Wróciłam ze szpitala, jestem już po hsg!!!

17.09.04, 21:08
Cześć kochane moje dziewczynki!!! W środe o 8 rano zgłosiłam się do szpitala,
przyjeli mnie bez problemu na sale i od 9 zaczeły się badania; pobrali Mi
krew, zrobili badanie ginekologiczne, wzieli wymaz z szyjki macicy, potrzebne
im to było do badania czystości pochwy i na jakieś przeróżniaste bakterie.
Czekałam na wyniki do 13 i okazało się, że jest coś nie tak i muszę zostać w
szpitalu bo muszą mnie podleczyć. Podawali jakieś czopki rano i wieczorem
razy dwa!!! Wczoraj powiedzieli, że zrobią Mi do 14 najpóźniej ale niestety
lekarz powiedział, że muszą zrobić płukankę macicy, bo boją się żeby przy
badaniu nic nie zostało wepchane!!! A dzisiaj z rana apiać na nowo czopki i
takie tam pierdoły... poszłam i powiedziałam, że bardzo Mi zależy, wręcz
prosiłam ich żeby przed weekendem Mi zrobili - doczekałam sięsmile Wzieli mnie o
16.30 na zastrzyk (pyralginum) do pupci, za jakieś 15 minut na... A teraz
powiem tak ból, ból i jeszcze raz ból, bolało strasznie, oczywiście da się to
przeżyć i chcę zaznaczyć, że to są moje odczucia co do tego badania. To co
się czuje podczas tego badania nie da się z niczym porównać, Ja powiem tak;
moje straszne bóle miesiączkowe razy 10, gdzie biorę bardzo silne leki
pooperacyjne przeciw bólowe!!! Gdyby ktoś powiedział Mi, że mam to badanie
powtórzyć, to na dzień dzisiejszy nie zrobiłbym tego, może za jakieś pół roku
tak, ale teraz napewno NIE!!! Wynik; niedrożny prawy jajowód, lekarz
powiedział, że wyszło badanie tak, jakbym go nie miała wogóle. Lewy drożny,
chociaż nie był bardzo zadowolony bo powiedział, że wszystko co mam w środku
jest takie jakby zminiaturyzowane, jeżeli chodzi o macice to również.
Dwórożność wyszła ale nie jest tragicznie, powiedział, że mam 50% szans!!! Co
do dokładniejszych diagnoz to już muszę z tym pojechać do mojej profesor i
wtedy będe wiedziała co robić dalej. Zapytałam się jak on to widzi,
powiedział, że bóg dał Mi wszystko na zewnątrz a o środku zapomniał i jest mu
z tego powodu bardzo przykrosad Powiedział; głowa do góry, starać się już
dzisiaj bo ten lewy jest przepchany i był widoczny jak rozlała się ta ciecz,
oni nazywają to kwassmile a Ja mu na to, że przez kilka dni nic tam sobie nie
dam włożyćsmile)) Podsumowanie tego wszystkiego; warto było, nawet za ten ból,
ale powiem jeszcze raz i powtórzę słowa lekarza - "jest to bardzo bolesny
zabieg i bardzo nie przyjemny" to prawda!!! Na stole jak leżałam powiedział;
współczuje i jest Mi przykro, że musi pani przejść to badanie a więc słowa
mówią same za siebie. Trafiłam na super specjalistów, wogóle cały personel
był o.k a lekarz prowadzący powiedział tylko tyle Oleńka będzie dobrze
zobaczeszsmile)) mam taką cichą nadzieje!!! A więc wróciłam, zmęczona, obolała i
szczęśliwa na pół gwizdka, pozdrawiam Was wszystkie i bardzo mocno
całuje.

ps; jesteście kochane, że pisałyście dzień po i jak,
odezwij się, co słychać, dziękujesmile))
    • kattrin1 Re: Wróciłam ze szpitala, jestem już po hsg!!! 17.09.04, 21:28
      Pszczóleczko, cieszę sie że już po i przeżyłaś ten koszmar..
      teraz tylko staranka i zeby ten ból przerodził sie w upragniona fasolkęsmile)))))

      Mam malusie pytanko, co było przyczyną tego że musiała sie poddać temu badaniu,
      czy są jakies objawy tego, jestem starsznie zielona w tym temacie...
      jeśli nie bedzie to dla Ciebie przeszkodą bardzo bym prosiłą o jakies
      wskazówki, dlaczego gin Cię skierował na to badanie...

