aquarius72
27.10.04, 08:01
W zeszłą sobotę beta była 14,61, progesteron tylko 4. Zaczęłam łykać
duphaston, potem wiekszą dawkę, ale jednocześnie od niedzieli pojawiło się
małe plamienie.
Nie miałam niestety możliwości powtórzenia bety, więc zrobiłam w poniedziałek
quick vue, który wyszedł słabszy niż ten, który robiłam w sobotę. Ogólnie
cały czas czułam się nieźle, poza tym plamieniem.
Dziś znowu zrobiłam quicka i drugiej kreski prawie w ogóle nie widać,
jednocześnie zauważyłam mocno podbarwiony na brązowo-czerwono śluz (taki, jak
mam czasem tuż przed miesiączką).
Nie mam już nadziei, że z tego coś będzie, a okresu nie dostałam jeszcze
pewnie dlatego, że łykam ten duphaston...
Idę jeszcze dziś po pracy do gina (miał mi dać receptę), więc zapytam, czy
odstawić lek i czekać na @.
No cóż - nie udało sie tym razem. Po zapłodnieniu miałam sporo pracy
fizycznej przy przeprowadzce, dzwigałam dość duże ciężary, było sporo
nerwów, miałam plamienie - może od samego początku coś poszło nie tak... Poza
tym owulacja była dość późno, bo w 21-szym dc, więc to też chyba nie za
dobrze.
Chciałam bardzo podziękować wszystkim dziewczynom, które udzieliły mi
wsparcia - z Wami jest dużo lepiej, niż miałabym sama gryźć się z tymi
problemami, jeszcze raz dziękuję...