m.krzyk
10.10.13, 12:31
2 tyg temu zrobiłam na własną rękę badania m.in. : morfologia, mocz, hormony tarczycy, testosteron, estradiol, Fsh, Lh, prolaktynę itd. Wszystko jest w normie poza prolaktyną która wynosi 832,3 uiu/ml. Od kilku miesięcy prowadzę wykres temperatur na ovufriend i wynika z niego że owulacja występuje zawsze po 20 dc. Gin przepisał mi Bromergon na zbicie Prl, ale powiedział żebym jeszcze nie brała, bo on sam chce sprawdzić czy owulacja występuje i powiedział że jak będę miała czas i ochotę to żebym dziś do niego przyszła na monitoring (14dc) jak jajeczko nie pęknie to potem jeszcze po niedzieli. I tu moje pytanie czy jest sens teraz robić monitoring zanim nie zbije prolaktyny? Staramy się prawie 1,5 roku bez skutku. Nie wiem czy iść od razu po Bromergon do apteki czy do niego na monitoring tylko po to żeby on coś zobaczył na własne oczy. Wspominał też coś, że jeśli. będzie owulacja a ja nie zajdę w ciążę to trzeba będzie myśleć o droznosci jajowodow i cos tam. Czy to wszystko ma sens z tak wysoką prolaktyna?
Mam nadzieję, że nie namieszalam i mi pomozecie.
Z góry dzięki.