      A teraz gdy już wiadomo co i jak, czekam na wieści o Twoich II kreseczkachsmile)))
      Pozdrawiam cieplutko, Kasia
      • pszczolka2 Re: do kattrin1 17.09.04, 21:38
        Witam Cię kochana!!! Nie jest to dla mnie żadną przeszkodą, apsolutnie. Wysłała
        mnie na hsg, bo 27 miesięcy nie udanych, przy bardzo dobrych wynikach mojego
        męża i przy wspólnym badaniu nasienia, chodzi o wrogość śluzu i tu jest
        wszystko o.k. A więc coś jest nie tak, może niedrożne jajowody? teraz jesteśmy
        w połowie, kto wie co nas jeszcze czeka!!! U mnie były jeszcze cykle
        bezowulacyjne i dlatego miałam stymulowane cykle z clo, żeby wywołać owulacje i
        przy tym się nie udało, dlatego decyzja o hsg, wydaje Mi się, że była słuszna.
        Pozdrawiam Cięsmile))
      • didi_75 Re: Wróciłam ze szpitala, jestem już po hsg!!! 17.09.04, 21:47
        Cieszę się bardzo że masz to już za sobą. Mnie czeka to w przyszłym tygodniu.
        Jestem ze Śląska tak jak Ty i w związku z tym mam do Ciebie pytanko: w którym
        szpitalu robiłaś to badanie?
        • pszczolka2 Re: do didi_75 17.09.04, 22:17
          Ja też się cieszesmile)) Szpital w Rudzie Sląskiej na Goduli. Trzymam za Ciebie
          kciuki, powodzenia, warto jest pójść, pomimo tego, że ból jest taki, jak już
          wcześniej napisałam. Pozdrawiam Cię!!!
    • ikw1 Re: Wróciłam ze szpitala, jestem już po hsg!!! 18.09.04, 00:03
      juz wczoraj sprawdzałam czy nie ma postu od Ciebie, cieszę się ze wszystko
      dobrze sie skonczyło a o bólu zapomnisz jak tylko zafasolkujesz, czego jak
      najszybciej Tobie i innym starającym sie w tym mi samej zycze
      iza
      • pszczolka2 Re: do ikw1!!! 18.09.04, 09:17
        Dziękuje!!! Chciałabym żeby było naprawde dobrze, chociaż wynik nie jest
        zadowalający to ciesze się. Prawy niedrożny a lewy przepchany w trakcie -
        koszmar. No ale co zrobić, czego nie robi się dla tego upragnionego
        maleństwa!!! Pozdrawiam Cięsmile))
    • gumecka Re: Wróciłam ze szpitala, jestem już po hsg!!! 18.09.04, 11:59
      O kurcze to musialas sie niezle wycierpiec. Ja tam bym chyba tego nie
      scierpiala, ale czego sie nie robi dla dziecka. mam nadzieje ze czujesz sie
      dobrze, zycze wszystkiego dobrego i pozdrawiam. A w jakim szpitalu bylas?
      jola
      • pszczolka2 Re: do gumecka!!! 18.09.04, 12:26
        Dziękuje, o wiele lepiej się czujesmile Byłam w Rudzie Śląskiej na Goduli.
        Dostałam skierowanie od mojej gin i hsg miałam refundowane z NFZ. Pozdrawiam
        Cięsmile))
    • pszczolka2 Re: Wróciłam ze szpitala, jestem już po hsg!!! 18.09.04, 20:19
      Powiem wam coś jeszcze, bardzo się ciesze, że zdecydowałam się na hsg, pomimo
      takiego bólu, warto było pójść. Teraz tylko diagnoza pani profesor co robimy
      dalej, już nie mogę sie doczekać!!! Pozdrawiam Was wszystkie jeszcze raz i
      dziękuje za troske, buziaczkismile))
    • magdulka26 Re: Wróciłam ze szpitala, jestem już po hsg!!! 19.09.04, 18:44
      Dzielna dziewczyna z Ciebie pszczółko smile))Już się zaczęłam martwić czemu nie
      dajesz znaku zycia o sobie.Cieszę się że już po wszystkim i wiesz o co
      chodzi.Życzę Ci teraz ślicznych II.Buziaczki smile)))


      Chcę zajść tak jak słoneczko
      • pszczolka2 Re: do magdulka26!!! 19.09.04, 21:46
        Dziękuje Ci kochanie, że się martwiłaś ale jak widzisz zupełnie nie potrzebnie,
        jest o.k i to jest najważniejszesmile Bolało jak k.... mać, tak,że HEJ!!! Gdyby
        ktoś chciał Mi teraz zapłacić za ten zabieg np;100,00 to powiedziałabym mu,
        żeby sobie sam poszedł!!! Dziękuje jeszcze raz za trzymane kciuki i za
        cierpliwość czekanie, przesyłam Tobie tuzin
        buziaczkówsmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))Ola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja