dorotam1986
27.01.14, 09:06
Witam wszystkich
Postanowiłam napisać i poradzić się Was w pewnej ważnej sprawie.
Od listopada staramy się z mężem o drugie dziecko.
Jakoś nam to niestety nie wychodzi. 21 stycznia byłam na wizycie u ginekologa, wizyta odbyła się prawidłowo, lekarz stwierdził że nie mam czym się martwić, że wszystko jest ok, żeby dać sobie więcej czasu itp. Miałam robione badanie USG, które nic nie wykryło. Okres miałam dostać 26 stycznia. Zawsze miesiączka przychodzi jak w zegarku, tym razem nie....dlatego coś mnie tknęło i zrobiłam dziś test ciążowy. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu pojawiły się długo oczekiwane dwie kreski, zrobiłam jeszcze jeden test - również wynik pozytywny.
Czy jest to możliwe że 21 stycznia lekarz nie wykrył przez USG ciąży, a po zaledwie tygodniu mam wynik pozytywny?