poronienia nawykowe-Warszawa

23.09.13, 11:27
Czy są wśród Was osoby, które leczą poronienia nawykowe w jakiejś klinice/szpitalu w Warszawie na NFZ? Wiem, że mam przed sobą mnóstwo badań, które odpowiedzą lub nie, dlaczego nie mogę donosić ciąży (na razie mam tylko stwierdzoną niedoczynność tarczycy, hashimoto i zrobione badanie kariotypu - wynik ok). Wiem, że dużo badań będę musiała zrobić prywatnie i liczę się z tym, ale jednak też chciałabym skorzystać z ubezpieczenia, które przez wiele lat opłacam.... Wstępnie zapisaliśmy się a Starynkiewicza ale teraz czytam, że wszyscy którzy tam trafiają leczą bezpłodność - a ja niby w ciążę zachodzę. Może wiecie, czy specjaliści z tego szpitala leczą również poronienia nawykowe czy mnie odeślą z "kwitkiem"? A może macie jakieś swoje, pozytywne doświadczenia? Nie ukrywam, że sama nie wiem jak się za to wszystko zabrać, gdzie uderzyć. A lekarz prowadzący nic nie potrafi doradzić i twierdzi, że tak się zdarza i należy próbować. A ja już nie chcę próbować i cierpieć. Mam coraz większe poczucie winy, że nic nie zrobiłam po "pierwszym razie". Jeśli macie namiary na prywatny gabinet, dobrego specjalistę, który przyjmuje prywatnie to również poproszę...
    • brom123 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 27.09.13, 13:19
      Dziewczyny, żadna mi nie pomoże??? Wiem, że są wątki, fora na ten temat ale są one stare - sprzed kilku lat.
    • barbinka13 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 27.09.13, 13:39

      Hmm powiem ci tak - ja się leczę, ponieważ nie mogę donosić ciąży. Bardzo dużo badań zrobiłam prywatnie, bo tylko tak się niestety dało. Jeśli chodzi o badania na NFZ, to myślę, że jakiś ginekolog może ci dać skierowanie na podstawowe hormony, ale i tak pewnie będziesz musiała za nie zapłacić. Raczej NFZ nie pokrywa kosztów takiego leczenia (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Chyba, że to badania na tarczycę, to być może jakiś endokrynolog mógłby cię skierować na TSH, FT3, FT4. Ale też nie wiem, ja je robiłam wszystkie prywatnie w laboratorium, czy to u siebie w mieście, czy w Warszawie, bądź Białymstoku. Zależy tez ile razy poroniłaś. Ja np. 4 razy i niestety wylądowałam już w Łodzi na specjalistycznych badaniach, a mam tam ponad 200 km i muszę dojeżdżać. Niestety w wyborze lekarza nie pomogę, bo w zasadzie każdej dziewczynie pasuje inny lekarz. Możesz poczytać na stronie nasz-bocian o lekarzach, badaniach itp. Jeśli poroniłaś raz, to rzeczywiście mógł być przypadek, ponieważ wiele kobiet przez to przechodzi. Ale ja np. chcąc być spokojną, zrobiłabym sobie podstawowy pakiet hormonalny tak dla sprawdzenia. Jak zrobisz, to zależy od ciebie. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej drodze.
      ——————————
      http://s3.rimg.info/6f0c39316e4724bf583cd80cf8945aa8.gif I dla nas kiedyś zaświeci słońce...
      MLR 42,1%, zielone światełko...
      • mamcia07 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 28.09.13, 20:08
        Ja obecnie czekam na wizytę w instytucie hematologii. Po drugiem poronieniu od ginekologa dostałam skierowanie na badanie kariotypu na NFZ (obecnie jestem po 4sad). Dzwoniąc do instytutu usłyszałam jakie badania muszę wykonać na pierwszą wizytę. Na większość tych badań dostanę skierowanie od lekarza I kontaktu, druga część to skierowania od endokrynologa a trzecia od ginekologa. Tak więc jak wszystko dobrze pójdzie to wszystkie badania będą na NFZ a wizyta w instytucie to też na NFZ ze skierowaniem od ginekologasmile
        • brom123 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 01.10.13, 12:39
          A możesz mi powiedzieć jakie to są badania? Będę u państwowego ginekologa i endokrynologa jeszcze w tym roku więc może też bym mogła "wydębić" skierowanie na badania. Do instytutu hematologii niestety zapisy będą dopiero w grudniu na .... kolejny rok. Jak dzwoniłam to pani powiedziała, że dopiero przy zapisie poinformują co i jak..... koszmar.
          Kariotyp mam już zrobiony (po pierwszym poronieniu) i jest ok. Teraz bardziej bym poszła w stronę zesp. anty fosfolipidowego. Ale sama nie wiem czy to dobry kierunek bo teraz otrzymywałam clexane profilaktycznie i też nic to nie dało sad
          Potrzebuję lekarza, który "poprowadzi mnie za rękę".
