Palenie, poradźcie!!!

07.10.04, 18:54
Dziewczyny kochane!
jestem 12 dzień po łyzeczkowaniu ciąży obumarłej w 11 tyg. Strasznie mnie to
rozwaliło. Jak nie paliłam papierochów poł roku tak zaczęłam kopcić po
zabiegu, nie wiem jak sobie z tym poradzić, a chciałabym znow starać się o
dzidziusia jak lekarz pozwoli.
    • kingaolsz Re: Palenie, poradźcie!!! 07.10.04, 19:58
      Wspolczuje Co ogromnie... nie wyobrazam sobie ogromu tego bolu.

      Co do palenie to pomysl sobie, ze kazda fajka to jest lyzeczka trucizny dla
      Twojego malenstwa albo wyobraz sobie, ze Twoje lozysko od palenia bedzie
      mniej "wydajne".
      Powinno pomoc.
      Inna sprawa, ze pewnie bedziesz musiala troszke poczekac z nastepna ciaza,
      lekarz powie Ci co i jak. Pomysl, ze niepalac zwiekszasz szanse na nastepne II.
      Nie warto...
      Trzymam kciuki smile)))))
      Powodzenia.
      Kinga
      • portonovo Dzięki Kinga 07.10.04, 20:16
        Dzięki wielkie za wsparcie!
        Kinga, a ile radziesz czekać, bo jedni lekarze mowia, że 3, a inni 6 miesiecy?
        • kingaolsz Re: Dzięki Kinga 08.10.04, 14:22
          Chyba Ci nie pomoge, bo lekarzem nie jestem. Najlepiej powinien wiedziec Twoj
          lekarz. Moze pojdz do niego po 3 miesiacach i niech Cie zbada i powie Ci czy
          jeszcze czekac czy juz macie sie brac do roboty.

          Zycze powodzenia
          Kinga
    • roleczka11 Re: Palenie, poradźcie!!! 08.10.04, 09:19
      Hej!
      Ja też mam podobny problem.
      A jak dałaś sobie radę poprzednim razem w rzucaniu fajek?
      Ja aktualnie walczę z nałogiem, bo czekam na 2@ i zaczynam starania i bardzo
      pomaga mi w tym Tabex, jest to lek wywierający działanie na receptory N-
      cholinergiczne (nikotynowe).Stopniowo wypiera nikotynę, bez objawów
      abstynencji.Wielu moich znajomych rzuciło fajki bez problemu z Tabexem, jest
      niedrogi (27 zł), ale niestety na receptę.Jeżeli sama nie dajesz rady, bardzo
      polecam.
      Pozdrawiam Cię gorąco.
      • portonovo Re: Palenie, poradźcie!!! 08.10.04, 12:14
        Wiesz, też brałam tabex i jeszcze na poczatku stosowalam takie lufki z czystą
        nikotyną (nocorette chyba). Sukces byl stuprocentowy. Rzeczywiście pomaga.
        Tylko zastanawiam się jak dlugą przerwę należy zrobić pomiędzy jego braniem a
        staraniami. Poza tym nie wiem, czy go mogę brać poki co, bo biorę Zoloft (na
        depresję, tak mnie rozwalila ta tragedia) i nie wiem jak te leki mają się ku
        sobie. Jestem w kropce.
        Pozdrawiam i życzę sukcesów
        • nejka Re: Palenie, poradźcie!!! 08.10.04, 13:47
          Skąd ja to znam?
          Po trzech latach niepalenia znowu zaaczęłam.
          I codziennie sobie obiecuję, że od jutra już nie będę. Tym bardziej, że od
          listopada bierzemy się z mężusiem do roboty.
    • justy11 Re: Palenie, poradźcie!!! 11.10.04, 11:21
      Ja też z tym walcze i nie mogę dać rady. Palę z nerwów bo nie mogę zajść i tak
      w koło. A powiedcie mi kto zapisuje to lekarstwo - tabex - lekarz ogólny ?
      Trochę wstyd nie ma tego lekarstwa bez recepty ?
      • portonovo Re: Palenie, poradźcie!!! 11.10.04, 17:05
        Tak, ogólny, czasami można dostać bez recepty.
    • asiulek_78 Re: Palenie, poradźcie!!! 12.10.04, 12:54
      Ja kiedys razem z mężem, poszłam na taki zabieg z polem magnetycznym, czy jakoś
      tak- wigotne ręce kładziesz na takie płytki podłączone do urządzenia i tak
      siedzisz 20 minut. Słyszałam też, że gdzieś zamiast płytek są takie kule. Nam
      to pomogło. Mąż palił 2 paczki dziennie i nie pali juz ponad 1,5 roku. Może to
      tylko placebo, a może jednak coś w tym jest? Warto spróbowac. Kosztowało wtedy
      50 zł. Informacje o tym znalazłam w przychodni i tam też te "zabiegi" się
      odbywały.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja