przygotowania do starania się :-)

01.09.04, 21:31
myślimy o staraniu się w okolicach czerwca, lipca przyszłego roku... teraz
staramy się wprowadzić w zmiany w naszym życiu... zmiana diety,
przyzwyczajeń... wykonanie potrzebnych badań... oswojenie się z myślą o
dziecku... uff... i dużo, dużo więcej...
...jak zwykle najwięcej miejsca zajmują rozmyślania - czy to dobry moment?
HG
    • maretina Re: przygotowania do starania się :-) 01.09.04, 21:48
      najlepiej nie planowac az tak dalekosiezniesmile. chyba, ze zdrowie przeszkadza.
      tuz przed staraniami oznaczyc toksoplazmoze, cytologie, zrobic usg dopochwowe w
      srodku cyklu, lykac folik i nie latac z termometrem w reku za mezem. to
      przynosi odwrotny skutekwink
      • holly_golightly nie, nie aż tak drastycznie... :-) 01.09.04, 21:52
        po prostu chcielibyśmy, żeby dzidziuś przyszedł na świat na wiosnę... teraz już
        trochę za późno, a tak mamy duuużo czasu na wszelkie działania...
        generalnie jestem histeryczką, hipochondryczką... dlatego wolę dmuchać na zimne.
        pzdr,
        HG
        • maretina Re: nie, nie aż tak drastycznie... :-) 01.09.04, 21:54
          sadzisz, ze mozna sobie az tak dokladnie zaplanowac kiedy urodzi sie
          dziecko?smile)). rozmnazanie sie to nie matematyka, tu wiele czynnikow musi sie
          zgrac w krotkim czasiewink
          zazdroszcze podejscia do sprawysmile))
          pozdrawiam
          • holly_golightly to są czyste, najczystsze marzenia... 01.09.04, 21:58
            ...póki co. może dlatego, że jeszcze nie wiemy, jak trudna są takie starania,
            że nie można niczego zaplanować z zegarkiem w ręku, że natura jest naturą... ja
            to wszystko wiem, ale póko co bujam sobie słodko w obłokach... może się uda smile
            • maretina Re: to są czyste, najczystsze marzenia... 01.09.04, 22:00
              holly_golightly napisała:

              > ...póki co. może dlatego, że jeszcze nie wiemy, jak trudna są takie starania,
              > że nie można niczego zaplanować z zegarkiem w ręku, że natura jest naturą...
              ja
              >
              > to wszystko wiem, ale póko co bujam sobie słodko w obłokach... może się uda :-
              )

              zapomnij, ze sie starasz, bedzie piekniejsza niespodziankawink
              powodzeniasmile
              dobranocwink
              • holly_golightly dobranoc :-) 01.09.04, 22:03

            • tiga76 Re: to są czyste, najczystsze marzenia... 02.09.04, 22:10
              holly_golightly napisała:

              > ...póki co. może dlatego, że jeszcze nie wiemy, jak trudna są takie starania,
              > że nie można niczego zaplanować z zegarkiem w ręku, że natura jest naturą...
              ja
              >
              > to wszystko wiem, ale póko co bujam sobie słodko w obłokach... może się uda :-
              )
              Holly ja też pragnęłam urodzić dziecko na wiosnę. Wszystko sobie tak
              zaplanowałam, nawet połowicznie się udało...Zaszłam w ciążę, po 7 tygodniach
              ciąża się skończyła...potem musiałam czekać- tzn czekam nadal...
              Teraz nie mam już szans na wiosenną dzidzię. Ale z drugiej strony przestało mi
              na tym jakoś szczególnie zalezeć. Teraz chcę dziecka w obojętnie jakim
              czasie...Byle szybko, byle ciąża się utrzymała, byle było zdrowe...
              Dlaczego to piszę- bo bardzo się rozczarowałam. I życzę Tobie, byś Ty takich
              rozczarowań nie miała. Dlatego lepiej nie mieć wszystkiego zaplanowane.
              Oczywiście trzeba się przygotować, zrobić badania, szczepienia, wcinać
              folik...Tylko planowanie dokładnego czasu jest bez sensu. Przynosi tyle
              rozczarowań- zarówno dziewczynom które nie mogą zajść w ciążę, jak i tym,
              którym się nie powiedzie.
              • holly_golightly Re: to są czyste, najczystsze marzenia... 02.09.04, 22:50
                pewnie masz rację... znasz to z własnego doświadczenia.
                przykro mi, że się nie udało... że udało się połowicznie...
                mam nadzieję, że kolejne próby okażą się owocne.
                trzymaj się ciepło i nie trać nadziei,
                l.
    • lidek0 Re: przygotowania do starania się :-) 02.09.04, 08:36
      Poczytaj o badaniach do zrobienia i cieszcie się sobą. A ja znam parę,
      zaplanowali dziewczynkena wiosnę parę lat temu i sie urodziła.
      • holly_golightly Re: przygotowania do starania się :-) 02.09.04, 22:51
        to budujące, co napisałaś...
        może jednak się uda smile
        l.
    • gagat100 Re: przygotowania do starania się :-) 02.09.04, 09:16
      ja po swoich doswiadczeniach na twoim miejscu po prostu nie starala sie ale
      wspolzyla w dni kiedy jest owulacja (a raczej kilka dni przed nia) ale nic na
      siłe jak sie mowi jak bedzie to bedzie. Mi teraz obojetne kiedy zajde abym
      zaszla, bo strasznie chce byc w ciazy a co mies okazuje sie ze nie jestem
      • holly_golightly Re: przygotowania do starania się :-) 02.09.04, 22:53
        najgorsze jest to, że cudze doświadczenia nie są naszymi własnymi... mówi
        się "ucz się na cudzych błędach", ale czy tak się da? trzeba samemu się
        sparzyć, żeby zrozumieć...
        pozdrawiam z życzeniami wytrwałości w staraniach smile
        HG
Pełna wersja