brenya77
28.10.13, 00:26
Dziewczyny. W zeszlym tygodniu po raz kolejny poszlam ma wizyte. Tak ostatnio pialam nad cudowna opieka w UK a wyszlam roztrzesiona.
Pani dr stwierdzila ze regularne cykle, wspolzycie bez zabezpieczenia przez 5 lat, to wystarczy zeby mnie zakwalifikowac jako przypadek "niewytlumaczalny" i protokul ktory pani proponuje to... IVF.
Czterokrotnie podwyzszona prolaktyna nie ma znaczenia, bo spadla troche w nasrepnym badaniu, a wiec tendencja spadkowa...
Badania droznosci nie ma sensu ribic, bo na pewno jestem drozna. Nawet jesli nie jestem to patrz punkt pierwszy - IVF.
Na moje pytanie czy w takim razie laparoskopii sie nie robi powiedziala ze nie, nie robi sie, jak jajniki niedrozne to sie ich nie udraznia...
Powiedzialam ze na zadne IVF sie nie zgadzam dopoki sie nie dowiem co jest ze mna nie tak, nie zrobie baan hormonow i droznosci.
Pani dopiero mina zaczela wiednac jak jej powiedzialam ze mialam zapalenie przydatkow w mlodosci, ze moje miesiaczki trwaja pol dnia, progesteron w 22 dniu w cyklu 27 dniowym byl 1.8. DOPIERO wtedy sie larwa jedna zainteresowala!!!
Jutro ide na progesteron i prolaktyne. W nowym cyklu mam zrobic badanie droznosci jakies bardziej dokladne. Zaproponowala Clomid na wywolanie owulacji, monitoring cyklu i starania 3-6 miesiecy. Jak nie wyjdzie to IVF.
Matko, tak sie zdenerwowalam, ze nie wiem.
Nie wiem co o tym myslec. Niby success rates szpital ma najwyzsze w UK ale mam wrazenie ze po prostu przez to ze wszystkich kieruja z marszu na IVF.
Wygadalam sie