          • mamcia07 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 02.10.13, 11:41
            A jak dzwoniłaś do instytutu to powiedziałaś, że po poronieniach? Bo jak ja dzwoniłam to właśnie to zadecydowało, że mam wizytę już pod koniec października. Tak jak wspomniałam skierowanie dostałam od mojego ginekologa. A poniżej badania, które mam zrobić (mogą być źle napisane, bo dyktowali mi przez telefon i nie wiem, czy dobrze to zapisałam, zobaczymy jak lekarz będzie mi wypisywał skierowanie):
            morfologia (AST,ALT,bilirubina, kreatyna), kwas moczowy, wskaźnik protrombinowy, ATTP, hormony tarczycy (TSH,FT3,FT4,przeciwciała przeciwtarczycowe anty TPO, antyTg, przeciwciała odpornościowe krwinek czerwonych, antygen HBS, przeciwciała toksoplazmozy, HIV,CRV,HCV,WR, usg jamy brzusznej, rtg klatki piersiowej,
            dodatkowo opinia ginekologa oraz wszystkie wypisy ze szpitali po poronieniach, wyniki histopatologii
            dobrze, żeby wyniki badań były świeże 1mc (te które wypisałam do przeciwciał tarczycowych włącznie) pozostałe mogą być 3mc.
            Gorąco cię ściskam i trzymam kciuki, myślę, że możemy się wymieniać infosmile
            • mamcia07 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 02.10.13, 11:43
              a z tego wszystkiego nie napisałam, ja dzwoniłam na Chocimską w Warszawie tel: 22 34 96 600 w. 170
            • brom123 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 07.10.13, 16:55
              Hej
              Ja też dzwoniłam na Chocimską ale kazano mi dzwonić na Gandhi. A tam właśnie dostałam informację, że zapisy będą w grudniu...niezależnie od powodu wizyty.
              Poroniłam dwa razy, ostatnio parę tygodni temu. W drugiej ciąży brałam clexan i luteinę, ale i to nic nie dało. Teraz ginekolog stwierdził na podstawie ogólnych badań, że mogę mieć nadpłytkowość i jakieś badanie krzepnięcia wyszło źle, stąd konieczność konsultacji u hematologa. Mogłabym się wybrać prywatnie, ale zapewne zleci mi mnóstwo badań i to już może być problem - robienie ich prywatnie. A czy któraś z Was korzystała z poradni gin-endo w szpitalu na Karowej? Co do tarczycy, to wiem, że jestem chora (biorę euthyrox 200), mam ogromne przeciwciała i hashimoto ale lekarz twierdzi, że ma je wiele kobiet i wcale nie oznacza to, że nie mogą donosić ciąży. Kurczę, tak strasznie chce coś zrobić a sama nie wiem co. Do lekarza dostać się nie mogę, robić badania w ciemno (takie jak piszecie tu) to fortuna i nawet nie wiadomo czy to właściwe.
              mamcia07, a ty jesteś z Warszawa, gdzie chodzisz do ginekologa?
              • mamcia07 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 07.10.13, 18:07
                Jestem z Warszawy. Z poprzednim gin miałam nieciekawe przejścia. Obecnie jestem pod opieką dr Agnieszki Banaszek-Wysoczańskiej. Pracuje też w szpitalu na Starynkiewicza. Co do tarczycy to ja też mam hashi. Moja endo to tak jak u ciebie, mam potwierdzone, że dobrze uregulowana tarczyca nie może być przyczyną. Ja teraz przy ostatniej porażce miałam dobrze wyregulowaną tarczycą więc to nie w tym przyczyna. Brałam duphaston, jod, folik. I niestety porażka. Nie mam problemów z zajściem ale z donoszeniem...
                Tak się zastanawiam, może nie chcieli cię tak szybko zapisać bo to 2 raz (dla nich dopiero ale dla nas ażsad)
                A jak dzwoniłaś na Gandhi to nie powiedzieli ci jakie powinnaś mieć badania na wizytę? Ja poszłam do mojego lekarza I kontaktu i bez problemu dał mi skierowania na prawie wszystkie badania. Brakuje mi tylko skierowania na CMV ale myślę, że uda mi się o nie wyprosić moją gin. A jak nie to tylko 1 badanie za które będę musiała zapłacićsmile Tak więc mi się udało, mam teraz fajnych lekarzy (włącznie z endo) na których mogę liczyćsmile
                Pozdrawiam i odezwę się po wizyciesmile A jakby co to pisz smile
    • psotka80 Re: poronienia nawykowe-Warszawa 04.10.13, 19:40
      hej,
      ja wprawdzie nie jestem z Warszawy ale po 3 poronieniach, przyczyna nieznana. karityp, przeciwciala kardiolipiniowe, hsg, laparoskopia nic nie wniosly. obecnie jestem w 19 tygodniu ciazy. od samego poczatku, tzn dodatniego testu na fraxyparynie, profilaktycznie bo badania byly OK. ale poki co brniemy do przodu, dodatakowo duphaston i euthyrox 100 bo mialam niedoczynnosc tarczycy.
      wierze mocno ze limit nieszczesc juz wyczerpalam, wierze tez ze to dzieki fraxyparynie obecnie jest dobrze. badania immunologiczne mozna robic i robic, moga wychodzic prawidlowo a w ciazy pojawic sie dopiero moga problemy. lekarz moj sam zaproponowal rozwiazanie takowe bo leki te nie szkodza.
Pełna wersja