maesstra
14.09.13, 10:40
ehh kochane chciałam się pożegnać w sumie nie byłam długo na forum ale i tak pewnie kilka z was będzie mnie kojarzyła po nicku. Nie chce znikać bez słowa. Wczoraj odebraliśmy wyniki m. i po odczytaniu spadliśmy z krzesła. Niestety nie pozostawiły nam żadnych złudzeń że możliwe byłoby zajście w ciąże. M. wyszło kilkaset tyś plemników zamiast kilkudziesięciu milionów, nie mówiąc już o prawidłowych i ruchliwych. Cóż musiało się zdarzyć że m. stracił żołnierzyki, ale z tego co zdążyłam się już zorientować to szanse na poprawę są zerowe. Nie rozumiem siebie że 1,5 roku liczyliśmy że wszystko będzie ok a jak tylko zabraliśmy się za badania to okazało się że ani ja ani m,. nie jesteśmy tacy płodni, na co wskazywałoby i nasz wiek i że mamy już dziecko.
przepłakałam wczoraj cały dzień, łzy same napływały mi do oczu nawet w pracy co było koszmarem. M wiadomo zdruzgotany ale bardziej walczeny. Dałby sobie wszystko zrobić żeby tylko ktoś dałby mu nadzieje wydobycia jakiegokolwiek zdrowego plemniczka. Ja potrzebuje czasu żeby nabrać sił, gdyby nie nasza córeczka chyba nie miałabym wczoraj sił żeby oddychać. Czuje jakiś żal do losu, że tak się to poskładało.
Na początek musimy poszukać jakiegoś androloga który przynajmniej oceni czy są jakieś szanse na ISCI\IMCI, ale to wszystko za jakiś czas.
Trzymajcie się dziewczyny, ja się pewnie przerzucę na forum niepłodność. Pewnie zajrzę tu jeszcze czasem bo mam nadzieję że Wam się szybko uda zajść.