 31.08.13, 21:15
            Wendelt daje skierowanie na badania na Lutycką. Ja również zaszłam po jednej wizycie u niego wink-cyklu wink
            to dobrze że ginekolżka dała skierowanie na zbadanie markerów, mało który lekarz o tym pomyśli. Dzięki za informacji o tej Pani doktor.
    • d.o.s.i.a Re: Czy jestem wybredna? 31.08.13, 00:26
      Ja na szczescie skonczylam moja przygode z ginekologami jak tylko wyjechalam z Polski. Od tego czasu nikt mi bez potrzeby nie grzebie w cipce, robie tylko co dwa lata cytologie.
      Dzieki temu nigdy nie mialam zadnej nadzerki, ani torbieli i czasem jak sie naslucham od Polek jak lataja na przeglad co miesiac a potem wypalaja w kolko te nadzerki to mi slabo.
      • katharin Re: Czy jestem wybredna? 31.08.13, 21:17
        Bez przyczyny raczej nikt do gina nie pójdzie, a znalezienie odpowiedniego gina który potem poprowadzi ciążę to naprawdę wyzwanie, jest ciężko z dobrymi lekarzami.
        • blue_orchidea Re: Czy jestem wybredna? 02.09.13, 15:57
          a ja odkąd pamiętam chodziłam do gina, tak profilaktycznie.. czasami nie mamy pojecia, ze coś może się dziac.. a tak to zawsze sprawdzalam i byłam spokojna.
Pełna wersja